Do góry

Czy monogamia unieszczęśliwia?

Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii mają więcej okazji, by zdradzać. Niezależność finansowa, oddalenie od rodzin, wielokulturowość. To sprzyja dyskretnemu zaspokajaniu fantazji. Czy monogamia, przyrzeczenie wierności mają zatem jeszcze sens?

Kontrowersyjną tezę wysunęła amerykańska prezenterka radiowa oraz psycholog i autorka książek o małżeństwie i rodzinie dr. Laura Schlessinger. Uważa ona, że jeśli mężczyźni zdradzają, dużą rolę odgrywa w tym małżonka.

Monogamia czyli kto winny?

- Chodzi o to, że nie skupia się na swoim mężu, na jego uczuciach i potrzebach, zarówno seksualnych, jak i emocjonalnych – tłumaczy. – Wtedy sprawia, że ten nie czuje się jak prawdziwy mężczyzna, jak jej bohater. Wówczas będzie mu łatwiej ulec czarowi innych kobiet.

Czy więc kobiety mają czuć się winne, że może w pewien sposób popchnęły swojego męża do zdrady?

38-letnia Marta, która w Londynie mieszka od 10 lat i jest w stałym związku od 15 lat, po części zgadza się z tezą. Uważa, że za zdradę mogą być odpowiedzialni oboje.

- Nie szukalibyśmy tzw. miodu, gdyby spełnienie kwitło pod naszym dachem. A często zaczynamy rozglądać się za innymi właśnie przez naszych partnerów, którzy nas nie doceniają – tłumaczy.

- Nie zaskakują niespodziankami, nie komplementują, nie przytulają i nie pieszczą. Panowie też nie mają powodów do zadowolenia, gdyż wielu z nich ma wiecznie zmęczone partnerki. One miewają częste bóle głowy, narzekają, zrzędzą, a przy tym coraz więcej wymagają – dodaje Marta.

Kobiety też zdradzają

Skoki w bok nie są bynajmniej skłonnością wyłącznie płci męskiej. Mężczyźni od zawsze mieli gorszą reputację niż kobiety. Ale okazuje się, że kobiety kłamią na temat zdrady tak samo często. Ale rzadziej zostają złapane na gorącym uczynku – w skrócie: są lepsze w utrzymywaniu tajemnicy.

Według dr. Davida Holmsa, psychologa w Manchester Metropolitan University, kobiety mają więcej romansów niż kiedykolwiek wcześniej. Jak podają najnowsze badania, zdradza około 20 proc. mężczyzn – w porównaniu z 15 proc. kobiet.

Ale te ostatnie zachowują się całkowicie inaczej, kiedy zdradzają. - Największą różnicą jest to, że kobiety są dużo lepsze w ukrywaniu swoich sekretnych romansów – tłumaczy Holmes.

Liczba kobiet decydujących się na romans znacznie zwiększyła się w ciągu ostatnich 20 lat. Głównie dlatego, że mają teraz ku temu więcej sposobności: praca poza domem, wyjazdy służbowe, niezależność finansowa.

Wszystko to sprawia, że nowoczesne kobiety mają dużo więcej możliwości, aby poznać mężczyznę i rozpocząć romans. Często skłaniają je do tego również wcześniejsze zawody miłosne, jak w przypadku niejakiej Layli Flaherty.

- Zdradziłam 11 razy – wyjawiła na łamach magazynu "Fabulous" 28-letnia Layla. Nie robiła tego jednak dlatego, że ma niepohamowany popęd seksualny czy serce z kamienia. Layla tłumaczy, że zdradzała, bo bała się być samotna.

- Po nieudanym związku przeprowadziłam się do innego miasta, aby zacząć wszystko od nowa. Ale zamiast tego czułam się bardzo samotna. Zaczęłam więc dużo imprezować i chodzić na randki. W pewnym momencie spotykałam się z 10 facetami jednocześnie – tłumaczy.

Multikulturalizm a monogamia

51-letni Stefan, który pracuje na budowie w Londynie, ma żonę i dwoje dzieci w Polsce. To nie przeszkadza mu jednak nie tylko wychwalać zalety czarnych kobiet i marzyć o nich, ale również z nimi sypiać. Najczęściej za pieniądze.

Nie martwi się tym, bo żona nigdy się nie dowie. Zapytany, czy nie czuje się winny, że ją zdradza, odpowiada, że nie, ponieważ wypełnia swoje obowiązki jako mąż i ojciec: wybudował dom, wysyła pieniądze, odwiedza rodzinę w Polsce.

Ale tutaj ciężko pracuje. Czuje się samotny, a że kocha seks, nie może bez niego żyć. Robi to dla zdrowia. Poza tym w Polsce nie ma za wiele czarnoskórych kobiet, więc tutaj korzysta.

35-letnia Anna, która jest singielką i mieszka w Londynie. Rok temu poznała Paula. Według niej jest on nieprzeciętnie przystojny – wysoki, oliwkowa cera, wielkie, brązowe oczy, zawsze elegancki, o niezwykle brzmiącym głosie.

Jak określiła go Anna – facet-lalka. Paul flirtuje z Anną od dawna, ale kiedy ona po kilku drinkach stała się bardziej bezpośrednia. Przyznał się, iż uważa ją za "stunning". Bo ma dziewczynę i jest w poważnym związku.

- Zawstydził mnie, nie chciałam się zgodzić. Głównie dlatego, że ma dziewczynę – opowiada Anna. - Tego samego dnia wieczorem napisał mi SMS-a, chciał moich zdjęć, flirtował. W końcu powiedziałam, że nie mogę tego zrobić, bo ma dziewczynę.

- Myślałam, że ze względu na jego zachowanie może zerwali. Ale nie, nie zaprzeczył, więc nadal jest w związku, co nie przeszkadza mu flirtować. A nawet gdybym na to zezwoliła, pójść ze mną do łóżka – dodaje Anna.

Londyn – egzotyczna pokusa

Londyn to skarbnica kultur, narodowości, a co za tym idzie, ludzi o niezwykle egzotycznej dla nas urodzie. Dla polskich panów ciemnoskóre kobiety o okrągłych kształtach mogą być pokusą niezwykle trudną do odparcia.

Szczególnie, że w Polsce możemy je widywać prawie wyłącznie w telewizji. Z kolei polskie kobiety nie ukrywają zauroczenia ciemnymi mężczyznami, pochodzącymi z Afryki czy Indii. Tutaj mamy to wszystko na wyciągnięcie ręki.

Czy jednak tak jest rzeczywiście? Według Marty nie każdy jest w stanie zaimponować takiej egzotycznej piękności.

- Jest wielu Polaków marzących o seksownej, zgrabnej, kusząco pięknej kobiecie z oliwkową, gładką skórą, która spełni ich oczekiwania. Mimo iż wielu z nich niewiele sobą reprezentuje. Nie mają odpowiedniego zasobu angielskich słów, by »zbajerować« panienkę – twierdzi Marta.

– Tymczasem mają śmierdzący piwem oddech, plują na chodniki, klną, są zaniedbani, niedomyci i zmęczeni pracą na budowie. A nierzadko zostawili w Polsce swoje kobiety, żony, czasem nawet dzieci – dodaje Marta

- Jednak kobiety też nie pozostają bierne – kontynuuje Marta. – Po przyjeździe do Londynu, często z ledwo »komunikatywnym« angielskim, gdy słyszą od czarującego sprzedawcy: »Good morning my love« czy »Thank you darling«, rozpływają sie jak cukierek.

- Lecą na te »czułe słówka«, po czym rozgrywają się dramaty. Bo okazuje się, że on ma żonę i dziecko. Ale wtedy jest już troszkę za późno, bo nasza bohaterka zdążyła się zadurzyć w uwielbianym sprzedawcy – podsumowuje Marta.

Krystyna Walewska-Huseynov, hipnoterapeuta i psychoterapeuta pracująca w Londynie, nie uważa jednak multikulturalizmu za dobre usprawiedliwienie zdrady.

- Czy fakt, że znajdujemy się w innym kraju: wielokulturowym, barwnym, ciekawym, fascynującym, zwalnia nas z przyrzeczeń? – pyta.

- Wszystko, co robimy, niezależnie od tego, gdzie i w jakiej sytuacji się znajdujemy, jest naszym wyborem. Opartym na wzorcu zachowań wyniesionym z domu. Ze środowiska, w którym żyliśmy, filozofii życia, którą wyznajemy. Czy zatem fakt, że akurat zdarzyło się nam żyć w Londynie, może mieć jakikolwiek wpływ na dopuszczenie się zdrady? – dopytuje.

Na rozbudzenie ciekawości – prawdopodobnie tak. Jednak czy na akcję – zadecyduje o tym wiele czynników.

- Jeśli wiemy, co jest dla nas ważne i jeśli przyjmujemy, że zdrada to oszustwo, to nic nas do zrobienia tego kroku nie sprowokuje – tłumaczy Krystyna Walewska-Huseynov.

Więcej swobody, więcej realizmu?

- Monogamia jest dosyć wymagająca, ponieważ oczekujemy od partnera zaspokajania wielu różnorodnych potrzeb – tłumaczy Krystyna Walewska-Huseynov. – Ale nie uważam, aby ograniczała potrzeby człowieka. Raczej odwrotnie – wzbogaca!

- Zapewniając poczucie bezpieczeństwa i bliskości, pozwala na podejmowanie szeroko rozumianego ryzyka na zewnątrz związku. Chodzi o doskonalenie się, poszukiwanie drogi życia, spełnianie się w rozmaitych zainteresowaniach. Świadomość oparcia w partnerze pozwala pójść dalej – dodaje.

Andrew Marshall, autor książki "How Can I Ever Trust You?" (Jak mogę ci znowu zaufać?) wierzy, że wiele czynników przemawia jednak za monogamią. Twierdzi, że nie spotkał jeszcze heteroseksualnej pary, dla której niewierność byłaby korzystna.

- Jedyna para, która próbowała tzw. »otwartego związku«, poległa z powodu zazdrości i przykrości, jaką partnerzy wyrządzili sobie nawzajem – tłumaczy. - Uważam, że jeśli ludzie włożyliby tyle samo energii, ile wkładają w zacieranie śladów i ukrywanie zdrady, w swój obecny związek i pracę nad nim – ich problemy zostałyby rozwiązane.

Komentarze 74

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#116.11.2011, 11:24

monologia wzbogaca -czuje się bogata! :)

voice
86
voice 86
#216.11.2011, 11:44

Nice one, Stefan! [rotfl]

ArekWis
6 095
ArekWis 6 095
#316.11.2011, 12:04

"Szczególnie, że w Polsce możemy je widywać prawie wyłącznie w telewizji. Z kolei polskie kobiety nie ukrywają zauroczenia ciemnymi mężczyznami, pochodzącymi z Afryki czy Indii. Tutaj mamy to wszystko na wyciągnięcie ręki."

Przyjedzta do mnie na wies zobaczycie egzotyczne pieknosci (same kuracjuszki po osiemdziesiatce)

"– Tymczasem mają śmierdzący piwem oddech, plują na chodniki, klną, są zaniedbani, niedomyci i zmęczeni pracą na budowie. A nierzadko zostawili w Polsce swoje kobiety, żony, czasem nawet dzieci – dodaje Marta"

No i jak pieknie jednym zdaniem pani skreslila moj portret. Dziekuje bardzo ze moge sie dowiedziec kim jestem od pani psycholog.

Sorry ale artykol z nikad i o niczym co dziec takie onet pisze. Prosze nie idzcie droga dziennikarska onetu.

Opium
1 996
Opium 1 996
#416.11.2011, 13:08

artykul*

vanderval
987
vanderval 987
#516.11.2011, 13:33

„Londyn to skarbnica kultur, narodowości…”

Nieprawda.
Londynowi daleko do bycia skarbnicą.
Póki co jest tylko tyglem kultur i narodowości. Oraz centrum „beznesu” i lichwiarstwa. Ale żeby to dostrzec trzeba tu najpierw parę lat pomieszkać.
Rozumiem też że po przyjeździe z Pułtuska Londyn może się podobać, ale nie należy przesadzać pani Karolino.
To trochę tak jakby do „posuniętej” w latach kurtyzany zacząć mówić per Pani Kustosz

Profil nieaktywny
AgaRomka
#616.11.2011, 13:38

Zacną kobietę poznać po tym, co robi, zacnego mężczyznę po tym, czego nie robi.

tygrys7879
876
#716.11.2011, 13:41

I co tutaj napisac ? ...
Chyba tyle ludzi tyle historii.
Poza tym mam na wyzej wymieniony temat swoje zdanie .

vanderval
987
vanderval 987
#816.11.2011, 13:44

gwiazdka77
#1 | Dziś - 11:24

"monologia wzbogaca -czuje się bogata! :)"

Różnica pomiędzy monologiem a monogamią jest odwrotnie proporcjonana do różnicy pomiędzy soleniem a pieprzeniem.
:)

vanderval
987
vanderval 987
#916.11.2011, 14:05

I jeszcze jedno pani Karolino.

Przytyki pod adresem pana Stefana, który odpłatnie wspiera głodującą Afrykę, chędożąc niewiasty które mu na palmę nie uciekną, w czasach kiedy zboczeńcy z błaznami w polskim sejmie zasiadają, jest co najmniej dziwne. Nieprawdaż?

Bardziej postępowe frakcje mogą Cię uznać za mohera z ciemnogrodu, moje dziecko.

Natomiast opowieści o oliwkowym współwłaścicielu osiołka i wielbłąda, który to w całej swojej szlachetności zachowuje wstrzemięźliwość wobec wdzięków słowiańskiej piękności, to chyba już są opowieści z Krainy Tysiąca i Jednej Nocy. Albo z Zaczarowanego Lasu!

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1016.11.2011, 14:07

vanderval
#8 | Dziś - 13:44
gwiazdka77
#1 | Dziś - 11:24

"monologia wzbogaca -czuje się bogata! :)"

Różnica pomiędzy monologiem a monogamią jest odwrotnie proporcjonana do różnicy pomiędzy soleniem a pieprzeniem.
:)
______________________________________________
wybieram pieprzenie :)

Profil nieaktywny
effi_z
#1116.11.2011, 14:14

"mężczyzna bierze sobie kochankę,
żeby pozostać z żoną,
kobieta natomiast bierze kochanka,
żeby opuścić męża "..

Éric-Emmanuel Schmitt

tak wygladaja zwiazki "monogamiczne" na wyjezdzie .. ;))

Scribe777
2 087
Scribe777 2 087
#1216.11.2011, 14:40

effi_z
#11 | Dziś - 14:14

Mysl o poszukiwaniu kogos na boku bylaby rowniez moja porazka.
Znaczyloby to ze stary szczyl ze mnie i nie dosyc ze przerasta mnie umiejetnosc znalezienia wartosciowej zony to rowniez ze nie jestem zdolny pracowac nad wspolnymi niedociagnieciami - tj.: poprawa swoich, akceptacja tych zony i dialog nad kompromisami.

WILDKATncm
64 001
WILDKATncm 64 001
#1316.11.2011, 15:33

@9
(...) w czasach kiedy zboczeńcy z błaznami w polskim sejmie zasiadają (...)

teraz Pisu się czepiasz? pozmieniało ci się?

Profil nieaktywny
effi_z
#1416.11.2011, 15:55

Scribe777
#12 | Dziś - 14:40

Ja jestem monogamistka , wiec mnie cytat Schmitta nie dotyczy :)
ja go tylko przepisalam , bo pasuje do wielu "stalych" zwiazkow ..

Profil nieaktywny
AgaRomka
#1516.11.2011, 16:07

my swoje a życie swoje;

między ustami a brzegiem pucharu wiele się może wydarzyć.

Profil nieaktywny
effi_z
#1616.11.2011, 16:10

zycie samo pisze sobie scenariusz , i nie zawsze mamy na to wplyw ... :)

krystian.kania
21
#1716.11.2011, 16:21
Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1816.11.2011, 16:28

"... ale dla mnie monogamia nudna jest do wyrzygania... "
T-Raperzy Znad Wisły :)

Profil nieaktywny
AgaRomka
#1916.11.2011, 17:13

Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem w dziurawych skarpetkach.

WILDKATncm
64 001
WILDKATncm 64 001
#2016.11.2011, 17:19

jaka księżniczka, taki rycerzyk

Profil nieaktywny
AgaRomka
#2116.11.2011, 17:26

każdy kochanek staje się w końcu nudziarzem.

WILDKATncm
64 001
WILDKATncm 64 001
#2216.11.2011, 17:29

ilu kochanków miałaś, Aga?

Profil nieaktywny
AgaRomka
#2316.11.2011, 17:37

#22
a to dobre; heheh
kochanka jeszcze nie miałem ale moge o tym pomyslec jezeli jestes zainteresowany

Profil nieaktywny
AgaRomka
#2416.11.2011, 17:38

- wszystkiemu mogę się oprzeć z wyjątkiem pokusy

owmorde
25
owmorde 25
#2516.11.2011, 17:39

W polsce bułkę przez bibułkę a tu róbta co chceta.....

owmorde
25
owmorde 25
#2616.11.2011, 17:41

Bo w du...ch się poprzewracało jak tylko dotkneli pierwszy raz płyty lotniska w edim.........

WILDKATncm
64 001
WILDKATncm 64 001
#2716.11.2011, 17:41

skoro nie miałaś kochanka, to skąd tak daleko idące wnioski?
dzięki za propozycję, nie skorzystam.

Profil nieaktywny
AgaRomka
#2816.11.2011, 17:44

#22 #27
widze ze nie rozumiesz-zapraszam na moj profil zatem

Profil nieaktywny
AgaRomka
#2916.11.2011, 17:47

#26 owmorde

etykieta wymaga od nas, abyśmy podziwiali rodzaj ludzki.

chabrowa
6 088
chabrowa 6 088
#3016.11.2011, 18:14

przepraszam ale wg mnie ten artykuł jest z dupy i o niczym

Profil nieaktywny
AgaRomka
#3116.11.2011, 18:32

amen

starożytni historycy dali nam wspaniałą literaturę w postaci faktów; współcześni pisarze prezentują nam nudne fakty pod maską literatury.
Oscar Wilde.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#3216.11.2011, 18:58

AgaRomka
No bo Ty oszukujesz :P

Profil nieaktywny
AgaRomka
#3316.11.2011, 19:12

jakto-

Profil nieaktywny
AgaRomka
#3416.11.2011, 19:14

w moim profilu jestem jak ten manczyzna

Pulkownik
Aberdeen
7 808 62
Pulkownik Aberdeen 7 808 62
#3516.11.2011, 19:56

a tak na powaznie to ja bym takom co zdradza to zaszczelil normalnie

vanderval
987
vanderval 987
#3616.11.2011, 20:18

Zastrzelił czy zaszczekał?

Pulkownik
Aberdeen
7 808 62
Pulkownik Aberdeen 7 808 62
#3716.11.2011, 20:31

zagrys na smierc

swingerek
850
swingerek 850
#3816.11.2011, 21:14

Ja swego czasu żyłem z dwiema kobietami razem.Nie było mowy o żadnej zdradzie.Ale stwierdziłem że nie jest to zdrowy układ dla faceta takiego jak ja,bo jak zaczynały się miedzy sobą kłócić zaczynało dla mnie brakować miejsca w domu.Więc sprawiedliwie kopnąłem obie w d....pę.Teraz jestem sam i tak mi dobrze.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#3916.11.2011, 21:17

swingerek
Jakis Ty pazerny ,albo dwie ,albo zadna :P

Missparker
46
#4016.11.2011, 22:07

Panowie Polacy- nie motywuje dotyczący większości z Was fragment o zaniedbaniu i piwnym odorze? Znowu z Was drą - przypomnę że ostatnio robił to doskonale kabaret niemiecki. I tak to wygląda- jedzie taki biedak do Anglii, żona kobieta narzeczona ostatni grosz da na drogę. A kawaler ledwo z lotniska wyskoczy i już mu tylko machanie dolną częścią ciała w głowie. Zero klasy, zero języka ale dól spodni fika. Po co Wam to? To takie fascynujące budzić się rano nie wiadomo gdzie i z kim i kombinować jak wyjść z łózka? Zdrada jest głupia i zabiera energię i siły!

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#4116.11.2011, 23:22

Missparker poznamy sie ? ja prawdziwy gentelmen

ArekWis
6 095
ArekWis 6 095
#4217.11.2011, 06:23

Missparker
#40 | Wczoraj - 22:07
Panowie Polacy- nie motywuje dotyczący większości z Was fragment o zaniedbaniu i piwnym odorze? Znowu z Was drą - przypomnę że ostatnio robił to doskonale kabaret niemiecki. I tak to wygląda- jedzie taki biedak do Anglii, żona kobieta narzeczona ostatni grosz da na drogę. A kawaler ledwo z lotniska wyskoczy i już mu tylko machanie dolną częścią ciała w głowie. Zero klasy, zero języka ale dól spodni fika. Po co Wam to? To takie fascynujące budzić się rano nie wiadomo gdzie i z kim i kombinować jak wyjść z łózka? Zdrada jest głupia i zabiera energię i siły!

O nastepna pani psycholog sie znalazla i juz wszystko o mnie wie i skreslila moj pelny portret psychologiczny. Tak sobie wybrozasz polakow w UK bo tylko takich widac, tacy sie odrozniaja. A pomysl ile razy obrocilas sie za facetem przystojnym w dobrze skrojonym garnierze, z idealnie wypastowanymi butami i nawet moze nie wiedzialas ze to polak. Please takie generalizowanie jest z dupy wziete.

ArekWis
6 095
ArekWis 6 095
#4317.11.2011, 07:11

To tak jakby o kobietach powiedziec ze cale dnie w szlafroku i zbolem glowy 367 dni w roku i wez tu nie zdradzaj. Generalizowanie jest do niczego, jest tysiac powodow do zdrad i tylez samo historii.

Profil nieaktywny
AgaRomka
#4417.11.2011, 08:30

wole nie ryzykowac ze skokami na bok bo jeszcze trafie na czerwonego "Czerwonego Kapturka."
i skoncze jak wilk w tej bajce;

POSLUCHAJCE TEGO;

Wilk spotkał w lesie Czerwonego Kapturka.
- Zjem cię - mówi.
- Wilku, zanim mnie zjesz, pokochaj mnie trochę - prosi Czerwony Kapturek.
Tak też się stało. Wilk zabiera się do zjedzenia Czerwonego Kapturka.
- Wilku, było tak dobrze! Pokochaj mnie jeszcze raz!
Wilk ponownie spełnia jej prośbę, jeszcze raz i kilka razy. Na drugi dzień nad grobem wilka niedźwiedź wygłasza mowę pożegnalną:
- Odszedł nasz drogi brat... A niech mi tu ktoś jeszcze raz wpuści te kur** do lasu!

Pulkownik
Aberdeen
7 808 62
Pulkownik Aberdeen 7 808 62
#4517.11.2011, 19:09

ten kapturek to nimfomanka jakas
w obliczu smierci mysli o bzykaniu...

Profil nieaktywny
effi_z
#4617.11.2011, 19:42

a ty Pulkownik nie myslalbys o bzykaniu ? ;))

swingerek
850
swingerek 850
#4717.11.2011, 20:55

a do mnie dzisiaj znuuufffff napisały chętne i samotne panie z polish dating.

Missparker
46
#4817.11.2011, 20:58

Arku niestety mężczyźni o których pisałam są opiniotwórczy w kwestii postrzegania Polaków za granicą. Wiem, że są też tacy zadbani, pachnący i kulturalni, ale w mniejszości gdyż wszędzie rzucają się te negatywy. Nie generalizuję, nie o to mi chodzi żeby sobie pogadać o niczym. Nie jestem psychologiem;-) Pracuję z dziećmi, osobami dorosłymi z głębokimi upośledzeniami. Natomiast jestem wyczulona na prostackie zachowania, zaczepki bo tego i tutaj w Polsce nie brakuje. Faceci przeważnie myślą, że są Zeusami a tak nie jest. Niestety mam to nieszczęście, że nie ginę w tłumie i naprawdę wiem o czym piszę. Pozdrawiam

Missparker
46
#4917.11.2011, 21:47

Italianovero, ;-) wiesz jeśli lubisz Klimta, potrafisz zrobić rewelacyjne sushi i kawę o idealnej proporcji a do tego jesteś facetem na poziomie to właśnie się poznajemy;-) Tylko nie wiem czy mój mąż Cię polubi;-) A poważnie to co napisałam o Polakach za granicą nie ma na celu ironizowania i złośliwego kąsania tylko mi samej byłoby miło gdyby kobiety zza granicy szalały za Polakami a nie krzywiły się w większości na hasło Poland. Gdybyś zaczął robić badania to szybko byś spostrzegł, że te wyśnione przez Polaków dostają gęsiej skórki na widok tych naszych Zeusów z Petro budowy;-) A szkoda..... b

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#5017.11.2011, 21:48

Jasne, jak nie zmywak, to budowa - widać, że z Polski piszesz :)

Profil nieaktywny
AgaRomka
#5117.11.2011, 21:55

#49

puste beczki wydają najgłośniejsze dźwięki.

Missparker
46
#5217.11.2011, 22:01

Spider, nieważne skąd ważne co;-) A Ty sieci nie robisz? Może jakaś Mucha wpadnie i kolacyjka będzie;-)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#5317.11.2011, 22:07

Nie mam czasu, zaraz zmiana na zmywaku startuje.

Profil nieaktywny
AgaRomka
#5417.11.2011, 22:07

Missparker
#52

Na szczescie nie jestes spiderka bo pewnie bys go zjadla zanim by cie dopadl tak to juz jest z babska strona spidera.
Ale kojarzysz mnie sie z wezem i to z jadem smietelnym, brrrr

Missparker
46
#5517.11.2011, 22:23

AgaRomka hehe przesssssadzasz;-)

Missparker
46
#5617.11.2011, 22:24

Spider to szybko musisz pracować tyloma kończynami! Miłej pracy;-)

Profil nieaktywny
AgaRomka
#5717.11.2011, 22:27

#55
wiele prawd najlepiej można wyrazić żartem.

Missparker
46
#5817.11.2011, 22:29

Filozof, wow podziwiam mnie nie starczyłoby cierpliwości;-) Z prawdą jest trochę jak z pięknem- rzecz względna;-)

Profil nieaktywny
AgaRomka
#5917.11.2011, 22:52

dziekuje
pochlebstwo jest jak woda kolońska, należy je wąchać, a nie łykać.

Missparker
46
#6017.11.2011, 22:57

Nie bądź taki oszczędny wodą kolońską należy się popryskać delikatnie, żeby innym też dać przyjemność;-)

Profil nieaktywny
AgaRomka
#6117.11.2011, 23:07

w takim razie znowu dziekuje ; i dodam ze w dobrym towarzystwie wszyscy mają dokładnie takie same opinie.

Pulkownik
Aberdeen
7 808 62
Pulkownik Aberdeen 7 808 62
#6217.11.2011, 23:10

#46

w takiej chwili raczej nie

Missparker
46
#6317.11.2011, 23:14

;-)Pozdrawiam, na mnie już czas;-) Bo mi kareta zniknie i suknia z mgły;-)

wje_wjura_kociu
28 678 17
wje_wjura_kociu 28 678 17
#6418.11.2011, 01:18

swingerek
#47 | Wczoraj - 20:55
a do mnie dzisiaj znuuufffff napisały chętne i samotne panie z polish dating.

erotoman gawedziarz znow musial sie pochwalic. :|

ArekWis
6 095
ArekWis 6 095
#6518.11.2011, 06:11

Jedno jest pewne rycerzy z bajki juz nie ma, ale ksiezniczki do ratowania wyginely wraz z nimi.

chabrowa
6 088
chabrowa 6 088
#6618.11.2011, 19:46

myślę że nawet takich nie było bo życie to nie bajka

Missparker
46
#6718.11.2011, 20:55

Co do księżniczek to nie wiem, ale faceci którzy mają w sobie coś z rycerza bywają, tyle że to coś nacechowane raczej negatywnie jest;-)

Pulkownik
Aberdeen
7 808 62
Pulkownik Aberdeen 7 808 62
#6818.11.2011, 21:12

masz na mysli zakuty leb?
to jest cos z rycerza
:)

Missparker
46
#6918.11.2011, 21:22

Pulkowniku Ciebie to z pewnością nie dotyczy- BINGO!

Pulkownik
Aberdeen
7 808 62
Pulkownik Aberdeen 7 808 62
#7018.11.2011, 21:41

w dzisiejszych czasach, niestety, cechy charakteru ktore kiedys kojarzono z rycerskoscia, nazywa sie (szczegolnie przez ludzi mlodych) frajerstwem...

Missparker
46
#7118.11.2011, 21:47

Ech no takie życie- popatrzcie na to: http://www.youtube.com/watch?v=hjjf...

Missparker
46
#7218.11.2011, 22:02
Profil nieaktywny
Konto usunięte
#7319.11.2011, 19:48

żadnych mężów nie chcę mieć!

dorann74
14 011 343
dorann74 14 011 343
#7415.12.2011, 23:51

sa takie co leca na jakosc, a nie na ilosc.:)
Nie wyobrazam sobie dzielenia swej intymnosci z pierwszym lepszym, tak monogamia jest super, byle z odpowiednim facetem.
To jakas chora moda na kupczenie dupskiem jak na targu warzywnym. Ale kazdy ma swoje zycie i prawo wyboru.