Do góry

Jak wygląda rekrutacja pracowników przed Brexitem? (wywiad)

Rekruter opowiada na podstawie własnych doświadczeń, o tym jaki jest wizerunek pracownika w oczach brytyjskich pracodawców i jak zmienia się sytuacja na rynku pracy tuż przed Brexitem.

Joanna Durlik: Od wielu lat rekrutuje Pan osoby do pracy w przemyśle - jak wizerunek polskiego pracownika zmienił się na przestrzeni lat wśród brytyjskich pracodawców?

Michał Kasprzyk: Polscy pracownicy od zawsze byli postrzegani jako pracowici, punktualni i rzetelni w stosunku do pracodawcy. Jedyną przeszkodą w ich zatrudnieniu jest brak znajomości angielskiego. Spotykamy się z tym problemem nie tylko u nowo przyjezdnych, ale też u osób, które są w Wielkiej Brytanii ponad 10 lat.

Jak Pan sądzi, z czego wynika brak znajomości języka po wielu latach na Wyspach?

W większości są to ludzie, który pracowali przez wiele lat w fabryce z rodakami i nie potrzebowali posługiwać się językiem angielskim w swoim otoczeniu. Czasami to konsekwencja wieloletniego lenistwa i wysługiwaniem się Biurami Pomocy do załatwienia wszystkich urzędowych spraw. Przez to nie jesteśmy w stanie zaproponować takiej osobie pracy na lepszym stanowisku mimo posiadanych kwalifikacji. Dla brytyjskiego pracodawcy pracownik, który nie mówi po angielsku to duży problem. Szczególnie podczas pracy na produkcji. Może niedokładnie zrozumieć instrukcje i polecenia, co szczególnie podczas pracy z maszynami może zagrażać jego zdrowiu i życiu.

Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej już za niecałe dwa miesiące, jak Brexit wpływa na rekrutacje pracowników?

Sytuacja w naszej branży jest ciężka, ale to nie jest jedyny sektor, który już odczuł wpływ Brexitu. Siostrzane firmy robią zapasy produktów wymaganych do kontynuacji produkcji, a my obserwujemy wzrost zapotrzebowania na pracowników i niemal absolutny brak rąk chętnych do pracy. Czasami poszukujący to Brytyjczycy, którzy zostali zmuszeni do znalezienia zatrudnienia przez tutejsze Biuro Pracy.

Jeśli mają Państwo ograniczony wybór podczas rekrutacji, to na stanowiska trafiają osoby mniej kompetentne do wykonywania danej pracy? Czy cierpi na tym też jakość usług, które te osoby wykonują?

Regularnie szukamy osób na te same stanowiska. Wynika to z tego, że wiele osób rezygnuje lub zostaje zwolnione na okresie próbnym. Jeśli osoba zostaje zmuszona przez Biuro Pracy do podjęcia pracy, to nie będzie jej wykonywać z pasją. Takie osoby nudzą się miejscem zatrudnienia. Wracając do Pani pytania, jakość wykonywanej przez takie osoby pracy najczęściej jest niska, ponieważ nie pracują one tak dokładnie jak wykwalifikowani pracownicy.

Czy zaobserwował Pan, że ilość Polaków poszukujących pracy zmniejszyła się na przestrzeni ostatnich miesięcy?

Nadal przychodzą do agencji ludzie, którzy nigdy nie pracowali w Wielkiej Brytanii, ale najczęściej są to Polacy, którzy dopiero zaczynają swoją karierę zawodową lub przyjechali na Wyspy z Niemiec, czy Francji. Wykwalifikowani pracownicy, którzy przyjeżdżają bezpośrednio z Polski na Wyspy, to osoby, które nie mówią po angielsku albo znają tylko jego podstawy. Inne agencje, które oferują pracę tymczasową, są zmuszone złagodzić proces rekrutacji, aby znaleźć pracowników.


Michał Kasprzyk pracuje od ponad roku w agencji Connect Appointment jako Recruitment Consultant. Jego agencja rekrutuje pracowników do pracy w przemyśle.


Komentarze 20

Harpagon
761
Harpagon 761
#106.02.2019, 17:13

Kurde a ja jak wejde na CV library to potem przez tygodnie do mnie wydzwaniają czy nie szukam praczy, czy moze jestem zainteresowany.. i nie to nie sa oferty pracy do fiszerni za minimum wage...

na_pewno
30
#206.02.2019, 18:14

Pewnie do ciebie dzwonia caly dzien i po nocach czy nie chcesz na kierownika bo dobrzy pracownicy juz wyjechali i nie ma kto robic tak ?

harrier
7 639
harrier 7 639
#306.02.2019, 18:22

1

'czy nie szukam praczy'

Protestuje w imieniu praczek.

Profil nieaktywny
Hooligan
#406.02.2019, 18:23

Cały materiał generalnie tylko o braku znajomości języka angielskiego wśród pracowników i kandydatów.

#506.02.2019, 18:49

<iframe width="560" height="315" src="

; frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen>

tomaszwszkocji
353
#706.02.2019, 19:01

Pełna nazwa szop pracz,ale czemu dzwonią i pytają czy nie szuka,dziwne.

kijevna
16 286
kijevna 16 286
#806.02.2019, 19:48

Bo on pierze brudne pieniądze, to dzwonią, bo każdy by chciał poprac, co nie?;)

damian18
52
#906.02.2019, 21:48

Niech zrobia jeszcze testy na drugi I alkohol dla tych z biura pracy

Someone78
383
Someone78 383
#1007.02.2019, 13:33

@9

bardziej barwne bylyby wyniki testow pracujacych na tasmach i magazynach...

Sokole
4 363
Sokole 4 363
#1308.02.2019, 00:23

#9 znam pare osob, obecnych i bylych pracownikow Job Centre, pija i cpaja po pracy, nie w trakcie.

#1509.02.2019, 23:03

"

; frameborder="0"

Viola24
6
#1711.02.2019, 20:47

„Michał Kasprzyk pracuje od ponad roku w agencji Connect Appoint„

„Joanna Durlik: Od wielu lat rekrutuje Pan osoby do pracy w przemyśle”

To w końcu od wielu lat czy od roku.... najpierw czytamy, a następnie wrzucamy do sieci artykuły. Porażka

kijevna
16 286
kijevna 16 286
#1811.02.2019, 20:48

Od roku pracuje w tej akurat agencji, a rekrutuje (w innych firmach) od wielu lat, nie dziękuj.

tomaszwszkocji
353
#1911.02.2019, 20:55

Poza tym od 'ponad' roku mozna interpretowac jak od wielu lat :)

awojtas39
285
awojtas39 285
#2031.03.2019, 08:04

Koniec masowych wyjazdów do pracy do UK