Do góry

Jakuba Sobieskiego wycieczka do Anglii

Podróże w wieku XVII miały charakter turystyczno - naukowy oraz informacyjno - polityczny. Miały nauczyć oraz "dać obycie". Podejmowali je wówczas prawie wszyscy młodzi magnaci. Peregrynacje, jak je nazywano, to było okno na świat. Wprowadzały one przybyszów z Rzeczpospolitej w kontakty intelektualne z przedstawicielami myśli europejskiej oraz dawały możliwość zapoznania się z osiągnięciami kultury Europy Zachodniej. Co było równie ważne, młodzież magnacka poznawała osobiście wielu dostojników, co później w okresie piastowania w kraju urzędów senatorskich było niezmiernie przydatne.

Jakub Sobieski

Jakub Sobieski (1590-1646), polski magnat (ojciec Jana III Sobieskiego) będąc na studiach we Francji, w 1609 roku odbył wycieczkę do Anglii. Magnat prowadził diariusz podróży; notował w nim na bieżąco wydarzenia, opisy zwiedzanych miejsc i wrażenia. Jego pobyt w Anglii przypadł na okres rzadko spotykanego w tamtym państwie spokoju.

Sobieski okazał się być nieźle zorientowany w stosunkach na dworze Jakuba Stuarta (1603-1625). Szlachtę angielską Sobieski charakteryzował jako niespokojną, skłonną do spisków, rebelii, pyszną i obłudną. Podczas pobytu w Anglii odezwały się republikańskie skłonności polskiego szlachcica. Sobieski wypowiada się z uznaniem o powadze i pozycji angielskiego parlamentu, na który muszą się oglądać królowie angielscy.

Polski magnat nie wyraża się natomiast z uznaniem o poprzedniej angielskiej władczyni - Elżbiecie I (1558-1603). Była ona według niego zawziętą prześladowczynią katolików we własnym kraju oraz przeciwniczką papiestwa. Pobyt w Anglii był zbyt krótki, aby dokonać dokładnych spostrzeżeń.

Anglia to kraj dla Sobieskiego heretycki ze względu na wyznawaną tam religię. Zwiedzając Canterbury, a w nim kościół św. Tomasza, boleje nad upadkiem wyznania katolickiego w Anglii. Wielkie wrażenie zrobiło na nim Westminster, miejsce koronacji królów Anglii.

Król Anglii Jakub I Stuart jest dla niego heretykiem, bo zwalcza katolików, choć na jego korzyść może świadczyć przywiązanie do obrazów świętych. Sam Sobieski podkreśla, że widział w komnatach królewskich malunki Najświętszej Marii Panny i św. Jana Chrzciciela. Dalej wspomina, że król napisał traktat o wychowaniu księcia, w którym występuje przeciw katolicyzmowi.

Sobieski podkreśla zamiłowanie króla do dzieł teologicznych. Pogląd magnata jest zgodny ze stosunkiem katolickiej szlachty Rzeczpospolitej, która patrzyła na Anglię dosyć krytycznie. Było to spowodowane panującymi tam stosunkami - Anglia była poostrzegana jako kraj ucisku religijnego.

Ówcześnie praktyki katolickie zachowały się w Anglii jedynie podczas mszy odprawianych dla posłów katolickich. Odbywały się one w zamkniętych pomieszczeniach.

Co ciekawe - polski szlachcic wypowiada się kąśliwie o katedrze świętego Pawła podkreślając, że kręcą się wokół niej kupujący i sprzedający. Jest to oczywista aluzja do wydarzeń z ewangelii dotyczących handlarzy przed świątynia jerozolimską.

Król Jakub I

Jakub Sobieski miał możliwość poznania króla angielskiego Jakuba I Stuarta. Porównuje go do jego poprzedniczki Elżbiety I:

"Królował natenczas Jakub, który był pierwej królem szkockim, pan dobrotliwy. I zdał się po onej królowej angielskiej Elżbiecie białogłowie złej i pysznej, okrutnej, chytrej i przewrotnej, panem dosyć łaskawym, ludzkim i szczerym."

Król Jakub I

O ile była to negatywna ocena rządów królowej Elżbiety, to opis Jakuba I Stuarta stał się na tym tle bardzo pozytywny. Autor na zasadzie kontrastu, dobierał do każdej cechy pozytywnej obecnie panującego cechę negatywną poprzedniczki, a tym samym ukazał króla jako dobrego władcę.

Można by się zastanawiać nad sensem formułowania takich pochwał pod adresem Jakuba I, zwłaszcza w kontekście tego, co chwilę później pisał Sobieski: "Jad w nim heretycki był, który przeciw katolikom wywierał". Może takim zalążkiem sympatii były dobre stosunki z ówcześnie panującym królem Polski Zygmuntem III, o czym peregrynant wspomniał w słowach: "Był jednych lat z królem JM panem naszym Zygmuntem III. I mieli obaj przez wszytek wiek do siebie dobre serce i bardzo dobrą, i przyjazną z sobą korespondencyją".

Możliwe też jest że na pozytywny stosunek Sobieskiego do Jakuba I wpłynął również fakt planów zaślubin królewicza Władysława IV Wazy z córką Jakuba, Elżbietą Stuart. Elżbieta została opisana jako osoba znającą wiele języków (włoski, francuski i łacinę). Jednak jak wiadomo do ślubu nie doszło.

Jakub Sobieski w swoim opisie dworu angielskiego przedstawił czytelnikowi dzieci króla. Dowiadujemy się tam o synach Jakuba I: Henryku, Karolu, a także o jednej z córek Elżbiecie. Polski szlachcic przekazał nam również istotną informację, że Jakub I miał w tamtym czasie "troje dzieci żywych", co daje do zrozumienia, że posiadał on więcej potomków. Historycy potwierdzili później, że Jakub I posiadał dziewięcioro dzieci, z czego sześcioro zmarło nie dożywszy nawet trzech lat.

Z kolei, gdy Sobieski wspominał o żonie Jakuba I Stuarta, Annie, podaje jej pochodzenie: "z królewny duńskiej, małżonki swej". W istocie dużą rolę spełniało powinowactwo pomiędzy rodzinami królewskimi, toteż Sobieski starał się informować czytelnika o istnieniu takich powiązań.

O pierwszoplanowej pozycji faworytów królewskich w Anglii może świadczyć fakt, że są oni wymieniani w diariuszu już w początkowych zdaniach opisujących władzę królewską. Sobieski wylicza najbliższych doradców Jakuba I zaraz po najbliższej rodzinie. Pierwszym z wymienionych faworytów jest George Villiers ks. Buckingham, o którym stwierdził autor, że był on "w największym kochaniu" u króla. Polski szlachcic był świadomy roli, jaką miał faworyt królewski i jakim się cieszył zaufaniem, jednak prawdopodobnie nie miał aż tyle informacji o sposobie sprawowania rządów i podejmowania decyzji, aby dokonać w miarę rzetelnej oceny. Z tego też powodu opis księcia Buckingham jest dosyć lakoniczny, poprzestaje na zaledwie kilku wersach swojego diariusza.

Podobnie scharakteryzowany został inny bliski doradca. Był nim Charles Stuart, earl of Lennox, Szkot. Fakt posiadania przez niego pochodzenia szkockiego ("któremu... ufał... jako swojemu Szotowi") był dla Sobieskiego rzeczą istotną, a sposób konstrukcji zdania wskazywałby, że tym autor tłumaczy tak ważną pozycję tego faworyta.

Teatr

Na przełomie wieków XVI i XVII w Anglii wystąpił gwałtowny rozwój teatru. Już na początku XVI wieku istniało kilka zawodowych trup teatralnych wypierających stopniowo grupy amatorów. Zmianom ulegały także miejsca, gdzie wystawiano sztuki. O ile początkowo przestawienia odbywały się w kościołach, kolegiach prawniczych, oberżach a nawet na wolnym powietrzu, to pod koniec XVI wieku było już zbudowanych kilka budynków teatralnych z jednym z najsłynniejszych The Globe (powstały w 1599) na czele.

Elżbieta I

Sobieski pisał o teatrze w Londynie: "teatra na komedyje, w których się ten naród kocha", czym wskazywał na niewątpliwą rolę społeczną teatru angielskiego. Swoistym potwierdzeniem istotności tej formy sztuki dla władcy było istnienie Urzędu Rozrywek, którego rolą była cenzura sztuk teatralnych. Cenzorzy mieli za zadanie nie dopuścić do jakichkolwiek przejawów sprzeciwu w stosunku do władzy. Istnienie aparatu kontroli nie oznaczało jednakże dyskryminacji, było wręcz przeciwnie.

Elżbieta I uznając pozytywną rolę kultury w rozwoju społeczeństwa, wspierała przejawy życia artystycznego. Epoka rozwoju kulturalnego zaowocowała w teatrze między innymi twórczością Williama Szekspira.

Peregrynacja Sobieskiego uznawana jest za początek polskiej literatury faktu. Zwraca uwagę trafność spostrzeżeń oraz jego zamiar dostarczenia czytelnikowi możliwie przejrzystego, fachowego i użytecznego przewodnika po Europie Zachodniej. Sobieski zwiedził całą Europę zachodnią. Był ciekawy świata, szukał kontaktów z ciekawymi ludźmi. Interesował się zabytkami, historią zwiedzanych krajów, ich ustrojem, kulturą i obyczajami. Kierowany ciekawością i snobizmem wszędzie chciał być i wszystko wiedzieć. Jako turysta zbierał przede wszystkim ogólne dane i ciekawostki. Uderzała go egzotyka i odmienność obyczajowa. Pomimo młodego wieku (19 lat) czuł się obywatelem Rzeczpospolitej i Europejczykiem jednocześnie.

Bibliografia
Jakub Sobieski, Peregrynacja po Europie (1607-1613). Droga do Baden (1638), oprac. J. Długosz, Wrocław 1991.
Szumska U., Anglia a Polska w okresie humanizmu i reformacji (związki kulturalne), Lwów 1938.

Prawa autorskie do zamieszczonych w artykule obrazów wygasły.

Więcej do poczytania, pooglądania i posłuchania na www.GazetaE.com
Gazeta Elektroniczna - dostępna w Internecie

Komentarze 10

Profil nieaktywny
danzig
#113.02.2013, 09:07

No to zaraz tata Sobieski bedzie mial pojechane od tutejszych wojujacych sataneistow.....

mantaj1961
63 276
mantaj1961 63 276
#213.02.2013, 09:26

durny jestes danzig, oj durny...

BD.K
20 505 1
BD.K 20 505 1
#313.02.2013, 09:29

wieksze klapy na slepiach niz kon Sobieskiego

Profil nieaktywny
danzig
#413.02.2013, 09:31

#2 juz sie zbierales a tu cie "proroctwo" ubieglo?:p

mantaj1961
63 276
mantaj1961 63 276
#513.02.2013, 09:31

oj, durny...

Profil nieaktywny
danzig
#613.02.2013, 09:33

tak, tak, durny....

Profil nieaktywny
danzig
#713.02.2013, 09:56

ale juz po zdjeciach mozna zauwazyc analogie do dzisiejszych czasow,mianowicie nasi kochali zyc ponad stan , rozpasanie widac golym okiem a z kolei angole juz wtedy woleli chodzili w sukienkach jak ciotki klotki.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#813.02.2013, 20:13

Fajny artykul. Faktycznie przesladowania katolikow przybraly najwieksze rozmiary w Polnocnych Niemczech i wlasnie w Anglii. Do dzisiaj katolicy nie moga byc koronowani na krolow Anglii.
Jednym z najbardziej znanych podroznikow jest Marco Polo, ktory wyprawil sie na daleki wschod. Niewile osob zna jednak postac Benedykta Polaka i jego wyprawe na dwor Chana.

Profil nieaktywny
danzig
#913.02.2013, 20:35

#8 a tu rowniez odnosnie "spuscizny" Polakow na zachodzie
http://fakty.interia.pl/swiat/news/...

squit
3 059
squit 3 059
#1014.02.2013, 06:19

#8|

Całkiem niedawno Królowa Elżbieta ,zmieniła ten prehistoryczny przepis. I od dwóch czy trzech miesięcy można koronować katolika na Króla :)