Do góry

Mają odbiornik TV, by dbać o chorego syna. Grozi im kara za brak TV Licence

Nawet £1000 grzywny grozi parze Polaków z Newport, oskarżonej przez kontrolerów TV Licence o niepłacenie abonamentu brytyjskiej telewizji. Jak jednak twierdzi para, w ich domu nikt telewizji nie ogląda, a domowy odbiornik telewizyjny służy jedynie opiece nad niepełnosprawnym synem. Polacy dodają, że kary nie zapłacą, bo są w „opłakanej sytuacji finansowej”.

Kontrola w progu domu

Pan Andrzej i pani Tekla mieszkają na przedmieściach Newport wraz z niepełnosprawnym synem, cierpiącym na porażenie mózgowe. Do pracy chodzi jedynie Andrzej. Pracuje jako elektryk. Zarabia £400 tygodniowo, utrzymuje żonę i dwóch synów. Pani Tekla nie mówi po angielsku i nie pracuje. Całodobowo zajmuje się w domu chorym 23-letnim Mateuszem. Właśnie dlatego, gdy w kwietniu 2017 roku do domu Polaków zawitali kontrolerzy TV Licence, to ona otworzyła im drzwi.

Jak twierdzi, nie wpuściła nikogo do domu. Kontrolerzy w progu zadawali jej serię w większości niezrozumiałych pytań, m.in. o to, czy w domu znajduje się odbiornik telewizyjny. Pani Tekla potwierdziła, gdyż w domowej kuchni faktycznie znajduje się czarnobiały odbiornik, podłączony do kamery w pokoju jej syna. Gdy szykuje obiad, pani Tekla spogląda w odniornik, by natychmiast zareagować w razie ataku epilepsji u syna. Pod koniec wizyty kontroler wręczył jej do podpisania formularz. Pani Tekla sądziła, że jest to potwierdzenie, że wizyta się odbyła. Niestety, okazało się, że było to przyznanie się do winy: oglądania telewizji bez opłacania abonamentu.

Odbiornik w kuchni Andrzeja i Tekli podłączony jest do kamery w sypialni syna

Brytyjskie przepisy

W UK każdy, kto ogląda telewizję, powinnien opłacać roczny abonament telewizyjny. W przypadku odbiorników kolorowych, opłata wynosi £147, a czarnobiałych – £49.50. Opłatę należy uiszczać niezależnie od tego, czy oglądamy polskie czy angielskie programy telewizyjne. Od września 2016 roku płacić trzeba także jeśli korzysta się z internetowej usługi BBC iPlayer.

Jeśli nie oglądamy w domu telewizji ani programów z BBC iPlayer, a odbiornik telewizyjny nie jest podłączony do anteny (lub satelity), możemy nie opłacać abonamentu. Ryzykujemy wtedy jednak, że kontrolerzy TV Licence będą wysyłać nam ponaglenia do zapłaty, zapytania o preferencje programowe oraz listy z zapytaniem, dlaczego nie płacimy TV Licence. W domu może również pojawić się kontrola, która będzie próbować ustalić, czy w domostwie faktycznie nie ogląda się telewizji. Teoretycznie nie mamy jednak obowiązku z nimi rozmawiać.

Jak zachować się w czasie kontroli

Kontrolerzy TV Licence nie mają automatycznego prawa wstępu do dowolnej nieruchomości. Radzimy więc osobom legalnie niepłacącym abonamentu, by od razu w progu spytać, kim są osoby w drzwiach i zamknąc drzwi przed kontrolerami TV Licence. Osoby, które legalnie nie płacą abonamentu, nie mają żadnych prawnych zobowiązań wobec kontrolerów

– radzą autorzy niezależnego bloga o TV Licensing, gdzie przystępnie wyjaśnione są obowiązujące w kraju przepisy i sporne sprawy o grzywny dla TV Licence, które trafiły do sądu. Autorzy blogu dodają:

Nie popełniajcie błędu i nie wdawajcie się z kontrolerem (lub inną niezidentyfikowaną osobą) w pogadankę w progu. Kontrolerzy dostają prowizję za sprzedaż nowych abonamentów. (…) Zdarza się przekręcenie słów, które padły podczas rozmowy.

Pani Tekla popełniła więc błąd, próbując z uprzejmości odpowiadać na niezrozumiałe dla siebie pytania kontrolerów, m.in. o to, czy zna różne programy telewizyjne brytyjskiej telewizji.

Przy okazji kontroli TV Licence warto też pamiętać, że sama obecność odbiornika telewizyjnego w domu nie oznacza konieczności uiszczania abonamentu, a kontrolerzy nie mają prawa wejść do środka, chyba że mają ze sobą nakaz sądowy. W przypadku pary Polaków, okolicznością obciążającą może być opłacanie pakietu telekomunikacyjnego u dostawcy, w skład którego wchodzą nie tylko internet i telefon, ale też telewizja. Nawet to nie jest jednak powodem, by płacić abonament telewizyjny. Ten należy uiścić jedynie w przypadku faktycznego oglądania telewizji i podłączenia odbiornika telewizyjnego do anteny.

Desperacja polskiej pary

Nie mamy w domu nawet dekodera telewizyjnego. Jeśli zostaniemy ukarani za to, że mamy telewizor i pakiet, to poprosimy o karę za morderstwo, bo noże w kuchni też mamy

– lamentuje pan Andrzej. Dodaje, że nie ma natomiast pieniędzy na grzywnę:

Zastanawiamy się ciągle, który rachunek opłacić, a który może poczekać. Ja naprawdę nie wiem, jak i z czego zapłacimy tę karę. Aplikowaliśmy o „social housing” – nic, próbowaliśmy aplikować o PIP, to powiedziano nam, że dopiero wtedy dostaniemy, gdy żona i syn będą w UK minimum 2 lata. Czyli w najbliższym grudniu.

Pan Andrzej dodaje, że przed sądem w dniu rozprawy stawią się całą rodziną, mimo że oskarżona jest tylko jego żona:

Oczywiście zwolnię się z pracy i weźmiemy naszego syna na wózku inwalidzkim ze sobą, bo nie możemy go zostawić bez opieki – i pojedziemy do sądu we trójkę.

Towarzyszyć im będzie tłumacz z urzędu, o którego małżeństwo napisało podanie z pomocą pracowników lokalnego biura Citizens Advice. W sprawie Polaków pomogła też pielęgniarka socjalna zajmująca się niepełnosprawnym synem; napisała list do sądu, w którym zaświadcza, że rodzina używa odbiornika, by obserwować niespełnosprawnego syna.

„Bycią Polką to nie wymówka”

Peter, administrator bloga TV Licensing, komentuje sprawę dla Emito.net:

Unikanie opłaty TV Licence w UK (gdy należy ją zapłacić) zawsze jest traktowane jako wykroczenie – innymi słowy, oskarżona jest winna nawet jeśli telewizję oglądała przez przypadek lub jeśli nie znała przepisów. Mówiąc krótko: bycie Polką nie jest żadną wymówką, jeśli złamała przepisy.

Peter wyjaśnia, że w wypadku faktycznego popełnienia wykroczenia najlepiej jest się do niego przyznać i podać okoliczności łagodzące, takie jak brak znajomości języka czy niskie zarobki; sądy często biorą je pod uwagę wymierzając karę. Niektóre grzywny są obniżane nawet do 100 funtów, wliczając w karę również koszta sądowe. Peter dodaje, że rodzina bezwględnie powinna poinformować sąd o braku znajomości angielskiego i poprosić o obecność tłumacza w sądzie. W sprawach o TV Licence niestety nie przysługuje nikomu darmowa pomoc prawna, tzw. Legal Aid. Ponadto, Peter mówi, że jeśli do wykroczenia faktycznie nie doszło:

Tłumaczenie, że cała sytuacja zaistniała dlatego, że (pani Tekla) nie zna angielskiego, jest prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem. Gdyby chodziło o mnie, to wykorzystałbym w pełni fakt, że nie rozumiałem pytań, a formularz podpisałem, bo mi kazano.

Wyrok w sprawie poznamy 25 października.

Aktualizacja: 20.10, po publikacji artykułu, sprawa pary Polaków została odroczona. Na skrzynkę Emito.net spłynął również mail od TV Licensing, napisany w języku polskim:

Dziękujemy za zgłoszenie sprawy. W razie pytań lub wątpliwości związanych z wizytą kontrolera TV Licence, zachęcamy do kontaktu telefonicznego. Dla osób, które nie władają językiem angielskim, przygotowaliśmy specjalny numer 0300 790 6044 z usługą tłumaczenia telefonicznego.

Zdajemy sobie sprawę, że nie każdy musi płacić abonament telewizyjny. Dlatego w naszej korespondencji zawsze prosimy o stosowne wyjaśnienia, byśmy mogli je uwzględnić w naszej bazie danych. Zawsze też podkreślamy, że wszelkie informacje są dostępne w innych językach, w tym polskim. Warto również pamiętać, że nasi kontrolerzy mają przy sobie ulotki w polskiej wersji językowej. Szczegółowe informacje o TV Licence można znaleźć na: http://www.tvlicensing.co.uk/info lub www.tvlicensing.co.uk/languages.

Komentarze 38

mariusze
68
#118.10.2017, 08:48

Najlepszą obroną jest atak.W tej sytuacji oskarżył bym kotrolera tv,ponieważ wykorzystał nie znajomość angielskiego a w szczególności czytania podsuwając do podpisu oświadczenie obciążające poszkodowaną w celu uzyskania korzyści materialnej.

Tomek_L
25 594
Tomek_L 25 594
#218.10.2017, 09:02

elektryk ktory zarabia 400 funtow tygodniowo?

mariusze
68
#318.10.2017, 09:09

W tej sprawie nie jest istotne ile zarabia,tylko jest istotny fakt sprawy w Sądzie, która odbędzie się na podstawie podpisania dokumentu przez pozwaną o przyznaniu się do oglądania TV.

and11
12
and11 12
#418.10.2017, 09:10

a to takie dziwne? jezeli pracuje sie przez agencje i ma sie 14. 50 na godz brutto

mariusze
68
#518.10.2017, 09:18

Osoba podpisująca dokument musi być w pełni świadoma tego co podpisuje.W tej sytuacji została zmanipulowana i na to są przepisy prawne.To tak jak osobie psychicznie chorej podsunął byś do podpisania zrzeczenia się całego majątku np.na Skarb Państwa.

kijevna
11 959
kijevna 11 959
#618.10.2017, 10:46

Ciekawe, czy uda im się z tego wybrnąc bez pomocy prawników:(

irysh
203
irysh 203
#718.10.2017, 14:16

Sad powinien powolac rzeczoznawce , ktory Z latwoscia okresli do czego sluzy ten telewizorek . Poza tym - cala rodzina ogladala czarno-bialo , w kuchni Emmerdale?! Niedorzeczne . Popaprani inspektorzy , niedouki pindolone

mariusze
68
#818.10.2017, 15:31

Sprawa ciekawa- podpisałam że oglądam telewizje i z premedytacją za nią nie płacę.Adwokat powinien znać kruczki prawne a mianowicie czy podpisany dokument przez tą Panią może stanowić jako dowód w sprawie.

mariusze
68
#918.10.2017, 15:36

Sprawa ciekawa- podpisałam że oglądam telewizje i z premedytacją za nią nie płacę.Adwokat powinien znać kruczki prawne a mianowicie czy podpisany dokument przez tą Panią może stanowić jako dowód w sprawie.

Dr_Chaotica
980
#1018.10.2017, 16:27

"Jeśli nie oglądamy w domu telewizji ani programów z BBC iPlayer, a odbiornik telewizyjny nie jest podłączony do anteny (lub satelity), możemy nie opłacać abonamentu. Ryzykujemy wtedy jednak, że kontrolerzy TV Licence będą wysyłać nam ponaglenia do zapłaty, zapytania o preferencje programowe oraz listy z zapytaniem, dlaczego nie płacimy TV Licence. W domu może również pojawić się kontrola, która będzie próbować ustalić, czy w domostwie faktycznie nie ogląda się telewizji."

Nic nie ryzykujemy bo wystarczy na stronie tvlicensing wypełnić deklarację, że nie oglądamy TV w żadnej formie, za którą trzeba by zapłacić. W ciągu ostatnich 5 lat jedyną korespondencją z tvlicensing jaką otrzymałem były dwa listy z prośbą o potwierdzenie czy nadal nie oglądam TV na żywo. Żadnych ponagleń, zapytań czy kontroli.

pozyczona
6 152
pozyczona 6 152
#1118.10.2017, 18:15

#9 Z tego co jest napisane w artykule, wynika, ze nie bedzie ich stac na adwokata.....

mariusze
68
#1218.10.2017, 22:25

Z urzędu adwokat jest gratis a adwokaci są różni przed sprawą jeszcze próbował bym skotaktować się z adwokatem i domagać się od niego swojej linii obrony i zobaczyć co powie,jakie on ma swoje pomysły i przemyśleć czy się na nie zgadzamy.Zawsze adwokata można zmienić.Dopytać się o akty prawne a mianowicie w tym przypadku czy dokument podpisany przez tą Panią wydający ną nią wyrok można uznać za dowód w sprawie jeśli ten dokument nie był przetłumaczony przez tłumacza a ona jest obcokrajowcem i języka angielskiego nie zna.To moja propozycja i pod tym kątem bym naciskał adwokata.A w Sądzie mówić nie wiem co podpiywałam.

Sokole
3 155
Sokole 3 155
#1319.10.2017, 00:29

Legal aid nie pokrywa kosztow kazdej sprawy i nie ma czegos takiego jak" z urzedu adwokat jest gratis".

Ze wzgledu na problemy z komunikacja poprosil bym jakas lokalna Independent Advocacy o pomoc.

Dr_Chaotica
980
#1419.10.2017, 05:22

"czy dokument podpisany przez tą Panią wydający ną nią wyrok można uznać za dowód w sprawie jeśli ten dokument nie był przetłumaczony przez tłumacza a ona jest obcokrajowcem i języka angielskiego nie zna."

Oczywiście, że można. Jak się jest obcokrajowcem i się nie zna języka to się nie podpisuje dokumentów podawanych w progu przez jakichś dziwnych typów. Dziwne, że "pani Tekla" nie pamięta afer z garnkami i kompletami pościeli za 8k w roli głównej, w końcu aż tak dawno z Polski nie wyjechała.

A przez prawie 2 lata to angielskiego można się w jakimś stopniu nauczyć i w tym wypadku opieka nad synem nie będzie żadnym usprawiedliwieniem, tylko wycieraniem sobie nim gęby.

mariusze
68
#1519.10.2017, 06:27

Dr Chaotika twoje zdjęcie przypomina swastyke hitlera i nie wprowadzaj tej pani w błąd bo adwokat z urzędu jest darmowy jeżeli masz niskie dochody.,korzystasz z zasiłków.Wiem to na bank.

mariusze
68
#1619.10.2017, 06:45

Z artykułu wynika że ta pani zrozumiała, ze ma podpisać potwierdzenie wizyty kontrolera TV,jednoznacznie została wprowadzona w błąd,oszukana.

kijevna
11 959
kijevna 11 959
#1719.10.2017, 09:01

Jej słowo przeciwko słowu kontrolera, który sie raczej do tego nie przyzna.

mariusze
68
#1819.10.2017, 09:24

Kontroler przyznawać się nie musi bo z pewnością tego nie zrobi,może jedynie stwierdzić że miał wrażenie że ta pani doskonale go rozumiała.Sprawa będzie o korzystanie z telewizji bez licencji bez opłat.-kara 1000funtów.Trzeba byłoby przeczytać co ta pani dokładnie podpisała.Nie sądzę aby podpisała korzystam z telewizji i nie mam zamiaru za nią płacić.

mariusze
68
#1919.10.2017, 09:37

Ta pani zapraszała kontrolera do mieszkania aby zobaczył że telewizor nie jest podłączony do antrny ani satelity jednak ten pan odmówił.Dał do podpisania jakiś papier zdaniem tej pani potwierdzenie zakoczenia wizyty.Jednak papierek był przygotowany w celach zapłacenia kary co jest jednoznaczne że kontroler użył podstępu i dopuścił się oszustwa.

kijevna
11 959
kijevna 11 959
#2019.10.2017, 09:40

Z artykułu wynika, że w dniu kontroli nie wpusciła ich do domu.

mariusze
68
#2119.10.2017, 09:47

Nie wpuściła bo nie chcieli wejść.Ja bym przed sprawą wysłał pismo do Sądu o oddalenie sprawy powołując się na przekroczenie uprawnień kontrolera .On ma obowiązek sprawdzić a nie podkładać pisma do podpisania które nie są pokryte prawdą.

harrier
4 653
harrier 4 653
#2219.10.2017, 11:31

Wspolczuje tym ludziom I mam nadzieje, ze wybrna z tego pomyslnie ( bez placenia).

Ale jeszcze do tego, co Dr_Chaotica pisze: ''A przez prawie 2 lata to angielskiego można się w jakimś stopniu nauczyć''.

Otoz roznie to bywa, mimo dobrych checi. Jeszcze w Polsce uzyskalam CAE I tu - jestem pewna - zrobilam postepy ;) Jednak kiedy np. cold caller zaczyna terkotac na progu, glupieje i nie rozumiem. Czasem mam podobnie w czasie rozmow tel.

asbo
11 443 1
asbo 11 443 1
#2319.10.2017, 12:24

Zgodze sie. Wiele osob nie zalapie jezyka w niespelna 2 lata, nawet jesli nie opiekuja sie niepelnosprawna osoba 24/7. Z roznych powodow. Brak czasu, brak checi; a jak checi sa i czas, i mozliwosci - to nawet wtedy mozna jeszcze puknac glowa w plateau. Bo przeciez nie ogarniesz w drugim, czego nie ogarnales w ojczystym.

Harrier, Ty to zdolniacha jestes ;)

mariusze
68
#2419.10.2017, 13:28

Pozostaje mi tylko życzyć Mądrości, bo samo posiadanie dyplomów,znajomość języka nie wystarczy.

Profil nieaktywny
Rh_0
#2520.10.2017, 21:52

Wiele halasu o nic, tak w skrocie mozna by podsumowac ta sprawe. Widac, e wiekszosc w zyciu nie byla w tutejszym sadzie, a baczac na "wage" sprawy znajdzie ona sie w Sheriff Court, gdzie nie dosc ze rozstrzygnie sie w ciagu 30minut to jeszcze w 99% na korzysc pozwanych. Nie potrzeba adwokata, wystarczy madry tlumacz. Tyle

co100
304
co100 304
#2624.10.2017, 17:09

No jak by zapłacili za licencję to i każdemu taksówkarzowi te by musieli, bo też ma prywatną działalność gospodarczą i też nie ma żadnej umowy z nim podpisanej. A wiadomo że taksówkarze są gotowi do działania w każdej chwili, więc też mogą prosić o zapłatę.

kijevna
11 959
kijevna 11 959
#2724.10.2017, 19:01

No to chyba akurat dobrze, że wiekszośc w sądzie nie była?

Technical
4
#2825.10.2017, 18:56

Jesli mnitor nie podlaczymy do gniazda natenowego , to w zaden sposob nie bedzie odbiornikiem TV. Nie ma mozliwosci ogladać programow telewizyjnych. Tak wiec nie place za monitor tylko za ogladanie. Kewstja sporna pozostaje monitor, czy tez odbiornik z systemem Smart. Tu mozna ogladac programy w sieci po przez internet. Lub odtwarzanie plyt DVD. Ta druga kwestia to raczej pytanie do prawnika. Ja osobiscie uwazm , ze nadal nie bede mial doczynienai z programami TV, wiec nie place.

Slusznie zostaalo zadane pytanie - czy jak mam w kuchni noze to jestem juz morderca?

Ostatnia kwestia to telefony w ktorych moge ogladac filmy, i przesylac to takze na odbiorniki telewizyjne.

Przepisy nie nadazaja za techniką. Panstwowe programy mysle takze powinny zarabiac jak prywatne. W taki oto sposob skonczylby sie problem.

co100
304
co100 304
#2926.10.2017, 08:55

Nadążają , tylko przeczytaj treść tv licencji.

Możesz oglądać na czym chcesz strumień tv i to podlega licencji. A jeżeli to samo oglądasz po nie strumien online to nie podlega licencji. Tvlicencja jest związana z oglądaniem programów emitowanych nie z posiadaniem takiego czy innego odbiornika.

Technical
4
#3026.10.2017, 13:31

W przypadku Pana Andrzeja sprawa jest prosta. Jest kamera i monitor, czyli monitoring. Placenie w takim razie abonamentu jest pomylką.

Oczywiscie nie bede sie wypowiadal co jest zapiane w TVlicencja, poniewaz tego nie czytalem.

Z odbiorem programow TV w roznych urzadzeniech uwazam ze sie robi tu juz sprawa bardziej zlozona, przeciez TV mozna ogladac nawet na zegarku.

Pisze to biorac pod uwagę prawa autorskie i prace wlozona w opracowanie programu. Jak najbardziej z tego punktu takie oplaty sie naleza.

Uwazam ze każdy ma troche racji prawnej i zyciowej.

Idelanym rozwiazaniem tego problemu na calym swiecie, bo w polse mamt podobny prpblem , byloby wprowadzenie - licznilow ogladalnisci.

Tak ja k za prad czy gaz ogladam place, nie ogladam nie place. krotko i n atemat. Stacje telewizyjne musialy by byc naprawde kreatywne aby zatrzymac widza , te orginalne zarabialy by kase a te nudne zapewne by poznikaly.

Funkcjonuje to swietnie przy licznikach gazowych czy elektrycznych. Czy przy zakupie internetu na doladowanie.

Nalezy pamietac jeszcze o tym ze jak porzednik wspomnial sa wytyczne TV licencji, to prawda. Jednak jeszcze sa interpretacje przepisow prawnych na ktorych pewnie moj poprzedniku nie koniecznie mozemy sie znac.

W takim wypadku raczej rozsadek i zyciowe doswiadczenie bedzie dobrym przewodnikiem.

Za placeniem TV licencji kryje sie jescze wiele ustaw ktore reguluja ten na pozor prosty aczkolwiel zlozozny temat.

Pozdrawiam.

Dr_Chaotica
980
#3126.10.2017, 15:49

Najpierw przeczytaj zasady tv licensing bo wszystkie te "kwestie sporne", o których piszesz są dokładnie uregulowane i wyjaśnione w taki sposób że nawet średnio rozgarnięty Sebix zrozumie. Bez żadnych tajemniczych "ustaw regulujących" temat.

Technical
4
#3226.10.2017, 17:04

Dziekuje za kierowane uwagi. Nie bede sie odnosil do Angielskich przepisów poniewaz jak wczesniej naposalem nie zapoznalem sie z tymi regulacjami. Komentujac ta sprawe odnioslem sie do bardziej zlozonego problemu jakim jest sama instrukcja, czy tez uregulowania. Gdyby one takie proste jak Pan to sugeruje, to nikt nie robiby doktoratow z praw autorskich, nie byo by specjalizacji prawnych technicznych, regulujacych kwesti które sa tu poruszane. Sady wydajace wyroki maja w tych sprawach nie raz problemy co do kwalfikacji?

Cóz moze takze te grupy zawodowe o któych wspomnialem sa mniej rozgarniete od Sebix?

Tym temata sa poswiecane tomy literatury polemika na lamach dodawanych komentarzy jest nie do wykonania.

Jeszcze raz dziekuje za komentarz, z jednej strony ciesze sie ze ten temat wywoluje takie zaciekawienie.

Poniewaz nie powinno dochodzic to takich skrajnych przypadkow jak to mialo miejsce w opisywanym artylule.

Dr_Chaotica
980
#3327.10.2017, 05:17

"Nie bede sie odnosil do angielskich przepisów poniewaz jak wczesniej naposalem nie zapoznalem sie z tymi regulacjami. Komentujac ta sprawe odnioslem sie do bardziej zlozonego problemu jakim jest sama instrukcja, czy tez uregulowania."

To jest portal dla Polaków w Wielkiej Brytanii. Opisywany problem dotyczy brytyjskiej licencji. Skoro się nie zapoznałeś to po co wypowiadasz się w temacie, o którym nie masz żadnego pojęcia?

Instrukcje i uregulowania TV License są proste jak budowa cepa, zajmują kilka zdań na krzyż i nie trzeba w ich zrozumienie angażować sądów czy doktorów prawa autorskiego.

O jakie kwestie prawno-techniczne mogłoby chodzić, nie mam pojęcia. Pewnie o streamowanie czy oglądanie "na zegarkach" ale to wszystko jest przez TV Licensing uregulowane - w JEDNYM zdaniu.

co100
304
co100 304
#3427.10.2017, 08:18

@30 / @32 :D

" Nie wiem o co chodzi, więc się wypowiem, bo coś o tym słyszałem"

Dziecko, ( pomijając wiek, a respektując głównie poziom twego podejścia) ta sprawa jest bardzo prosta. http://www.tvlicensing.co.uk/check-if-you-need-one

co100
304
co100 304
#3627.10.2017, 08:27

No dobra, żeby nie było.

Licencja tv dotyczy BBC.

"Nie oglądają Państwo telewizji na żywo ani na platformie iPlayer?

Jeśli nie oglądają i nie nagrywają Państwo programów telewizyjnych na żywo na żadnym kanale czy urządzeniu ani nie pobierają i nie oglądają Państwo programów BBC na platformie iPlayer, to nie potrzebują Państwo abonamentu telewizyjnego. Proszę poinformować nas o tym fakcie lub zadzwonić pod numer: 0300 790 6044. Odrębne warunki obowiązują w stosunku do businesses.

Jeśli poinformują nas Państwo, że nie potrzebują abonamentu, możemy odwiedzić Państwa w celu potwierdzenia, że abonament faktycznie nie jest wymagany. Takie wizyty są konieczne, ponieważ w przypadku kontaktu z użytkownikami okazuje się, że niemal jedna na sześć osób przekonujących nas, że nie potrzebuje abonamentu, tak naprawdę go wymaga.

Abonament przestał być Państwu potrzebny?

Jeśli mają Państwo abonament telewizyjny, ale nie oglądają i nie nagrywają już programów telewizyjnych na żywo na żadnym kanale czy urządzeniu ani nie pobierają i nie oglądają Państwo programów BBC na platformie iPlayer, to może należeć się Państwu zwrot pieniędzy. Więcej informacji można uzyskać pod numerem: 0300 790 6044. "

Technical
4
#3729.10.2017, 13:57

co100

Dzieki za link. Przeczytalem warunki podobne są jak w naszym kraju. Czyste klarowne , ale czy na pewno? Wierzyc mi tylko pozostaje na slowo ze za tą instrukcja nie kryje sie wiele innych przepisow.

Sam fakt ze nie ma legendy co do opisu uzytych terminow wskazuje ze przecietnemu kowalskiemu bedzie troche ciezko zrozumiec co tu jest napisane. To wlasnie mialem na mysli mowiac, jezeli byloby wszystko takie proste to po co byli by prawnicy specjalizujacy sie w prawch autorskich, technicznych, czy sady które musialyby kozystac z opinni bieglych.

Proponuje Panom zrobic na ulicy taka sonda. Przeczytac 100 osobom taki tekst.

programów przesyłanych strumieniowo

w tym Catch Up TV, na platformie BBC iPlayer

DVD, Blu-ray, VHS itp.

W przypadku zmiany warunków abonamentu podamy oficjalną informację na stronie BBC oraz – jeśli uznamy to za stosowne – w innych mediach krajowych.

Niech te osoby wyjasnia o ci tu chodzi? Dla malego procentu ludzi bedzie to zrozumiale, czesc ludzi znajdzie informacje i wyjasnienia w internecie.

Ale pozostale maja poslusznie placic nawet gdy nie musza. przykladem jest Pan Andrzej.

Bylbym naiwniakiem sadzac ze za tym prostem opisem nic sie nie kryje. Jak zycie pokazuje tak nie jest , bo sa kontrolujacy ktorzy egzekwuja te niby proste zapisy.

(zapewne znaja sie na tych przepisach lepiej niz my tu wszyscy razem zebrani)

Jednak sprawa trafia az do Sądu?

Czy kontrolujacy p. Andrzeja obciazyli go zgodnnie z prawem , czy tetyką zawodu to juz zinna kwestia.

W swojej pracy musze sie zapoznawac z mnustwem przepisow i zawsz zaczyna sie to od wyjasnienia uzytych terminow. Co ciekawe kiedy przychodzi do konfrontacji prawnych czy inzynierow pomiedzy osobani to sie okazuje ze proste zapisy sa roznie rozumiane. Cesto korzystam z interpretacji prawnych.

Temat rzeka. Jak wczesniej napisalem kazdy z nas moze miec tu racje i rownie sie mylić.

Ja bylbym glupcem piszac ze wszystko jest tu proste, co gorsza ublizac innym ze sa tepakami bo nie kumaja.

W naszym kraju przez kilkanscie lat mialem z tematem TV ,muzyki, audio wizualnymi technikami doczynienia, takze z programami zagranicznymi. Jest to skomplikowany temat. Oczywiscie wyprzedzam pytanie, ze mowimy o dwoch sprawach ze to jest komercja. Jednak chialem tylko powiedziec ze gdyby byloby takie to proste nie bylo by problemów takich jak z P. Andrzejem.

co100
304
co100 304
#3815.11.2017, 20:14

Heh, a czy do wiary znowu ktoś cię zmusza? Ja nie płacę za tv licencję 12lat. Kiedyś dostawałem pogruszki" z ofertami płacenia. Przez ten czas dzwoniliśmy trzy razy. Wyjaśniając com jak. Weryfikację przeszliśmy i już . Sąsiad za moim przykładem zadzwonił że też nie kwalifikuje się do płacenia i nie przeszedł weryfikacji. I smutny pan z rozciągniętym na siłę uśmiechem zastukał do jego drzwi. Sprawdził livingroom , a w zasadzie brak tv i skierował się do drzwi wyjściowych. Na to kolega powiedział że odbiornik ma w sypialni. Ale to już gościa od uśmiechu nie interesowało.

Pokazał plecy żegnając się z kolegą.

I już.