Do góry

Nowy wróg brytyjskiego rządu

Fot. jamesfischer (CC BY 2.0)

Po pracownikach sektora publicznego, nielegalnych emigrantach i bezrobotnych żyjących na zasiłkach brytyjski rząd znalazł nowego wroga, z którym ma zamiar zaciekle walczyć. Tym razem padło na bezdomnych.

Zgodnie z teoriami klasyków walka zaostrza się w miarę postępów rewolucji. Podobnie jest z rewolucją konserwatywną, która trwa w Wielkiej Brytanii od ponad dwóch lat. Rząd torysów wytrwale niszczy dawny ład i porządek, demontując pozostałości "zatęchłego" socjaldemokratycznego państwa dobrobytu i wprowadzając w życie idee leserferyzmu. Pełzająca rewolucja konserwatywna różni się nieco od tych znanych w historii środkami.

Zamiast haseł o wolności, równości i braterstwie są spokój, praca, wyrzeczenia. Zamiast żelaznej gilotyny ścinającej głowy są nie tak widowiskowe, ale równie krwawe precyzyjne cięcia budżetowe tnące zasiłki i pomoc socjalną. Zamiast nachalnej propagandy partyjnych periodyków – subtelna, stała narracja zaprzyjaźnionych, prawicowych mediów. Zamiast Borysa Andriejewicza Pilniaka Rupert Murdoch. Zamiast wiwatujących mas robotniczych ukontentowana, konserwatywna klasa średnia, która rewolucję torysów pochwala zgodnie ze starą maksymą francuskiej filozofki Simone Weil, że nie religia, lecz rewolucja jest opium dla narodu. Odurzone konserwatywnym narkotykiem brytyjskie społeczeństwo zmianom proponowanym przez torysów cały czas przyklaskuje.

Prasa to najpotężniejsza broń naszej partii*

"The Sun", "Daily Mail" i telewizja Sky od początku kadencji wspierają Davida Camerona w jego krucjacie przeciwko różnym grupom społecznym w większym bądź mniejszym stopniu zależnym od państwowej pomocy. A wcześniej przez wiele lat przygotowywały grunt pod konserwatywną rewolucję. W ciągu kilku lat w medialnej narracji publiczny sektor zamienił się w publicznego wroga numer jeden, a deregulacja i decentralizacja zaczęły święcić triumfy.

Dzięki konserwatywnym mediom zapanowało powszechne przekonanie, że w wyniku działań premiera, kanclerza i ich polityki najwięcej stracą ci, którzy przez lata wykorzystywali państwo oraz uczciwych podatników. To myślenie jest logicznym następstwem panującej w ostatnim czasie retoryki w debacie publicznej w Wielkiej Brytanii, według której kraj jest pełen czarnych charakterów: emigrantów zabierających pracę "uczciwym ludziom", nierobów, którym nie chce się ruszyć do urzędów pracy, nastolatków przepijających zasiłki, nadętych biurokratów pasożytujących na uczciwie pracującym społeczeństwie, samotnych matek, których filozofia życiowa sprowadza się do rodzenia dzieci w celu uzyskania wyższych świadczeń socjalnych, faszystowskich fanatyków "health & safety" i leniwych policjantów, którzy zamiast łapać prawdziwych przestępców, podpitym nastolatkom w sobotnie wieczory rozdają darmowe butelki z wodą.

Fot. Franco Folini (CC BY 2.0)

Mam władzę i wystawiam ludziom oceny

Podział na "uczciwych obywateli" i "pasożytów ekonomicznych" sprzyjał społecznej akceptacji rządowych oszczędności. Bo czyż nie brzmi dobrze zapowiedź, że rząd przyjrzy się ludziom biorącym zasiłki i, jeśli się okaże, że są zdolni do pracy albo mają oszczędności lub papiery wartościowe warte więcej niż 16 tys. funtów, utracą pomoc państwa? Albo że bogaci rodzice stracą dodatki na dzieci?

Czy nie jest słusznym działaniem odprawienie na zieloną trawkę prawie pół miliona biurokratów, skoro są przepłacani i nic nie robią? Podobnie jest z nielegalną i legalną emigracją z krajów spoza UE. Zeszłoroczne przykręcenie śruby przez Home Office, choć niezbyt efektywne, okazało się efektowne. Zmniejszenie wymagań bogaczom (karta stałego pobytu otrzymywana po dwóch latach po zainwestowaniu w UK 10 mln funtów) przy jednoczesnej obietnicy ograniczenia liczby osób mogących przyjechać do Wielkiej Brytanii bez podpisanych wcześniej kontraktów z pracodawcami (1000 pozwoleń) spodobało się brytyjskim mediom.

Tak jak i zmuszenie osób pobierających zasiłki do pracy za darmo. Poprzez program zwany potocznie MWA (mandatory work activity) kilkadziesiąt tysięcy osób pobierających świadczenia socjalne zostało zmuszonych do nieodpłatnej pracy w teorii na rzecz "dobra społeczności" oraz "nabrania doświadczenia", a w praktyce na rzecz dobra korporacji. Tesco, Poundland, Asda, Boots, Argos, TK Maxx oraz Arcadia group (w skład której wchodzą takie sklepy, jak Topshop i Burton) w ramach rządowego programu korzystały z 30 godzin darmowej pracy ludzi będących na zasiłkach.

Bezrobotni objęci programem nie mieli nic do powiedzenia, gdyż niezgoda na darmową pracę wiązała się z utratą zasiłków na okres pół roku. (A jeśli odrzuciliby propozycję Job Center po raz trzeci, utrata świadczeń byłaby wieloletnia). Te quasi-niewolnicze praktyki pod patronatem państwa z całą mocą wspierane były przez prasę jako działanie "motywujące" leniwą część społeczeństwa przyzwyczajoną do wieloletniego leżenia na kanapie. Powszechny medialny zachwyt wzbudziło też uchwalenie nowego prawa penalizującego squatting.

Życie to ciężka i smutna sprawa

Uchwalony niedawno przez Izbę Gmin Legal Aid, Sentencing and Punishment of Offenders Bill zmienia kwalifikację prawną "zajmowania pomieszczenia lub budynku bez zgody właściciela". Teraz nie jest to sprawa cywilna, lecz karna, a bezdomni zajmujący squat będą karani grzywną w wysokości do 5 tys. funtów lub roczną odsiadką. Bezdomni płacą wysoką cenę za ideologiczną postawę rządzących, dla których squatersi są wrogami politycznymi. Anarchizujące grupy w ostatnich latach dały się torysom mocno we znaki, zajmując chociażby londyński pałac Saifa Kaddafiego, syna libijskiego dyktatora, i w rezydencji wartej 10 mln funtów organizując antywojenny protest. Polityka z bezdomnością nie ma jednak wiele wspólnego.

Ludzie, którzy nielegalnie zajmują puste budynki, w większości nie noszą dredów, nie gotują wegetariańskich zup, nie grają na bębenkach ani nie organizują koncertów alternatywnych kapel, tylko cierpią na problemy psychiczne (41 proc.), wymagają stałej opieki medycznej (42 proc.) i dokonują samookaleczeń (25 proc., dane organizacji charytatywnej Crisis). Chcą też mieszkać "legalnie", jednak 78 proc. z tych, którzy zwrócili się o mieszkanie socjalne do lokalnych władz, dostało decyzje odmowne. Penalizacja squattingu jeszcze bardziej utrudni funkcjonowanie bezdomnych, którzy, jak pokazują badania Uniwersytetu Sheffield, nie dość, że żyją marnie, to jeszcze krótko (bezdomni mężczyźni dożywają średnio 47 lat, a kobiety – 43 lat).

Państwo – aparat do systematycznego stosowania gwałtu

Głośne sprawy z ubiegłego roku (zajęcie domu w Proms przez ośmiosobową rodzinę z Rumunii oraz zajęcie przez squatersów mieszkania lekarza z Cockerell) dały rządzącym paliwo do ostrych działań oraz możliwość wprowadzania zaniepokojonej opinii publicznej w błąd. Minister Grant Shapps powiedział wówczas BBC, że "policja nie może działać, gdyż nie ma takich uprawnień (aby siłą usunąć dzikich lokatorów – przyp. R.Z.)". Wtórował mu parlamentarzysta Mike Weatherley, który w wywiadzie dla "Daily Mail" zauważył, że "jeśli dzicy lokatorzy twierdzą, iż do domu dostali się bez wyłamywania zamków, to nie ma prawnej siły, aby ich eksmitować".

Wypowiedzi konserwatystów oburzyły 160 prawników oraz naukowców zajmujących się problemami mieszkaniowymi, którzy w otwartym liście zarzucają rządzącym mówienie nieprawdy. Nowemu prawu sprzeciwiają się także Law Society, Criminal Bar Association, a nawet Metropolitan Police, twierdząc, że obecne rozwiązania w temacie squattingu są wystarczające.

Rządzący są jednak głusi na argumenty. I to pomimo to, że w zeszłym roku liczba bezdomnych w Wielkiej Brytanii wzrosła o 15 proc., a liczba niezamieszkanych domów wynosi 930 tys. Dla torysów rozwiązanie problemu przychodzi wraz z jego demonizacją. Tak było z sektorem publicznym, bezrobotnymi, emigrantami. Tak jest teraz z bezdomnymi. Walka się zaostrza. Rewolucja trwa. Pytanie, kto będzie następny do pożarcia.

*Tytuł i śródtytuły zaczerpnięte zostały z cytatów Włodzimierza Lenina i Józefa Stalina

Komentarze 174

Scott_David
4 693
Scott_David 4 693
#110.07.2012, 11:38

Ciekwe kto bedzie nastepy? Zwykly robotnik? Jak narazie chca wszystkim zabrac tylko nie tym co maja niezle i tak i tak a chca miec po prostu jeszcze lepiej.

viteac
4 029 44
viteac 4 029 44
#210.07.2012, 11:47

w dodatku ci co maja, kombinuja tak by podatki omijac.

Scott_David
4 693
Scott_David 4 693
#310.07.2012, 11:49

Oni nie musza kombinowac rzad im jak narazie wszystko zalatwia. Camero przygotowuje sobie grunt zaeby nie za duzo zbiedniec jak mu nie wyjdzie w nastepnych wyborach.

Scott_David
4 693
Scott_David 4 693
#410.07.2012, 11:50

Za pewne zaraz pojawi sie cala banda tych ktorzy uznaja wszystkiego rodzaju ciecia i likwidacje za cos cudownego i zaczna swoje madrosci wylewac na swiat.

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#510.07.2012, 12:01

Yep, walka klasowa się zaostrza.
Najśmieszniejsze jest to, że większość państw na świecie jest w długach... Ja się zapytuje - gdzie są te pieniądze?

radekone
2 577 10
radekone 2 577 10
#610.07.2012, 12:03

Bardzo dobry artykul. Ostatnio piszac cos podobnego do szkoly natrafilem na fajne okreslenie: 'reverse Robin Hood programme' - i choc odnosilo sie do Taczerowej, to dzis dzieje sie podobnie.
Rzadko sie o tym wspomina, ale za Margarety wskaznik 'inequality', czyli nierownosci spolecznych podwoil sie (Guardian 2011). A im rowniejsze spoleczenstwo, tym kraj ma sie lepiej (vide Skandynawia).

radekone
2 577 10
radekone 2 577 10
#710.07.2012, 12:04

Mazio, w kieszeniach tych bedacych w mniejszosci. Jak zacznie im sie z nich wysypywac to lud ich zarznie, cykl sie zamknie i zacznie sie od nowa.

Profil nieaktywny
spider_72
#810.07.2012, 12:05

To są wirtualne pieniądze i wirtualne długi, bo chyba nie ma ujemnej (rzeczywistej, nie wirtualnej) pracy na tym świecie :).

Już było, ale będzie jeszcze raz :P

Image Hosted by ImageShack.us

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#910.07.2012, 12:07

radekone - nie mogę się doczekać :)

Profil nieaktywny
weeges
#1010.07.2012, 12:25

w dodatku ci co maja, kombinuja tak by podatki omijac.

jak ktos ci upierdoli 1/2 twoich dochodow i imie rownosci i "sprawiedlowosci" spolecznej, to zmienisz zdanie na ten temat

jezeli ma byc sprawiedlowie, to niech kazdy placi takie same podatki

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#1110.07.2012, 12:30

Chyba żartujesz, że ci, którzy są faktycznymi beneficjentami światowego długu płacą w ogóle jakieś podatki. Mówimy o dwóch różnych rzeczach.

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#1210.07.2012, 13:05

Scott_David
#1 | Dziś - 11:38
Ciekwe kto bedzie nastepy? Zwykly robotnik? Jak narazie chca wszystkim zabrac tylko nie tym co maja niezle i tak i tak a chca miec po prostu jeszcze lepiej.

Następny będziesz ty, pasożycie społeczny.

Scott_David
4 693
Scott_David 4 693
#1310.07.2012, 13:23

Sam zes pasozyt ciebie wygnaja na banicje bos burek przyglupi.

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#1410.07.2012, 13:31

Ojejku jejku. Patologia zabrała głos :)

Scott_David
4 693
Scott_David 4 693
#1510.07.2012, 13:34

Kozak z fabryki azbestu...

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#1610.07.2012, 13:35

Masz stare wiadomości, obecnie ze zmywaka.

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#1710.07.2012, 13:35

Strażniku papieru toaletowego :)

cactus
89 1
cactus 89 1
#1810.07.2012, 13:36

Standardowo- bogaty mniej placi a biedny glodem przymiera i jeszcze tepic probuja...

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#2010.07.2012, 13:39

A 40% podatku to może placą najbiedniejsi?

Profil nieaktywny
Yamato
#2110.07.2012, 14:28

The Sun daily mail, to takie poczytne oraz mające poważanie gazetki.
Takie to narzędzia utrzymują Camerona na powierzchni.
Dopiero tubylcy dostrzegną tragedię kiedy podniosą im cenę tej gazetki do 50p. Bo sama żywność już zdrozala o ponad 60 procw ciagu 7 lat a płaca minimalna z 4.86 tylko do poziomu kolejnego minimum 6.08. ceny paliw jak wspominam utrzymywały sie w wysokości 76p w Yorku!
Popatrzcie jak już zdarli, ceny o 60-70 proc do góry a wzrost minimalnej o 1.22 :(

Rates from 1 October 2012
£6.19 - the main rate for workers aged 21 and over 
£4.98 - the 18-20 rate
£3.68 - the 16-17 rate for workers above school leaving age but under 18
£2.65 - the apprentice rate, for apprentices under 19 or 19 or over and in the first year of their apprenticeship

£6.08 - the main rate for workers aged 21 and over 
£4.98 - the 18-20 rate
£3.68 - the 16-17 rate for workers above school leaving age but under 18
£2.60 - the apprentice rate, for apprentices under 19 or 19 or over and in the first year of their apprenticeship

-Rates from 1 October 2012
£6.19 - the main rate for workers aged 21 and over 
£4.98 - the 18-20 rate
£3.68 - the 16-17 rate for workers above school leaving age but under 18
£2.65 - the apprentice rate, for apprentices under 19 or 19 or over and in the first year of their apprenticeship

Ludzi jest stać na mniej, na wiele mniej, szczególnie tych którzy chcą pracować spokojnie bez bez masy kursów bez uczestnictwa w zbiorowym wyścigu szczurów do klasy średniej. Takich jednak spycha się i tym samym przymusza do tego by pracowali nie raz i ponad 50h na tydzień, a to już jest niewolnictwo.

Profil nieaktywny
Yamato
#2210.07.2012, 14:34

Gdzie ta edycja postów?? Wkleilo sie nie to co trzeba

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#2310.07.2012, 14:36

Zawsze Ci się wkleja nie to co trzeba.

folksdojcz.tusk
647
#2410.07.2012, 15:18

Tekst manipulancki a nawet po prostu kłamliwy.

Rząd "Kamerona" odziedziczył po poprzednikach Himalaje długów, armię dysfunkcjonalnych bezrobotnych rodzin przyzwyczajonych do zasiłków oraz otwarte na oścież granice.

Funduje nam autor następującą wyliczankę "ofiar" kamerońskiego reżimu, sugerując, że to tylko populistyczna propaganda. Problem w tym, że ja to wszystko widzę na co dzień i jako ciężko pracujący człowiek, mam tych wszystkich kategorii ludzi serdecznie dość.

"emigrantów zabierających pracę "uczciwym ludziom" - niechże mi ktoś wskaże Kamerona wypowiadającego się tym tonem, wskazują na niebezpieczeństwo nielegalnej imigracji, w wyniku której, ludzie pozbawieni jakichkolwiek praw są niewolnikami tych, którzy ich nielegalnie zatrudniają i kwaterują

"nierobów, którym nie chce się ruszyć do urzędów pracy" - widzę ich codziennie, jest ich masa w Kołtbricz i całej WB,

"nastolatków przepijających zasiłki" - jak powyżej,

"nadętych biurokratów pasożytujących na uczciwie pracującym społeczeństwie" - kto czyta prasę, musi się zgodzić,

"samotnych matek, których filozofia życiowa sprowadza się do rodzenia dzieci w celu uzyskania wyższych świadczeń socjalnych"- widzę takowe każdego dnia, ich istnienie, w baaardzo mnogiej liczbie, jest niezaprzeczalnym faktem,

"faszystowskich fanatyków "health & safety" - u mnie w budynku czepiają się czystych wykąpanych psów, bo "H&S", ale niekąpanego od lat brudasa palcem nie tkną

"leniwych policjantów" - nie widziałem tu leniwego policjanta, ale regularnie widzę jak do bloku naprzeciw podjeżdża straż pożarna, dwa wielkie wozy do incydentu, gdzie wystarczy się podpisac pod raportem policjanta i dać policjantowi swój raport do podpisu, dwu, trzech ma zajęcie, ale na akcji były dwa wozy i kilkunastu. Byli na akcji (nie wyściubiając nosa z tarasujących przejazd samochodów) a więc dodatek się należy.

Problem "skłatersów", który autor sprytnie prubuje łączyć z bezdomnością, na pierwszy rzut oka wygląda tak. Ot, skoro bogacz ma dwa pałace i jednego wogóle nie używa, nie zagląda, to czemu nie miałby on posłużyć jako mieszkanie biednym? Tylko że nasila się fala zajęć domków zwykłuch ludzi, którzy z wielu powodów, przede wszystkim choroby, przez miesiące nie odwiedzali swego domu lub domu odziedziczonego po rodzicach. To nie sa bogacze, tylko prości ludzie, tacy jak my, tracący swój dobytek w starciu w idącymi na łatwiznę rumuńskimi czy mołdawskimi Cyganami czy rozpuszczoną leniwą młodzieżą chcącą zakosztować nowej mody.

Kiedyś już pisałem i powtórzę po raz kolejny. Problemy tego kraju nie wzięły się tylko z powodu lejburzystów. Zgadzam się w pełni z tym co kiedyś napisałem radekone, że ciąg wydarzeń byl następujęcy:
1 - ślepa wiara w "gospodarkę opartą na usługach" i co za tym idzie, bezmyślna likwidacja przemysłu, i była to wina Taczer

2 - zasiłki dla kazdego i na wszystko, rosnące długi, i to była wina Blera i Brałna.

W takiej sytuacji Kameron prubuje to posprzątać i ma wsparcie wielu mediów, klasy średniej. Twierdzę twardo, że zasługuje też na wsparcie tutejszych Polaków, uczciwie i ciężko pracujących ludzi.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#2510.07.2012, 15:19

lewicowy belkot

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#2610.07.2012, 15:28

cactus
#18 | Dziś - 13:36
Standardowo- bogaty mniej placi a biedny glodem przymiera i jeszcze tepic probuja...
____________________________

W tym kraju żaden biedny nie musi przymierać głodem z konieczności a bezdomność to najczęściej wybór.
Chętnie popolemizuję na ten temat.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#2710.07.2012, 15:40

@Mazio #5
Yep, walka klasowa się zaostrza. Najśmieszniejsze jest to, że większość państw na świecie jest w długach... Ja się zapytuje - gdzie są te pieniądze?
W marskich watrobach ludu niepracujacego :P

folksdojcz.tusk
647
#2810.07.2012, 15:51

Mazio #5
"Yep, walka klasowa się zaostrza. Najśmieszniejsze jest to, że większość państw na świecie jest w długach... Ja się zapytuje - gdzie są te pieniądze?"

Jest wiele prawidłowych odpowiedzi na to pytanie i myślę że każdy ma ulubioną. Urko złośliwie napisał prawdę, ktoś inny by dodał że utopiona w irackiej wojnie.

Ja preferuję tą - w Chinach. Tam jest realna gospodarka, tam płyną pieniądze, które powiedzmy Belgia czy WB pożycza, żeby mieć na swoje "usługi", tam kupujemy realne produkty za realne pieniądze. I Chiny w długach nie siedzą.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#2910.07.2012, 15:51

to b honest fajnie by bylo byc takim bezdomnym , powiem zycie lepsze w wielu przypadkach od tego co zapierdziela codziennie i martwi sie jak tu dalej pchac ten wozek.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#3010.07.2012, 15:55

Owszem, nie siedza, bo chinski robotnik zarabia kilkadziesiat razy mniej niz np. niemiecki, nie ma emerytur, ani w ogóle zadnego socjalu, a wladza - zeby jeszcze sobie dorobic - handluje narzadami wewnetrznym zamordowanych w tym celu wiezniów.

folksdojcz.tusk
647
#3110.07.2012, 15:56

Nieprawda. I bezdomny i "niebezdomny" ma zmartwienia, stres życia codziennego i różne kłopoty. Tylko ten "niebezdomny", nawet skromnie żyjący ma wciąż posłane łóżko, lodówkę z jedzeniem i wyprane ubrania.

Nie idealizujcie śmierdzącej patologii.

folksdojcz.tusk
647
#3210.07.2012, 15:59

Masz rację i nie masz. Masz, bo zarabiają mało, nie mają ubezpieczeń a lokalne partyjno-urzędnicze kacyki kradną na potęgę.

Nie masz, bo dokonuje się tam gigantyczny i szybki postęp. Miliony ludzi, kazdego roku pną się po drabinie społecznej. W Chinach najgorzej mają raczej nie robotnicy, ale mieszkańcy najbardziej prowincjonalnych, wiejskich prowincji.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#3310.07.2012, 16:06

folksdojcz z pierwsza czesci wypowiedzi sie zgodze, jestesmy ludzmi i kazdy ma problemy etc , druga czesc czyli -Tylko ten "niebezdomny", nawet skromnie żyjący ma wciąż posłane łóżko, lodówkę z jedzeniem i wyprane ubrania.
i tu sie nie zgodze do konca bo ten niebezdomny aby to wszystko pozyskac musi kurewsko sie napracowac a i tak czasem na koniec tzw miesiaca musi sie zapozyczyc zeby zapewnic jedzenie itd dla bliskich. bezdomny ma wszystko wystawione elegancko na talerzu i oprucz tego zeby isc i sie poodpisac w job centre lub wyslac zwolnienie do esa reszta to tylko zapelnienie czasu alkoholem lub dragami. opisalem tu jakies 70-80 % bezdomnych, reszta to ofiary przemocy , relationship breakdowns, klopoty ze zdrowiem psychicznym w ktore nie wchodza dragi lub alko, itd itd

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#3410.07.2012, 16:06

zapominalem o najwazniejszym - w Chinach za przybranie internetowego nicka 'folksjaponczyk.wen.jabao' pewna czapa (bez procesu)

folksdojcz.tusk
647
#3510.07.2012, 16:19

Hmm. Myślę że ja piszę o polskim znaczeniu bezdomności a ty o brytyjskich nierobach. Oni nie są bezdomni, bo mają mieszkania.

Ale owszem, czasem zdarza nam się w pracy rozmawiać, czy zamiast pełnego etatu, nie lepiej leżeć brzuchem do góry na kanapie. Moim zdaniem, praca jest jednak wciąż lepszym rozwiązaniem. Obserwując bezrobotną hałastrę w Szkocji, widzę jednek ich totalny minimalizm życiowy, brak rozrywek poza telewizją i netem, a przede wszystkim zupełne zaniedbanie higieniczne. Nie zarabiam dużo, ale wciąż stać mnie na o wiele więcej niż bezrobotną hołotę, mam zorganizowany dzień i wyglądam jak człowiek.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#3610.07.2012, 16:23

aha o polskiej bezdomnosci wiem tylko na terenie UK w Polsce nie kojarze realii wiec nie zabieram glosu w tej kwestii.

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#3710.07.2012, 16:43

urko, rozwalilem sobie lape i nie moge Ci odpisac, ale choc mamy nieco inne podejscie do polityki powinienes mnie rozumiec z pewnych powodow...
jedyne co sugeruje, pomijajac ulomnosc ludzi powodujaca ich nieprzystosowanie do zycia i to jest jasne w olbrzymiej ilosci przypadkow, ze wiekszosc swiatowego dlugu, to jeden wielki balon pompowany przez chciwosc i jak radekoone napisal - choc pelen pieniedzy to sa one wirtualne i kiedys musi peknac. A tak zamiast wykorzystac wypracowane pieniadze na lepsze cele, splacamy dlugi, ktorych zaden z nas nie zaciagal.

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#3810.07.2012, 16:47

Oczywiście Mazio, że masz rację, tylko nikt jeszcze nie znalazł sposobu jak ukarać winnych i doprowadzić do porządku świat.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#3910.07.2012, 17:12

Mazio, na moim rocznym rozliczeniu podatkowym, jakos nie zauwazylem, zebym splacal jakies cudze dlugi... natomiast widze wyraznie ile kosztuje panstwo socjalne...

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#4010.07.2012, 17:16

zeby komus dac, komus trzeba zabrac... za rzadów Partii Pracy, suma wyplacanych zasilków przekraczala sume wplywów do kasy panstwa z podatku od osób fizycznych! czy to jest normalne?

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#4110.07.2012, 17:28

urko - nie baw sie w demagoga, kazdy dzisiejszy rzad wiekszosc dochodu pompuje w splate zaciagnietych dlugow i nie zobaczysz tego na rozliczeniu

co do zasilkow - nie ma opcji w czasach, ktorych pozwalamy kazdemu sie mnozyc bez pamieci by nie wyhodowac klasy prozniakow, nadal miedzy tymi, ktorzy te zasilki biora jest olbrzymia ilosc jednostek wartosciowych, choc niezaradnych. Sa oni podstawa spolecznej piramidy i bez nich wszelkie prace wymagajace ludzkiego wysilku nie bylyby wykonane. Z przyczyn niezaleznych czesto staja si4 ofiara roznych gier popadajac w bezrobocie lub nedze, nawet gdy pracuja. Brak potencjalu, checi lub czegokolwiek innego uniemozliwia im lub sprawia, ze nie chca brac udzialu w wyscigu szczurow, nadal jednak pracowali lub nadal to robia zyjac na granicy ubostwa - pieniadze jakimi wspomaga ich panstwo sa niczym w stosunku do tych, ktore inwestuje w rozruszanie inwestycji, czyli w ludzi bogatych - w stworzenie im warunkow, aby zechcieli uzyc swoich majatkow do kreowania ruchu w gospodarce. Granica miedzy tymi wydatkami jaka powinna wynikac z rozsadku i prawdziwych potrzeb jest plynna i n4uchwtna - biedni jednak nawet jesli kombinuja zerujac na systemie sa w stanie ukrasc raptem czastke tego, co najbogatsi i mielismy dziesiatki przykladow afer w roznych krajach i na roznych szczeblach, w ktorych polozone na szali straty spowodowane ich chciwoscia sa niewspolmierne do strat wynikajacych z socjalnej opieki panstwa - polozmy na niej Lehman Brothers i juz szalka zaryla w dno. Tak wiec - nie obwiniaj panstwowych zapedow do wyrownywania spolecznych roznic w czambul, poszukaj winy rowniez tam gdzie dzis widzisz rachunek. Wtedy obraz stanie sie pelniejszy.

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#4210.07.2012, 17:29

i auc, palec lewej reki, ten do pokazywania fucka osdpadnie mi zaraz :/ :)

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#4310.07.2012, 17:29

poszukaj winy rowniez tam gdzie dzis widzisz rachunek powinno byc ratunek

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#4410.07.2012, 17:30

Coś uczynił w palec, Maziu?

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#4510.07.2012, 17:30

Mazio, o ile wzrosly podatki od czasów kryzysu i rzadów Partii Pracy?

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#4610.07.2012, 17:34

znam osobiscie ludzi czerpiacych garsciami z systemu socjalnego... nie dlatego, ze nie maja co jesc i gdzie mieszkac, tylko datego, ze 'glupi by nie wzial, jak daja'

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#4710.07.2012, 17:38

wiem, ja nie znam bo unikam ludzi, ale wiem jak glupi i chciwi jestesmy, ale to nie zmienia faktu, ze ktos mi ciagle mowi ile na mnie pozyczyl i ile musze oddac - w Polsce, tutaj. Niech chociaz wiem komu oddaje.

Jozef - przytrzasnalem sobie czyms ciezkim i mam zlamany czubek i przepalony paznokiec przez lekarza, aby uszlo cisnienie krwi. I kurwa - to boli!

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#4810.07.2012, 17:39

a dlugi, w tym oblogacje skarbu pantwa, trzeba splacac, jednoczesnie pilnujac, zeby sie ponownie pieniadze nie 'rozeszly' m.in. na rozbuchany system socjany oparty na starej komunistycznej zasadzie 'kazdemu wedlug potrzeb'

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#4910.07.2012, 17:40

laczy nas natomiast paznokiec - mój wlasnie odrasta :)

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#5010.07.2012, 17:47

lub aby sie nie rozeszly na premie dla dyrektorow panstwowych bankow, ktore generuja dlugi :)

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#5110.07.2012, 17:49

owszem, chociaz nawet suma pensji wszytkich dyrektorów panstwowych banków, to tylko drobny ulamek zmarnowanych bezpowrotnie pieniedzy

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#5210.07.2012, 17:55

suma kosztow socjalnych jest zas drobnym fragmentem calosci dlugow - jak wiec mozna obwiniac ten jedyny altruistyczny, humanistyczny i dajacy nadzieje oraz wiare w ludzkosc aspekt o tak wiele zla skoro nie on stoi u podstaw problemu, a glownym jego winowajca jest lichwa, ktora dziala w ten sam sposob w Europie przynajmniej od poznego sredniowiecza?

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#5310.07.2012, 18:08

ja bym raczej uzyl slowa 'pazernosc'... a ta dotyczy zarówno wyludzajacych zasilki 'maluczkich', jak i bankierów

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#5410.07.2012, 18:09

ci ostatni wyludzaja wieksze sumy (nominalnie), bo maja wieksze mozliwosci

Profil nieaktywny
spider_72
#5510.07.2012, 18:21

urko, nigdy nie wiesz na kogo płacisz. Pewnego dnia możesz mieć wypadek, który uniemożliwi Ci wykonywanie Twojego zawodu i pracę na własne utrzymanie i będziesz szczęśliwy, że taki system jest na miejscu. A każdy system jest niestety tylko tak doskonały, jak ludzie, którzy go tworzą.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#5610.07.2012, 18:34

Ok, ale rozdawnictwo powinno mieć swoje granice- granica HB wynosząca 20 tys. F to już nie altruizm, ale zwykła głupota.

Profil nieaktywny
spider_72
#5710.07.2012, 18:38

Nie wiem co to HB, to siEM nie ustosunkuje :).

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#5810.07.2012, 18:41

Klasa twardosci olowka?

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#5910.07.2012, 18:42

Housing Benefit. Później wyjaśnię Ci, jak to działa w praktyce. :)

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#6010.07.2012, 18:42

Mam pewne opory, aby wielu nie potraktowało tego jako instruktaż. ;)

Profil nieaktywny
spider_72
#6110.07.2012, 18:45

No to nie wyjaśniaj, bo będę musiał z tego kraju wcześniej wyjechać niż zamierzam :))

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#6210.07.2012, 19:08

spider, nie jestem przeciwko zasilkom dla potrzebujacych, tylko skomentowalem powyzszy nieobiektywny artykul, napisany z bardzo lewicowego punktu widzenia.

P.S. Welcome back, komuchu ;)

Profil nieaktywny
spider_72
#6310.07.2012, 19:24

Good, a artykuł wcale nie jest taki znowu nieobiektywny, może przesadzony miejscami.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#6410.07.2012, 19:59

owszem, nawet mocno - np. z tym potepieniem "darmowej" pracy od utrzymywanych przez spoleczenstwo zdrowych "byków"

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#6510.07.2012, 20:00

btw, bylem jeszcze wczoraj rano na tym twoim zadupiu, wracajac z Orkney :)

Profil nieaktywny
spider_72
#6610.07.2012, 20:04

Jakby, to była praca na rzecz społeczeństwa, to dlaczego nie, ale to była praca na rzecz korporacji ? Skoro korporacja potrzebuje rąk do pracy, to niech tych ludzi zatrudni, a nie sama korzysta z publicznych pieniędzy na obniżenie własnych kosztów.

Profil nieaktywny
spider_72
#6710.07.2012, 20:07

... nie mówiąc, że faktycznie wygląda to tak, że koledzy politycy załatwiają kolegą "biznesmenom" tanią siłę roboczą za pieniądze społeczeństwa, by Ci sfinansowali później ich kampanie wyborczą ... i tak w kółko.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#6810.07.2012, 20:10

a gdyby to by byla praca dla korporacji, która za nia placi uczciwa stawke do kasy panstwowej?

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#6910.07.2012, 20:11

... które to pieniadze sa przeznaczane na zasilki...

Profil nieaktywny
spider_72
#7010.07.2012, 20:12

Gdyby to była uczciwa stawka bez dopłaty ze strony państwa, to taka forma "zatrudnudnienia" nie miała by miejsca bytu - simples.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#7110.07.2012, 20:12

przyklady, które wymieniasz, to naduzycia... sam pisales, ze zaden stystem nie jest doskonaly ;)

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#7210.07.2012, 20:12

mialaby... w przypadku prac dorywczych - simples :)

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#7310.07.2012, 20:13

ale tez jestem za tym, zeby to bylo np. sprzatanie ulic, sadzenie drzew itp

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#7410.07.2012, 20:15

oraz czyszczenie butów, placacym podatki powyzej 40% ;P

Profil nieaktywny
spider_72
#7510.07.2012, 20:16

Nie, nie miałaby, bo była by ekonomicznie nieuzasadnioniona.

Jeżeli firma potrzebuje pracownimków, to niech ich zatrudni i sama odprowadzi od nich podatek (nawet jeżeli to praca tymczasowa), zamiast brać do nich dotację z twoich i moich pieniędzy. A jak nie potrzebuje, to niech zostawi naszą kasę i prezes niech sam zapierdziela.

Profil nieaktywny
spider_72
#7610.07.2012, 20:23

Gdyby zatrudniali ich przy budowie czy remoncie dróg publicznych, albo obiektów użyteczności publicznej, albo nawet sprzątaniu przestrzeni publicznej, to co innego.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#7710.07.2012, 20:25

a praca dorywacza np. pomalowanie biura w 2 tygodnie przez bezrobotnego malarza po stawkach rynkowych - mialaby?

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#7810.07.2012, 20:26

bezrobotny malarz troche by 'potrenowal', zasilil choc troszke kase panstwa, które go utrzymuje i dalej otrzymywal zasilek...

Profil nieaktywny
spider_72
#7910.07.2012, 20:29

Jak potrzebujesz malarza, to znajdujesz jakiegoś i zlecasz mu pracę, a on ze swojego wynagrodzenia zapłaci podatki, lub ty je zapłacisz jeżeli go zatrudniasz. Jeżeli Ciebie lub jego na to stać, to chyba takie Teasco czy Asdę tym bardziej bez sięgania do naszej wspólnej kieszeni.

No i gdyby to była po stawkach rynkowych, to po cholerę by korporacje zawracały sobie głowę papierkami związanymi z pracownikami "publicznymi" ? Przecież to tylko zwiększyło by koszty - ekonomicznie nieuzasadnione.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#8010.07.2012, 20:32

nie wiem, czy wiesz, ale najwiekszym problemem w przypadku ludzi bezrobotnych sa problemy psychiczne (poczucie bezradnosci, bezuzytecznosci, depresja, czasami agresja, alkoholizm itp)... a tak by byla motywacja jakas do dzialania - to co ludzi normalnie pracujacych stawia rano na nogi, nawet po nieprzespanej nocy

Profil nieaktywny
spider_72
#8110.07.2012, 20:35

Eeee... teraz to już filozofujesz. Problem chyba w tym, że w tym kraju już niewiele państwowych sektorów zostało, mniej roboty dla polityków, za tą samą kasę (+ dodatkowe bonusy od prywatnych firm za tanią siłę roboczą) ;)

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#8210.07.2012, 20:39

ok, pozostanmy wiec przy robotach publicznych: sprzatanie ulic, czyszczenie rowów melioracyjnych wzdluz dróg publicznych itp (co tam, ze nie w zawodzie, np. bezrobotny inzynier) ;)

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#8310.07.2012, 20:45

Urko, zgadzam się z #80. Jednak ten system zniechęca ludzi z takich środowisk do podejmowania pracy. Nie mówiąc już o tzw. bezdomnych.

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#8410.07.2012, 20:45

Jakis czas temu UK powstala idea integracji ludzi z takimi problemami ze zdrowa czescia spoleczenstwa i zamiast trzymac ich w izolacji oraz odosobnieniu stwarza im sie warunki do mieszkania posrod zwyklych ludzi. (patrz Bangour Hospital) To stwarza, ze spora czesc owych 41% to ludzie ze schizofrenia lub podobnymi schorzeniami - ich normalne funkcjonowanie w ramach pewnych granic zapewniaja leki np. clozapine, ktore umozliwiaja im w miare samodzielne funkcjonowanie posrod nas bez wiekszego ryzyka dla obu stron. Nadal nie widze ich malujacych Twoj pokoj. Jak duza ilosc jest takich ludzi? Zdziwilbys sie, bo byc moze kogos takiego znasz i nawet nie wiesz.

Profil nieaktywny
spider_72
#8510.07.2012, 20:47

at 82

Z tym inżynierem, to poruszyłeś całkiem inny aspekt choć wiem, że pewnie chciałeś być sarkastyczny. W każdym razie Tesco czy Asda też raczej inżynierów do czasowego wykładania towarów na półki nie potrzebuje.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#8610.07.2012, 20:49

Pamiętaj, ze oni nie myślą w ten sam sposób co np. Ty- w pewnym momencie przyzwyczajają się do tej "socjalnej rzeczywistości" i doskonale zaczynają się poruszać w jej granicach.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#8710.07.2012, 20:49

#86 do urko.

maza622
64 507
maza622 64 507
#8810.07.2012, 20:54

tak trochę w temacie:

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#8910.07.2012, 20:57

@spider_72 #85
nie, nie chcialem byc sarkastyczny...

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#9010.07.2012, 21:06

@Mazio #84
ja nie pisalem o chorych psychicznie, tylko o ludziach z problemami psychicznymi, wynikajacymi z dlugotrwalego bezrobocia

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#9110.07.2012, 21:07

A ja pisalem o wzmiankowanych w temacie bezdomnych i liczbach tam podanych.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#9210.07.2012, 21:11

tosmy se pogadali ;)

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#9310.07.2012, 21:21

#92

:)

Wbrew pozorom tak urko, bo czestym problemom z zyciowymi sukcesami towarzysza rozne dolegliwosci i schorzenia w sferze mentalnej. Umniejszanie ich ciezkosci poprzez upraszczanie schematu do mam prace - jestem happy (jak pewnie sam wiesz) nie dziala. Mozna wiec postawic pytanie - czy ludzie bezrobotni, ktorzy nigdzie w pracy nie potrafia zagrzac miejsca, cierpia na problemy przez Ciebie wspomniane z jej braku, czy to moze problemy powoduja, ze nie radza sobie w niej jak inni? Ale teraz to ja filozfuje... a artykul odnosi sie do bezdomnych, a z nimi to juz zupelnie inna bajka. O czym w tamtym poscie chcialem przypomniec.

Ja na przyklad bardzo kocham prace:

Pieprzony automat
w pieprzonej pracy
pieprzone obowiązki
wykonuje na cacy

Pieprzone kółeczko
w pieprzonej maszynie
odpieprza swe dniówki
dopóki nie zginie

Pieprzone rozkazy
z pieprzonej centrali
z pieprzoną niechęcią
odpieprzy, odwali

W pieprzonym akordzie
upieprzy się co dzień
pieprzonym umysłem
marzy o swobodzie

Pieprzone swe życie
przez palce przepieprza
pieprzną myślą żyjąc
że śmierć będzie już lepsza...

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#9410.07.2012, 21:23

@esha_ #86
Pamiętaj, ze oni nie myślą w ten sam sposób...
wiem, o czym pisze - stracilem kiedys prace (w Polsce) na ponad pól roku... pamietam te zadowolone z siebie geby 'japiszonów', którzy oferowali mi prace np. w magazynie (za 20-25% moich wczesniejszych zarobków)... wiem wiec, ze mozna sie podniesc z calkiem niezlego bagna

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#9510.07.2012, 21:26

@Mazio #93
Ja lubie swoja obecna prace. Tez mam wierszyk dla Ciebie:

Bez pracy nie ma kolaczy :)

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#9610.07.2012, 21:27

a jak napisal esha, bezdomnosc w tym kraju to wybór...

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#9710.07.2012, 21:31

TYLKO wybór. Jeżeli ktoś daje się nabierać na rozpaczliwe kartki obok puszek na Princess Street... cóż- gratuluję naiwności.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#9810.07.2012, 21:33

chyba, ze jakis nygus gra na gitarze lepiej ode mnie, to wtedy wrzuce 50p

Profil nieaktywny
spider_72
#9910.07.2012, 21:33

Skoro wybór, to dlaczego ludzie wolą być bezdomi, zimą zwłaszcza ?

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#10010.07.2012, 21:33

a nie jest trudno grac lepiej ode mnie :)

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#10110.07.2012, 21:35

@spider_72 #99
bo sa na tyle glupi, ze nie potrafia zwrócic sie o pomoc, gdzie ta jest gratis oferowana?

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#10210.07.2012, 21:36

nawet po wskazówkach policjantów...

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#10310.07.2012, 21:43

urko - esha nie ma racji, bezdomni w sporej czesci to ludzie z problemami wiekszymi niz len. Niedawno slyszalem o typie, ktory mieszkal w niedalekim lasku przez 10 lat, zywili go ludzie z pobliskiej stacji benzynowej, ale nawet oni nie wiedzieli gdzie mieszka. Sprawa wydala sie gdy w lasku tym zamordowano chlopca, policja odnalazla tego czlowieka i oczyscila z podejrzen, teraz ma dom i pomoc, opieke lekarska i leki, choc sam nigdy nie czul potrzeby o to prosic.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#10410.07.2012, 21:46

Mazio, zaplatales sie... skor nie czul potrzeby, to chyba nie bylo (w tym przypadku) problemu bezdomnosci? Czlowiek ma wybór.

Profil nieaktywny
spider_72
#10510.07.2012, 21:47

at 101

Skoro są aż tak głupi, to powinni ich przymusowo leczyć, bo to ociera się o chorobę psychiczną - prawie jak PiSjanizm ;)

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#10610.07.2012, 21:51

Nie czul potrzeby bo ma kilka powaznych schorzen psychicznych. Teraz uszczesliwiono go na sile. Nie jest to dyskusja o tym jak mu sie z tym zyje, ale przyklad na to, ze ci ludzie w sporej mierze nie bardzo maja wybor, gdyz sa niewolnikami wlasnych przypadlosci - czesto z wyboru, ale czesto z przyrodzenia. Gdybys slyszal na przyklad codziennie w pokoju klocace sie diably pewnie tez bys nie bardzo byl chetny do zycia. Naprawde, nie ma co ubierac tego w zadne schematy, problem jest bardziej zlozony niz nam sie wydaje.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#10710.07.2012, 21:52

Ok, macie schemat:

Nie wiem, jak mają się sprawy w Anglii, wiem natomiast, jak wygląda to w Szkocji. Osoba uprawniona do pobierania zasiłków, a więc ktoś, kto przepracował w tym kraju nędzne trzy miesiące, w wypadku utraty dachu na głową godzinę po zgłoszeniu się do councilu wychodzi ze skierowaniem do hostelu lub B&B, które wyglądają jak normalny hostel czy B&B i w niczym nie przypominają polskich schronisk dla bezdomnych. Odpłatność zerowa, śniadanie za darmo, dach zapewniony na 3-6 m-cy. Oczywiście naprane towarzystwo dość często wylatuje z takich przybytków, aby nazajutrz zameldować się ponownie w councilu i... dostać nowy przydział. W międzyczasie aplikacja o edIndex, alkoholik ma szansę na zdobycie priorytetu zwiększającego jego szanse otrzymania councilowskiego mieszkania w pierwszej kolejności. W międzyczasie powinien znaleźć sobie mieszkanie- w Edynburgu działa kilka agencji współpracujących z councilem, które nie pobierają z tego tytułu absolutnie żadnych kaucji a wszelkie rozliczenia regulowane są dopiero po otrzymaniu HB, w przypadku bezrobotnego w pełni pokrywającego koszta najmu i CT. Oczywiście leniwemu bezrobotnemu nie chce się podejmować takich poszukiwań- przecież trzeba wypełnić aplikację, w tym czasie można walić cidery w parku. Pod koniec okresu council proponuje więc delikwentowi wynajem mieszkania z prywatnego sektora- do tego celu jest powołana specjalna komórka w councilu. Mieszkanie zostaje więc podsunięte pod nos, częstokroć jest to flat z kilkoma bedroomami wygrzebany przez council naprędce, bo przecież człowiek w potrzebie. Jedyne koszta, jakie musi ponosić bezdomny bezrobotny, to koszta mediów (prąd, gaz) i szczątkowy CT, bodajże w wysokości ok. 5F. Koszta najmu takiego lokalu pokrywane są z HB, w tym przypadku jest to kwota odpowiadająca wolnorynkowej- a więc 500- 1000F - limit HB to 20 tys. F. W tym czasie nadal można starać się o otrzymanie mieszkania z zasobów councilu.

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#10810.07.2012, 21:55

spider, wedlug prawa nie mozna nikogo chorego psychicznie leczyc przymusowo, dopóki nie zagraza bezposrednio cudzemu lub wlasnemu zyciu lub zdrowiu (jakkolwiek to brzmi)

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#10910.07.2012, 21:55

spider_72
#99 | Dziś - 21:33
Skoro wybór, to dlaczego ludzie wolą być bezdomi, zimą zwłaszcza ?
_______________________________
Bo w B&B lub hostelu z councilu nie wolno chlać, poza tym należy wrócić na noc- niepowrót związany jest z usunięciem z hostelu. Oczywiście na drugi dzień delikwent może wrócić do councilu i bezproblemowo otrzymać inny pokój w innym hostelu lub B&B- pozbawiany jest tego prawa (okresowo), jedynie w przypadku drastycznego naruszenia porządku, tzn. jakieś burdy, interwencje policji.

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#11010.07.2012, 21:56

esha - przeczytaj co napisalem, przyklady z zycia wziete.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#11110.07.2012, 21:59

Mieszkania tymczasowe zapewnia też Bethany Christian Trust- w tym przypadku bezdomny musi wnieść kaucję w wysokości 100F. Oczywiście zamieszkanie w takim lokalu zwiększa jego szanse w otzrzymaniu normalnego mieszkania councilowskiego.

Ewentualne cwaniaki: kuźwa, nie dziękujcie, nie ma za co :/

urko
19 404 56
urko 19 404 56
#11210.07.2012, 22:00

@Mazio #106
Gdybys slyszal na przyklad codziennie w pokoju klocace sie diably pewnie tez bys nie bardzo byl chetny do zycia. Naprawde, nie ma co ubierac tego w zadne schematy, problem jest bardziej zlozony niz nam sie wydaje.
Nie, nie, nie, nie!!! jezeli bedziemy wszystko 'relatywizowac', to wszyscy skonczymy w przyslowiowej dupie... musza byc jasne wytyczne, a tylko skrajne przypadki mozemy dyskutowac

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#11310.07.2012, 22:02

Mazio, zgadzam się z Tobą, że problem jest bardzo złożony, sporo czasu spędzam wśród takich ludzi chociażby poprzez wolontariat, jednak powyżej wyjaśniłem jak wygląda procedura otrzymania mieszkania w Edynburgu. Wyjaśniłem samą, dziecinnie prostą procedurę.

Profil nieaktywny
spider_72
#11410.07.2012, 22:04

at 108
Tylko żartowałem urko, pacz emotikona na końcu at 105 :)

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#11510.07.2012, 22:08

urko - to konkretny przyklad zaburzenia psychicznego towarzyszacego schizofrenii, o ktorym niedawno slyszalem. Nie twierdze, ze kazdy bezdomny jest tak powaznie chory, ale jak sam czytales statystyki mowia o 41 procentach z problemami tej natury. Tak wiec nie mowimy o skrajnych przypadkach, a o prawie polowie. Mysle, ze daje to pewien obraz problemu. Bede konczyl - praca mi sie konczy, a w domu mam ciekawsze rzeczy niz emito. ;P

esha - ok :)

trzymajcie sie, fajnie ze mozna tu z kims normalnie sie poklocic, szkoda tylko, ze nie przy piwie

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#11610.07.2012, 22:13

Polećmy dalej... HB jest uzależniony od wysokości zarobków- w przypadku mieszkania "tymczasowego" ( w którym można mieszkać de facto latami), bezrobotny otrzymuje pełne dofinansowanie w wysokości 100 % czynszu- także w mieszkaniu z prywatnego sektora, wynajętym za pośrednictwem councilu. Podobnie wygląda też sytuacja z pobytem w B&B lub hostelu.
Co się dzieje, gdy bezrobotny chciałby podjąć pracę, chociażby na część etatu? Oczywiście zmniejsza się wysokość zasiłku dla bezrobotnych a państwo chciałoby też "odzyskać" to, co wkłada każdego miesiąca w utrzymanie bezrobotnego (do niedawna bezdomnego). W wypadku podjęcia pracy państwo zostawi więc człowiekowi, któremu pomogło, absolutne minimum socjalne, tak więc niezależnie od tego, jaką formę zatrudnienia wybierze, singlowi pozostanie w kieszeni bodajże 105 F, co wobec zasiłku wynoszącego jeśli się nie mylę 71F tygodniowo, jest czynnikiem wystarczająco zniechęcającym do podjęcia pracy- po prostu mając perspektywę "orki" za de facto 34-35F na tydzień (różnica pomiędzy wysokością zasiłku a minimum socjalnym), bezrobotny wybiera zasiłek z opłaconą chałupą i nędzną wegetację.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#11710.07.2012, 22:13

racja esha widze ze poznales/as system!!

i tak to jest otrzymujesz mieszkanko a pozniej aplikacje po community care grant, bethany gateway etc etc. mieszkanko masz urzadone za panstwowe czyli nasze pieniazki a ty dalej sie bawisz i w dupie masz pracowac itd
co do zimy to jak esha pisze + dochodza bethany church shelter ktore gwarantuja bezplatne noclegi na okres zimowy czyli taki delikwent zatrzymuje wszystkie benefunty dla siebie na konsumpcje plynow lub przyjecie innych towarow a i tak go wyzywia ,ubiora , zlituja sie jaki to jest biedny z dochodami wiekszymi niz nie jedna ciezko pracujaca rodzina z wielka ta roznica ze delikwent taki nawet nie ma zamiaru ruszyc smierdzacego dupska do pracy bo na to leje z szyderczym usmieszkiem na zapitej lub zadragowanej buzce

opisuje tu znaczna czesc delikwentow, nie wsadzam wszystkich do jednego wora bo i sa przypadki ktore daleko odbiegaja od wyzej opisanej rzeczywistosci.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#11810.07.2012, 22:19

prawda jest to rowniez niestety ze nie oplaca sie isc do pracy wiekszosci , niestety ten blad w tutejszym systemie juz od jakiegos czasu odczuwalny i bedzie sie rozrastal, a ucierpia i juz cierpia osoby jak najbardziej upowaznione do takowej pomocy, mowie o klientach serwisow itd

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#11910.07.2012, 22:25

Zwłaszcza, że miłosierne Bethany (jak i wiele innych organizacji charytatywnych) po sporządzeniu listy potrzebnych rzeczy podrzuci do domu wszystko- od łyżeczki, poprzez garnki, pościel, do kanapy czy stolika pod telewizor.

Mazio- pewne zaburzenia psychiczne są często pochodnymi alkoholizmu. Znam taki przypadek, Polaka, od trzech lat obserwuję stopniową degenerację jego psychiki, facet rozpada się z dnia na dzień, zaczynało się od alkoholizmu, teraz doszła silna depresja a co za tym idzie silne antydepresanty, które w połączeniu z alkoholem robią z jego mózgu watę. Nie chce się leczyć, więc państwo funduje mu mieszkanie na zasadach, jakie opisałem powyżej, gość kosztuje budżet około tysiaka każdego miesiąca, plus koszta opieki medycznej i lekarstw.

Niestety, nikogo nie można leczyć na siłę- i tu kółko się zamyka. Czyli co? Bierzemy gościa na swoje utrzymanie w imię jakichś humanistycznych idei i fundujemy mu prezenty na częstokroć ponad tysiąc funtów miesięcznie ponieważ nie ma on zamiaru się leczyć?

Ech... kuźwa... żeby wszystko było proste i dało się wpierniczyć w jakiś schemat... :/

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#12010.07.2012, 22:27

Poznałem... zastanawiam się jednak, czy nie zgłosić wpisów do moderacji- z wiadomych powodów. Nie chcę zachęcać.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#12110.07.2012, 22:31

z jakich powodow esha?

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#12210.07.2012, 22:34

Nie chcę podsuwać ludziom głupich pomysłów... nie tędy droga.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#12310.07.2012, 22:35

Chyba, że chcesz płacić za następnych wessanych przez system. ;)

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#12410.07.2012, 22:38

hehehehe
zle myslisz wlasnie tymi postami robimy/tworzymy sobie przyszlosciowa inwestycje/biznes. wyjasnimy krok po kroku ludowi naszemu jak nic nie robic i miec wszystko ustawione. moze otworzyc taki polak w szkocji i bedziem trzepac kasiore mowie ci mowie

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#12510.07.2012, 22:51

Korzystając z okazji wrzucę dla kontrastu obrazek z Polski- dość luźno związany z tematem:

"Piotr "Słupnik "

"Ma 43 lata. Na ile wygląda ? Trudno ocenić. Szwy pokrywają całą głowę i twarz. Ogolony na łyso. Ogolili go w izbie wytrzeźwień bo miał wszy. Co, jak, kiedy ?Dokładnie nie kojarzy, części nie pamięta. Syn Mateusz ma stypendium we Francji. Żona w Anglii z nowym partnerem. On, od stycznia w słupie ogłoszeniowym. Powierzchnia ? Może 2 metry kwadratowe...Wysokość ? Jak to słup ogłoszeniowy."

http://punktwidzenia.natemat.pl/226...

harrier
8 232
harrier 8 232
#12610.07.2012, 23:55

@Esha : ''Nie chcę podsuwać ludziom głupich pomysłów... nie tędy droga.''

Naprawde wierzysz, ze ktos przeczyta i pomysli : 'O, fajnie, bede sobie bezdomnym, niezle zycie, daja kwatere i na jedzenie, czegoz mi wiecej trzeba ?''

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#12711.07.2012, 00:08

Wierzę w to, co widzę podczas wolontariatu. I widzę, jak wielu świadomie wybiera tę drogę- niekoniecznie są to osoby z patologicznych środowisk. Widzę też, jak wielu jest wśród nich Polaków. Mniej więcej tyle samo, co Szkotów.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#12811.07.2012, 00:09

W jednym z wątków na tym forum, bodajże przedwczoraj, ktoś nawet rzucił pytanie, jak oficjalnie zyskać status bezdomnego.

kijevna
16 750
kijevna 16 750
#12911.07.2012, 00:12

parę miesięcy temu ciężarna znajoma postanowiła, że skoro dzidzia to czas pójść na swoje i zaplikowała o mieszkanie socjalne... podobno poradzono jej przy składaniu tej aplikacji, że jak się zwolni z pracy to bardzo zwiększy swoje szanse na mieszkanie... to chyba wreszcie dzięki eshy zaczynam widzieć jak to możliwe...

harrier
8 232
harrier 8 232
#13011.07.2012, 00:17

Ja tego za bardzo nie rozumiem... tzn. chorzy albo w nalogu, to jeszcze... ale emigranci, ktorzy przyjechali do lepszego zycia, to co oni krewnym w Polsce powiedza ? Matko, ojcze, siostro, bracie, za bezdomnego sie zostalem ?!
Ale ja nie mam doswiadczen z wolontariatu, wiec chyba wiesz lepiej.
Dobranoc.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#13111.07.2012, 00:23

to akurat na dwoje babka wróżyła- przynajmniej w teorii. Bo teoretycznie na councilowski lokal powinno być Cię stać. Z drugiej strony "stać Cię"- właśnie dzięki HB, które bezrobotny otrzymuje w pełnej wysokości. Nie wiem, jak ma się rzecz w przypadku zwolnienia się z pracy, jednak państwo w tym kraju nie zostawi matki bez pomocy.
W ogóle dochodzi do kuriozalnych sytuacji- osoba, która pracuje stosunkowo krótko lub zafajdała sobie historię kredytową może mieć problem z zakupem telefonu w promocji, natomiast nie ma takiego problemu (nie chciałbym generalizować, nie wiem, czy jest to możliwe u wszystkich operatorów) osoba bezrobotna- bo państwo jest najlepszym gwarantem "dochodów" takiej osoby.

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#13211.07.2012, 00:52

Harrier... różnie z tym bywa. Za większością takich przypadków stoi jednak alkohol. Ludzie tworzą sobie jakąś iluzje świata, życie raczej przebywają niż przeżywają, zawieszeni w jakiejś dziwnej próżni. Telefonują do domów, bywałem świadkiem takich rozmów- na ogół opowiadają o tym, że ciężko, że nie ma pracy... zwykła ściema. Po paru latach rodzina kładzie na nich przysłowiowy krzyżyk.
Znam przypadki, gdy bezdomni Polacy ściągali z Polski lub innych zakątków UK swoich znajomych, aby i oni doświadczyli lekkości życia na socjalu w Szkocji. Powszechne jest deklarowanie zamieszkiwania na ulicy (nikt tego nie weryfikuje), podczas gdy w tym czasie mieszka się kątem u kumpla "z parafii" przepijając zasiłki w oczekiwaniu na przydział mieszkania.
Tak jak napisał już karpio- w Edynburgu przez całą zimę bezdomni (a więc ci, którzy pozbawili się prawa do benefitów olewając wizyty w JC, ci, którzy wylecieli z kolejnego już B&B i (czasowo) nie mogą ubiegać się o przydzielenie miejsca w następnym) mają zapewniony nocleg w ogrzewanych przykościelnych salach, składające się z kilku dań posiłki (kolacja i śniadanie), które naprawdę w niczym nie przypominają nędznej zupiny serwowanej w polskich schroniskach, do miejsca noclegu dowożeni są vanami z centrum miasta. Bez problemu otrzymują też wsparcie w wypełnianiu aplikacji, przez cały rok w Edynburgu działa kilka miejsc, gdzie mogą w normalnych warunkach najeść się do syta, otrzymać żywność, odzież- i nie są to jakieś znoszone łachy. Jeżeli mieszkasz w Edynburgu, możliwe, ze mijasz ich na ulicy każdego dnia nie mając pojęcia, ze to beneficjenci tego systemu. :)

Oczywiście- na szczęście- nie jest to normą wśród polskiej społeczności. Trzeba jednak mieć świadomość, że w samym Edynburgu takich Polaków są dziesiątki, jeśli nie setki.

Opisując w #107, #109, #116, #119 pewien schemat chciałem tylko przedstawić niedoskonałość systemu, który bazuje na zaufaniu do petenta, jego prawdomówności, przez co jest bez skrupułów wykorzystywany przez naprawdę wiele osób- obawiam się, że ten skądinąd przyjazny obywatelom system będzie musiał ulec głębokiej transformacji. Nie jestem przeciwny pomocy, jednak korzysta z niej zbyt wiele jednostek, które zamiast wyciągać za uszy z objęć systemu aby przywrócić do normalnego życia, system ten zasysa na amen utrwalając stan rzeczy- właśnie w imię altruizmu, na który powoływał się Mazio. :)

System jest prosty, przejrzysty, przyjazny, świetny- niestety, jak to się czasem zdarza, ludzie bywają do dupy. ;)

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#13311.07.2012, 02:19

A teraz porównajmy sytuację materialną beneficjentów systemu, koncentrując się na "bezdomnych" Polakach z rozmaitymi uzależnieniami, którzy bardzo szybko otrzymują mieszkania i zasiłki i spróbujmy zbilansować ich wydatki oraz wydatki gościa, który pizga przez osiem godzin dziennie przy taśmie, za kwotę oscylującą w granicach płacy minimalnej, mieszkając w wynajętym pokoju.
Wydatki tego drugiego: pokój:60-80F/tydzień, żywność: facet jest oszczędny, załóżmy, że około 50F, bilety na dojazd (jeżeli ma szczęście pracować w granicach miasta)- miesięcznie pięćdziesiąt parę funtów, a więc tygodniowo około 13-14F. Przy minimalnej płacy oscylującej w granicach 200-210F netto zostaje w kieszeni 70F, za które musi się jeszcze ubrać a i fajnie byłoby nieco "pożyć", zapewniając sobie jakieś rozrywki.

Wydatki beneficjenta: mieszkanie- już nie wynajmowany pokój, jak w przypadku tego pierwszego: 0F, wyżywienie: 0F, odzież: 0F, bilety na dojazd do pracy.. hehe... 0F. Opieka prawna, nauka, kursy: 0F. Zniżka na energię elektryczną i gaz: 10%. Zostaje w kieszeni... 71F zasiłku dla bezrobotnych. Na to, by sobie "pożyć".

Jakieś wnioski? ;)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#13411.07.2012, 05:21

etam
70f+40f tc=110, tragedii nie ma,
a jeżeli wciąż mało to niech zapierdala nadgodziny,
albo lepiej, niech uczy się tępak języka...może znajdzie lepszą pracę.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#13511.07.2012, 05:31

i jeszcze to pierdolenie o podatkach, a na koniec roku i tak większość bierze zwrot.

Profil nieaktywny
Trollglodyta
#13611.07.2012, 05:40

To Wasza wina !
Takich przedstawicieli władzy sobie wybraliście,
to tak macie - długi, zasiłki, finansowanie konfliktów.
Ja oczywiście jestem bez winy,
bo zaufałem Waszym wyborom
nikogo nie wybierając;)

A tak serio to wydaje mi się że stoimy u progu
jakiejś rewo-ewo lucji,
bo system zaczyna zjadać własny ogon.

Profil nieaktywny
weeges
#13711.07.2012, 09:39

esha- teraz sobie odpowiedz na pytanie:kto doprowadzil do tego,ze praca sprzestala byc oplacalna i kto wyrugowal z zycia doktryne: kto nie pacuje ten nie je ???? i kto kultywowal zasade: "czy sie stoi, czy sie lezy, zasilek sie nalezy"

w latach 50'tych ubieglego wieku, ten kto byl leniwy, biednmy, bezrobotnym, alkoholikiem, narkomanem lub glodujacym dziadem, tem byl frajerem.

obecnie ten kto ma prace, dyplom uczelni, zarabia dobra kase ( przed opodatkowaniem) prowadzi wlasna firme et etd jest frajerem do kwadratu ,bo musi finansowac ze swoich dochodow marna egzystencje takiego chlamu, i jesze chlam mu wyponiman,ze ciagle malo i malo i ogolnie,ze mu sie wiecej nalezy !!!

psss, w tym artykule mala podpowiedz ;-)

http://www.ekonomia24.pl/artykul/70...

harrier
8 232
harrier 8 232
#13811.07.2012, 09:55

Nie kwestionuje wyliczen, czego bezdomny nie placi. Rzecz w tym, ze ani Esha, ani ja, ani ktokolwiek z tu dyskutujacych nie zamienilby sie z bezdomnym, radujac sie ta darmowa miska czy lachem z dobroczynnosci.
Mysle, ze nie ma ryzyka, ze sie skusimy na ich los ( dzieki info od Eshy).
Wczoraj byl artykul w Scotsmanie o tym, ze nie wystarczaja zasilki na godne zycie, ani samotnemu, ani rodzinie z dwojka dzieci.
Czytam, z czego ta rodzina zrezygnowala... prezentow mniej kupuja... a jesc na miescie ida z voucherem... ale heca ! ( tak mysli moja polska glowa, wielka rzecz, prezencikow nie mozna kupic i w restauracji nie ma za co urzedowac ).
A potem mysle : no, ale to fajnie dac prezent... to milo isc cala rodzina na lody do cukierni...
Nie daj Boze zyc zyciem bezdomnego, nie zazdroszcze im tego, co moga dostac i mysle, ze nie ma tu takich, co zazdroszcza.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#13911.07.2012, 12:03

harrier wydaje mi sie ze nie zabardzo zetknales sie z problemem bezdomnosci itd

Nie daj Boze zyc zyciem bezdomnego, nie zazdroszcze im tego, co moga dostac i mysle, ze nie ma tu takich, co zazdroszcza.

moze spotkales sie z bezdomnoscia w innych krajach , moze tam to wyglada inaczej, mi chodzilo tylko i eshy jesli sie nie myle ze zycie tzw bezdomnego nie jest wcale tym o czym mysli wiekszosc spoleczenstwa ktore opiera sie na artykulach lub innej medialnej paplaninie.

szczerze mowiac nie nie zamienilbym sie z kilku powodow takich jak odpowiedzialnosc za utrzymanie i zapewnienie bytu rodzinie , ze wzgledu ze mam pewne aspiracje zawodowe lista jest dluga itd
Stykajac sie z tym problemem i pracujac w tym srodowisku od ponad 7 lat moge smialo powiedziec ze gdybym mial w dupie rodzine i inne obowiazki i zamiast tego poszedl bym na latwizne- wybral dragi lub alko zycie tzw bezdomnego nie byloby takie zle. codzienne balowanko , nie zamartwianie sie o sprawy finansowo bytowe , ogolnie wszystko w dupie.nie myslales o czyms takims kiedys Harrier ? zeby wszystko pierdolnac i niczym sie nie przejmowac? Dodaje rowniez ze opisuje duza czesc bezdomnych ktora swiadomie dokonuje takich wyborow i ucieka od odpowiedzialnosci zwiazanych z zyciem w spoleczenstwie. Sa rozne formy bezdomnosci rozne przypadki rozne historie.Sa przypadki z tzw prawdziwego zdarzenia gdzie bezdomnosc jest wynikiem wielu czynnikow itd itd mozna by napoisac o tym ksiazke.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#14011.07.2012, 12:05

nie opisuje ze wszyscy i cala bezdomnosc jest fake , pisze o tym ze duzo ludzi wybiera to bo jest latwiej

maza622
64 507
maza622 64 507
#14111.07.2012, 12:24

esha, wszystko ok, ale po co udzieliles instrukcje pasozytom, ktorzy juz pewnie sa w drodze do odpowiedniego biura w konsilowni by zyc sobie bezstresowo z naszych podatkow?

Profil nieaktywny
Yamato
#14211.07.2012, 12:29

Te pasożyty to tez ludzie. Biedni byc może z wyboru, żebrzą jak św.Franciszek. Tolerancja do pedalow większa niźli zrozumienie drogi wyboru owego bezdomnego.

maza622
64 507
maza622 64 507
#14311.07.2012, 12:33

nie zrozumiales jak zwykle. nie mam nic przeciwko temu by ludzie z problemami otrzymali pomoc, jednak jestem przeciwny by zyli za moje pieniadze ludzie ktorych jedynym problemem jest lenistwo i tanie cwaniactwo

maza622
64 507
maza622 64 507
#14411.07.2012, 12:35

ten system krzywdzi takich ludzi, tak jak krzywdzi ich pakiet latwych benefitow ktore zachecaja tylko do zycia na cudzy koszt. po co sie uczyc, po co ciezko pracowac, jak sa benefity?

Profil nieaktywny
Yamato
#14511.07.2012, 12:39

Piotr pisze
Paście trzodę Bożą , która jest miedzy wami, nie z przymusu, lecz ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku, lecz z oddaniem.
Biblijny Hiob pisze, nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#14611.07.2012, 12:44

yamato mysle ze nie znasz sie na temacie i chcesz sobie troche potrolowac, takze wypowiedz zostaw ludziom ktorzy maja cos w tej kwestii sensownego do powiedzenia

Profil nieaktywny
Yamato
#14711.07.2012, 12:51

Tomek to ty nie rozumiesz, cześć z nich byc może jest tylko zebrakami, cześć z nich jest odpowiednikiem pustelników, jeszcze inni cenią sobie bycie wolnym i nierobieniem niczego, a tacy właśnie czekają na to by byc wykarmionym przez naturę, na ryby nie pójdzie bo nie ma na pozwolenie na połów, w szalasie nie zamieszka bo go zaraz ktoś sprzeda, bazanta nie zabije, bo przyjadą i wsadzą do kicia.Rozwinął sie system społeczny zatem, zaś wszystkie zwierzęta w lasach należą do królowej, to się nie zmieniło.

19Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. 20Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. 21Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. 22Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. 23Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! 24Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. 25Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? 26Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? 27Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? 28A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. 29A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. 30Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? 31Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? 32Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. 33Starajcie się naprzód o królestwo (Boga) i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. 34Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. Mt 6:19-34

elastycznyjozef
21 141 15
elastycznyjozef 21 141 15
#14811.07.2012, 12:55

Nadrabia religijnym pieprzeniem albo "precz z komuną".

Profil nieaktywny
spider_72
#14911.07.2012, 13:00

at 147

Yamato, po pierwsze, to przestań z tym religijnym bełkotem, bo nie za bardzo jest w temacie ...
... a po drugie dlaczego sam nie robisz tego co tam wklejasz, przynajmniej byś nie miał komputera i internetu i byśmy nie musieli tego czytać i ... bylibyśmy zbawieni :) - a tak, to z powodu Twojej hipokryzji, ani Ty nie będziesz zbawiny, ani my, choć w innym sensie :)

Profil nieaktywny
Yamato
#15011.07.2012, 13:21

Davidzie, zabierając tym ludziom świadczenia zepchnirsz ic na drogę kradzieży i rozboju. Zapelnisz więzienia a oni skrzywdzą wczesniej ludzi
A i tak skończy sie ma tym ze będziemy ich i tak utrzymywać płacąc za ich pobyt w więzieniu.

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#15111.07.2012, 13:25

ze swiadczeniami czy bez ci ludzie kradna itd . Wiezienie jest traktowane jako alternatywna forma zamieszkania w okresie zimowym :) lub kiedy chcesz odpoczac i sie troche podtuczyc w przerwie miedzy non stop party

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#15211.07.2012, 13:46

Regeneracja wątroby. Trzy- cztery miechy i powrót w krzaczory/ do kumpla/ hostelu.

W UK normą są cele dwuosobowe, jeżeli masz kaprys byczyć się sam, dostajesz "jedynkę"- w Polsce możesz liczyć na nią jedynie za karę. No i jest kablówka - bezcenne. A więc życie w pierdlu niezbyt odbiega od życia takiego osobnika na wolności z tą jedyną różnicą, że nie możesz chlać, za to michę dostaniesz pod nos- żarcie z cateringu, zestawy do wyboru, nie trzeba doginać do jadłodajni. ;)
Dodatkowy plus: jako zresocjalizowany osobnik po odsiadce można ubiegać się o pomoc państwa i niejako od początku zacząć doić miłosierny system, cwańszy (bogatszy?) o wcześniejsze doświadczenia ;)

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#15311.07.2012, 13:57

Cały czas podkreślam, że nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Nie potrafię też przytoczyć statystyk, opieram się jedynie na własnych obserwacjach, myślę również, że trzeba obalać pewne wyobrażenia związane z pomocą osobom biednym/ chorym/ bezdomnym/ bezrobotnym, które wiele osób wyniosło z Polski. Nie kwestionuję potrzeby istnienia ani councilowskich mieszkań, ani niesienia pomocy, jednak ta górna granica HB (20 tys. funtów) to dla mnie zupełne nieporozumienie, podobnie jak bezmyślne w sumie rozdawnictwo pieniędzy WSPÓLNIE wypracowanych przez resztę społeczeństwa.

Możliwe, ze ten system próbuje najpierw przywrócić takim ludziom godność, aby poczuli się normalnie, bezpiecznie- z dachem nad głową i paroma funtami w kieszeni rzeczywiście dużo łatwiej jest wrócić na rynek pracy i do normalnego życia- nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym, jednak zbyt dużo osób podpina się pod ten system aby uczynić sobie z tego sposób na życie i -tak jak opisałem to powyżej- nie jest to w sumie zbyt trudne ani uciążliwe.

Profil nieaktywny
weeges
#15411.07.2012, 14:01

Davidzie, zabierając tym ludziom świadczenia zepchnirsz ich na drogę kradzieży i rozboju. Zapelnisz więzienia a oni skrzywdzą wczesniej ludzi
A i tak skończy sie ma tym ze będziemy ich i tak utrzymywać płacąc za ich pobyt w więzieniu.

jaki problem przywrocic kare smierci ???? nie raz nie dwa rzady robily inaczej niz umowy smiesznych organizacji hjuman rajtz nakazywaly...

jaki problem wprowadzic przymus pracowniczy wieznia, tak aby wiezien po opusczeniu zakladu byl nauczony i mial nawyk pracy i dodatkowo mial pieniadze na nowe zycie i start , ktore wczesniej sobie zarobil i odlozyl ???? czy mam uzyc prostej kalkulacji ???
( 0.5k/miesiac x 12 miesiecy x ilosc lat odsiadki )

jezeli mamy mowic o resocjalizacji, to ma to byc proces nauczenia badz wytresowania osobnika do warunkow jakie panuja w spoleczenstwie pozawieziennym tj nie kradnij ( modrercow i zbokow i tak ta regula nie obowiazuje. im sie nalezy sznurek lub dozywotnia praca na rzecz swoich ofiar lub rodzin ofiar )

jezeli panstwo zostawi ich samych sobie lub da im zasilki ,to wracamy do puntku wyjscia. polityka bumerangu lub ideologia pinokia: ufamy bezgranicznie kazdemu i wszystkim ,co pozniej msci sie na spoleczenstwie i to ze zdwojona sila...

Profil nieaktywny
spider_72
#15511.07.2012, 14:04

Jaki problem wrócić do jaskiń, weeges jest już w połowie drogi :)

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#15611.07.2012, 14:12

Słyszeliście o dog allowance?

Idea oczywiście szczytna- jak zawsze, jednak...

http://www.netmums.com/coffeehouse/...

;)

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#15711.07.2012, 14:16

Szukam jakiegoś dodatku na słonia. Podrzuci ktoś jakiś link? ;)

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#15811.07.2012, 14:16

hahahhahahaha polewka z tego linku :)

esha czy my sie kiedys poznalismy?

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#15911.07.2012, 14:18

Nie wiem. Edek to wbrew pozorom małe miasto. ;)

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#16011.07.2012, 14:20

male male, i w dodatku w tym srodowisku wszyscy sie znaja lub znaja kogos kto kogos zna lub kogos kto zna kogos ktozna kogos ......

Profil nieaktywny
spider_72
#16111.07.2012, 14:21

Pewnie u żartka na ognisku się spotkaliście :P

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#16211.07.2012, 14:23

nie bylem nigdy zaproszony ze wzgledu na nie wyjsciowa morde i lyso ogolona glowe, taki criminal ze zdjecia a wiadomo jak masz glowe ogolona i tatuaza i do tego z polski ....;)

Profil nieaktywny
spider_72
#16311.07.2012, 14:24

Nie wiem jak z tatuażem, ale reszta do żartka idealnie pasuje ;)

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#16411.07.2012, 14:25

szczerze mowiac to na ognisko bym uderzyl i napil sie cos mocniejszego :) w doborowym towarzystwie sie nachlac i na te bezdomne hostele!!!

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#16511.07.2012, 14:25

to zartek tez zkryminalizowany?

Profil nieaktywny
spider_72
#16611.07.2012, 14:28

Nom, z Jokerem z Batmana się utożsamia, really badass ;)

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#16711.07.2012, 14:31

wow wow wow, no to prawdziwy bad ass z niego

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#16811.07.2012, 14:42

spider_72
#161 | Dziś - 14:21
Pewnie u żartka na ognisku się spotkaliście :P
_____________________________

Nie integruję się na imprezach. Cierpię na paskudną przypadłość: nie piję. Gdyby ktoś wiedział coś na temat jakiegoś benefitu dla niepijących to ja poproszę o linka. ;)

PS
Podobno rząd rozważa wprowadzenie benefitu dla polskich alkoholików- jego wysokość ma być uzależniona od średniej ceny kiszonych ogórków, śledzi i kefiru w danym regionie. ;P

Profil nieaktywny
spider_72
#16911.07.2012, 14:44

Z tym ogniskiem u żartka, to tylko taki sarkazm był chłopaki :).

karpio30
2 141
karpio30 2 141
#17011.07.2012, 15:41

jest benefit dla nie pijacych- trzeba zapierdalac i lozyc na tych co pija ;)

kama79_79
Glasgow
22 797
#17111.07.2012, 22:28

Esha, te 20k Hb, limit musi pozostac.Sa miejsca w UK, w ktorych wynajem lokalu kosztuje fortune...Londyn...tam z HB korzystaja lubie zarabiajacy w granicach Nmw.Wyobraz sobie samotna matke, pracujaca, i oplacajaca opieke dla dzieci w wysokosci 400f w tygodniu.Ona bez HB nie przezyje, a wynajem dwusypialnianego lokalu kosztuje ja ok.1200f w miesiacu.Panstwo jej w tej chwili daje max.250f w tygodniu.Mowa o matce z dwojka dzieci, przy wielkszej ilosci tych dzieci, wyzszych kosztach za opieke, co za tym idzie wiekszym lokalu ten Hb bedzie wyzszy, wiec ten limit, 20k musi pozostac, dlatego, ze tej formy pomocy potrzebuja tez ludzie pracujacy.
Kwota, ktora przeznaczasz na opiekuna jest automatycznie odliczana od twoich dochodow, jak aplikujesz o Hb.Bierze sie pod uwage to, co ci zostaje po oplaceniu dziecku przedszkola, Asc.
Ja juz mowilam o tym, ze nalezaloby wykonczyc takiego wiecznego bezrobotnego biurokracja.Czesciej kontrolowac, nawet codziennie wysylac na kursy, szkolenia, work trial.Maglowac, sprawdzac, czy rzeczywiscie szuka pracy...dokladniej, bo w tej chwili jest to zwykla kpina.Badac, czy rzeczywiscie jest chory, badac dzieci, ktorymi niby sie taki len zajmuje, i dlatego nie pracuje.Taki len zmeczylby sie tym, ze ktos cos od niego chce, patrzy mu na rece...na dodatek codziennie, kaze, dyktuje... i poszedlby dla swietego spokoju do pracy.Jakiejkolwiek, ale nie ciagnalby juz tyle z socjala.Tansze byloby zatrudnianie dodatkowych pracownikow takiego JC, niz utrzymywanie lenia.Jego dzieci tez nauczylyby sie czegos.Autorytet pojawilby sie w domu.
Tak to wyglada w przypadku social services protection.Jak sie kogos sprawdza, obserwuje, wymaga od niego, to dla swietego spokoju, zeby w koncu socjal dal mu spokoj, zeby nikt go nie budzil o 9am, taki czlowiek sam siebie ustawia do pionu...

folksdojcz.tusk
647
#17219.07.2012, 07:38

2 cytaty z płaczliwego tekstu lewackiego Guardiana o tzw "bankach żywności" i ich rosnącej liczbie "klientów". Cały tekst oczywiście polany obficie sosem antykameronowskiej propagandy.

"A large crowd in the Hope Centre are from Romania, and say they are waiting for food because collecting scrap metal and washing cars isn't enough to make ends meet. A bigger number is there because of benefit delays and cuts, or simply because they are no longer able to make their low wages stretch."

Tłumacząc na polski - cygańscy żebracy z Rumunii, oczywiście określeni mianem rdzennych Rumunów, beneficiarze (o nich za chwilę) oraz źle zarabiający. Owszem, zarobki stoją w miejscu, ale o ile ma się określoną hierarchię wydatków i olej w głowie, nie trzeba chodzić po darmową fasolkę; tyle że to najlżejsze i najmniej męczące.

"Paul, 33, hasn't had a job since a car accident three years ago damaged his knee and made it hard for him to stand for long stretches; he has now mostly recovered and is looking to return to warehouse work, although he hasn't managed to find any, partly, he thinks, because of the recession and partly because his experience is now a bit out of date. ........ "I missed a few appointments, so my benefits have been sanctioned until December. I wouldn't have done it if I'd known." He has two consecutive six-month sanction periods; most of that time the family gets a hardship payment of £160 a week (a cut of £120 from the £280 they received previously). But for complicated bureaucratic reasons this payment hasn't been made for the past couple of weeks and they have nothing to feed their twin six-year-old sons and their eight-year-old daughter. Sarah is five months pregnant."

Oto znienawidzony przeze mnie modelowy typ beneficiarza-nieroba. Owszem, miał wypadek, ale już wszystko jest OK, zresztą, stawiam dużo że i zarazpo wypadku skakał jak kozica. Zbyt leniwy żeby pójść na obowiązkową rozmowę, więc benefit zawieszony, z jego wlasnej winy. W domu rzekomo bieda, ale oczywiście kolejne dziecko w drodze.

Profil nieaktywny
Miauuuu
#17322.07.2012, 18:05

wróg czy ofiara systemu??????????

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#17421.10.2012, 12:08

Tak zarlo i juz koniec