Do góry

Przewodnik po Szkocji: Coral Beach

Coral Beach to moim zdaniem najładniejsza plaża na wyspie Skye. Dlatego, jeśli podczas zwiedzania wyspy macie dostęp do samochodu, koniecznie musicie tutaj zajrzeć. Znajduje się ona zaledwie 10 minut autem od zamku Dunvegan i jest to miejsce, gdzie nie spotkacie dużych zorganizowanych wycieczek, jak przy wspomnianym wcześniej zamku. Dzieje się tak, gdyż prowadzi tam wąska droga dojazdowa, a bardzo mały parking nie jest przystosowany do autobusów, czy nawet większych campervanów.

Coral Beach. Fot. Mateusz Błażejczak

Moim zdaniem jest to ogromny plus tego miejsca, ale musicie pamiętać, że jest to nadal bardzo popularna atrakcja wśród indywidualnych turystów. Dojście na plażę zajmie wam około 25 minut. Szlak jest łatwy, ale warto włożyć nieprzemakalne buty, bo miejscami może być mokro. Długość trasy w dwie strony to około 4 kilometry.

Tropikalna plaża w Szkocji

Największe wrażenie plaża Coral Beach robi oczywiście w słoneczne dni. Wtedy ciemne wody Oceanu Atlantyckiego zmieniają kolor na błękitny, który pięknie kontrastuje z białym wybrzeżem. Miejsce to wtedy możemy z łatwością porównać do tropikalnych plaż Brazylii lub Zanzibaru.

Coral Beach. Fot. Mateusz Błażejczak

Najlepszym punktem widokowym jest wzgórze Cnoc Mor a Ghrobain, które góruje nad wybrzeżem. Jeżeli natomiast przyjedziecie tutaj podczas odpływu, to będziecie mieli okazję przejść po dnie morskim na sąsiednią wyspę Lampay. Jest to również niezwykła okazja do zobaczenia morskiej fauny i flory. Godziny przypływu i odpływów znajdziecie na stronie ukho.gov.uk.

Coral Beach. Fot. Mateusz Błażejczak

Na koniec zdradzę wam również pewną tajemnicę związaną z Coral Beach. Jej piękne białe podłoże nie pochodzi od koralowców. Są to twarde, wysuszone i wybielone na słońcu wodorosty Marel, które swoim kształtem do złudzenia przypominają koralowca. Żywy Marel jest koloru fioletowo-różowego i jest nieodłącznym elementem podmorskiej fauny i flory w tej części Oceanu Atlantyckiego.

Informacje praktyczne

Coral Beach jest świetnym miejscem na rodzinny piknik, a osoby lubiące noce pod gwiazdami mogą tutaj rozbić namiot. Największym minusem (ale z drugiej strony plusem) jest mały parking, który w szczycie sezonu bardzo szybko się zapełnia, dzięki czemu nie ma tu aż tak wielu turystów.

Jeżeli przyjedziecie tutaj i parking będzie pełny, to poczekajcie chwilę, bo rotacja turystów w tym miejscu jest bardzo duża. Jest to również miejsce poza głównym szlakiem turystycznym wyspy, dlatego nie znajdziecie tutaj publicznych toalet i punktów gastronomicznych.

Coral Beach. Fot. Mateusz Błażejczak

O autorze


Mateusz Błażejczak: podróżnik, bloger i przewodnik. W Szkocji mieszka od 2011 roku. Pracuje jako administrator danych i koordynator projektów dla jednego z wiodących producentów whisky. Oprowadza także wycieczki po Edynburgu. Jest miłośnikiem podróży. Był już na czterech kontynentach, gdzie odwiedził ponad 30 państw. Od 2017 wraz z Tomaszem Bobrowskim prowadzi Przewodnik o Szkocji – Szkocki.pl. Ich celem jest dzielenie się wiedzą i doświadczeniem związanym z życiem w Szkocji.

Komentarze 11

Pawelkr
108
Pawelkr 108
#105.12.2020, 09:55

Ladnie ale ladniejsza i wieksza plaza jest w Lunan Bay i nie trzeba na wyspe Sky sie wybierac.

Profil nieaktywny
bejsbook
#205.12.2020, 10:24

Bylem, korali nie znalazłem.

Profil nieaktywny
zrebak
#305.12.2020, 10:40

Po pierwsze koralowce to nie korale, po drugie w tekscie jest wytlumaczone, ze to od wodorostow.

Profil nieaktywny
bejsbook
#405.12.2020, 10:48

#3 Jprd....:D

maya2002
833
maya2002 833
#505.12.2020, 11:30
maya2002
833
maya2002 833
#605.12.2020, 11:31

#3...dobre

Profil nieaktywny
Badoit
#705.12.2020, 13:50

W Pl i tak jest ładniej , i klimat na plus :)

Delirium
18 696
Delirium 18 696
#805.12.2020, 18:58

Zależy co kto lubi. Nie uważam, że w Polsce jest ładniej - jest inaczej. Polski klimat odpowiada mi tylko od września do listopada. :)

W PL rzeczywiście klimat na plus, zwłaszcza gdy płoną wysypiska śmieci zwożonych z całej Europy (w tym z UK), obatele odpalają swoje dojczewageny w oszukanym dieslu a jesienią zaczynają fajczyć wunglem we wsi i plastikowymi butelkami po wodzie ze świętych źródełek. :P

Polityczny klimat też do bani. :P

Nad morzem tabuny Marianów pędzą bladym świtem na plażę, żeby zarezerwować dla swoich Mariolek i Grażynek kilka metrów kwadratowych piasku. Dzikie tłumy, po których depczą wrzeszczący sprzedawcy orzeszków i Czego Tylko Się Da. Jeżeli komuś przeszkadza piasek w dupsku, za 150 zł może wynająć leżaczek przed trójmiejskim Grand Hotelem, tam piasek jest bardziej posh, a i słit samojebkaz Grand Hotelem w tle zrobi wrażenie na pińcsetplusach, którzy jeszcze nie zdążyli spieniężyć swojego bonu wakacyjnego.

Po leżakowaniu obowiązkowa ryPka "prosto z kutra, która ostatni raz widziała morze w ubiegłym roku, a do tego frytki na oleju, który wpadł do frytkownicy w tym samym czasie, kiedy z morza wychodziła wspomniana ryPka.

Tzw. "apartament" (1-bed flat z telepatorem i stolikiem lack za 30 zł z Ikea) w Juracie 100-130 GBP za dobę. Średnio "wypasiony" tydzień nad Bałtykiem wychodzi tylko trochę drożej od tygodniowego wypadu do Dubaju. Znaczy, że jest dobrze i na bogato: miała być druga Japonia, a niechcący wyszedł Kuwejt, czy tam Zjednoczony Emirat Europy, i gdy idziesz przez polskie miasto, to w sumie nie widać różnicy- na ulicach Władysławowa, Pcimia i Kuwejtu kobiety zasłaniają twarz. ;P Jak już Dowborka wyremontuje wszystkie chałupy ze sławojkami za stodołą, wodę podłączy i szamba wykopie, to może nawet zaczną do nas wpadać na wczasy arabscy szejkowie, na tę mrożoną rypkę prosto z kutra w cenie kutra, leżaki po półtorej stówy, orzeszki wciskane przez rozdarte mordy i świeże powietrze znad płonącego składowiska starych opon. Polaków nie będzie stać na te wszystkie "luksusy", na to "ładniej i klimat na plus", i na lato przeniosą się do Monaco. ;P