Do góry

Rynek nieruchomości w UK po epidemii koronawirusa

Czy i kiedy ceny nieruchomości w UK spadną?

Moja odpowiedź jest najczęściej taka sama: nie mam kryształowej kuli, a kawa, którą przed chwilą wypiłem, nie ma fusów, jest z ekspresu, więc nie jestem w stanie z nich wywróżyć odpowiedzi. A tak na poważnie… W przeciągu kilku ostatnich tygodni rynek ruszył i to sprawnie. Ceny nieruchomości nie spadają, a na pewno nie w Szkocji.

9 na 10 złożonych ofert dla naszych klientów jest akceptowana w wysokości wyceny (home report) lub powyżej, zaś niewielka część poniżej wyceny. Ceny nieruchomości wciąż są stabilne, z małymi wyjątkami, jak np. nowe nieruchomości, czy region, w których zapotrzebowanie na nie jest niewielkie. Tam rynek nie ma większych wahań.

Po kryzysie w latach 2007-2008 ceny nieruchomości spadły nawet o 30-40 proc. Nie nastawiałbym się na tego typu przeceny w najbliższym czasie. Aktualnie obserwujemy mały wybór nieruchomości na rynku, sporo chętnych, by je nabyć, a rynek wyreguluje się sam, wcześniej lub później.

Warto poczekać, czy może szukać okazji teraz?

Bardzo dobre pytanie. Rynek nieruchomości śledzę od 10 lat (jako mortgage adviser). Jeśli chodzi o okazje, jakie widzę w regionach, które mnie interesują, jest to ok. 3 do 4 nieruchomosci w skali 12 miesięcy - niewiele. Spora część kupujących posiada gotówkę, większe depozyty, co automatycznie przekłada się na „przebijanie” do wyższych cen. Nie jest niczym niezwykłym proponowanie kwoty £10.000/£20.000 powyżej wyceny. Podkreślam, że jest to głównie na rynku w Szkocji, natomiast w Anglii rynek wygląda trochę inaczej.

Często rozmawiam z innymi brokerami, czy agentami nieruchomości i przekaz jest podobny. Obserwujemy duże zapotrzebowanie na domy szczególnie w mniej “zaludnionych” regionach. Powodem tego jest także lockdown, w czasie którego spora część osób mieszkających w mieszkaniach lub domach o mniejszej powierzchni zdała sobie sprawę, że duża liczba domowników w takich nieruchomościach przez dłuższy czas powoduje konflikty i nieporozumienia. Jeśli mielibyśmy przechodzić przez kolejne sytuacje, takie jak “lockdown”, dobrze mieć więcej miejsca dookoła siebie, np. ogród, dodatkowa sypialnia itd.

Zapotrzebowanie na mieszkania jest wciąż spore, ale dużo mniejsze niż przed pandemia. Kupujący są mniej zainteresowani zamieszkaniem w większych skupiskach ludzi. Dodatkowym argumentem przemawiającym za zakupem własnej nieruchomości jest to, że nie opłaca się wynajem - czy to na rynku prywatnym, od councilu czy housing association. Kredyty są obecnie nisko oprocentowane i mamy dostęp do różnego rodzaju dopłat rządowych.

Często zdarza się, że opłata miesięczna mortgage jest niższa, niż ta za wynajem. Nawet jeśli ktoś płaci niewielkie kwoty co miesiąc, jest to nie do odzyskania, nieruchomość nigdy nie będzie należała do wynajmującego. Rynek nieruchomości w UK jest dosyć stabilny w porównaniu do innych europejskich krajów, więc i taka inwestycja jest moim zdaniem jedną z najbardziej pewnych. Posiadanie nieruchomości nie jest obowiązkiem, jest to przywilej. Stabilny przywilej.

Pytania proszę kierować do:

Robert Brudnowski

Mortgage Adviser

Unity Mortgages Ltd

41 West Bridge Street

Falkirk, FK1 5AZ

Tel. 01324627711 lub na e-mail info@unitymortgages.co.uk

unitymortgages.co.uk

Za kredyt hipoteczny pobieramy opłatę w wysokości £199 i po jego zakończeniu otrzymujemy prowizję od kredytodawcy.

HIPOTEKA TO KREDYT ZABEZPIECZONY NA TWOIM DOMU LUB NIERUCHOMOŚCI. TWÓJ DOM LUB NIERUCHOMOŚĆ MOŻE ZOSTAĆ PRZEJĘTA, JEŚLI NIE DOTRZYMASZ TERMINÓW SPŁAT KREDYTU HIPOTECZNEGO LUB JAKIEGOKOLWIEK INNEGO ZABEZPIECZONEGO NA NIM DŁUGU.