Do góry

Szkocki artysta zakochany w polskiej sztuce

Richard Demarco jest szkockim artystą współczesnym i promotorem sztuki. W 1963 roku założył Traverse Theatre w Edynburgu. W 1966 wraz z przyjaciółmi założył Richard Demarco Gallery, gdzie przez wiele lat promował kulturalne związki z Europą Centralną i Wschodnią.

Po II wojnie światowej, kiedy Europę podzieliła Żelazna Kurtyna Demarco, jako początkujący artysta zapragnął poznać świat po tej drugiej, niedemokratycznej stronie starego kontynentu. Stało się to możliwe dzięki Festiwalowi Edynburskiemu. Demarco przybył do Polski w 1968 r. na spotkanie w Ministerstwie Kultury, jako przedstawiciel tego wydarzenia. Już wtedy Festiwal Edynburski miał silną markę artystyczną i stał się międzynarodową platformą artystów. Od polskich decydentów usłyszał wtedy:

“Panie Demarco, chcemy by promował pan artystów z tej listy” - opowiadał Richard Demarco w wywiadzie dla magazyn.wp.pl.

Richard Demarco przy stacji Metro Centrum w Warszawie przed muralem przedstawiającym jego przyjaciół - Josepha Beuysa i Tadeusza Kantora

Lista zawierała nazwiska, które nie do końca odpowiadały wizji artystycznej Demarco, gdyż była to wizja Polski definiowana przez komunistów. W poszukiwaniu inspiracji zawędrował do warszawskiej Galerii Foksal, gdzie poznał Tadeusza Kantora i innych artystów tworzących na pograniczu sztuk wizualnych i teatru. W Łodzi szkocki artysta zachwycił się znaną z indywidualności Filmówką, która okazała się zaprzeczeniem tego, co powstawało w zagłębiu filmowym w Hollywood. Demarco był pod ogromnym wrażeniem takich twórców jak Wajda, Kieślowski czy Polański.

W Łodzi filmy były tworzone ”z właściwego powodu” – z powodu sztuki. - wyjaśnia szkocki artysta.

Kolejnym odkryciem stało się założone w 1931 r. Muzeum Sztuki w Łodzi. Dla Demarco fascynujące było to, że kolekcja muzealna nie została zakupiona, ale powstała z dzieł ofiarowanych przez samych artystów. Według słów szkockiego artysty jest to najlepsza, znana mu, kolekcja sztuki awangardowej. Najważniejszą postacią i łącznikiem Szkota z artystyczną Polską okazał się Ryszard Stanisławski, polski historyk i krytyk sztuki, a zarazem wieloletni dyrektor łódzkiego Muzeum.

Z przyjaźni obu panów narodziła się największa w powojennej historii Polski prezentacja sztuki krajowej za granicą - wystawa Atelier’72. W wystawie udział wzięli najciekawsi polscy artyści awangardowi tamtego czasu: Magdalena Abakanowicz, Tadeusz Kantor, Władysław Hasior, Zbigniew Robakowski, Zbigniew Rybczyński, Natalia LL, Józef Szajna, Bogusław Schaeffer, Roman Opałka, Jerzy Nowosielski.

Dwie Głowy, autor Stanisław Ignacy Witkiewicz, 1920

Z wystawą Atelier’72 wiąże się ciekawy wątek nawiązujący do Agenta Jej Królewskiej Mości. W owych czasach rolę tę odtwarzał Sean Connery, kolega z dzieciństwa Richard Demarco. Agent 007 został poproszony o wsparcie dla organizowanej prezentacji polskiej sztuki i chętnie się na taką pomoc zgodził. To dzięki niemu udało się dopiąć budżet całego przedsięwzięcia. Connery przychodził spotkać się z artystami, rozmawiał ze studentami z Filmówki i obejrzał spektakl Kantora. Był pod wrażeniem energii artystycznej przygotowanych prezentacji.

Richard Demarco ponad sto razy przekraczał Żelazną Kurtynę, aż w końcu znalazł się na celowniku wywiadu brytyjskiego. Pewnego dnia zgłoszono się do niego z propozycją, aby został agentem jej Królewskiej Mości. Demarco podziękował za zaufanie, ale odmówił współpracy. W zamian zaproponował bardziej odpowiedniego człowieka, czyli znanego mu Agenta 007. Żart artysty nie zyskał uznania u wysłanników wywiadu.

Za znaczące osiągnięcia w propagowaniu polskiej kultury teatralnej na świecie Richard Demarco w 1992 otrzymał nagrodę im. Stanisława Ignacego Witkiewicza przyznaną przez Zarząd Polskiego Ośrodka Międzynarodowego Instytutu Teatralnego. O tym, jak wielkim uznaniem i szacunkiem środowisk artystycznych cieszył się artysta, może świadczyć też doktorat Honoris Causa Akademii Sztuk Pięknych, jaki uzyskał we Wrocławiu. W Polsce ukazała się książka z esejami autorstwa Richarda Demarco pt. „Artysta jako odkrywca”. Jest to pierwsza publikacja Demarco po polsku.

Komentarze 3

Delirium
16 954
Delirium 16 954
#119.09.2020, 14:48

Dziękuję za bardzo interesujący tekst. :)

Sokole
5 909
Sokole 5 909
#219.09.2020, 17:26

Mial Demarco farta ze zyl w czasach gdy mogl poznac wielkich, polskich artystow.

Gdyby pojechal dzis dostalby Zenka