radnor
- Noo, widze ze 14 i 15 listopada 2001 spoznil sie pan na lekcje, to dwa dni z rzedu. Co ma pan na swoje usprawiedliwienie?- Ekhm.. to byla jesien, pogoda paskudna, autobus mial problem z dojazdem.- Taaak, rozumiem, rozumiem.. A co z 8 maja 2003? Z matematyki sie ucieklo, co?- No niestety, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.- Doceniam szczerosc. Pozwole sobie jeszcze tylko zapytac o 23 marca 2004, podobno przylapano pana na rysowaniu sprosnych rzeczy na marginesie zeszytu do historii?(...)- Dziekujemy za rozmowe, nasz dzial kadr bedzie z Panem w kontakcie.
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: