syn.szefa
a pomijajac plycizne tekstow i zupelny brak warstwy musycznej, to wkurza mnie ten jego belkot, jakby kurna kluski lykal w trakcie razenia pradem w stope. Albo gulgocze, albo piszczy jak kastrat. Krzyzowka indyka i farinelliego pozbawiona dykcji. Bryndza za trzy grosze.
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: