syn.szefa
pomysl jako taki jest diabelsko piekny z punktu nakrecania sprzedazy: 1. Ci co przyjda po produkt po tygodniu zrobia tam znowu zakupy 2. Ci co nie przyjda przeplacili produkt o 100% i towar ten mozna ponownie sprzedac 3. marnotrastwo wsrod klientow wzrosnie, bo kupia cokolwiek skoro dostaja cos "za darmo" i czuja sie "zarobieni"... 4. podwykonawcy juz sie ciesza, bo ile tysiecy drzew wytnie sie i ile farb wyprodukuje na te miliony kuponow, to chyba nikt nie zliczy.
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: