lukscot
Przypomniał mi się też jeszcze jeden. W 1968 przychodzi Żyd do Urzędu Cywilnego i mówi, że chce zmienić nazwisko. - Na jakie? - pyta urzędnik. - Kowalski. - A jak pan się teraz nazywa? - Malinowski. - To po co chce pan je zmieniać??? - Bo bo jak mnie się zapytają jakie było moje poprzednie nazwisko, chcę móc powiedzieć Malinowski...
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: