iwand
Czemu nie zaplacisz za kurs tutaj? Nie bedziesz musial uczyc. Mnie tez denerwowalo na poczatku jak moj maz robil mi uwagi za kierownica, ale podeszlam do tego konstruktywnie i staralam sie jezdzic "jak facet". Pewnosci siebie nabralam prowadzac samochod SAMA, od wielu lat mam wlasny samochod i robie 3 razy tyle kilometrow niz moj maz wiec argument "wyjezdzenia" zniknal. Ja zreszta tez robie mu rozne uwagi na drodze, szczegolnie gdy prowadzi moj samochod. Nienawidze gdy maz nagle mowi "Uwazaj!" - to dziala na mnie jak plachta na byka. Przeciez ja uwazam do cholery!
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: