kama79_79
Mnie nie szokuje praca tych ludzi.I tak maja cierpliwosc, pracuja w naprawde ekstremalnych warunkach.Nie dziwie sie, ze traca cierpliwosc.20 osob stoi, jeczy, dzieci wyja, co chwile ktos trzaska drzwiami do kibla, nie ma ze soba nawet dlugopisu, czy nie potrafi prostego wniosku wypelnic.To, co sie tam dzieje nie jest wina tych, ktorzy stoja za tym okienkiem.Tym powinien zajac sie MSZ, Konsul.Nalezy zmienic warunki w jakich pracuja ci ludzie, w jaki przyjmuje sie petentow.Ten budynek jest za maly, liczba pracownikow nie jest odpowiednia do ilosci petentow, jacy pojawiaja sie tam codziennie, i b
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: