Sspidersky
Bylam tam tego samego dnia, w ktorym wprowadzono cala ta internetowa jazde z rejestracja. Czekalam 1.5h. Ludzie warczeli, kasali, dzieci wrzeszczaly, biegaly. masakra. I wbrew temu co mowi Pan konsul bylam swiadkiem, jak odprawiono do "rejestracji on line" Pania z dwojka dzieci na szyi, ktora przyjechala zlozyc wnioski o paszporty dla nich. Mowila im, ze ma 2 godziny drogi megabusem do domu, niestety nie obchodzilo ich to. Z tego, co mowili swiadkowie, kartke o tym, ze wprowadzili rejestracje on line wywieszono tego samego dnia, w ktorym ta akcja sie zaczela.
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: