zartowalem
Jan.x. Faktem jest, ze Polacy ie potrafia sie jednoczyc i dbac o swoje prawa. Drugim faktem jest, ze managerowie szkoccy w takich fabrykach inteligencja nie grzesza a kolejnym faktem, ze przeciez nie musza. Do opieki nad taka nierozgarnieta i poklocona gromada to nie potrzeba specjalisty od HR tylko kilku czobow. Walczyc o jakies super prawa nie ma sensu, ale wyobrazcie sobie ze wszyscy polacy w jednej firmie wybieraja dwoje przedstawicieli i wysylaja ich "na gore" porozmawiac o problemach. Kierownictwo od razu by inaczej spojzalo na te gromadke.
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: