zartowalem
Wydaje mi sie, ze prawda jest roszke inna, ale autorka tak ja odebrala. Nie ma ludzi obiektywnych, spostrzegaja rzeczy tak, jak chca je widziec. Wiec prawie prawdziwa opowiesc podkoloryzowana czarno-biala wyobraznia autorki. Ale fajnie sie czytalo koncowke, kiedy zamiast spodziewanego kolejnego przekretu jest zwykly happy end.
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: