Mazio
Tak mi się jakoś skojarzyło "Obywatele w mundurach" Ambrose'a": po zamknięciu kotła w Falaise do niewoli trafił esesman. Ciężko ranny złapał za rękę amerykańskiego lekarza, który chciał podać mu plazmę i spytał czy ten jest pewny, że osocze nie ma aby domieszki żydowskiej krwi. Lekarz, zgodnie z prawdą, powiedział że nie ma takiej pewności i piękny jak Apollo, niebieskooki blond atleta dumnie odepchnął igłę. Umarł pięć minut później. Lekarz jedynie wzruszył ramionami.
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: