sklejacz
Chodzi mi o to, ze nie wierze w statystyki typu 97% mezczyzn bije kobiety-3% kobiet stosuje przemoc na mezczyznach. Nie chodzi mi o to ze to sie rozklada pol na pol, ale mysle, ze 20-30% smialo mozna dac na rzecz kobiet. Tylko w stosunku do kobiet trzeba dodac jeszcze przemoc psychiczna szantaze i przemoc ekonomiczna. Manipupacje i napuszczanie innych. Nie pokaze ci zadnych statystyk. Bo nie wierze w te statystyki. Mezczyzni nie wyrabiaja sobie niebieskich kart da ofiar przemocy w rodzinie, bo to obciach. Najczesciej winia siebie.
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: