zartowalem
to ze mieszkacie razem, nie znaczy, ze nie mozesz wymagac od niego alimentow. Ew - jego postrasz, ze jak nie podpisze, to podasz o alimenty. Ale moze taka spokojna z nim rozmowa wystarczy? Myslisz, ze jest skurczybykiem dlatego, ze ma taki kaprys?
Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Weryfikacja obrazkowa
Przepisz kod z obrazka: