Do góry

blisko lokalnych spraw

Zaloguj się by dodać komentarz
oktarynka
21 895
oktarynka 21 895
09.08.2021, 00:52

Zastanawiam się czy po tych paru ładnych latach osiedlenia się tu, gdzie w obecnym miejscu jesteśmy skupiamy się bardziej na tym, co nas otacza- korzystamy z serwisów, odwiedzamy lokalne puby, knajpki i sklepiki, w najbliższych supermarketach rezygnujemy z kas samoobsługowych na rzecz kasjerów zatrudnionych spośród lokalnej społeczności. Jednym zdaniem- czy wspieramy lokalne biznesy w tym trudnym czasie?

botffinka
561
botffinka 561
#3109.08.2021, 22:18

Kiedyś na ryneczku chciałam sobie kupić zapas ziemniaków - miało być 10kg w worku, ale było 7 z hakiem, co wyszło po powrocie. Tak też mozna sobie załatwić brak chętnych na korzystanie z lokalnych biznesów.

Infidel
13 024
Infidel 13 024
#3209.08.2021, 22:19

Hmm

Hmmm

Czyli twoja wina, jak nie czubesz braku 3kg ziemniakuf.

botffinka
561
botffinka 561
#3309.08.2021, 22:25

Czułam właśnie, dlatego sprawdziłam, ale dopiero w domu. Nie awanturowałam się bez sprawdzenia.

Karol
Admin
4 415 15
Karol 4 415 15
#3409.08.2021, 22:44

Garść naprawdę fajnych myśli Oktarynko!

Z jednej strony nasza świadomość konsumencka na pewno rośnie (chociażby dlatego, że w mediach coraz częściej poruszane są tematy „eko”, które bezpośrednio wiążą się z naszymi nawykami nabywczymi). Niemniej temat potrzeby wsparcia lokalnej koniunktury jest już rzadszy choć po części równoległy.

Rząd szkocki prowadzi nawet kampanię "Scotland Loves Local", choć zdaje mi się, że to kropla w morzu:

https://lovelocal.scot/about-the-campaign/

A prywatnie, w rodzinie, to staramy się zaopatrywać w miarę możliwości lokalnie. Mleko dowozi nam farma nieopodal 2x w tygodniu. Ryby często kupujemy od fishmongera, który co wtorek z rana robi rundkę van’em po naszej dzielni. Nasz lokalny butcher jest też całkiem fajny choć nie zawsze nam po drodze, więc różnie to bywa. (Plusem zakupów u butchera jest też to, że mięso jest owinięte w papier, który można wrzucić do kompostownika.)

Z chemią codziennego użytku jest trochę trudniej bo ciężko tu o lokalną manufakturę, więc pralkę i zmywarkę karmimy czymś takim: https://smolproducts.com. Nie do końca lokalnie, niemniej firma z produkcją w UK, etyczna i odpowiedzialna a produkty zero waste.

Karol
Admin
4 415 15
Karol 4 415 15
#3509.08.2021, 22:56

@Infidel #5:

Takie czasy lokalnych biznesow to sie skonczyly w ubieglym wieku raczej.

Jasne, że korporacje przejęły sporo rynków, ale nie skreślałbym lokalnych biznesów. Zobacz na przykład jak ostatnio wybuchły lokalne mikro browary w odpowiedzi na tanią piwną masówkę. Sporo rynków zaczyna się podobnie budzić bo ludzie szukają rzeczywistych alternatyw do kiepskiej jakości masowego rynku.

iwo
7 410
iwo 7 410
#3609.08.2021, 23:08

Jak sobie kupie inteligentny odkurzacz z mopem, zmywarkę i pralkę to mam czas może żeby sobie zasadzić warzywa w ogródku, zrobić własne mleko owsiane, upiec chleb .. to jest kreatywność :) delirium ty jesteś naprawdę wchodzisz w kategorie jak on się zwal omegan.. ignoruje cie.. szkoda literek

Karol
Admin
4 415 15
Karol 4 415 15
#3709.08.2021, 23:14

@Infidel #8:

Supermarkety bedace czescia korpo to tez cwaniaki bo czesto wykorzystuja ten "local community spirit" na wlasna korzysc, zeby tam zachwcic do kupowania starsze osoby i nie tylko. Zobaczcie sobie w byle kazdym sklepie ajkies tablice, ze zdjeciami i haslami rodem z PRL

Też mi się wydaje, że "local community engagement" każdego supermarketu jest wpisany w jakiś spreadsheet i ma przypisany ROI i tyle. Co z tego, że supermarket zbiera jakieś puszki, gdzie praktycznie każda szynka czy kiełbasa w całej alejce z mięsem jest opakowana w plastik, którego nie można nawet oddać do recyclingu.

Żadna supermarketowa sieć nie ruszy tyłkiem w stronę eko tak ot sama z siebie. W sieciówkach rzeczy zmieniają się na lepsze jedynie wtedy gdy wymagają tego przepisy lub gdy koszt PR jest wyższy niż wdrożenie danej zmiany.

Karol
Admin
4 415 15
Karol 4 415 15
#3809.08.2021, 23:31

@oktarynka #12:

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że poprzez bierne przyglądanie się automatyzacji, powolne przystosowywanie się do tego procesu sami go wspieramy i napędzamy, czynnie uczestniczymy w korporyzacji wszystkich biznesów.

Ja nie wiem czemu automatyzacja aż tak mocno Wam przeszkadza. Przecież postęp uprzemysłowionego świata od zawsze wiąże się ze zamianą pracochłonnych robót manualnych na automatyczną maszynerię.

Automatyzacja nie jest przyczyną "korporyzacji biznesów"...

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#3909.08.2021, 23:45

Oktarynko,

przy samoobsługowych kasach na ogół stale kręci się ktoś z obsługi, ktoś te kasy serwisuje, zakłada rolki z papierem, sprząta i pucuje, tak więc nie uważam, że korzystając z nich pozbawiam kogoś pracy.

W wielu sieciach pracujący na kasach mają tak wysoko ustawione targety (W Lidlu jest to bodajże około 50 produktów na minutę?), że obsługa przez "żywego" pracownika bywa szybsza. :) Tak więc korzystam z kas samoobsługowych, bo nie lubię się spieszyć i nie lubię, gdy produkty niemalże spadają z taśmy. ;)

Jeśli chodzi o lokalne biznesy - wiele zależy od samego miasta. Na moim angielskim zadupiu "lokalsi" użytkują sporą halę w absolutnym centrum miasta, przy głównym deptaku i w sąsiedztwie właśnie rozbudowywanego centrum handlowego, właściwie to już na jego terenie. Przy stoiskach spożywczych - rzeźników, piekarzy, farmerów- widzę długaśne kolejki, niektóre obsługuje 6-8 sprzedawców, a w hali znalazło się miejsce dla innych branż, od dekoracyjnej, poprzez meblarską, do komputerowej - i nie mam na myśli stoiska z okładkami na telefony. ;) W zasadzie mnóstwo takich miejsc koncentrujących lokalny handel spotykam na angielskich zadupiach, czego akurat nie spotkałem na taką skalę w Szkocji. :(

Pubów nie wspieram, bo nie piję alko i średnio lubię hałaśliwe towarzystwo, ale bardzo chętnie odwiedzam niewielkie kawiarenki, tea roomy i tym podobne przybytki serwujące lokalne specjały, słodkości i inne mdłości. ;) Atmosfera tych miejsc jest dla mnie cenniejsza od nie zawsze udanego ciastka. ;)

Poza tym co to jest "lokalny biznes" ? Fryzjer, hydraulik, dekarz, facet z kosiarką czy ze sprzętem do czyszczenia wykładzin liczy się, czy nie bardzo? :)

Ostatnio szczególnie dużo włóczę się po angielskiej prowincji, szukając miejsca, w którym mógłbym przycupnąć na kolejne dwa lata (najchętniej żeby za oknem szumiały fale i darły się pieprzone mewy, czy jak im tam). Zauważyłem, że niewielkie biznesy w małych mieścinkach wciąż mają się nienajgorzej, do fryzjera nie wejdziesz z ulicy, przed piekarnią trzeba odstać swoje w kolejce na chodniku, a w niewielkich pralniach wciąż przesiadują grupki ludzi. Niewielkie puby wciąż dają radę (jak - nie powiem, bo nie wchodzę), no ale w tych mieścinach nie znajdziesz knajp Wetherspoona, nie spotkasz Greggsa, Maca, a z sieci sklepowych- co najwyżej niewielkie Tesco.

Stary się robię i dla mnie brzmi to jak bajka, jestem gotów z przyjemnością ponosić dodatkowe koszta i niedogodności w zamian za sprzedawcę witającego mnie po imieniu, albo przynajmniej kojarzącego mój szpetny dziób. ;)

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#4009.08.2021, 23:48

Karol

#38

"Ja nie wiem czemu automatyzacja aż tak mocno Wam przeszkadza. Przecież postęp uprzemysłowionego świata od zawsze wiąże się ze zamianą pracochłonnych robót manualnych na automatyczną maszynerię"

A przy okazji - zamianie ludzi w automatyczną maszynerię obsługującą automatyczną maszynerię. :p

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#4110.08.2021, 00:41

iwo 7 286

#36Wczoraj - 23:08

"delirium ty jesteś naprawdę wchodzisz w kategorie jak on się zwal omegan.. ignoruje cie.. szkoda literek"

I tak trzymaj, ale nie licz na wzajemność. ;P

Aha, dzięki za "sfokusowaną pod target" definicję kreatywności. ;)

Nieznamir
14 978
Nieznamir 14 978
#4210.08.2021, 01:46

Ja nie wiem czemu automatyzacja aż tak mocno Wam przeszkadza

mi nie przeszkadza, po zmniejszeniu populacji o 7.5 miliarda, bardzo się przyda.

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#4310.08.2021, 01:56

Czyli że przeżyje co siódmy Chińczyk, no i ty.

Tylko kto ci przeczyta instrukcję obsługi napisaną po mandaryńsku.

oktarynka
21 895
oktarynka 21 895
#4410.08.2021, 02:01

kuurczę, naklepałam mnóstwo tych literek i mi znikło ;/

Więc teraz po krótce.

Mam podobne wrażenie, że lokalne biznesy mają się lepiej w małych miejscowościach i, jeśli infrastruktura pozwala, dostarczają swoje produkty do większych miast.

Tak, Delirium miałam na myśli także usługi lokalnych elektryków, malarzy pokojowych, stolarzy itd.

Przy okazji w #40 zgrabnie i zwięzłe ująłeś to co miałam na myśli względem automatyzacji.

Nawet jeśli powyżej wspomniany proces daje miejsce na kreatywność to pamiętać warto, że mózg ludzki jest z natury leniwy i tylko niewielki procent ludzi stara się wykorzystać daną im przestrzeń… gdyby kasjerzy szukali tej przestrzeni z pewnością nie pracowaliby w supermarketach ;]

W wielu sieciach pracujący na kasach mają tak wysoko ustawione targety (…)

Z tego, co się orientuję tak było kilka lat temu, obecnie wspomniany dyskont jak i jego największy konkurent znieśli wyśrubowane normy na rzecz obsługi klienta i żadne targety nie obowiązują.

Sporo rynków zaczyna się podobnie budzić bo ludzie szukają rzeczywistych alternatyw do kiepskiej jakości masowego rynku.

Wspomniane browary, piekarnie, cukiernie… chyba tylko kwiaciarnie się opierały i same o sobie stanowiły.

Stary się robię i dla mnie brzmi to jak bajka, jestem gotów z przyjemnością ponosić dodatkowe koszta i niedogodności w zamian za sprzedawcę witającego mnie po imieniu, albo przynajmniej kojarzącego mój szpetny dziób. ;)

Fakt- to starszym ludziom bardziej zależy na indywidualnym traktowaniu, byciu rozpoznanym ;)

Ale to oni też z rozrzewnieniem wspominają czasy, kiedy za smarkacza pomagali w pracach polowych, z których to produkty trafiały do lokalnego farm shop, a rolą tego miejsca było wykarmić lokalną społeczność za pieniądze na każdą kieszeń.

iwo
7 410
iwo 7 410
#4510.08.2021, 08:09

Fajne to.. takie idealizowanie znak starości:)

Za moich czasów to…

Okataryna zakładasz ze kasjer to len intelektualny a nie studenci, samotne matki czy rodzice szukajacy dodatkowych godzin, osoby uderzone pandemia.

Kreatywne mogą mieć miejsca pracy, nie tylko ludzie:)

Za starych dobrych czasów ludzie mieli 9 dzieci i kazde ręce do roboty od małego:) aj te stare dobre czasy kiedy dziecko zamiast do szkoły a potem korpo mogło kijkiem poganiać krowy:)

Mam pytanie co to znaczy lokalny elektryk? Jest jakaś opcja na offshore elektryka?

Czym sie różni zamówienia johna z ulicy który pracuje dla siebie a czym Boba z ulicy który pracuje dla korpo.. ten i ten ma prace?

Kiedy kobiety zamiast Frani mogły lokalnie skoczyć na pranie do rzeki i nawiązać relacje z innymi kobietami ze wsi:)

No i nie zapominajmy o lokalnym dyskoncie do którego na pewno nie trafiają rzeczy od biednych rolników a od jakiś korpo rolników bo tylko takich stać czekać miesiącami na wypłatę bez wpływu na ich cash flow.

Co do farm shopow… mam nadzieje ze mleko kupowane jest ściągane prEZ lokalne dojarki nie maszyny:) bo automatyzacja jest straszna:)

iwo
7 410
iwo 7 410
#4610.08.2021, 08:11

Overconsumption to jest problem. Ludzie zra, kupuja rzeczy jak nigdy i chcą tanio i szybko..

iwo
7 410
iwo 7 410
#4710.08.2021, 08:16

Swoją droga wiecie ze producenci mleka w lokalnych farmach moga trzymać krowę w oborze cały rok na krótkim łańcuchu przy dojarkę i to są akceptowane normy unijne. Gdy się wywali krowy na zewnątrz chorują stad trzyma się je krótko.

Wystarczy przejechać się i zobaczyć ile krów mlecznych łazi po polach… widoczne to jest teraz zwłaszcza w PL.

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#4810.08.2021, 09:24

Ja pierdykam, ale pierd*enie (#45). Lubię tu wchodzić, bo jak czytam posty ludków, którzy zrozumieli nic, to automatycznie skacze mi IQ o 30 punktów i czuję się dowartościowany jak dogcoin po tweecie Muska. :]

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#4910.08.2021, 09:26

iwo 7 289

#46Dziś - 08:11

"Overconsumption to jest problem. Ludzie zra, kupuja rzeczy jak nigdy i chcą tanio i szybko.."

Oczywiście za ludzkim chciejstwem stoją małe, lokalne sklepiki, które globalnie wymyślają ludziom potrzeby i poganiają ludzi bacikiem.

Karol
Admin
4 415 15
Karol 4 415 15
#5010.08.2021, 10:06

@Delirium #49:

Oczywiście za ludzkim chciejstwem stoją małe, lokalne sklepiki, które globalnie wymyślają ludziom potrzeby i poganiają ludzi bacikiem.

Za tym akurat stoi marketing automation ;P

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#5110.08.2021, 10:12

Masz na myśli tradycyjną formę szeptanej reklamy, w której "jedna baba drugiej babie" poleca sprawdzony przez siebie (ale nie na sobie ;p ) środek na pchły dla ratlerka, a chłop kupuje samochód, którym jeździ sąsiad, bo jest dobry i stary wóz już się rozsypał? ;)

Karol
Admin
4 415 15
Karol 4 415 15
#5210.08.2021, 10:17

Nie zapominajmy też o drewnianym dzięciole dziobiącym w Enter przez 16h.

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#5310.08.2021, 10:18
Infidel
13 024
Infidel 13 024
#5410.08.2021, 10:27

Jak sobie kupie inteligentny odkurzacz z mopem, zmywarkę i pralkę to mam czas może żeby sobie zasadzić warzywa w ogródku, zrobić własne mleko owsiane, upiec chleb .. to jest kreatywność :)

Dalej wychodzisz z zalozenia, ze automatyzacja cie nie dopadnie.

Wiele programistow JS jezeli ich mozna nazwac programistami tez sie na tym przejechalo. Wiekszosc branzy IT dojedzie AI soonwr than later. Nie wspomne o korpo i nawet kreatywnych rynkach co juz ma miejsce...

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#5510.08.2021, 10:31

To może inaczej. Serio czujecie większe emocje sportowe oglądając mecz czy igrzyska na 65-calowym telewizorze Pierdylion Hertzów, PIP 8K Full HD HWDP, niż kiedyś, gdy oglądaliście na 21-calowym neptunie (pytanie nie do małolatów, praszam)? ;) Albo jeszcze inaczej: zabawne jest, gdy człek biegnie do sklepu, żeby wymienić full hd na 4k, wraca do domu, wiesza go na ścianie i ogląda telewizję z odległości czterech metrów, gdy oko przestaje dostrzegać różnicę już w połowie tej odległości. ;)

Delirium
23 539
Delirium 23 539
#5610.08.2021, 10:33
Karol
Admin
4 415 15
Karol 4 415 15
#5710.08.2021, 10:36

@Infidel #54:

Dalej wychodzisz z zalozenia, ze automatyzacja cie nie dopadnie.

Przecież Iwo pisze, że automatyzacja jest rzeczą dobrą.

Wiele programistow JS jezeli ich mozna nazwac programistami tez sie na tym przejechalo. Wiekszosc branzy IT dojedzie AI soonwr than later. Nie wspomne o korpo i nawet kreatywnych rynkach co juz ma miejsce...

Iwo zrobiła karierę wdrażając automatyzację. Ale fajnie, że jej tłumaczysz o co biega. Cute.

;P

iwo
7 410
iwo 7 410
#5810.08.2021, 10:43

Infidel każdego dopadnie automatyzacja:) a jak dopadnie teraz to jest tyle innych opcji.. jak np otwarcie lokalnego biznesu. Dojenie krów ręczne.. bezrobocie płatne:)

Z ciekawości kto z was ma w kieszeniach gotówkę?:) kto wypłaca pieniądze z banku?

W imię wyższych wartości stoi w kolejce, żeby wypłacić pieniądze i ocalić prace:)

Settlement status robot to najlepsza rzecz na świecie wole taka automatyzację niż drukowanie, wypisywanie, poczta, czekanie aż ktoś to wklepie, sprawdzi w HMRC, potwierdzi, sprawdzi, podpisze, napisze i wyślę:)

Kto załatwia sprawy online zamiast chodzic do urzędów?:)

Kto dzwoni do Ryanair vs rozwiązuje na chat sprawy!:) chat - bot:)

Karol
Admin
4 415 15
Karol 4 415 15
#5910.08.2021, 10:43

@Delirium #55:

To może inaczej. Serio czujecie większe emocje sportowe oglądając mecz czy igrzyska na 65-calowym telewizorze Pierdylion Hertzów, PIP 8K Full HD HWDP, niż kiedyś, gdy oglądaliście na 21-calowym neptunie (pytanie nie do małolatów, praszam)? ;) Albo jeszcze inaczej: zabawne jest, gdy człek biegnie do sklepu, żeby wymienić full hd na 4k, wraca do domu, wiesza go na ścianie i ogląda telewizję z odległości czterech metrów, gdy oko przestaje dostrzegać różnicę już w połowie tej odległości. ;)

Nie wiem. Ciuchy są po to by było ciepło. Żarcie wiadomo - proteiny. Co tam jeszcze, do spania wystarczy materac, a wszyscy powinni zarabiać wg formułki: koszty+5%.

;P

iwo
7 410
iwo 7 410
#6010.08.2021, 10:45

Ja jestem dziecko automatyzacji.. po co coś robic manualnie godzinę jak można spędzić tygodnie na automatyzacji tego procesu:)

Katalog firm