Do góry

Co wynieśliśmy ze szkoły?

Zaloguj się by dodać komentarz
oktarynka
21 647
oktarynka 21 647
05.09.2021, 20:47

Do przemyśleń zainspirował mnie weekendowy tekst:

https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177344,27439773,w-szkole-chetnie-usl...

Oprócz tego, co wynieśliśmy z domów, to szkoła i doświadczenia z niej wyniesione „dokształtowała” nas jako młodych dorosłych i na tych fundamentach budowaliśmy siebie takich, jacy jesteśmy obecnie. Czy też trzeba było obalić to, co ze szkoły wynieśliśmy i zacząć od nowa?

bodowy
7 323
bodowy 7 323
#105.09.2021, 21:32

Ja wynioslem krede w kieszonce fartuszka. Przez przypadek, serio.

Probowalem obalac, ale kiepsko wchodzi. Sucha taka.

Koledzy z 8c zawineli z pracowni chemii sloik z ciecza, obalili skutecznie.

Sokole
7 649
Sokole 7 649
#205.09.2021, 21:37

Piekna akcja u mnie w liceum.

Nauczycielka nie wytrzymala i krzyknela- pierwsza lawka za drzwi.

Mocno sie zdziwila jak podniesli i wyniesli.

Antek_z_Zadupia
6 892
#305.09.2021, 21:50

namietnie wynosiłem odczynniki chemiczne w sredniej szkole do piwnicznej produkcji różnych "buuuum". Jako szkolny prymus chemiczny miałem legalnie klucze do szkolnego magazynku.

oktarynka
21 647
oktarynka 21 647
#405.09.2021, 21:57

Zatem:

- bodowy wyniósł wniosek, że wapno lepiej połykać w tabletkach;

- Sokole, że uczniowie potrafią zaskoczyć nauczyciela nawet, gdy dosłownie wykonują polecenie;

- Antek, że robiąc dobre wrażenie można zostać nie tylko biznesmenem, ale i niepozornym terrorystą

;))

Delirium
23 466
Delirium 23 466
#505.09.2021, 22:14

Ja wyniosłem mniej od przedmówców, bo żeby coś wynieść ze szkoły, musiałbym pojawiać się w niej od czasu do czasu.

Nawet jak mnie wyrzucili z technikum, to dowiedziałem się ostatni, 2-3 dni po tym doniosłym w życiu szkoły wydarzeniu. :D

Infidel
13 029
Infidel 13 029
#605.09.2021, 22:15

Ja wynioslem nienawisc do wrogow ojczyzny.

Delirium
23 466
Delirium 23 466
#705.09.2021, 22:17

Zgniłego zachodu?

Nieznamir
14 825
Nieznamir 14 825
#806.09.2021, 00:10

wzory skróconego mnożenia się nauczyłem i ze 'juz' przez ó otwarte. w średniej że rdza z kopalnianego sygnalizatora alarmowego rw 20 najlepiej schodzi jak jechać papierem ściernym odwrotnie do ruchu wskazówek zegara.

Nieznamir
14 825
Nieznamir 14 825
#906.09.2021, 00:12

wuef miałem z brązową medalistka olimpiady 1980, wspaniała nauczycielka, przez dwa lata dawała na piłkę i szła na kawkę.

Nieznamir
14 825
Nieznamir 14 825
#1006.09.2021, 00:14

z drugiej strony nie wyobrażam sobie siebie w jej dyscyplinie, to może i lepiej.

bodowy
7 323
bodowy 7 323
#1106.09.2021, 01:06

przez plot to najwyzej skok (jeden) mogles oddac :P

Nieznamir
14 825
Nieznamir 14 825
#1206.09.2021, 01:11

joł! jedyna brązowa medalistka w 1980? czy jedyna z Tychów? :) już się kiedyś zwierzałem, że ja lubię murki a płoty.. wole wyłamać sztachetę niż przeskakiwać :P

bodowy
7 323
bodowy 7 323
#1306.09.2021, 01:13

ciezko wyrwac pret z councilowego ogrodzenia:P, ale probuj :P

Nieznamir
14 825
Nieznamir 14 825
#1406.09.2021, 01:18

nie takie deski łamaliśmy, ja i podobni do mnie podwórkowi naśladowcy Bruce'a Lee. byłem tez mistrzem w rzucaniu shuriken'em wyciętym z nakrętki do słoika.

bodowy
7 323
bodowy 7 323
#1506.09.2021, 01:22

sloik odkrecile wczesniej?

Ogorki zjadles? :)

Nieznamir
14 825
Nieznamir 14 825
#1606.09.2021, 01:28

nakrętka z hasioka, cholera wie po czym. stłukło się na długo zanim to wygrzebałem.

oktarynka
21 647
oktarynka 21 647
#1706.09.2021, 01:33

nasza pani od W-Fu z podstawówki mawiała: „ćwiczcie, dziewczyny! będzie się wam łatwiej rodzic!”

bodowy
7 323
bodowy 7 323
#1806.09.2021, 01:36

#16

tak mi sie przypomnialo... gdyby sloj latal z shuriken'em

Delirium
23 466
Delirium 23 466
#1906.09.2021, 01:44

"I znowu lecisz, słój.

Taaaak, ale tym razem lecę z nóg"

Nie wiem, czy to akurat w tym, ale zapamiętałem na całe życie.

Delirium
23 466
Delirium 23 466
#2006.09.2021, 01:49

bodowy 7 281

#11Dziś - 01:06

"przez plot to najwyzej skok (jeden) mogles oddac :P"

Ty mu nawet nie podpowiadaj takich rzeczy.

Już jeden taki był, dawał po sto baniek, potem po trzysta i wszyscy wiemy, jak to się skończyło.

Negocjator
5 721 9
Negocjator 5 721 9
#2106.09.2021, 11:30

Ja wyniosłem wiedzę, gdzie są boksyty w Ameryce Południowej, bo taka mapa wisiał nad moją ławką. Niestety nie wiem, co to są boksyty.

Fragment powieści Alfreda Szklarskiego „Tomek w krainie kangurów”:

- No, powiedz, jaki jest najdłuższy na ziemi łańcuch wysp!

- Wyspy japońskie tworzą najdłuższy na ziemi archipelag. Towarzyszy on wschodnim wybrzeżom Azji, zamykając razem z Archipelagiem Malajskim cztery wielkie morza przybrzeżne: Ochockie, Japońskie, Żółte i Wschodnio-chińskie. Japonia obejmuje pięć większych wysp i około sześciuset mniejszych. Cztery z nich stanowią Japonię właściwą. Wyspy japońskie tworzą ostatni stopień lądu w stronę Oceanu Spokojnego, dlatego Japończycy nazywają swoją ojczyznę „Krajem wschodzącego słońca”.

- Wymień najważniejsze wulkany Meksyku!

- Najważniejszymi wulkanami Meksyku są: Orizaba o wysokości pięciu tysięcy pięćdziesięciu metrów i Popocatepetl, czyli Popo, mający wysokość pięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt metrów. Zamykają one kotlinę Meksyku od południa i nadają jej krajobrazowi swoiste piękno.

Jeszcze nie tak dawno podobnej odpowiedzi wymagali w podstawówce. A to tylko geografia. Jest jeszcze biologia, ale chyba już nie długo, bo tam się mówi o rozmnażaniu i jeszcze jakaś łebska dziecina skojarzy jak się rozmnażać bez rozmnażania.

oktarynka
21 647
oktarynka 21 647
#2206.09.2021, 12:19

Spoko, na biologii będą uczyć o rozmnażaniu poprzez podział komórki- mitoza i mejoza- pojęcia zapamiętałam do dziś, ale znowu nie pamietam czym się one różnią ;)

Negocjator
5 721 9
Negocjator 5 721 9
#2306.09.2021, 14:09

Fachowcy mnożą się przez podział, z wyjątkiem piekarzy, którzy mnożą się przez pączkowanie.

Delirium
23 466
Delirium 23 466
#2406.09.2021, 14:11

Jedno z fajniejszych słów, jakie poznałem w szkole, to

dezoksyrybonukleinowy.

Antek_z_Zadupia
6 892
#2506.09.2021, 14:19

Mylisz się nektarynko :) Za Czarnka mitoza, mejoza i tym podobne wymysły lewaków odejdą do lamusa i w kontekście razmnażania znów bedą uczyć o bocianach, kapuście i cudownym poczęciu. Rolę (i pensję) biologa przejmie Dobrodziej i na kolankach wytłumaczy dziewczynkom wszystko co i jak.

Karol
Admin
4 253 15
Karol 4 253 15
#2606.09.2021, 14:29

Geografia: stożki piargowe, stalaktyty i stalagmity

Matematyka: „kapujesz już?”

Chemia: nie wkładać palca do rtęci

Biologia: zygota i cebula pod mikroskopem

Dezoksyrybonukleinowy też pamietam, ale czemu to był kwas to nie wiem.

testament
218
testament 218
#2706.09.2021, 14:37

Ja wyniosłem siebie samego z lekcji religii mina farorza bezcenna.

Delirium
23 466
Delirium 23 466
#2806.09.2021, 14:44

#25:

bociany i kapusta - tzw. Eco+. Trza wspierać.

Antek_z_Zadupia
6 892
#2906.09.2021, 14:46

Moja matematyczka zawsze narzekała: "Was Panowie, zamiast cyfry, całki i logika to prącie prowadza!!!" (klasa w 100% męska)

Antek_z_Zadupia
6 892
#3006.09.2021, 14:50

Musze po latach przyznać jej rację. Trudno byłoby stale chadzać w kierunku "dupa z przodu"

Katalog firm