Do góry

Gdzie kupić bilet miesięczny?

Zaloguj się by dodać komentarz
Rocket_Fuel
24
25.08.2021, 10:53

Witam. Od kilku dni mieszkam w Glasgow. Na stronie przewoźnika First wyczytałem, że bilety miesięczne można kupić w dowolnym sklepie z logo PayPoint. Jednak gdy odwiedziłem taki sklep, panowie tam "zarządzający" odpowiedzieli jednogłośnie: We don't sell bus tickets, boss.

Nie jestem skłonny do zakupu biletu przez aplikację, raczej wolę mieć bilet w kieszeni niż telefon.

bodowy
7 323
bodowy 7 323
#125.08.2021, 11:30

wiem, nie na temat...

bodowy
7 323
bodowy 7 323
#225.08.2021, 11:33

i za ciosem...

Infidel
13 029
Infidel 13 029
#325.08.2021, 14:09

Nie jestem skłonny do zakupu biletu przez aplikację, raczej wolę mieć bilet w kieszeni niż telefon.

Jakie sa szanse zapomniec biletu vs. Telefonu?

Negocjator
5 721 9
Negocjator 5 721 9
#425.08.2021, 14:13

#1 jak najbardziej na temat.

A kiedy już kupisz ten bilet to wtedy:

Delirium
23 460
Delirium 23 460
#525.08.2021, 14:25

"Jakie sa szanse zapomniec biletu vs. Telefonu?"

Już ci tlumaczę. Moja tygodniówka za siedemnaście funa obejmuje cztery hrabstwa z przyległościami.

Używam jej nie tylko do dojazdów do pracy. Szwendam się dużo, często całymi dniami, jak łażę po górach i dziurach, , to coś tam sfilmuję, pstryknę parę fotek, włączę jakieś mapy czy nawigację.

Gdy wracam wieczorem, bateria jedzie mi na oparach, (to wtedy, gdy znikam na chwilę z emito :p), chociaż w normalnych okolicznościach wystarczyłaby na dużo dłużej, dwa dni są w jej zasięgu. A do chałupy mam jeszcze sporo kilometrów. Nie chcę myśleć o baterii w kontekście biletu.

Bilet zajmuje mi mniej miejsca w kieszeni od power banku.

Nie każdy chce appkę, znam też ludzi, którzy obywają się bez smartfona, a nawet -o zgrozo!- w ogóle nie mają komórki. Wbrew wyobrażeniu nie są to stare pryki.

Infidel
13 029
Infidel 13 029
#625.08.2021, 15:15

Dzieki za ten dlugi wywod nowobogacki hippisie :D

Ja te nie lubie telefonow, ale dziwi mnie ze w dzisiejszysch czasach bilet jest jeszcze dostepny w formie analogowej.

Negocjator
5 721 9
Negocjator 5 721 9
#725.08.2021, 15:19

Pewno. Powinien być akceptowany odciskiem palca czy fotką oblicza. Potem przy wsiadaniu kamerka będzie skanowała co trzeba i zielone - wchodzisz, czerwone - kop w zad.

Sokole
7 645
Sokole 7 645
#825.08.2021, 15:25

#7 a na ciezkim kacu czlowieka rozpozna?

Bo to wtedy najbardziej potrzebny transport

Infidel
13 029
Infidel 13 029
#925.08.2021, 15:25

Widziales ile w busach jest kamer??

Delirium
23 460
Delirium 23 460
#1025.08.2021, 15:28

Infidel, naprawdę wygodniej korzysta mi się z doładowywanej karty, tzn. w przypadku komunikacji lokalnej, takiej na co dzień. Gdy jadę gdzieś dalej, wygodniej jest mi kupić bilet przez appkę (przez appkę bywa też sporo taniej), ale i w pociągach czy flixbusie na ogół dostępne są już ładowarki (wrzucam do kieszeni kabelek). Jedna karta więcej nie robi mi różnicy, rozładowany telefon już tak. ;)

Delirium
23 460
Delirium 23 460
#1125.08.2021, 15:28

Samochodziarze nie zrozumjo. ;)

Sokole
7 645
Sokole 7 645
#1225.08.2021, 15:30

Temat powazny, bo w sytuacji kryzysowej gdy twarz wykrzywiona cierpieniem a jezyk belkotliwy papier z pieczatka najpewniejszy.

" Przedmiot rekraacyjny-dmuchany. Pieczatka jest, mozna wchodzic"

Infidel
13 029
Infidel 13 029
#1325.08.2021, 15:34

Temat lepszy niz proba uratowania swiata elektryfikacja transportu. Powiew swiezosci na tym forum na miare watku z droga na Prestwick. Zapraszam do dyskusji.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1425.08.2021, 15:43

To na ten Prestwic już nikt nie jeździ?

Choćby autobusem,jak juz o biletach mowa.

Delirium
23 460
Delirium 23 460
#1525.08.2021, 15:45

#13:

Z samochodziarzami? Praktyków nam trza, ja np. wszedłem kiedyś na górkę i widziałem z niej elektryczny samochód. ;)

Negocjator
5 721 9
Negocjator 5 721 9
#1625.08.2021, 16:19

Na Prestwick to byłem ostatnio w marcu 18, służbowo na statek. To akurat prawda - Saipem7000 - największy dźwig pływający na świecie. Nie zauważyłem żeby maszynista na stacji Glasgow się pytał kogokolwiek jakimi torami na Prestwick.

Ale to była podróż. Dwa tygodnie wcześniej szalała „Beast From The East” jeszcze kupa śniegu na drogach a ja do Alicante. 20c w cieniu. Wypożyczoną Corsą do Cartageny, nocowanie w hotelu, za dnia na statku. Wymarzona robota. I jeszcze cisza to płacą.

To se juź ne vrati, panie Havranek!

  • Strona
  • 1

Katalog firm