Do góry

Liczba aktów apostazji w 2010 r.

Temat zamknięty
Profil nieaktywny
Konto usunięte
29.06.2012, 20:16

Z badania przeprowadzonego jesienią 2011 roku wynika, że 40 proc. wiernych uczęszcza na msze. To nieznaczny spadek w porównaniu z poprzednim rokiem. Co ciekawe, po raz pierwszy podano informacje o liczbie osób, które formalnie wystąpiły z Kościoła katolickiego.

Image and video hosting by TinyPic

zaraz tomek sie bedzie slinil

caa284535
63 194
caa284535 63 194
#129.06.2012, 20:18

bez przesady, mam się ślinić że aż 458 osób opuściło KK? przecież to znikomy odsetek. do tego żeby było śmieszniej liczba dorosłych która z własnej woli dołączyła do KK w tym samym okresie jest znacznie wyższa

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#229.06.2012, 20:20

haha widze czuwasz czuwasz :)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#329.06.2012, 20:21

ja juz tam wole katolikow a nie tak jak w niemczech sie dzieje musimy chca autonomi w miastach gdzie ich jest duzo

caa284535
63 194
caa284535 63 194
#429.06.2012, 20:22

ciekawe jest co innego - od 20 lat liczba Polaków uczęszczających wg danych KK więc średnio wiarygodnych spada średnio o 0.5% więc jeśli przyjąć że dane są prawdziwe za 80 lat katolicyzm będzie tylko złym wspomnieniem ;]
W rzeczywistości wygląda to zapewne znacznie gorzej, więc spokojnie doczekam tej chwili. Apostazja nie jest do tego potrzebna

caa284535
63 194
caa284535 63 194
#529.06.2012, 20:24

@3
jak już pisałem - wybór między dżumą a cholerą to żaden wybór. najlepiej być po prostu zdrowym

lenowy
2 311 2
lenowy 2 311 2
#629.06.2012, 21:04

no nieeee ... w warszawskiej i krakowskiej najwiecej :)
ta krakowska , to mnie az zadziwia.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#729.06.2012, 21:08

lenowy
Krakow jak Krakow, ale uciekaja nawet w Czestochowie:p

zartowalem
24 296 48
zartowalem 24 296 48
#829.06.2012, 21:09

Czworkami :)

lenowy
2 311 2
lenowy 2 311 2
#929.06.2012, 21:10

szara .. ale tam tylko 4 czmychnelo ;)

zartowalem
24 296 48
zartowalem 24 296 48
#1029.06.2012, 21:11

ciekawe ile osob przystapilo do bierzmowania :D

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1129.06.2012, 21:12

Czerech z Czestochowy to jak 200 z Warszawy:-D
Przecieraja szlak:)

lenowy
2 311 2
lenowy 2 311 2
#1229.06.2012, 21:13

bierzmowanie , to zwyczaj wymyslony przez kler , jedynie chrzest ustanowil Jezus.

zartowalem
24 296 48
zartowalem 24 296 48
#1329.06.2012, 21:20

tepy narod :)

caa284535
63 194
caa284535 63 194
#1429.06.2012, 21:31

noo, wciąż jeszcze chrzczą nieświadome dzieci

caa284535
63 194
caa284535 63 194
#1529.06.2012, 21:32

na szczęście coraz rzadziej

Esha_
42 993
Esha_ 42 993
#1630.06.2012, 01:46

A na cholerę apostazja? Jako formalny członek KK jestem dumny z trzech konkubinatów, dzieci z nieprawego łoża, wywalenia za drzwi księdza, grzechów lenistwa i obżarstwa, którym oddaję się z ogromnym ukontentowaniem, z namówienia do cudzołóstwa pewnej chrześcijanki, z nieczystych myśli, redtube, hucznych zabaw w trakcie postu, nakrycia mojego księdza-katechety na oglądaniu filmów porno, z pracy w niedzielę, niezasilania tacy, nieuczestniczenia we mszy, niespowiadania się przynajmniej raz w roku i zupełnego olania komunii świętej.

I wciąż myślę, co jeszcze mógłbym zrobić dla "mojego" kościoła. :P

lenowy
2 311 2
lenowy 2 311 2
#1730.06.2012, 09:06

Tomek_L
#14 | Wczoraj - 21:31
noo, wciąż jeszcze chrzczą nieświadome dzieci

___________________
masz racje Tomek , chrzest powinni przyjmowac swiadomi swojej wiary ludzie , to samo jest z pierwsza komunia.

chabrowa
6 088
chabrowa 6 088
#1830.06.2012, 09:39

esha_
#16 | Dziś - 01:46

A na cholerę apostazja? Jako formalny członek KK jestem dumny z trzech konkubinatów, dzieci z nieprawego łoża, wywalenia za drzwi księdza, grzechów lenistwa i obżarstwa, którym oddaję się z ogromnym ukontentowaniem, z namówienia do cudzołóstwa pewnej chrześcijanki, z nieczystych myśli, redtube, hucznych zabaw w trakcie postu, nakrycia mojego księdza-katechety na oglądaniu filmów porno, z pracy w niedzielę, niezasilania tacy, nieuczestniczenia we mszy, niespowiadania się przynajmniej raz w roku i zupełnego olania komunii świętej.

I wciąż myślę, co jeszcze mógłbym zrobić dla "mojego" kościoła. :P

Esha w twoim rachunku sumienia są tylko grzechy ciężkie, nie ma nic lekkiego?

chabrowa
6 088
chabrowa 6 088
#1930.06.2012, 09:50

Tomek_L
#14 | Wczoraj - 21:31

noo, wciąż jeszcze chrzczą nieświadome dzieci

W sumie Jezus przyjął chrzest na Jordanem gdy miał ok 30 lat, ludziom tez powinno się pozostawić taki wybór. Świadoma decyzja przyjęcia chrztu

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2001.07.2012, 00:16

Od wieków nowe religie niszczą slady po starych religiach. Niszczenie zabytków historycznych to podstawowa metoda utrwalania nowej władzy religijnej i politycznej. Tak było jest i będzie. Ponieważ Europa ulega obecnie islamizacji warto więc przyjrzeć się temu procesowi na przestrzeni historii. Szczególnie na naszym polskim i europejskim podwórku.

Jak uczy historia kultura europejska jest bardzo słaba. Europejczycy bardzo łatwo poddają się obcym wpływom. Przykładowo, słowiańska kultura oparta na harmonii z naturą została po prostu zmieciona z powierzchni ziemi przez dobrze zorganizowany kościół katolicki.
Teraz trudno stwierdzić co jest tak naprawdę kulturą Europejską. Obecnie w Europie propaguje się chodzącą na bardzo krótkich nogach laicyzacje. Ponieważ jednak ludzie są tak skonstruowani, że jakąś religie muszą mieć, to zapewne niedługo nastąpi zmiana siedziby (z Rzymu do Mekki) i Europa po raz kolejny zostanie podbita kulturalnie przez bliski wschód. Tym razem będzie to Islam.

Ja nikogo nie oceniam i nie pisze czy to dobrze, czy niedobrze. Podaje tylko pewne trendy, które są widoczne jak sie popatrzy na dłuższe okresy historyczne.

Islamizacja przebiega bardzo podobnie jak Chrystianizacja 1000 lat temu dlatego podaje w skrócie jak doszło do Chrystianizacji Europy.

Chrystianizacja przebiegała następująco:

Pierwsi chrześcijanie skupiali sie początkowo w małych grupach (tak jak teraz muzułmanie w Europie Zachodniej). Po pewnym czasie było ich tak dużo, że przejęli władze na Rzymem (po bitwie przy moście Mulwijskim w roku 312).

Następnie kraje przeszły na chrześcijaństwo w latach:
Frankowie 496
Irlandia V w.
Szkocja VI w.
Brytania VI w.
Niemcy VII w.
Państwo wielkomorawskie 822
Bułgaria 866
Czechy 925
Dania 965
Polska 966
...
Mniej więcej po podobnej ścieżce kroczy teraz Islam. Tyle ze idzie mu dużo szybciej.
Jest to ciekawe o tyle, ze Ci co zwykle uchodzą za ostoje kultury Europejskiej (Włochy, Francja, Niemcy) padli pierwsi. Teraz też padną pierwsi. Tak przynajmniej mówią statystyki demograficzne. Zostaną podbici przez Islam dokładnie tak samo jak Rzym przez Chrześcijaństwo. Po cichu i bez rozgłosu.

Jednym z ostatnich, którzy sie opierali i trwali przy pierwotnej kulturze Europejskiej byli Słowianie Połabscy (tereny byłego NRD).

Germanie żyjący w strukturach wodzowskich (rządy sprawowane przez wodza wybieranego na jedną wyprawę, czy też wodza na dłuższy okres czasu) szybciej podporządkowali się Chrześcijaństwu. Słowianie żyjący w demokracji (władza wieców) znacznie dłużej się opierali.
Islam jest stworzony dla Germanów.

Obecnie Europa podbijana jest przez Islam. Schemat działania jest bardzo podobny. Najpierw padną Francja i Niemcy (w sumie to im już niewiele brakuje). Norwegia i Wielka Brytania pewnie będą następne. Jak już to się stanie to reszta Europy zostanie uznana za pogańską i siłą zostanie zmuszona do zmiany zwyczajów. Taki przynajmniej było 1000 lat temu. Teraz pewnie pójdzie dużo szybciej bo mamy trochę więcej technologii.

Poniżej zamieszczam opis jak to się odbywało w przypadku chrześcijaństwa 1000 lat temu. Dla uproszczenia podje tylko historie Słowian Połabskich (Oborzyczanie, Wieleci, Serbołużyczanie i parę innych plemion na terenach byłego NRD). Można by jeszcze długo pisać jeszcze o Prusach, Inflantach itp.

******************
* Opis jest długi i można go pominąć
******************

Słowianie świątyń nie budowali. Kapłani żyli z pracy własnych rąk lub z zapłaty za świadczone usługi, jak leczenie. Były za to kamienne kręgi, święte gaje, dęby itd. jako miejsce wyznaczone do wspólnego odprawiania czynności religijnych (Święty Krzyż, Ślęża). Świątynie takie jak Radogoszcz, Arkona to odpowiedź na oddziaływanie chrześcijaństwa, wtedy właśnie wybijają się poszczególni Bożkowie lokalni, powstaje grupa zawodowych kapłanów na wzór chrześcijaństwa, nawet wzorem biskupów niemieckich posiadających własnych wojów (Arkona ok. 300 zbrojnych), aby dać odpór Chrześcijaństwu.

W 864 r. z Konstantynopola przybyli na Morawy dwaj bracia Konstantyn (przyjął imię zakonne Cyryl) i Metody, którzy z powodzeniem nawracali Słowian. Oni to stworzyli pierwsze pismo słowiańskie - głagolicę, dzięki czemu udało im się przełożyć Pismo Święte na język słowiański. Po śmierci misjonarzy papież potępił ich przekład Biblii, przez co zaprzepaszczone zostały ich dokonania. Uczniowie braci w 886 r. zostali wygnani z Państwa Wielkomorawskiego przez następcę Rościsława, księcia lub króla (nie wiadomo czy doszło do koronacji) Świętopełka.

Pierwszy etap narzucania Obodrzycom chrześcijaństwa miał miejsce w roku 931, kiedy to król niemiecki, Henryk I, pokonał nieznanego z imienia księcia obodrzyckiego zmuszając go do hołdu oraz przyjęcia chrztu. Fakt ten pozostał bez następstw, gdyż książę ten nie przejął się nową wiarą. Nieco większe znaczenie miała działalność pierwszego biskupa merseburskiego Bosona (968-970). Tym jednak razem lud nie przejął się nową wiarą.

Niemniej jednak już od X w. Niemcy poczęli tworzyć na Połabiu pierwsze biskupstwa (dla Obodrzyców - starogardzkie, 968). Jedno z takich biskupstw misyjnych, w Szlezwiku, zostało przez Obodrzyców (albo przez Polaków, jak uważają niektórzy historycy) zniszczone ok. 995 r. W tymże Starogardzie kilka lat wcześniej Obodrzyce urządzili pogrom chrześcijan. Miało to miejsce w czasie powstania obodrzyckiego pod wodzą Mściwoja i Mścidraga, które wybuchło, jak podaje Helmold, kiedy margrabia Teodoryk nazwał Mściwoja „psem". W roku 1018 ma miejsce kolejna reakcja pogańska, przy okazji najazdu Wieletów.

Księciem, który wprowadzał chrześcijaństwo był Gotszalk (1010-1066). Ten wychowanek klasztoru sam aktywnie włączył się w akcję ewangelizacyjną. Tym niemniej jednak głosicielem nowej wiary był kler niemiecki, który, nastawiony głównie na korzyści materialne i uważany za ciemięzcę, nie budził zaufania u Słowian. Po kilkunastu latach Gotszalk zostaje zamordowany z inspiracji Związku Wieleckiego, po czym wybucha wielka „reakcja" pogańska, która kończy się unicestwieniem organizacji kościelnej na ziemiach obodrzyckich i ukamienowaniem chrześcijan w Raciborzu.

Zimą 1067 na 1068 - biskup Burchard z Halberstadt prowadzi wyprawę wojenną przeciw Wieletom, zdobywa i pustoszy kraj Redarów i powraca do Saksonii na świętym rumaku Swarożyca (Swarożyc – słowiański bóg ognia ofiarnego i domowego). Świątynia Swarożyca (Zuarasici) znajdowała się w Radogoszczy (prawdopodobnie na terenach obecnego Berlina).
W wyniku akcji zbrojnej biskupa rozpada się Związek Wieletów. Wykorzystując osłabienie swego konkurenta Henryk Gotszalkowic w 1093 r. przejmuje dla Obodrzyców ziemie wieleckie.

Nim jednak doszło do krucjaty władzę w państwie obodrzyckim przejął wybitny książę Niklot (1131-1160), który po śmierci synów Henryka Gotszalkowica objął tron w drodze elekcji przez wiec. Jego panowanie zostało w pierwszym okresie naznaczone pokojową pracą nad zespoleniem i wzrostem znaczenia politycznego i ekonomicznego państwa.

W roku 1108 biskupi niemieccy ogłosili manifest nawołujący do ekspansji na ziemie Słowian połabskich. W XII wieku (wyprawa z 1147) miała miejsce tzw. krucjata połabska - zbrojna wyprawa wojenna zorganizowana z upoważnienia papieża Eugeniusza III.

1125 - zburzenie grodu Radogoszcz (główny ośrodek polityczny Redarów oraz centrum kultu Radogosta-Swarożyca) przez wojska króla niemieckiego Lotara III. Dokładne położenie miejscowości nie jest znane; najbardziej wiarygodne jest utożsamienie Radogoszczy z grodem i osadą słowiańską odkrytymi w wyniku badań archeologicznych w miejscowości Groß Raden w Meklemburgii, gdzie odkryto pozostałości świątyni słowiańskiej. Istnieje teza jakoby gród znajdował się na terenach obecnego Berlina.

Głównym rzecznikiem tej krucjaty stał się św. Bernard z Clairvaux, który nakłonił do udziału w niej m.in. króla niemieckiego Konrada III. Papieskie wezwanie do krucjaty pociągało wówczas za sobą zobowiązania moralne, w szczególności dla chrześcijańskich władców. Bardziej pragmatycznym władcom saskim nie w smak była jednak zbrojna wyprawa w nieznane, zamyślili więc „służbę zastępczą". Henryk Lew, Albrecht Niedźwiedź oraz Konrad z Zähringen przekonywali, że nie ma sensu gnać na daleki Wschód, kiedy pod bokiem mnóstwo pogan, wcześniej więc „tych przeto przede wszystkim albo wytępić, albo nawrócić wypada". Św. Bernard podzielił logikę tego wywodu i zezwolił Sasom na odbycie wyprawy krzyżowej na żyjących spokojnie i w ogóle niezagrażających Niemcom Obodrzyców. Oficjalnie decyzja św. Bernarda została zatwierdzona przez papieża, który w specjalnym piśmie z 14.4.1147 r. opatrzył wszystkich wojowników w te same odpusty i nagrody duchowe, które przysługiwały krzyżowcom udającym się w tym czasie do Palestyny. Aby wzmocnić ducha bojowego wprowadził papież do tego aktu dodatkowe zastrzeżenie: pod groźbą ekskomuniki żaden krzyżowiec nie może przyjąć jakichkolwiek pieniędzy od pogan, gdyż mogłoby to „ostudzić zapał religijny, a niewiernych w ich błędach umocnić".

Operacja wagryjska przyspieszyła krucjatę, która rozpoczęła się w lipcu 1147 r. Na Obodrzyców uderzyły dwie armie niemieckie (Albrechta Niedźwiedzia, 60 tys. żołnierzy, Henryka Lwa, ok. 40 tys.) i flota duńska (pod wodzą Kanuta i Swena). Wraz z Albrechtem Niedźwiedziem na Słowian ruszyło grono arcybiskupów, biskupów i opatów (biskup hoboliński i legat papieski, Fryderyk Anzelm, arcybiskup magdeburski, Fryderyk, biskup halbersztacki, Rudolf, biskup monastyrski, Werner, biskup miśnieński, Reinhard, biskup brandendurski, Wigger, biskup ołomuniecki, Henryk, opat z Korbei, Wibald). Nieco mniej hierarchów przyłączyło się do armii Henryka Lwa (m.in. arcybiskup bremeński, Adalbert, biskup werdeński, Ditmar, prałat Hartwig, późniejszy arcybiskup bremeński). Siły lądowe wspomagała potężna flota duńska, która miała atakować z morza i blokować porty. O nasileniu fanatyzmu krucjatowego świadczy okoliczność, że na wezwanie do wyprawy na pogan w Danii zawieszono trwającą niemal od roku wojnę domową, po to, aby obaj pretendenci do tronu, wraz ze wszystkimi mężczyznami zdolnymi do noszenia broni, mogli uderzyć w niewiernych. Do wyprawy dołączyły się także, niestety, wojska polskie, księcia Mieszka, w sile 20 tys. krzyżowców. Krucjata była więc niewątpliwie potężna, kronikarz podkreśla: „aż ziemia drżała na ich widok".

Losy kampanii skoncentrowały się na oblężeniu dwóch twierdz — obodrzyckiego Dumina i lucickiego Dymina. Słowianie uznając przewagę bojową agresorów unikali starcia w otwartym polu, skupiając się na odcinaniu wszelkich środków posiłkowych i aprowizacyjnych. Kiedy armia duńska została wysadzona na ląd i dołączyła do oblężenia Dubina, została niebawem i błyskawicznie zaatakowana przez Niklota, który zorientował się, że armie saska i duńska rozdzielone są grząskim terenem. Wodzowie sascy mogli jedynie obserwować klęskę swych niefortunnych sprzymierzeńców. Pogrom Duńczyków znacznie osłabił morale Sasów, zaczęto w ogóle się zastanawiać nad sensem dalszej walki przeciw Słowianom, zaczęły też nasilać się dezercje. Efektywność dalszego oblężenia znacznie spadła i była rozwlekana przez kolejne rozejmy. Dopełnieniem porażki Duńczyków stała się klęska floty duńskiej pod wodzą biskupa Boeskilde, Ascerusa, która została niespodziewanie zaatakowana przez sprzymierzeńców Obodrzyców, Ranów, zamieszkujących wyspę Rugię i pobliskie ziemie.

Jedna z armii krzyżowców zapędziła się aż pod Szczecin, którego próba zdobycia zakończyła się sromotną porażką krzyżowców.

Nie lepiej się działo w południowej armii oblegającej Dymin. Wojsko trapiły głód, choroby, dezercja, niskie morale. Trwająca trzy miesiące wojna znużyła krzyżowców, którzy w dużej części dowodzeni przez biskupów, mających więcej żaru religijnego niż umiejętności wojskowych, stracili wiarę w pomyślne zakończenie wypadu. Znużeni wojną Sasi podjęli się w końcu układów pokojowych z niewiernymi. Zawarto układ pokojowy na zasadzie zachowania stanu sprzed ataku, przy czym Obodrzyce mieli przyjąć chrześcijaństwo. Tym samym rozpoczęta z wielkim rozmachem wyprawa krzyżowa zakończyła się niesławnym odwrotem i „pozornym chrztem". Niemniej jednak drugi okres panowania Niklota był już naznaczony dramatycznymi staraniami o zachowanie niepodległości.

W konsekwencji pokoju dubińskiego erygowano ponownie na ziemiach obodrzyckich organizację kościelną (Starogard i Meklemburg, 1149). Ludność obodrzycka nadal jednak była niechętna nowej religii. Połabianie uważali bowiem Chrystusa za boga niemieckiego, a wiarę chrześcijańską za szczepowy kult Niemców. Nie pomogło ani niszczenie pogańskich świątków przez biskupa Gerolda, ani akcja misyjna Brunona. Stąd też organizacja kościelna służyć w zasadzie mogła jedynie niemieckim kolonistom.

Ostatecznego podboju państwa Niklota dokonano w czasie sasko-duńskiej kampanii wojennej, która ruszyła w 1160 r. W jej trakcie, śmiercią bohaterską poległ Niklot. W roku 1161 ziemie obodrzyckie stały się lennem najeźdźcy, który nadał je synom poległego księcia.

Sojusznicy Obodrzyców, Ranowie, ostatni bastion zachodniosłowiański, zostali podbici przez króla duńskiego Waldemara I i biskupa Roskilde, Absalona, w roku 1168. Świadomość narodowa (plemienna) koncentrowała się u nich wokół kultu Światowita, który cementował opór przeciwko narzucaniu chrześcijaństwa i zaborom germańskim. Nawet chrześcijański król Danii, Swen (1146-1157), przysyłał dary dla Światowita. Kiedy więc w czasie najazdu króla i biskupa zdobyto i zniszczono świątynię Światowita zadano tym samym śmiertelny cios Słowianom zachodnim, podobnie jak dokładnie wiek wcześniej biskup halbersztacki doprowadził do rozpadu Związku Lucickiego podbijając i niszcząc centralny ośrodek kultowy Swarożyca. W rok później Ranowie zostali przymusowo ochrzczeni a ich ziemie bullą papieża Aleksandra III zostały włączone do diecezji Roskilde.

Pamięć o Niklocie przetrwała przez wieki, a jego osoba stała się symbolem prawości, poświęcenia i nieugiętości zasad. Potomkowie Niklota zapoczątkowali linię panującą w Maklemburgii do 1918 r. Jej przedstawiciele później świadomie nawiązywali do słowiańskich tradycji. Zniemczeni potomkowie wystawili mu pomnik.

Święty Wojciech (956-997) patron Polski może być uważany za symbol upadku kultury Słowian. Celem jego misji w było wykorzenianie pierwotnej kultury europejskiej u Wieletów oraz Prusów. Przykładem jego działalności było wycięcie świętego dębu w Gdańsku i przeprowadzenie masowego chrztu (997 rok). Wszystko działo sie w asyście oddziałów wojskowych.
W roku 1003 Wieleci sprzymierzyli sie z królem niemieckim Henrykiem II przeciwko Polsce. Zaakceptowanie przez cesarstwo wytworzonej sytuacji na północnym Połabiu spowodowało, że pogaństwo (czyli pierwotna kultura Europejska) funkcjonowało na tych obszarach jeszcze przez następne 150 lat.

Na obszarach podległych biskupstwu w Brandenburgu w 1128 prowadził działalność chrystianizacyjną Otton z Bambergu (1060-1139). W swojej pierwszej wyprawie misyjnej w asyście wojsk Bolesława III Krzywoustego oraz Wacława I organizował masowe chrzty. W Szczecinie zniszczył świątynie Trygława, a posrebrzanie głowy posągu zostały wysłane do Rzymu (i ślad po nich oczywiście zaginął). Przerażeni mieszkańcy Wolina, Lubania i Gardzieca (obecnie Gartz) dali się ochrzcić.
W swojej drugiej wyprawie misyjnej (1128 rok) Otton z Bambergu wspierany przez wojsko Warcisława I chrystianizował Dyminie (dziś Demmin), Wołogoszcz (obecnie Wolgast), i Choćków (obecnie Gützkow). Działalność Ottona z Bambergu znacznie przyspieszyła późniejszą germanizacje tych terenów.

Ruiny największej świątyni słowiańskiej (Świątynia Światowida) znajdują sie na przylądku Arkona na wyspie Rugia (tereny byłego NRD). Została zdobyta i zniszczona w 1168 przez króla duńskiego Waldemara I. Ruiny świątyń słowiańskich datowane na VII-VIII wiek można znaleźć również w Feldbergu pod Neustrelitz (tereny byłego NRD). Były to budowle głównie drewniane i bardzo łatwo można było je zniszczyć.

Na podbitych terenach Niemcy rozpoczęli we wczesnym średniowieczu tzw. Ostsiedlung proces osiedleńczy na wschód od rzeki Łaby i Soławy oraz wzmożoną germanizację ludności słowiańskiej w wyniku czego do dnia dzisiejszego na tych terenach dawniej zamieszkanych przez Słowian połabskich obecnie zachowała się jedynie 60 tys. populacja Serbów łużyckich.
O postępach procesu germanizacji wśród Łużyczan świadczy statystyka: pod koniec XIX wieku około 150 000 osób mówiło językami łużyckimi. W 1920 praktycznie wszyscy Łużyczanie w takim samym stopniu władali językiem niemieckim, jak łużyckim. Ostatni Łużyczanin bardzo słabo znający język niemiecki zmarł w 1954 w dolnołużyckiej wsi Myšyn/Müschen. Obecnie (2004 r.) liczbę osób posługujących się językami łużyckimi szacuje się na nieco ponad 50 000.

Jeśli Polacy by nie przyjęli by chrześcijaństwa to skończyli by jak Słowianie Połabscy, czy Prusowie (zostali by uznani za pogan i zabici). Dlatego w trosce o własne życie Polacy przyjęli chrześcijaństwo w 966 roku.

Po przyjęciu chrześcijaństwa wszelkie ślady po dawnej kulturze i tradycji w Polsce zostały skrupulatnie zniszczone. Teraz historia Polski zaczyna się w 966 roku, a wcześniej jest czarna dziura wymazana z pamięci. Ostatnim zrywem w obronie dawnych tradycji na ziemiach Polskich było krwawo stłumione powstanie w 1037 (tzw. reakcja pogańska). Pewne elementy starej kultury słowiańskiej dotrwały do 16 wieku.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2101.07.2012, 11:10

chabrowa
Dla kazdego co innego jest grzechem ciezkim a co innego lekkim, albo w ogole grzechem:-p

wje_wjura_kociu
28 679 17
wje_wjura_kociu 28 679 17
#2201.07.2012, 12:23

chabrowa, meszek, jak juz wali, to z grubej rury. co sie bedzie rozdrabnial. :D

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2301.07.2012, 12:56

Ksiadz Natanek jest nadzieją

wje_wjura_kociu
28 679 17
wje_wjura_kociu 28 679 17
#2401.07.2012, 13:12

on wciaz dziala? ;)

Profil nieaktywny
spider_72
#2501.07.2012, 13:27

chabrowa
#18 | Wczoraj - 09:39

Esha w twoim rachunku sumienia są tylko grzechy ciężkie, nie ma nic lekkiego?
========================================================

esha pewnie doszedł do tego samego wniosku co większość rozsądnych ludzi, że łatwiej zapracować na ekskomunikę, niż sprostać wszystkim wymogom formalnym potrzebnym do uzyskania apostazji w Polsce :)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2601.07.2012, 13:43
Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2701.07.2012, 14:02

Czy zapłodnienie pozaustrojowe to przestępstwo czy metoda leczenia bezpłodności? Dla Prawa i Sprawiedliwości zdecydowanie to pierwsze. Chce, by lekarze stosujący metodę in vitro trafiali do więzienia.
Jaroslaw to taki maly Duce tylko poparcie za male

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#2801.07.2012, 14:05

w tej chwili to obraziles Duce.

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#2901.07.2012, 14:08

italianovero
#26 | Dziś - 13:43

ciekawe jak sie to ma do czechow.ograli nas a wieksi ateisci.to kto im sprzyjal?

Profil nieaktywny
ewakatiia
#3001.07.2012, 14:12

Ksiadz Szatanek.I z czego ci jego wierni idioci sie smieja,tu trzeba wspolczuc oblakanemu.

Katalog firm