Do góry

Potrzebna pomoc

Zaloguj się by dodać komentarz
Magggie
27
Magggie 27
12.05.2020, 16:49

Zaczne od poczatku. Nie chce sie uzalac nad swoim losem ale dzis dokladnie to juz jest "dno,dna". Wraz z zona przyjechalismy do Szkocji 15 lat temu "za chlebem " jak pewnie zdecydowana wiekszosc z nas. Praca i poczatek "nowego zycia"

Piec lat temu przeszedlem nagly dosc trudny atak serca. Tak zwana "zlosliwa wiencowka" ,bezobjawowe ataki. Po prawie rocznej rekonwalescencji powrocilem do pracy. Kolejny atak przeszedlem rok temu. Pol roku pozniej wrocilem do pracy w systemie part time . W Lutym tego roku przeszedlem kolejny atak . Trzy lata temu u mojej zony stwierdzono Stwardnienie rozsiane progresywne.Jest to szybko postepujaca odmiana tej choroby. Nie poddajemy sie i walczymy z tymi "przeciwnosciami losu".

W tej chwili sytuacja jest dramatyczna bo nie starcza nam na nic a mamy jeszcze na utrzymaniu syna. Zyjemy z zasilku zony, ale cieszymy sie ze i to chociaz jest. Do tej pory jakos sobie radzilismy a teraz to juz jest totalne dno. Ja niestety nie kwalikuje sie w chwili obecnej do zadnego zasilku bo tuz przed "pandemia " tutaj ,firma dla ktorej pracowalem zrobila redukcje zatrudnienia i tak znalazlem sie tez na liscie zwolnionych.Wczesniej DWP uznalo ze nie spelniam wymogow do otrzymania zasilku i jestem zdolny do pracy.Moj lekarz twierdzi inaczej ale orzecznik DWP nie dal za wygrana. Stalem sie swego rodzaju "pilka" odbijana miedzy Job Centre a DWP. W miedzyczasie zgubili gdzies dokumenty , co w tutejszych urzedach jest raczej dosc naturalne ,albo gra na zwloke. Wiec tutaj wszystko zawislo w powietrzu przez pandemie i nie ma z kim rozmawiac. Przerobilem juz wszystkie z mozliwych kryzysowych benefitow i nie dostalismy nic bo ciagle czegos brakuje.Rozmawialismy z wieloma urzednikami ktorzy tylko odpowiadali slynne "sorry" Maja tylko ladne ,kolorowe strony internetowe i teksty ,rzeczywistosc jest juz jednak dla nas inna bo wcale nie sa chetni raczej do pomocy a szczegolnie obcokrajowcom. Ja mam o to ogromny zal do tego systemu bo przez lata ciezkiej racy i placenia ciezkich podatkow w momencie choroby zostalismy z niczym. Predzej dostanie cokolwiek narkoman i cpun niz obcokrajowiec ktory cos chociaz wniosl do tego systemu socjalnego i potrzebuje krotkiej pomocy. Sam nigdy nie bylem zwolennikiem korzystania z zasilkow socjalnych bo uwazalem ze jestem w stanie zarobic wlasnymi rekami na rodzine. Tutaj zycie jednak rzucilo mi pare klod pod nogi i juz nie moge tego przeskoczyc.

Zabraklo na podstwowe srodki. Zapozyczylismy sie (splacamy regularnie). Nie mamy juz zdolnosci kredytowej nawet dla "Chwilowek". Znajomi byli dobrzy kiedy sami czegos potrzebowali. Dobrze to poznalem ostatnio. Rodzina juz od dawna sie "wypiela" i najlepiej abys sie nie odzywal. Dawalismy sobie zawsze rade w zyciu ale teraz mamy juz totalne dno. Nie stac nas na zakupy, kombinujemy z dnia na dzien. Trudno sie do tego przyznac ale tak jest. Teraz przeraza mnie brak mozliwosci zaplacenia podstawowych rachunkow ,co kiedys nie bylo zadnym problemem. Negocjowalem i zyskalem troche czasu na zaplate myslalem ze uda mi sie cos zarobic ale nic z tego nie wyszlo i czas sie skonczyl.

Jezeli ktos mialby dobre serce i checi to bede ogomnie wdzieczny za wszelka pomoc. Moge w zamian chetnie pomoc na przyklad w naprawie samochodu Jestem elektrykiem samochodowym.Chociaz bardziej znam sie na ciezarowkach i autobusach Nie moge na razie podjac zadnej wspolpracy z warsztatami chociaz szukam pracy ale zdrowie nie pozwala na systematyczna prace na razie ,a po drugie panujaca pandemi spowolnila wszystko. Moje Cv jest juz chyba we wszystkich agencjach pracy i nikt sie nie odezwal ,a aplikowalem na wszystkie mozliwe stanowiska. Moze ktos ma jakas prace ,naprawa maszyn ,elektryki domowej (znam sie na tym ale nie mam uprawnien) Jestem swego rodzaju zlota raczka. Bede ogromnie wdzieczny za wszelka pomoc i w przeciwienstwie do innych ja licze na zyczliwosc rodakow, kiedys sam pomagalem i chociaz wyszedlem na tym jak wyszedlem to i tak wierze w Polakow. Mieszkam w Motherwell.

sheen1
2 827
sheen1 2 827
#9217.05.2020, 13:45

jak widzę jednemu tu najbardziej żal dupę ściska. ;-)

Profil nieaktywny
watchmysteps
#9317.05.2020, 13:50

Sheen to bylo do mnie?klamczuszku?

Mam te wpisy tutaj wrzucic.?

sheen1
2 827
sheen1 2 827
#9417.05.2020, 14:13

ojoj ojoj, degenerat czarną teczkę otwiera, wyślij skany z wydruków. ;-)

Profil nieaktywny
watchmysteps
#9517.05.2020, 14:16

No widzisz klamczuszku.Juz 4 razy zlapalem cie na klamstwie,bezwzglednym klamstwie.Zlapalem cie za reke,a ty mowisz ze to nie twoja reka.

sheen1
2 827
sheen1 2 827
#9617.05.2020, 14:17

to nie moja ręka ;-)

Profil nieaktywny
watchmysteps
#9717.05.2020, 14:19

Tak,wiem.Juz sie o tym przekonalem.Ale nie wiem czy nie wiesz,ale tracisz wiarygodnosc nie tylko w moich oczach.

sheen1
2 827
sheen1 2 827
#9817.05.2020, 14:20

a wiesz też że mam Ciebie głęboko w dupie a tym bardziej Twoją wiarygodność?.

sheen1
2 827
sheen1 2 827
#9917.05.2020, 14:22

poproszę, u kogo wiarygodność straciłem, wykluczając jozka. i jego klony? ;-))

Profil nieaktywny
watchmysteps
#10017.05.2020, 14:22

tak,wiem o tym.A mnie to lotto.

Nie wiem czy tez wiesz ze ten post pewnie rodzina maggie tez czyta?Jak myslisz?

Moze nie robmy im przykrosci.

sheen1
2 827
sheen1 2 827
#10117.05.2020, 14:23
Profil nieaktywny
watchmysteps
#10217.05.2020, 14:24

''poproszę, u kogo wiarygodność straciłem, wykluczając jozka. i jego klony? ;-))''

A to sie okaze w przyszlosci.Pewnie niedlugiej.Tak samo szybko jak i narcyz wyszedl.

sheen1
2 827
sheen1 2 827
#10317.05.2020, 14:25

;-)))

pozeracz
11 371
pozeracz 11 371
#10418.05.2020, 16:51

watchmysteps

Zgaduję, że w ramach pomocy odmówiłeś trzy zdrowaśki. To bardzo miłe z Twojej strony. Jeżeli chcesz, to mi też pomóż.

Fenkju from de montejn.

Delirium
17 681
Delirium 17 681
#10518.05.2020, 17:25

Tank U.

Inglisz, kurna.

jandol80
16
#10719.05.2020, 10:32

Chętnie pomogę, dorzucę się, numer konta potrzebje

Profil nieaktywny
czajnik321
#10819.05.2020, 10:45

Ma emaila w profilu, napisz do niego...

Magggie
27
Magggie 27
#10918.06.2020, 20:24

Chcialbym odpowiedziec na pytania zadane mi ostatnio na email. Dziekuje za zainteresowanie. Bardzo WIELKIE DZIEKUJE w imieniu wlasnym i rodziny dla wszystkich ktorzy pomogli. Wasza pomoc jest nieoceniona .

Wstyd sie przyznac ale sytuacja ostatnio bardzo sie pogorszyla. Wierzyciele z ktorymi wczesniej negocjowalem "zatrudnili" szeryfa do dzialania. W sumie biuro szeryfa okazalo sie bardzo wyrozumiale w tej sytuacji i udalo sie na troche odroczyc splate. Chcemy to miec za soba bo stres juz siega zenitu.

U zony pojawily sie juz kolejne rzuty SM. Chodzac korzysta z laski i wozka ale juz nogi zaczynaja odmawiac wspolpracy i traci rownowage i czucie. Kazdy dzien cos noweggo. Choroba przybrala strasznego tempa . Tutejsi "specjalisci" twierdza ze nadal musi przyjmowac leki ktore bierze od 3 lat i nie potrafia zrobic nic wiecej. Rece opadly ,gdy specjalista pyta "ciebie" czy uwazasz ze tak bedzie dobrze bo tyle moga na teraz zobic . Kolejna wizyta za 8 mesiecy i rob co chcesz.

Znalezlismy kontakt do jednego z neurologow ze Szwajcarii ktory twierdzi ze moze pomoc zatrzymac postep choroby na jakis czas bo sie ta choroba dosc dlugo zajmowal. Mowi ze czesc objawow da sie zatrzymac bo teraz moze byc juz tyko gorzej . Wymaga to niestety dosc kosztownej jak dla nas kuracji bo calkowity koszt bylby miedzy 3 - 3,5 tysiaca funtow. Trzeba od poczatku zrobic cala serie badan i na podstawie wynikow bedzie probowal dopasowc leki ,bo te ktore tutaj zonie sie przepisuje podaje sie ludziom chorym na padaczke a nie stwardnienie rozsiane. Dzialaja bardzo lekko przeciwbolowo ale nic poza tym. Trzeba calkowicie zmienic kuracje i dopasowc zestaw lekow dedykowanych. A to wszystko wiaze sie z kosztami na jakie nas zupelnie nie stac. Jeszce kilka lat temu nie byloby to dla nas wiekszym problelemem a teraz to "gora nie do zdobycia"

Ja sam przez ten caly stres tez przeszedlem nie dawno dosc ostry atak serca .Do tego pojawil sie nowy objaw , to znaczy wylacza mnie .Mdleje ,padam i budze sie po chwili. Najgorsze ze nie da sie tego przewidziec wczesnij . Ostatnio upadlem dosc niefortunnie na plecy i orzez dluzszy czas nie moglem sie podniesc bo czulem berdzo ostry bol kregoslupa. Boje sie juz chodzic przez te cholerne mdlenie.

Tutaj tez udalo mi sie nawiazac kontakt z kardiologiem w Polsce . Wyjasnil mi caly mechanizm dzialania tej mojej "zlosliwej wiencowki" i jest szansa calkowitego zatrzymania tych omdlen (bo to jest najbardziej nieobliczalne teraz ) i opanowania choroby na tyle zby ja kontrolowac. Tutaj tez wiaze sie to z kosztami. Bo musialbym fizycznie poddac sie serii specjalistycznych badan i wtedy tez zostaly by dobrane leki ktore beda dzialac kierunkowo. Tutaj przyjmuje tteraz 8 tabletek dziennie a mozna to zmienic do 3 przy odpowiedniej zmianie. To z kolei moze zajac okolo 5 tygodni. Tutaj koszt calkowity to okolo 1,5 funtow. To pozwoli mi wrocic do pracy bo w tej chwili nie mam zadnych mozliwosci zbyt duze ryzyko, a bardzo chce do tego wrocic bo to lubie Czujac sie lepiej pojechalem do jednej z firm pomoc przy naprawie instalacji komputera w autobusie. i padlem im tam w trakcie pracy. Kiedy juz sie pozbieralem wrocilem jak najszybciej do domu. Chcialem zarobic na "zycie" bo jest bieda jak cholera.

Najgorsza i najbardziej stresujaca jest tutaj ta zupelna bezsilnosc . Bo nie moge pomoc juz nie tylko sobie ale i zonie ktora meczy sie z ta okropna choroba.

Podjelismy decyzje ze bedziemy wyprzedawac wszystkie przedmioty z domu bo tzeba zyc. Zaczynamy tez od tego momentu prubowac zebrac jakies pieniadze .

Jezeli bylby ktos zainteresowany kupnem plaskiego telewizora 55" Hitachi (roczny) ,oraz 2x 32" (6 lletnie w pelni sprawne) AGD Kuchenka z blatem ceramicznym ,duza lodowka, pralka Linia BEKO ,akwarium 120 litrow z rybkami lub bez plus akcesoria i wiele ,wiele innych przedmiotow .Sprzedalem jusz dwa instrumenty ktore pozwalaly mi troche odpoczac od tego wszystkiego ,bo gram na klawiszowych Teraz ze lzami w oczach (wielki sentyment) sprzedalem bo tzeba zyc . Zpraszam do kontaktu. To osatecznosc dla nas w tej okropnej sytuacji w jakiej sie znalezlismy. Bedziemy jeszcze walczyc z tymi przeciwnosciami losu. Poki starczy sil .

Gdyby ktos chcial i mial WIELKIE SERCRE bedziemy ogromnie wdzieczni za wszelka wsparcie . Stracilem juz wczesniej sile na walke z tymi przeciwnosciami losu , ale nie chce sie poddac dla zony i poki bede mogl nawet czolgajac sie bede jej pomagal.Przeszlismy ze soba juz bardzo wiele w zycju Radosci i bolu nie do opisania ,Zmarla nam corka i ten zna bol kto sam tego doswiadczyl. Pozbieralismy sie wierzac w lepsze jutro i wzielismy sie z zyciem za bary mimo przeciwienstw jakie nam rzucalo. Teraz juz zaczyna tej sily naprawde brakowac Moze kiedys bedziemy jeszcze sie z tego smiac co nas teraz spotkalo.

Profil nieaktywny
zbytnik
#11018.06.2020, 20:46

Cos Wasi dziadkowie, czy jeszcze dawniejsi przodkowie musieli nagrandzic, Bog karze do 4tego pokolenia wlacznie, nie do pomyslenia takie zbiorowisko nieszczesc..

Profil nieaktywny
Siema2
#11118.06.2020, 21:08

Kazdy dzien cos noweggo.

To już wiem skąd ksywa Magggie

Po co specjalnie aż tyle błędów ortograficznych robić w tekście? To jakiś nowy sposób? Było na wnuczka, na policjanta...to teraz na analfabete? Bez kitu...

Badoit
767
Badoit 767
#11218.06.2020, 21:39

o co tu biega

Magggie
27
Magggie 27
#11318.06.2020, 23:13

zbytnik Nie potrafie Ci odpowiedziec czy to wina dziadkow czy innych przodkow Prawda jest taka ze los z nas sobie zadrwil doskonale

Magggie
27
Magggie 27
#11418.06.2020, 23:15

Siema2 Mozesz mnie uznac za analfabete bo faktycznie bledy sie wkradly i nie ma w tym zadnego "chwytu" tylko prawda . Przepraszam jezeli poczules sie urazony.

pozeracz
11 371
pozeracz 11 371
#11518.06.2020, 23:44

Magggie

Sprzedawanie sprzętu domowego nie ma najmniejszego sensu!!!

Ze sprzedaży uzyskasz jedynie ułamek kwoty, która jest Wam potrzebna. Wydaje mi się, ze znacznie lepszym rozwiązaniem jest założenie zbiórki pieniędzy na jakiejs stronie, po przedstawieniu Waszej sytuacji. Wiesz dobrze, że ludzi dobrej woli nie brakuje. Odczuliście to na swoim przykładzie. Te kilka tysięcy, to bardzo dużo, ale również niewiele. Osobiście uważam, że takie pieniądze są w zasięgu ręki, o ile podejdzie się do tefo z zaangażowaniem i rozsądkiem. Poszukaj polskich stron ze zbórkami pieniędzy, ale również skup się na storonach w UK. Najważniejsze, to przedstawić Waszą sytuację zgodnie z prawdą, a znajda się osoby, które Wam pomogą. wiem, że Wasza sytuacja nie jest łatwa. A może pomyślcie o powrocie do Polski?

Profil nieaktywny
watchmysteps
#11618.06.2020, 23:50

Maggie.Sprobuj napisac na fb.''Anonimowa pomoc Edinburgh''Tam sobie ludzie pomagaja.Jestes gdzies z okolic Glasgow,ale moze Edynburczycy pomoga.

pozeracz
11 371
pozeracz 11 371
#11718.06.2020, 23:50

dodam, że jeżeli Twoja żona pracowała tutaj, to z pewnością należy się jej pomoc finansowa, jako osobie niepełnosprawnej. Ty, jako jej opiekun, również możesz uzyskac pomoc finansową. Musisz popytac osoby, które zajmują się takimi problemami. Droga nie jest prosta, ale siedząc bezczynnie na kanapie, nie będziesz mogł pomóc ani żonie , ani sobie.

Magggie
27
Magggie 27
#11819.06.2020, 00:22

pozeracz Wiesz jak u nas jest. Prawde znaszJest bieda i nic wiecej . Pierwszy pomysl to spieniezyc przedmioty z domu .Nie wiele ,ale zawsze cos gdy nie ma sie nic.

Moja zona dostaje ESA i mnie moze przyslugiwac ok £39 na tydzien jako opiekunowi.

Caly problem polega na tym ze nie mamy dostepu do zadnych innych swiadczen bo Universal Credit zgubili gdzies dokumenty Ja bedac miedzy DWP a Job Centre (wciaz nie wyjasnione) nie moge niczego zrobic poki panuje "wirus"Wszyscy mowia "sorry". Rozmawilem z wieloma osobami instytucjami i uwierz mi ze nie siedze na kanapie dzialam.

Magggie
27
Magggie 27
#11919.06.2020, 00:25

watchmysteps Dziekuje za informacje Wyslalismy tam wczesniej prosbe

harrier
9 649
harrier 9 649
#12019.06.2020, 00:45

Moze tez mozna jakas pomoc uzyskac w odpowiednich stowarzyszeniach tutaj, np.

https://www.mssociety.org.uk/care-and-support/financial-help

Katalog firm