Do góry

Private Education

Zaloguj się by dodać komentarz
bus_37
Dundee
22 461 114
bus_37 Dundee 22 461 114
24.09.2019, 10:25

Pytanie, czy Polonia nasza ukochana rozwaza Private School?

W zwiazku z ogloszeniem przez Labour Party zamyslu zlikwidowania "przemyslu" Private Scool a co za tym idzie znienawidzonej przez komunistow "klasowosci" spolecznej, w interncie i Radiu rozgorzaly ciekawe dyskujse na temat Private Education.

Czy Pan/Pani jest zadowolona z poziomu state school do ktorej posyla swoja latorosl?

Czy moze Pan/Pani jest w stanie zrezygnowac z nie wiem, nowego auta i wylozyc £12K-15K rocznie na prywatne nauczanie zasranca, zeby zapewnic mu lepszy start w przyszlosci?

Mysle ze jestesmy juz w UK na tyle dlugo zeby choc troche zrozumiec o co chodzi z private education, a jesli nie to mozna podyskutowac.

Czy moze ktos posyla ichcialby sie podzielic wrazeniami/opinia?

https://www.bbc.co.uk/news/uk-politics-49786645

omegan
7 102
omegan 7 102
#3126.09.2019, 09:30

Btw, niezla paranoja. Bac sie nawet tego by podac wiek dziecka i doszukiwac sie ataku we wszystkim

harrier
9 477
harrier 9 477
#3226.09.2019, 10:13

Dziecko ma sie przede wszystkim dobrze czuc w szkole. Lepiej, zeby nie bylo 'odmiencem'. Bardzo wysoki jest koszt gnebienia, a nawet zwyklego izolowania dziecka wsrod rowiesnikow. Dziecko Wam nie powie wszystkiego: 'zeby kochanych rodzicow nie martwic/bo i tak nie pomoga'.

Dziecko emigranta w szkole prywatnej, platnej moze dokladac staran, zeby 'oplacil sie' rodzicom wydatek, moze osiagac bardzo dobre wyniki, ale jakim kosztem?

Tu prywatna, platna edukacja jest wciaz wyznacznikiem przynaleznosci klasowej, a podzialy klasowe maja sie o wiele lepiej niz w Polsce.

A.to.Magda
77
#3326.09.2019, 10:24

Czesc - posylam dziecko do prywatnej szkoly w Szkocji ale szkola realizuje system angielski ( GSCE a nie nat5 i A levels ), w szkole jest chyba 5 czy 6 dzieci z polski. 2 rodziny przyjechaly do Szkocji do Musselburga specjalnie tylko ze wzgledu na szkole. Jedna rodzina mieszka obok szkoly, druga rodzina skorzystala z opcji boardingu i mieszka w Polsce a dziecko mieszka w szkole.

Trzeba pamietac ze prywatne szkoly tez roznia sie miedzy soba , sposobem nauczania, systemem, oplatami ( sa takie za £15 k rocznie ale i takie za £35k rocznie ) - w samym Edynburgu odwiedzilismy 4 prywatne szkoly i dziecie jak i ja polubilismy jedna z nich najbardziej i do tej chodzi. Od pierwszych tygodni zauwazylam roznice - sa pozytywne ale i negatywne rzeczy. Jedno z dzieci jest przywozone do szkoly codziennie innym samochodem - rano wybiera ktorym, na wakacje jezdzi do jednego z domow na Florydzie albo Barbados - w domu jest 18 sypialni wiec moze zaprosic okolo 10 kolegow. Bylismy tez zaproszeni w inne czesci swiata - Nowa Zelandia, Reublika Poludniowej Afryki, Japonia, Malezja, Szwajcaria, Niemcy, Emiraty . Nie - nie skorzystalismy, wakacje to czas dla naszej rodziny i spedzamy je razem zaciesniajac wiezi i pracujac nad budowaniem dobrych relacji. Jedno dziecko jest krewnym Putina, innemu nauke oplaca Krolowa.

Najwieksza grupe obcokrajowcow w klasie mojego dziecka stanowia Niemcy, zaraz po nich Chinczycy i Rosjanie.

Nie mam zbyt wiele czasu na spotkania z innymi rodzicami ale czasami musze byc na niektorych i to sa najnormalniejsi , sympatyczni ludzie.

Uwazam ze nie mozna 'kupic' dziecku nic lepszego niz dobra edukacja - jeden rodzic kupi skrzypce, inny kij do golfa, inny buty do pilki, inny oplaci szkole. Kazdy z nas inwestuje w jakims stopniu w edukacje dzieci, nie ma sie co spinac - mozesz zaplacic za kurs francuskiego, czy nauke plywania a inny rodzic placi za szkole.

Jest szereg spraw ktore sobie cenie w tej szkole i jej zasadach - poczynajac od wygladu: dziewczynki ( ani chlopcy ) nie moga farbowac wlosow o wiecej niz ton inny od naturalnych, ani nosic makijazu na lekcje. Dozwolona jest jedna sztuka bizuterii. Chlopcy chodza do szkoly w koszulach i spodniach w kant - wygladaja schludnie, po etos : sport czy lekcje spiewu sa rownie wazne jak fizyka czy matematyka, kazde dziecko musi znalezc sposob wyrazania siebie - teart, sztuki plastyczne, muzyczne, literackie, Aston Martin sponsoruje klub mlodego inzyniera i chlopaki buduja swoj samochod - itd.

I choc za kazdym razem kiedy place za szkole pukam sie w czolo ze moglam wybrac kilka razy tansza szkole Stewart Melville czy George Watson's to jednak po chwili przypominam sobie efekty na ktorych mi zalezalo oraz dlaczego podjelismy taka decyzje i jest ok.

Moje dziecko nie jest w niczym lepsze od tego z publicznej szkoly, ja tez nie jestem lepszym rodzicem. Po prostu staram sie byc najlepsza mama na swiecie dla swoich dzieci i wybieram te rozwiazania ktore uwazam dla nich za najlepsze.

Dodam tylko - nie mam meza ani partnera Szkota, nie odziedziczylam tu spadku. pracuje ciezko i realizuje zyciowy plan.

bus_37
Dundee
22 461 114
bus_37 Dundee 22 461 114
#3426.09.2019, 10:24

Żartowałem.

Nie do końca zależy mi na porównaniu tutejszej edukacji z Polska. Po 15 latach od emigracji 2004/5 myśle że możemy uznać sprawe za niebyła(można latać do dentysty, do gimnazjum już nie).

Rozprawiam nad kolejnym etapem asymilacji (badz też jej braku) i mumyślenia o przyszłosci w perspektywie wiekszej niż tylko czy auto przejdzie kolejne MOT.

W zwiazku z Labour manifesto, było sporo ciekawych dyskusji w medium słuchanym, gdzie brytyjscy rodzice bardzo wysoko stawiali chęć wysłania “zasrańca” do prywatnej placówki edukacyjnej, jako gwaranta lub też dużego faktora w kreowaniu przyszłości reczonego już zasrańca.

Uważam że stoimy w ciekawej pozycji ponieważ o ile “polskim specjalistom” było dotychczas łatwiej sie dostać do zawodu niż lokalnym po state education???

W zasadzie, z pewnego źródła, każdy specjalista w zawodach tzw proffesional uważa wysłanie “zasrańca” do private jak to że trzeba wysłać wóz na MOT. Do tego dochodza “runner ups” którzy wciskaja tam pociechy za ostatni grosz, lub sa wybrani ponieważ dostali stypendium/free space.

Klasowość Brytyjska jest faktem, sami Brytyjczycy sie z tym nie kryja. Pytanie czy liczna Polonia przeciagnie szale w kierunku lewicy, chcacej zamknac private school, czy tak jak spokecznosc indyjska, dołozy uczniow.

Fakt, że w Polsce system prywatnej Edukacji jest raczej mało rozwiniety (w przeciwienstwie do systemu opieki zdrowtnej).

PS Trollom nie dać jesc. Sami pojda.

bus_37
Dundee
22 461 114
bus_37 Dundee 22 461 114
#3526.09.2019, 10:29

@33 czy to Lorreto?

A.to.Magda
77
#3626.09.2019, 10:36

@35 tak, tam wyslalam swojego 'zasranca'. Jestem za tym zeby utrzymac prywatne szkoly i mlodsze dzieci tez tam posle jak osiagna wiek no i jak jeszcze bedzie ta szkola.

kijevna
18 046
kijevna 18 046
#3726.09.2019, 10:39

ad 31: Wiek moich dzieci nie ma tu nic do rzeczy, napisałam dwa razy i napiszę jeszcze raz: MOJE DZIECI NIE MAJĄ ZADAN DOMOWYCH, I NIE PRZYNOSZĄ ŻADNYCH ZESZYTÓW ZE SZKOŁY. Info od DYREKTORKI SZKOŁY: ochodzą od zadań domowych w ich szkole podstawowej.

Paranoji nie mam - już próbowałes podgryzać sugerując, że może nie interesuję się zeszytami, czy czymś tam - idź byc durniem udajacym nieiniątko gdzie indziej, ewentualnie włącz sie do dyskusji na tematy, na które chciał pogadac bus.

Do drugiego mundrego:

Ja: "jak ktos ma porównanie ze swoją edukacją z Polski, to z państwowej podstawówki cięzko mu byc zadowolonym bez zmiany sposobu myślenia. A porównuje sie mimowolnie."

Ułomek, co sie miał nie odzywac:

"IMO porownywanie polskiego systemu edukacji do szkockiego nie ma sensu."

Merytorycznie jak cholera:)

I tak - porównywanie systemu szkolnictwa, który się zna, który sie przeszło ma sens, tak samo jak porównywanie do szkolnictwa w krajach, którym się najlepiej nauczanie dzieci udaje - bo łatwiej wtedy zrozumiec co jest dobre, co złe, co wychodzi, co nie i na czym mozna popracować. Oraz, czy np. wybrać bardziej wymagajace prywatne szkolnictwo - jesli ma sie taką mozliwośc?

Profil nieaktywny
Kasia2809
#3826.09.2019, 10:42

A co wam nie pasuje aby dziecko chodziło do szkoły,że w domu chcecie nauczać,a gdzie kontakt z rówieśnikami,zawieranie nowych znajomości.

A.to.Magda
77
#3926.09.2019, 10:45

Dobrze ktos napisal wyzej - nie kazdy bedzie sie w stanie zasymilowac , my przerobilismy z dzieciem temat pieniedzy i klas - mamy 4 samochody a nie 16 i ani jednego Bentleya i tak zostanie chocbysmy mieli garaz na 16 samochodow. Najwazniejsze zeby dziecko czulo sie szczesliwe, umialo sie odnalezc w grupie wykorzystywalo swoj potencjal i podejmowalo nowe wyzwania.

W szkolach publicznych tez sa dzieci bogatych zasrancow - nie ma znaczenia czy tu czy tam. Trzeba nauczyc dziecko podejmowac trud wyszukiwania rozwiazan kiedy pojawia sie problem a nie stawiania sie w roli ofiary.

bodowy
6 036
bodowy 6 036
#4026.09.2019, 10:48

#37

probowalem cos sklecic 3 razy, skasowalem. Rece opadly. Beton jest betonem. Ciekawe kto ci wyrzadzil taka krzywde w zyciu, ze wchodzisz a priori w kazda dyskusje przekonana o swojej nieomylnosci i wszechwiedzy.

Milego!

zbytnik
23 209
zbytnik 23 209
#4126.09.2019, 10:59

He, he trzeci wpis I juz wyszlo Magda, ze masz 4 samochody, pochwal sie jeszcze dzielnica w jakiej mieszkasz...wiekszosc z Polakow ma jedno auto, gora dwa I kod pocztowy tez nie specjalny...faktycznie aspirujesz do tego snobistycznego srodowiska, ale tam jeszcze trzeba miec odpowiedni accent, cos przeczytac w zyciu I pojsc do teatru, bo tak to bedziesz zwyklym dorobkiewiczem z czterema samochodami...

kijevna
18 046
kijevna 18 046
#4226.09.2019, 11:00

Co do przeciągania szali na stronę lewicy - moga to zrobic tylko ci z brytyjskimi paszportami raczej? Ilu ich jest? Wydaje mi sie, że nie az tak dużo, żeby to miało znaczenie. Ja nie mam nic przeciwko istnieniu prywatnej edukacji, ale też nie zalezy mi na wbijaniu się w jakieś klasy i te systemy społeczne miejscowe itd. Niech tam sobie istnieją na zdrowie, a mi jest dobrze poza.

Ci polscy rodzice, z którymi miałam przyjemnośc generalnie dbają o edukacje swoich dzieci w ramach swoich i ich mozliwości, doceniają znaczenie edukacji, także to juz jest na plus, że im zalezy. Ale 'garnitur dobrze leży w trzecim pokoleniu' podobno?

A.to.Magda
77
#4326.09.2019, 11:22

zbytnik - ta 4 to symboliczna cyfra, moglam wpisac 6 albo 1, chodzi o to ze mamy znacznie mniej bo wiecej nie potrzebujemy. Akcent mam beznadziejny, post code taki zeby jak najmniej czasu spedzac docierajac do miejsc w ktorych musze sie znalezc i miec go jak najwiecej dla swoich bliskich. Szanuje kazdego czlowieka ze wzgledu na jego czlowieczenstwo i pomagam kazdemu komu moge - pewnie jestem dorobkiewiczem z jakas iloscia samochodow w ocenie wiekszosci ale to nie ilosc samochodow mnie definiuje i jak pisalam wczesniej staram sie byc najlepsza mama na swiecie dla swoich dzieci i najlepsza wersja siebie dla bliskich.

Nie znam twojego doswiadczenia z tym srodowiskiem - w tej szkole z ktora jestem zwiazana sa rodzice ktorzy skonczyli edukacje w wieku 16 lat ale mieli pomysl na siebie i swoj biznes, sa tez artysci, politycy , sa tacy ktorzy siedza w wiezieniu - mieszanka jak wszedzie - ktos kto dojezdza autobusem jest rownie mile widziany i zapraszany na spotkania jak ktos kto 'dolatuje' helikopterem do pracy. Pozdrawiam

zbytnik
23 209
zbytnik 23 209
#4426.09.2019, 11:30

Magda, to widzisz ja mam inne odczucia, wg mnie trzeba byc kompleksowym by w tym srodowisku miec jakas pozycje...Np. wozilem syna na lekcje tenisa I byl tam jeden chlopaczek utalentowany ponad miare, Rosjanin I ojciec tez w miare spoko, ale co z tego jak odwozil dziecko Vauxhallem a reszta jakimis Porszakami bez dachu...byl na uboczu, pomijany do zawodow, ignorowany w zabawach dzieci itd...

A.to.Magda
77
#4526.09.2019, 11:48

zbytnik - a wiec doskonale wybralam - u nas dzieci w pierwszych skladach to te ktore maja chec nabierania umiejetnosci i efekty , wszystkie dzieci nosza takie same ubrania, maja takie same sprzety - na rozgrywki dowozi je szkolny autokar. Albo jest jeszcze druga mozliwosc- za glupia jestem zeby to wszystko dostrzec, zeby doszukac sie tej odmiennosci.

coz wicej moge powiedziec - w zyciu tak juz jest ze nie jest zawsze sprawiedliwie - trzeba szukac rozwiazan i brac sprawy w swoje rece. Skoro chlopak byl ignorowany w zabawach to znaczy ze nie odnalazl sie w grupie , nie byl szczesliwy - ja bym natychmiast szla za szczesciem dziecka !

piotrek99
78 151
piotrek99 78 151
#4626.09.2019, 14:10

Troche 'obok' tematu, ale rekomenduje program 'How the Middle Class Ruined Britain' ( dostepny na BBC IPlayer): ciekawie wyjasnia, jak silne sa podzialy klasowe i jak daleko nawet zamoznym polskim emigrantom do 'middle class'. Osobiscie mam lepek uszkodzony przez komune i wszyscy dla mnie rowni, nawet rodzina krolewska nie gardze, choc mnie slabia. Ale tez nie jest tak, ze da sie udawac, ze sie ma pieniadze, jak sie nie ma pieniedzy. Dobra szkola powinna byc dostepna dla dzieci biedakow, jesli nie jest - to juz dla mnie nie jest dobra szkola ;)

kijevna
18 046
kijevna 18 046
#4726.09.2019, 17:06

Szkola moze i by moga byc dostepna dla 'biedaków', ale wlasnie ta cala otoczka - I nastepna kasa potrzebna oprócz czesnego, zeby byc w obiegu towarzyskim, zwlaszcza jak ju dzieci starsze...

Munchybox
995
Munchybox 995
#4826.09.2019, 20:08

Czyli filozofia "za wysokie progi na moje nogi"?

Munchybox
995
Munchybox 995
#4926.09.2019, 20:17

33 Magda, to raczej GCSE. No i A levels tez SA angielskie. W Szkocji NAT5, highers I Advance Highers

kijevna
18 046
kijevna 18 046
#5026.09.2019, 20:40

"Za wysokie progi na moje nogi' ? Tak by chyba mogła powiedziec osoba mająca kompleks niszosci. Ja mam to samo skrzywienie co harrier - dla mnie wszyscy w założeniu sa rowni, więc nie odczuwam cisnień ani aspiracji na pokonywanie 'progów'.

Munchybox
995
Munchybox 995
#5126.09.2019, 21:04

Nie, nie ja nie mowie, ze za wysokie progi na Twoje nogi.Ja tez jestem wychowana w podobnych okolicznosciach przyrody jak harrier I Moze Ty.

I wcale nie chodzi o klasowosc.

Pewnie w Fettes I Loretto SA bardzo posh dzieciaki, to bardzo drogie szkoly ale w ESMS czy George Watson, to juz zupelnie inna historia. Tam SA dzieci pielegniarek, policjantow, nauczycieli, ludzi ktorzy pracuja w bankach, NHS . To zadna middle class.

Nie czepiam sie Ciebie, ani Harrier.

Czepiam sie tylko troszke Twojego posta Bo jest Taki zniechecajaco/negatywny.

harrier
9 477
harrier 9 477
#5226.09.2019, 21:04

Ja mam tak jak kijevna, a nawet jeszcze gorzej, bogaci mi nie imponuja, tylko przede wszystkim empatyczni I inteligentni, a jeszcze super, jakby mieli poczucia humoru. A tych spotykam jakby czesciej wsrod skromnie zyjacych, czy wrecz ubogich ludzi - I w Polsce, I w Szkocji.

Ale do prywatnych szkol nic nie mam - moje starsze dziecko skonczylo prywatna szkole srednia w Polsce, bo byla to szkola zenska ( panstwowych zenskich nie bylo), nigdy corka nie zalowala, ze taka szkole sobie wybrala. Czesne zreszta nie bylo bardzo wysokie.

harrier
9 477
harrier 9 477
#5326.09.2019, 21:07

Munchy, spoko. Czytam nowa Atwood I mysle o fankach serialu - bedziecie zaskoczone ;)

Munchybox
995
Munchybox 995
#5426.09.2019, 21:16

Mnie tez bogaci nie imponuja.

Ja tylko o dzieciach I edukacji.Prywatne szkoly oferuja lepsza edukacje pozniewaz maja wiecej pieniedzy, moga lepiej placic , nauczycielom, Maja swietne pracownie wszelkiem masci No I latwiej jest uczyc w klasie ktora liczy sobie 20-25 uczniow a nie 30-35 lub tez laczone roczniki w podstawowkach. Rodzice placa wiec wymagaja wynikow na ktore sklada sie praca ucznia jak I rowniez nauczycieli.

Tak czy siak, moj syn byl uczniem w prywatnej szkole przez 8 lat.

Uwielbial swoja szkole I wiekszosc nauczycieli.

Harrier, no widzisz, teraz musze kupic.

Wiedzialam w Waterstones za £20 ale Bede swinia I kupie za £12.99 na Amazonie.Czytasz po polsku czy po angielsku?

kijevna
18 046
kijevna 18 046
#5526.09.2019, 21:20

Munchy - to jest tylko moja opinia i ja to noszę w sobie od dawna - w środowisku zawodowym też miałam z tym 'problem', bo jest w nim sporo 'poszowatości', wynoszenia sie ponad i lanserstwa i to pisze głównie o Polsce - co mi zupełnie nigdy nie podchodziło, wręcz odpychało. Nie analizowałam tego za bardzo dlaczego tak jest. Ale po opisie Magdy wyżej - tych 18 samochodów, troche dostałam gesiej skórki, bo doskonale wiem, ze ja bym sie w tym nie odnalazła, a i przynajmniej jedno z dzieci kiepsko.

W gruncie rzeczy uważam, że bycie imigrantem nie jest taką złą pozycją wyjsciowa do fajnego życia i dla siebie i dla dzieci. Ja im nie wbijam do głów: robcie kariery, tylko raczej - bądźcie pozyteczne, zadowolone, szczęsliwe i niegłupie. A jak będą miały wieksze ambicje to popracuja nad tym i je spełnią - stac je na to.

Ale nie uważam za nic złego posyłanie dzieci do prywatnych szkół jak ktos chce i kogos na to stac i wie, że to dobry start - bo jest to lepszy start niż po szkołach państwowych - ale mnie nie stać, więc sie z tym nie szarpię:) W sumie nawet dobrze, że nie mam takich dylematów;)

Munchybox
995
Munchybox 995
#5626.09.2019, 21:28

No Przeciez wiem, tak se gadamy:-)

iwo
6 117
iwo 6 117
#5726.09.2019, 21:29

prywatne szkoly sa dobre, znajduja u dzieciaka cos w czym jest dobry i pchaja.

Jest cala masa zajec sportowych i muzycznych.

Pracowalam z cala masa dzieciakow z prywatnych szkol, trzeba przyznac ze nie brakowalo im obycia towarzyskiego i pewnosci siebie.

Potrafili sprzedawac siebie przez co szybko im przebiegala sciezka kariery. Oczywiscie dzieci bogate zawsze stac by zrobic darmowy intership i dostaja automatycznie lepszy start.

Ja osobiscie nie moge uwierzyc jak rozne sa szkoly (nie te prywatne), jak pieniadze maja od poczatku wplyw na przyszlosc dziecka..

Takie populistyczne frazesy by zabierac bogatym do niczego nie prowadza.. niech lepiej powiedza jak zminimalizowac roznice w darmowej edukacji.

no i dla informacji ku uciesze rodzicow:

https://www.jamesgillespies.co.uk/wp-content/uploads/sites/8/2019/09/exc...

bus_37
Dundee
22 461 114
bus_37 Dundee 22 461 114
#5826.09.2019, 21:36

Posylasz do prywatnej Iwo?

harrier
9 477
harrier 9 477
#5926.09.2019, 21:50

No to wiesz z doswiadczenia, Munchy, ja o tutejszych szkolach prywatnych wiem tylko tyle, co z mediow.

(Czytam po angielsku, ale to jest akurat nietrudna ksiazka do czytania po angielsku, czyta sie lekko. 4 funie mniej dasz niz ja dalam, grrr).

omegan
7 102
omegan 7 102
#6026.09.2019, 21:54

moj dobry znajomy, Szkot z bogatej rodziny, jest zdania ze prywatne szkoly tworza ludzi co prawda zdolnych, ale z problemami emocjonalnymi. czestym jest ze rodzice wypychaja do takich szkol maluchy, ktore potem, tak jak w Harrym Potterze, widuja rodzicow 2 razy w roku. Skrzywienie psychiki jest niemal pewne. Brak wiezi rodzinnych robi swoje i inteligencja emocjonalna lezy, podobnie jak nieumiejetnosc nawiazywania stalych zwiazkow i brak wzorcow ojca i matki. I tacy ludzie potem rzadza krajem, efekty widac golym okiem.

Katalog firm