Do góry

W czym antyszczepionkowcy maja racje

Zaloguj się by dodać komentarz
harrier
10 202
harrier 10 202
02.09.2021, 02:04

https://lekarski.blog.polityka.pl/2021/08/29/w-czym-antyszczepionkowcy-m...

Wklejam glownie dla Infidela i Karola, bo wydaje mi sie ciekawe, a nie chce wklejac w dyskusji o walce z rasizmem w szkolach.

Nieznamir
15 153
Nieznamir 15 153
#102.09.2021, 02:40

będę śledził ten temat. pozdrawiam.

Kataryna
4 681
Kataryna 4 681
#202.09.2021, 08:46

Dobre :)

bus_37
Dundee
23 640 114
bus_37 Dundee 23 640 114
#302.09.2021, 08:47

Fajny tekst Harrier.

Watpie ze trafi on do profilu osobowisci typu elcomendante. Szczerze watpie.

Nie ma zoltych napisow, grafik i nie jest na YT.

Ale fajnie sie czyta. Thnx.

Zbychu_zPlebani
6 219
#402.09.2021, 20:59

Wyjątek: nie mamy, siłą rzeczy, obserwacji odległych, np. pięcioletnich lub dłuższych. Dlatego nikt nie przysięgnie, że za pięć lat nie wyrosną nam zielone czułki.

Te "zielone czułki" to śmieszne po uju. Jak wielu młodych będzie bezpłodnych albo coś innego się przydarzy to będzie śmiechu co nie miara.

Skoro "nikt" nie przysięgnie, to czemu ten "nikt" wymusza restrykcjami szczepienia? Szwecja przeszczepiła kiedyś 61% populacji na świńską grypę. Po paru latach wyszły skutki uboczne, katastrofalne dla wielu młodych ludzi. Teraz są już ostrożni i mówią że nikogo nie będą bezpośrednio i pośrednio zmuszać.

Poza tym uważam że wprowadzenie segregacji na szczepionych i nieszczepionych to porażka tego eksperymentu.

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#502.09.2021, 21:24

Podobnie jak nikt nie „przysięgnie”, że nie będziesz miał wypadku jak wsiądziesz do samochodu.

Nawet jeśli Szwecja miała kiedyś problem jednym z lekiem to tu mamy dane praktycznie od każdej grupy wiekowej, z każdego kraju, z każdego wariantu. Od roku. Są małe odchyły ale wszystko się dość dobrze pokrywa. Mamy tak mocny „convergence of evidence”, że ciężko tu domniemać jakieś niedociągnięcia.

I nie nazywałbym tego eksperymentem bo trochę to nieodpowiedzialne i nie do końca intelektualnie szczere…

Zbychu - polecam Ci rozmowę Sama Harrisa z Eric’iem Topolem. Nie chodzi mi, żeby Ciebie przekabacić na którąkolwiek stronę - ale pokazać jak wyglądają testy z perspektywy kogoś kto robi je profesjonalnie.

Na początku podcastu oboje się przedstawiają wiec możesz zdecydować czy to coś dla Ciebie czy nie.

https://overcast.fm/+KhqGQDqm4

A jak masz coś fajnego do poczytania czy przesłuchania to z chęcią się zapoznam. Do wszystkiego podchodzę otwarcie.

harrier
10 202
harrier 10 202
#602.09.2021, 21:28

Zbychu, to felieton przeciez. Tam na koncu byl jakis zart z Viagra, o ile pamietam - nie to w felietonie nie razi.

Co do mlodych, to jak rozumiem, gra sie toczy nie o to, ze poumieraja, tylko ze moga miec tzw. long Covid.

Jest to paskudztwo i czytalam relacje mlodych, bardzo sprawnych osob, ktore to dopadlo - nie wiadomo, czy pojdzie na zawsze, czy zelzeje, bo sa to gorki i dolki takie.

Ludzie zala sie na trudne do zmierzenia objawy: ciezkie zmeczenie, 'mgle mozgowa' itp.

Ja chyba mam long Covid, w kazdym razie przepytuja mnie na okolicznosc ( dwa programy uniwersyteckie, w jednym nawet placa). Otoz w ciagu kilku miesiecy pogorszyla mi sie sprawnosc sercowo-naczyniowa o, bagatela, 20 lat! Nie zmyslam, bo widze na fibicie ( taka opaska, zapisy w telefonie). Czasem odbija i jest lepiej, czasem znow tygodniami, miesiacami slabo, a w ogole jestem sprawna, cwiczaca osoba. Oczywiscie, starsza, ale powtarzam: czytalam relacje mlodych ludzi dotknietych tym paskudztwem.

Long Covid moze wiec dotyczyc mlodych, jak najbardziej. Sa juz amerykanskie (platne, of course) programy leczenia - od razu mowie, ze extrawysilek fizyczny moze pogorszyc sprawe.

W Szkocji nie wiedza na razie, co robic z longcovidowcami, ale coz - za szybko sie wszystko dzieje.

harrier
10 202
harrier 10 202
#702.09.2021, 21:29

*mnie ( w felietonie nie razi)

Zbychu_zPlebani
6 219
#802.09.2021, 21:29

#5 nikt nie ogranicza mojej wolności bo nie chce jeździć autem z obawy przed wypadkiem.

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#902.09.2021, 21:30

Zdefiniuj wolność Zbychu. Serio się pytam :)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1002.09.2021, 21:35

#9

Dlaczego nie skasowaliscie mojego konta?

Maila ci wyslalem. Ciezko cokolwiek odpisac?

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#1102.09.2021, 21:38

No probs. Konto usunięte.

Zbychu_zPlebani
6 219
#1202.09.2021, 21:40

#9 Moja możliwość swobodnego wyboru która nie ogranicza możliwości swobodnego wyboru innego człowieka i vice versa.

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#1302.09.2021, 22:00

To o czym piszesz można zdefiniować jako wolność via „non-interference”. Co jest dość prostą definicją „wolności”, ale niepełną: „Jeśli ktoś wtrąca się w nasze wybory, jesteśmy mniej wolni”.

Ale jak to się ma na przykład do płacenia podatków? Albo obowiązku jazdy po lewej stronie?

Wolności nie możemy zdefiniować jako „swobodny wybór” Zbyszku.

Zbychu_zPlebani
6 219
#1402.09.2021, 22:08

Podatki to cena życia w społeczeństwie. Czy podatki to ograniczenie wolności? Może, ale coś za coś.

Gdybym jeździł w UK prawą stroną to jednak mój wybór narusza wolność innych ludzi.

Ten przykład wymyka się mojej definicji.

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#1502.09.2021, 22:20

Chodziło mi o to, że większość osób nie czuje się represjonowana przez na przykład prawa regulujące to czy możemy po supermarkecie chodzić nago lub to czy możemy kogoś zamordować :P

Sporo praw wchodzi w drogę naszym wyborom, niemniej nie czujemy się przez to mniej wolni.

Sugeruję tu, że potrzebna jest nam inna definicja wolności.

Delirium
23 927
Delirium 23 927
#1602.09.2021, 23:52

No nie wiem, ja tam bym chętnie z gołą dupą po sklepie polatał.

Kingcrimson
432
#1703.09.2021, 05:55

#8 Zbychu, ta cała "wolność" to całkowita mrzonka. Jesteśmy spętani tysiącami zakazów i nakazów, zapisanych w prawie i zwyczajowych. Żeby jeździć autem, musisz zrobić prawo jazdy, można wyliczać przykłady w nieskończoność. Nawet tak miła czynność jak dłubanie w nosie nie jest na miejscu, jeśli robisz to publicznie - a przecież nikomu nie szkodzi ani nie zagraża. Idąc dalej, zdecydowana większość z nas musi ruszyć rano dupę i pracować, żeby zarobić na kredyt albo czynsz i nie umrzeć z głodu. Jak mówił Pawlak, wolność to masz pod pierzyną.

P.S. Jeśli kiedyś zobaczysz gołą dupę biegającą po markecie, to będzie Delirium xD.

Infidel
13 243
Infidel 13 243
#1803.09.2021, 07:17

No nie wiem, ja tam bym chętnie z gołą dupą po sklepie polatał

Wreszcie glos rozsadku na tym forum.

ChaoticBiker
3 028
ChaoticBiker 3 028
#1903.09.2021, 08:53

A dlaczego w ogóle mamy np. segregację uprawnieniową?

Dlaczego samochodami mogą legalnie jeździć tylko ludzie posiadający prawo jazdy? Kiedyś człowiek jak kupował samochód, to przechodził krótkie szkolenie u sprzedawcy i mógł jeździć.

A teraz nawymyślali jakieś prawa jazdy, i jeszcze pasy trzeba zapinać, dzieci w fotelikach wozić. Bezsens totalny, to mój wybór, czy chcę mieć kontuzję spowodowaną pasem bezpieczeństwa czy wybić głową przednią szybę.

A nawet nie zacznę o alkoholu, moje ciało moja sprawa co w nie wlewam, więcej ludzi umiera rocznie na grypę, raka czy covid niż od alkoholu za kierownicą, a robią z tego nie wiadomo jako aferę.

Zawsze piję przed jazdą i lepiej mi się prowadzi, moi znajomi też piją, generalnie nie znam nikogo kto by na trzeźwo jeździł i jakoś nikt wypadku nie miał.

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#2003.09.2021, 09:59

Zbychu - wolność jako „brak ingerencji w moje czyny” nie jest dobrą definicja bo nie działa w zderzeniu z prostymi testami jak noszenie ciuchów w sklepie, potrzeba działających świateł w samochodzie czy płacenie podatków.

Co ja bym proponował to rozgraniczenie „ingerencji” w powyższej definicji na arbitralną i niearbitralną. Rozpatrzmy wolność jako „brak arbitralnej ingerencji w moje czyny”.

Jesteśmy wolni gdy nikt „arbitralnie” nie odbiera nam przywilejów.

Przykład: Nikt nie może nam zabrać samochodu (ingerencja arbitralna). Chyba, że osoba zabierająca nam samochód robi to polegając na ogólnie przyjętych zasadach - np policja (ingerencja niearbitralna).

Obywatel ma prawo wiedzieć na czym stoi więc nasza wolność powinna się opierać na pewnych mechanizmach - na przykład takich, że A) nasze prawa są publicznie wiadome, B) są bezstronnie egzekwowane oraz C) można je obronić w sądzie.

Ja bym rozpatrywał obowiązek noszenia masek czy potrzebę okazania paszportu szczepień przez pryzmat proceduralnych wymagań.

bus_37
Dundee
23 640 114
bus_37 Dundee 23 640 114
#2103.09.2021, 10:16

Karol,

Wow!

Btw, na Polacy w Glasgow koles zalozyl antygrupe przeciwko "odbieraniu wolnosci przez Nicole" ze zdjeciami z drugiej wojny swiatowej. Grupa oczywiscie na fejsbuku...

Boze widzisz i nie grzmisz.

A na powaznie to nie wiadomo jak wybrnac z tej sytuacji?

ChaoticBiker
3 028
ChaoticBiker 3 028
#2203.09.2021, 10:49

Karol,

Ja bym poszedł dalej.

Dlaczego Twoja wolność ma być okupiona czyimś zdrowiem.

Po prostu chodzi o to, o co zwykle, czyli czubek własnego nosa i skrajny egoizm.

Dlaczego w krajach azjatyckich, np. Japonii, człowiek źle się poczuje ale nie na tyle by nie móc wyjść z domu, od razu nakłada maseczkę by nie narażać innych.

Kiedy u nas ludzie przestaną myśleć tylko o sobie?

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#2303.09.2021, 10:55

Masz racje - jest pewien egoizm w odbieraniu bezpieczeństwa innym wg swoich upodobań.

Delirium
23 927
Delirium 23 927
#2403.09.2021, 10:56

Spoko, kwestia wolności odfajkowana, jeszcze tylko rozwiążmy problem ewentualnej bezpłodności syna Zbycha i gitata.

Delirium
23 927
Delirium 23 927
#2503.09.2021, 10:56

*gitara

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#2603.09.2021, 10:59

Delirium #24:

Spoko, kwestia wolności odfajkowana, jeszcze tylko rozwiążmy problem ewentualnej bezpłodności syna Zbycha i gitata.

Spoko, możemy się temu wspólnie przyjrzeć :) Jak to sobie w głowie ułożyć żeby dla wszystkich miało sens?

bus_37
Dundee
23 640 114
bus_37 Dundee 23 640 114
#2703.09.2021, 11:21

Delirium

#24Dziś - 10:56

Spoko, kwestia wolności odfajkowana, jeszcze tylko rozwiążmy problem ewentualnej bezpłodności syna Zbycha i gitata.

Najpierw trzeba wykluczyc ze nie gej?

Sorry jak lecimy absurdalnie to na calosc...

Kingcrimson
432
#2803.09.2021, 11:43

#22 Jeśli chodzi o Azjatów, nie jestem pewien czy chodzi o empatię jako taką, może raczej o karność i mentalność bardziej taką stadną, "mrówczą". Natomiast w przypadku rodzimych anty- chyba jedyną radą jest bat w postaci restrykcji typu paszport. W początkowym okresie w UK pracowałem na budowach i zdarzało mi się spotkać całkiem młodych ludzi, którzy ledwo potrafili się podpisać, powaga. Edukować ich? Wytłumaczyć, czym jest wirus czy szczepionka? Bez podstawowej wiedzy niewykonalne.

Karol
Admin
4 493 15
Karol 4 493 15
#2903.09.2021, 12:04

@Kingcrimson #28:

#22 Jeśli chodzi o Azjatów, nie jestem pewien czy chodzi o empatię jako taką, może raczej o karność i mentalność bardziej taką stadną, "mrówczą".

Tajwan ma na przykład taką kulturę gdzie nikt nikomu nie chce się uprzykrzać. Wiec z maskami tam zupełnie nie ma problemu.

Delirium
23 927
Delirium 23 927
#3003.09.2021, 13:40

W kraju, który na dobrą sprawę ledwie kilka lat temu rozpoczął walkę ze smogiem raczej nie chodziło o to, żeby się nie uprzykrzać. ;p

Btw

W imieniu rowerzystów całego świata dziękuję Tajwańczykom za ramy. :)

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm