Do góry

Wędkowanie w Szkocji.

Zaloguj się by dodać komentarz
knapior
2 483
knapior 2 483
16.03.2018, 19:38

15 marzec. Jest to umowna data, która rozpoczyna w całej Szkocji sezon wędkarski.

W tym temacie chciałbym przybliżyć co i jak z wędkowaniem, plus dodać kilka mniej lub bardziej znanych ciekawostek na ten temat.

Pierwszą i najważniejszą zasadą w wędkowaniu słodkowodnym na terenie UK, jest No Kill, bardziej tudaj znana jako Catch an relaise (C&R). Jest to zasada, która obowiązuje na wszystkich wodach publicznych i nie ma od niej wyjątków.

Generalnie wody słodkowodne dzielimy na 3 kategorie: darmowe, płatne i łowiska prywatne (fisheries). Do pierwszej grupy zaliczamy takie,na których nie wymagane jest pozwolenie na łapanie (nie ma ich zbyt wiele), do drugiej - wszystkie inne, gdzie wędkowanie dozwolone jest za opłatą. Wniesienie opłaty za łowienie na tych łowiskach nie upoważnia Cie do zabierania ryb!

Fiszerie, to komercyjne łowiska - gdzie za odpowiednią opłata możesz połowic, oraz zabrać wyszczególnioną w limicie ilość ryb.

Całkiem odrębną kategorię stanowią połowy na obszarach morskich (sea fishing). Łowienie na morzu jest darmowe, nie musisz z tego tytułu ponosic żadnych opłat. Również inaczej traktowane jest złapanie ryby morskiej - ją możesz zabrać, chociaż powinieneś się stosować do (co mało kto wie, ale o tym póżniej) wymiarów ochronnych + limitów ilościowych w przypadku sea bassa.

Co do samych metod łowienia, podział w Szkocji (szerzej UK) jest mocno uproszczony w porównaniu z tym, co można byłoby spotkać w Polsce.

Fly fishing (wędkarstwo muchowe)

Sea fishing (wędkarstwo morskie)

Coarse fishing (wszelkie metody gruntowe +spławik)

Predator/game fishing (spinning, czasem łączony w tym temacie z muchówką).

Kilka słów o wędkarstwie morskim.

Główną i naczelną rybą łowioną w morzu jest makrela. W sezonie, który trwa mniej więcej od końca czerwca do końca sierpnia ( z brzegu) plus kilka dodatkowych miesięcy jeśli chodzi o kuter można fajnie połowić. Nie obowiązują ograniczenia w ilości haczyków na zestawie, wię czasami można w jednym rzucie złapać 3-6 sztuk - w zależności od ilości haczyków na "choince" - standardowym zestawie makrelowym.

Wędkarskie wycieczki kutrami nie są droga sprawą (cena zamyka się w granicach 30-40F), standardowo trwa to około 6 godzin, w szczycie sezonu można połowić grubo ponad 200 sztuk na osobę. Nic tylko zrobić wędzarkę...

Przy łowieniu w morzu, należy pamietać o wymiarach - tutaj podaje linka do strony: http://britishseafishing.co.uk/minimum-size-limits-for-shore-caught-fish...

Od 2018 nie wolno równiez zabierać złowionego Sea Bassa.

Wracając do wędkowania na wodach słodkich.

Królem Szkocji jest łosoś. (salmon, sea trout). Te dwie nazwy nie do końca potrafię wyjaśnić, byc może są to osobne gatunki (coś jak łosoś i troć wędrowna w Polsce), a byc może różnica w nazewnictwie łososia wchodzącego i spływającego z tarła.

Ryba ta ma szczególnepoważanie u miejscówych wędkarzy, w związku z czym jest również specjalnie traktowana.

Nie wolno łowic łososia w niedzielę!

Licencja na połów łososia jest kilka razy wyższa niż innych ryb na tym samym łowisku.

Kary za przyłapanie z nielegalnie złowionym łososiem są drastyczne. Łącznie z rekwirowaniem np. samochodu w którym sie go znalazło... Gra niewarta świeczki.

Tu chyba jednak jest wyjatek, zarządcy łowisk dopuszczaja zabieranie złowionego łososia - ale to wtedy regulamin łowiska o tym opowie...

Rekord Szkocji Łososia to 64lb z roku 1922 złowiony na rzece Tay przez Georgina Balantine.

Tyle na pierwszą część.

C.D.N.

tomaszwszkocji
353
#116.03.2018, 19:51

Czyli na lososie autem z wypozyczalni.

knapior
2 483
knapior 2 483
#216.03.2018, 20:39

Co można połowić w wodach Szkocji oprócz łososia?

Miejscowe wody mają to do siebie, że są zbyt... czyste :) To wbrew pozorom ogranicza możliwości do ryb z rodziny łososiowatych. Tych tutaj nie brakuje i wystepują w każdym cieku wodnym. Stety, albo niestety w rzekach możemy połowic w zasadzie tylko pstrąga potokowego (brown trout), lipienia (grayling), uciekiniera z komercyjnych łowisk - pstrąga tęczowego (rainbow trout) plus bardzo rzadką, ale w zwiazku z tym interesującą palię jeziorową (arcitc char). No i łososie, ale o tym już było w części pierwszej. Do tej rodziny można zaliczyc również sieję (powan), o której, jeśli ktos ma informacje o złowieniu - stawiam flachę :P Występuje na pewno w Loch Lomond i Carron Valley.

Głównym przeciwnikiem wędkarza w Szkocji bedzie jednak popularny szczupak (Pike). Niekoniecznie lubi szkockie rzeki, ale można go znaleść praktycznie w każdym jeziorze, zaporówce, czy po prostu większym zbiorniku z wodą stojącą. Dorasta tutaj do zacnych rozmiarów, chociaż osiągnięcie magicznego metra, może i powinno byc trudne :) Ale egzemplarze w okolicach 60-80 to norma, która w dalekiej Polsce często byłaby rybą sezonu....

Ostatni z drapieżników, o którym należy wspomnieć, to okoń (perch). Mimo, że rekord Szkocji to około 2,5 kilo (Loch Ard), jest to dla wędkarzy swoisty spinningowy Grall. Biorąc pod uwagę, że 40cm okoń jest traktowany jak metrowy szczupak... to zapraszam na , no nie powiem gdzie, ale zdarzało się, że połowiliśmy po kilkanaście takich okazów w ciagu jednego dnia...

C.D.N.2 :)

pozyczona
11 676
pozyczona 11 676
#316.03.2018, 20:51

No wlasnie, juz lepiej mocz kija, niz zabijaj zwierzeta....;)

kijevna
16 172
kijevna 16 172
#416.03.2018, 21:04

Tak gwoli scisłości i poprawności... gramatycznej oczywiście:)

"Rekord Szkocji Łososia to 64lb z roku 1922 złowiony na rzece Tay przez Georginę Balantine."

Bo to babeczka była:)

Karol
Admin
Edynburg
1 432 15
Karol Edynburg 1 432 15
#516.03.2018, 21:05

Masz ci babo placek (rybny oczywiście)! :D

Karol
Admin
Edynburg
1 432 15
Karol Edynburg 1 432 15
#616.03.2018, 21:06

Fajna ciekawostka, @kijevna :)

Karol
Admin
Edynburg
1 432 15
Karol Edynburg 1 432 15
#716.03.2018, 21:09

A w zasadzie @knapior :)

tomaszwszkocji
353
#816.03.2018, 21:11

Kopernik tez byla kobieta.

knapior
2 483
knapior 2 483
#916.03.2018, 21:11

Niestety obawiałem się, że to wyłapiesz... :)

Czytałem gdzieś relację z tego połowu - trwało to kilka godzin. Biorąc pod uwagę stosownay w tych latach osprzęt i wielkość ryby, to po prostu MEGA szacunek :)

pozyczona
11 676
pozyczona 11 676
#1016.03.2018, 21:13

Taaaa....kto nie byl nigdy kobieta ten cinias......;)

kijevna
16 172
kijevna 16 172
#1116.03.2018, 21:15

Ale z tym sea basem to przykro - moja ulubiona ryba:(

tomaszwszkocji
353
#1216.03.2018, 21:17

Czas do lozka bo raniutko w samiuskie gory na sciany sie wspinac,mam nadzieje ze nie spotkam tam knapioropodobnych czajacych sie z karabinem na jelenia :)

starykon
2 490
starykon 2 490
#1316.03.2018, 22:06

Miałem kolegę w pracy, niejakiego Stivie, który jeździł na ryby z klubem. Pewnego razu złapał łososia na Tay, ale że był to jego pierwszy, zapragnął zabrać do domu jako trofeum. Ale jak skoro nie wolno? Wsadził w wodery i tak jechał autokarem do domu tłumacząc podobno kolegom że zgubił spodnie i dlatego nie ściąga tej gumy. Trochę się zeszło (podróż z przystankami) i w efekcie łososia nie chciał nawet pies tknąć :)))

knapior
2 483
knapior 2 483
#1416.03.2018, 22:33

Dodatek z drapieznikami.

W wodach Szkocji można złowić specyficzną, ciężko do okreslenia przynależności odmiane pstrąga - ferroxa. Generalnie panuje opinia, że jest to pstrąg potokowy, który w sprzyjajacych okolicznościach bazując na pokarmie wyłacznie rybnym osiąga rozmiary ponadprzeciętne. Chyba mozna porównać to do troci jeziorowej w Polsce. Nie wiem jak to wygląda ze streony ichtiologicznej :)

Rekord świata pochodzi z Loch Awe i wynosi 14,4 kg. Co do tych rekordów należy miec mały dystans - bo rózne są kryteria ...

No i jeszcze o węgorzu, którego jest w Szkocji multum.

To kolejna ciekawostka: na Wyspach jest całkowity zakaz połowu węgorza! (mowa o wodach słodkich. Generalnie łamiesz prawo, nawet gdy przypadkowo złapiesz węgorza :)

knapior
2 483
knapior 2 483
#1516.03.2018, 22:38

Na dzisiaj wystarczy, jutro postaram się wrzucić coś o białej rybie, miejscówkach i gdzie szukac szcegółowych informacji... plus, do jakiego klubu wedkarskiego dołaczyć, tudzież brać udział w zawodach :) Połamania kija!

Rzedzian
487
Rzedzian 487
#1617.03.2018, 13:40

30 min spacerku nad kanalem i takie cos....

[IMG][/IMG]

Rzedzian
487
Rzedzian 487
#1717.03.2018, 13:41

Zdjecie z pazdziernika ale zawsze cos:)

Goran
199
Goran 199
#1817.03.2018, 14:49

Kolejny ciekawy temat, gratuluję knapior. Ja najczęściej łowię i zarazem najbardziej lubię łupacze , flądry i makrele.

mojra
5 368
mojra 5 368
#1917.03.2018, 15:34

knapior,pisza,ze odmiana siei wystepuje w jeziorze ECK.

KSta
63 444
KSta 63 444
#2017.03.2018, 17:24

zabijanie ssaków jest ok, ale rybki to trzeba wypuszczać...

gdyby nie to że prawo bywa głupie, to byłoby się z czego pośmiać.

kobieta złapała rybę? 100 lat temu? więc trzeba to podkreślać? hehehe :D

knapior
2 483
knapior 2 483
#2117.03.2018, 17:46

Co do białorybu w Szkocji, to muszę napisać, że jest z tym krucho... Tu po prostu nie ma odpowiednich wód, żeby np. płotka, czy leszcz dobrze się miały. Tu jest za czysto :) Teraz do meritum: za graniczną - północną linie bytowania białorybu można chyba smiało przyjąc równoleżnik na wysokości Perth. Jak wszędzie są wyjatki, ale chyba sporo się wtym temacie nie mylę. Zresztą tu już powinni wypowiedzieć się koledzy z tych rejonów.

Dodatkowo w Szkocji jest bardzo mały przekrój białorybu. Poza płotką, leszczem, karpiem i linem - praktycznie nie złapie sie nic innego. Czasami można natknąć sie na hybrydy płoci i leszcza, trafiają się jelce. O kleniach i brzanach poniżej.

Im dalej na południe, tym lepiej. Chociaż cały czas nie jest kolorowo, to jednak w dystykcie Dumfriess and Galoway można już całkiem sympatycznie połowić czy to wcześniej wspomnianego leszcza (bream), czy też płotkę(roach). Dużo trudniej w okolicznych wodach o karpia, czy lina (tench). Z jednym wyjątkiem, ale bardzo sympatycznym, bo dostepnym dla wiekszości z okolic Glasgow i Ediego - Forth and Clyde Canal i Union Canal - z naciskiem na ten pierwszy.

Tutaj jest tych rybek całkiem sporo, aczkolwiek nie tak łatwo połapać. Zapraszam do testowania okolic!

Z ciekawostek:

- jedyne miejsce występowania brzany w Szkocji to rzeka Clyde. Bardzo mile widziane jakies relacje ze spotkań z ta rybą...

- na rzece Annan wystepuje kleń. Podobno jest to też jedyna rzeka w Szkocji, gdzie mozna go złapac... ale tu już miałbym co do tego obiekcję. Widziałem kleniopodobne ryby np. na rzece wychodzącej z Loch Ken.

knapior
2 483
knapior 2 483
#2217.03.2018, 18:05

Już całkiem luźno: jestem typem "kutra wędkarskiego", czyli kogoś, kto łowi na wszelkie możliwe techniki, żadnej z nich nie opanowując do klasy mistrzowskiej :) Dlatego z wielką radością pójdę na wymianę z kimś, kto jest mistrzem w metodach spławikowo-gruntowych ze swojej strony udostępniając 10 letnie doswiadczenie w znajomościach zbiorników Szkocji :)

knapior
2 483
knapior 2 483
#2317.03.2018, 20:00

Odmiana siei? Masz na myśli sielawę?

mojra
5 368
mojra 5 368
#2417.03.2018, 21:44

knapior,mam na mysli powana,tyle ze ponoc w Eck jest on troche mniejszy niz w Lomond.

knapior
2 483
knapior 2 483
#2517.03.2018, 21:50

No powan to własnie sieja :)

mojra
5 368
mojra 5 368
#2617.03.2018, 21:55

No tak,ale ten z Eck ponoc mniejszy.

pozyczona
11 676
pozyczona 11 676
#2817.03.2018, 22:02

Wy mi tu nie mowcie, jak lowic, tylko co jest dobre w smaku...bo ja rybe to trzy razy w tygodniu....

tomaszwszkocji
353
#2917.03.2018, 22:03

Okon forever

mojra
5 368
mojra 5 368
#3017.03.2018, 22:09

Lipien!

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm