Do góry

Co najlepiej zrobić przed przyjazdem do pracy jako kierowca?

Temat zamknięty
gator303
2
10.10.2018, 10:30

Witam.

Od roku znajduję się w Polsce (w UK byłem już wcześniej). Zamierzam powrócić do UK do pracy jako kierowca. W Polsce zdałem prawko c, c+e i kurs kwalifikacji zawodowej, jest wbity w prawko (kod 95). Mam pytanie co najlepiej zrobić przed przyjazdem do UK aby sprawnie znaleźć pracę jako kierowca ? Opłaca się wyrabiać w Polsce przed przyjazdem kartę do tachografu i kartę kwalifikacji kierowcy, czy raczej w ogóle się to nie przyda ? W uk już byłem także z przetrwaniem nie będzie kłopotu, nie wiem tylko co i jak z tym prawem jazdy. Chciałbym w Polsce załatwić jak najwięcej rzeczy, żeby później mieć lżej. Z góry dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam.

miszczu
264
miszczu 264
#110.10.2018, 10:46

Jedz do niemiec, tutaj zarobki dla kierowcow zrownaly sie z zarobkami kasjerow w Tesco, czy nocnych sprzataczy i kosmiczne oczekwiania. Od niemca przynajmniej bedziesz mial blizej do polski, a nie Ryan(no)Air kosmiczne (czasem) sumy na loty i dojazdy do i z lotniska.

taki_nick
425
taki_nick 425
#210.10.2018, 11:07

Wydaje mi sie ze przynajmniej karte kwalifikacji (cpc) moglbys wyrobic w Polsce. Zaoszczedzi ci to w razie czego przetlumaczania certyfikatu cpc. Pomysl nad wymiana Polskiego prawka na Brytyjskie po przyjezdzie na wyspy. Bedzie ci latwiej skakac z pracy do pracy.

Zarobki z tego co pamietam:

Tramping 5 dni z 7 okolo 500 na reke na start.

Trunking 4 nocki po 14h z drugim kierowca potem 4 nocki wolne. Tez 500 na reke na tydzien.

To sa zarobki z przed roku kiedy bylem w temacie.

Byl na forum temat o agencjach dla kierowcow pare miesiecy temu.

Najlepsza lokalizacja na mieszkanie dla kierowcy c+e to polowa drogi z glasgowic do ediego.

Poza tym pierwszy rok od zdania prawka bedziesz skazany na agencje dlatego ze ubezpieczenie na kierowce ponizej 1 roku doswiadczenia jest cholernie drogie.

No chyba ze pojdziesz do Pollock lub JBT, tam swiezakow biara ake placa psie pieniadze, nie na godzine tylko dniowki, dobrze to wyglada jak mowia ze to stawka za 9h, ale 9h to raz na trzy tygodnie przepracujesz, reszta to do oporu tachografu za te same pieniadze.

Powodzenia.

raf1477
534
raf1477 534
#310.10.2018, 11:19

Karta tacho może być polska

Kod 95 zamiast cpc też ok

Zarówno w Polsce jak i tutaj są agencje które ci taki wyjazd od a do z zorganizują (zamieszkanie, formalności, pracę)

Płaca jest wyższa niż w Niemczech.

Końcówka roku, to żniwa w zawodzie...

raf1477
534
raf1477 534
#410.10.2018, 11:37

Tyko pytanie - co Ciebie tu ciągnie?

Szybka kasa na krótki sezon - rozumiem.

Tylko kasa na lata - nie ma sensu.

miszczu
264
miszczu 264
#510.10.2018, 11:47

A pozniej styczen, luty, marzec i polowa kwietnia sam syf za gowniane pieniadze. Przeciaganie palet po ulicach i wnoszenie towaru do sklepu. Pamietam, jak M&H wyslal mnie na multidropa po miastach (6 lat temu), gdzie musialem sam ludziom rzeczy do domow po schodach wnosic. Nie dziekuje! Placa moze byc wyzsza niz u niemca, ale wymagania tez wysokie. Ostatnio, jak wsiadlem za kierownice, to spedzielem 3 miesiace pracujac z jedna legalna przerwa (15 min), a reszta przerw spedzona na przeciaganiu pasow i kurtyn sciaganiu towaru. Juz nie wspomne o 700+ km na dzien, zeby sie wyrobic w 15h. Fakt - kasa byla dobra, ale czy warto???

Piszesz taki_nick, ze 500£ na reke za 4x14h za siedzenie z brudasem, ktory ci bedzie palil i pierdzial 4 dni pod rzad pod nosem. Siedzial w tygodniowych zaszczanych spodniach i skarpetkach zmienianych tylko z lewej na prawa.

Wozkowi (w firmie, w ktorej pracowalem przed dwoma laty) dostawali 400£, a 5 godzin z ich zmiany, to bylo granie na telefonie w oczekiwaniu na powrot ciezarowek z tras. Dodam jeszcze, ze chlopacy, ktorzy pracuja na smieciach na lidlu dostaja 400, a pracuja 5x8h.

Nie wiem, po co polacy sie jeszcze porywaja na przyjezdzanie tutaj i jazde ciezarowkami. Wrzuca go na double decker, nie bedzie wiedzial co na znakach jest napisane i uderzy w most, bo angielskiego wogole nie zna, albo wjedzie na most w Queensferry podczas wiatru, bo nie bedzie wiedzial, co znaczy "FRB CLOSED HIGH WND" i sie wywroci i bedzie splacal przez lata kary (Bo pewnie mu powiedza "Idz na LTD, po ch*j ci ubezpieczenie - nie potrzeba")

Nie wiem w jaki sposob stawka jest tutaj wyzsza niz u niemca, gdzie na magazynie w niemczech zwykly burak dostaje 10euro, a tutaj kierowca dostaje 120 dniowki przed podatkami i pracuje pomiedzy 12 i 15 godzin, a za nocke w kabinie pachnacej jak kibel w PKP intercity dostaje 23 funty. Inaczej wyglada ze stawka godzinowa przez agencje, ale anulowane zmiany, praca - nocki, dniowki (bo agencji pasuje miec kogos do zapychania dziur).

Teraz jest sezon, wiec moze zarobi troszke wiecej 500 - 700 po podatkach na PAYE, ale co pozniej. Stawki wroca do 8£/h za CE (driver hire tyle oferowalo niedawno), albo standardowego 9.50£ w innych agenturach.

Idz do niemca, jak 90% polakow, z ktorymi tutaj pracowalem. Wbija cie na izoterme, 2 tygodnie w trasie, 4 w domu w polsce i kasa ta sama.

Szczerze mowiac, to widzialem chlopakow z prawkiem, ktorzy woleli isc do Amazona w anglii za 500-600£ w okresie swiatecznym niz jezdzic zawodowo.

raf1477
534
raf1477 534
#610.10.2018, 12:05

Miszczu, w Niemczech to Pan z Polski przyjedzie a towar to Niemiec mu wniesie do sklepu???

Tu płace są wyższe.

Styczeń/luty przez agencje pracy nie ma.

raf1477
534
raf1477 534
#710.10.2018, 12:09

Nawet na kontrakcie nie pracuje się poniżej £10/h

Bimba5
7
Bimba5 7
#810.10.2018, 16:26

Miszczu chyba na FRB ciężarowe ani nawet osobowe nie jeżdżą, a queensferry ma wind deflectory i go nie zamykają nawet jak pi*ga 140kmh, więc nie pleć bzdur. Fakt przez agencję bym raczej nie jeździł, nigdy nie jeździłem, 7 lat na kontrakcie, codziennie w domu, robota śmiesznie lekka, nie pamiętam jak paleciak wyglada, więcej siedzę niż jeżdżę i ponad 500 na tydzień wpada

gator303
2
#910.10.2018, 17:18

Panowie zamierzam przyjechać wstępnie na rok i zobaczyć jak będzie, zawsze mogę wrócić do Polski. Przyjeżdżam żyć, nie muszę zarabiać milionów, może zaczne nawet na class 2 jeździć żeby się wprawić. Osobiście zależy mi żeby znaleźć pracę taką jak ma Pan Bimba5. Chciałbym każdego dnia być w domu i nie pracować więcej niż te 10h.

Proszę o porady co mogę zrobić w Polsce żeby mi sprawniej było znaleźć pracę. Nie wiem czy opłaca się wyrabiać mi tutaj kartę do tachografu i kartę kwalifikacji, jeśli w Anglii mogą być nie respektowane? Jeśli są to wyrobię. Pełne prawko i kwalifikacje mam już zdaną. A jeszcze jedno, może ktoś wie czy nie warto zrobić jakiegoś kursu typu na wywrotkę lub ADR aby mieć trochę lepsze warunki pracy ?

miszczu
264
miszczu 264
#1010.10.2018, 17:30

Nie jezdze czesto na polnoc, wiec nie wiem, jak to wyglada z nowym mostem. Zanim go otworzyli, to polak nie zrozumial znaku i polozyl ciezarowke na bok. Ostatnio byl swoja droga zamkniety na kilka godzin.

Tez mialem taka prace, ale niestety nocki.Trzymaj sie tej pracy - masz te 500+, o ktorych marza agencyjni polacy.

Gator

Dobre pytania zadales, odpowiem w nastepnym poscie.

miszczu
264
miszczu 264
#1110.10.2018, 18:29

Class2, to niestety zawsze Multi Drop, czyli wnoszenie towaru do sklepikow, targanie palet po porozbijanych chodnikach, przeciaganie paleciaka z tona soli przez ulice pod gorke itd... Bedzie ci ciezko zalapac sie na Class1, bo wiekszosc firm chcialaby, zebys mial prawo jazdy minimum rok i pol roku doswiadczenia. Nawet, jak prawko lezy i go nie uzywasz, to po roku juz beda inaczej na ciebie patrzec. Solowka ci bedzie latwiej sie obrocic, jak pomylisz drogi na miescie. Zestawem bedzie juz ciezej, wiec dobrze by bylo, zebys pojezdzil malym i sie douczyl przepisow w tym kraju - mam na mysli mosty, zajmowanie dwoch pasow przy ostrych skretach i rondach, rozladunek na pojedynczych i podwojnych liniach. Takie tam bzdury...

Mam dla ciebie niestety kiepskie wiesci odnosnie tego 10h. Na Class2 jest to mozliwe, sam zaczynalem o piatej, o 3ciej juz bylem w drodze do domu. Kasa okolo 430£ na tydzien w 2011. Nie bylo zle, tylko trzeba bylo sie nadzwigac i nawkurzac na ludzi, ktorzy parkowali samochody w miejscach rozladunku towaru.

W dzien, w ktorym wsiadziesz za kierownice zestawu twoje 10h odejdzie w zapomnienie. Wiekszosc firm, dla ktorych mialem "przyjemnosc" pracowac wszystko ma wyzylowane na maxa. Nawet kilka dni temu poszedlem do agencji sobie dorobic i pojechalem w trase 4:15 z bazy do bazy + korki. Ogolnie za kolkiem bez przerwy 4:45 lacznie z tym, co wysiedzialem w korkach. Jak wrocilem do szkocji, to pod magazynem na 4:29 wyciagnalem karte. Oczywiscie agencja powiedziala, ze do 10h bede w domu, wiec do ich klamstw tez bedziesz musial sie przyzwyczaic. Lacznie z czasem, ktory spedzilem czekajac na przyczepe zmiana zajela 13 godzin. Tak niestety jest w wiekszosci firm. Nie pchaj sie w "dniowki" - idz na "godzinowke". Jak oferuja ci 120£ dniowki, to oznacza, ze bedziesz pracowal po 13h na dzien, jak nie wiecej i pracowal przez przerwy i jezdzil do odcinki. W taki sposob dymaja kierowcow i zmuszaja ich do lamania przepisow, pracowania przez przerwy itd. Mowia, ze zmiana 10h, a jak im powiesz, ze zajmuje 14, to beda ci bzdury gadac, ze powinienes sie lepiej organizowac. Ogolnie nie warto.

Odnosnie kursow na wywrotke, ADR, czy HIAB. Jak chcesz sie pchac w wywrotke, to angielski musisz miec naprawde dobry, zeby zrozumiec instrukcje. Pamietaj, ze wiele tych miejsc, do ktorych wywrotki jezdza nie sa nawet na mapach. HIAB tez jest nieciekawie. Widzialem u mnie pod blokiem, jak gosc wjechal z 16 paletami bruku w osiedlowa droge i sie zaklinowal. Niestety wiele firm wysyla kierowcow w nowe miejsca bez sprawdzenia trasy zmuszajac ich tym do kombinowania na wlasna reke. Pozniej oczywiscie ciebie obwinia, jezeli pojdzie cos nie tak. Widzialem w centrum Edinburgh'a, jak gosc HIAB'em sie rozladowywal z glownej ulicy w godzinach szczytu przenoszac towar nad nowiutkimi samochodami zaparkowanymi na przydroznym parkingu. Powodzenia. ADR zrob obowiazkowo. W polsce jest tansze i chyba tutaj beda je uznawac. U mnie 70% to ADR, bylo warto wydac te pieniadze.

Karte do tachografu wyrob obowiazkowo. Nie wiem, co to jest karta kwalifikacji, ale tez zrob. Bedziesz mial wbity kod95 w prawko, to jest jak nasze CPC. Jak przyjedziesz tutaj, to niestety bedziesz mial problem ze znalezieniem pracy od reki. Wiele firm chce, zebys mial brytyjskie prawko, zeby sprawdzic na necie na stronie wydzialu komunikacji, czy masz uprawnienia. Moze zarejestruj sie w tym czasie w agencjach, oni zrobia kopie prawka, powiedz im, ze bedziesz wymienial na brytyjskie i w taki sposob oni ostrzega klientow, ze masz prawko, tylko wymieniasz dokument. Karta do tachografu nie ma znaczenia - mozesz jezdzic na polskiej. Jak przyjdzie ci prawko, to wyslij forme do wydzialu komunikacji i wyrob sobie brytyjska karte. Polskiej nie bedziesz musial odsylac, mozesz ja zachowac. Tak dlugo, jak beda mieli twoje prawko w systemie, beda w stanie ci zrobic brytyjska karte do tachografu. Nie wiem, jak wygladac to bedzie z tym kodem95 - naszym CPC. Moze ktos sie udzieli pozniej, zeby opisac, jak wygladala u niego wymiana prawo jazdy.

Ostrzege ciebie przed kilkoma rzeczami: za wszystko odpowiadasz ty, wiec lamanie przepisow sie nie oplaca. Jest wiele firm, wiele agencji, ktore beda oczekiwaly od ciebie, zebys sie narazal, bo to nie oni beda placic za mandaty i nie oni beda szli do wiezienia, jak kogos zabijesz. Niestety wiele osob jest zdesperowana na maxa i wykonuja takie prace, a pozniej my - ZAWODOWCY musimy sie wyklucac, ze na lysych oponach z wystajacymi drutami sie nie jezdzi. Polscy desperaci i Litwincy bez jezyka niestety sprostuja ich oczekiwaniom i my mamy przez to gorzej. Agencje zawsze beda ci wciskac robote bez dawania zadnych szczegolow, zebys tylko poszedl. Oni uwazaja, ze tak dlugo, jak sie zjawisz, to wykonasz prace. Widzialem dziesiatki osob, ktore szly do domu, zanim jeszcze karty wyjely z portfela. Sam poszedlem do domu kilka razy. Niestety w takich sytuacjach nazywaja kierowce chu*em, a nie klamliwego agenta, ktory za wszelka cene chce zgarnac prowizje i oklamuje kierowcow, zeby tylko sie zgodzili pojsc do tych firm. Nie rob nic na sile i uwierz mi, ze dalej zajdziesz niz ci, ktorzy sie zgadzaja na kazda robote. Nie dawaj sie przerzucac z dniowki na nocke co drugi dzien, bo zasniesz na autostradzie, jak ten polak na M1 i pojdziesz na 15 lat do wiezienia za smierc calej rodziny.

Podsumujmy:

ADR - tak, karta do tachografu - tak, swiadectwo kwalifikacji - tak, inne kursy - hmmm, czemu nie, jak masz kase, to tak, zarejestrowanie sie w agencjach, a pozniej wymiana prawka (tutaj nie trzeba wozic ze soba dokumentu - tachograf i karta CPC, ADR sa obowiazkowe, prawko nie).

Pamietaj, ze piszesz na szkockim forum, ale mowisz o anglii. W anglii sa stawki wyzsze i latwiej o prace, ale jest 10x wiecej ludzi niz w szkocji, a obszar taki sam. Ruch uliczny jest wiekszy, mnostwo objazdow i zamknietych ulic, pelno kamer i psow. Nawet sie nie pchaj na londyn. Jak ci oferuja jakakolwiek trase na londyn, to mow Bye Bye. Moi koledzy z angli niemalze codzien mowia mi, jak przychodzi agencyjny polak bez jezyka i doswiadczenia i dostaje sterty mandatow.

W szkocji potrzebny ci bedzie samochod, wiec na to tez sie przygotuj. Niestety w agencjach jest tak, ze moga ciebie wysylac codziennie w inne miejsce. Jak myslisz o przyjechaniu swoim samochodem, to musisz sie liczyc z tym, ze moga ci go skonfiskowac, bo w teorii nie mozesz dojezdzac tutaj do pracy samochodem zarejestrowanym w polsce. Przyjedz, zobacz czym to smierdzi. Sam ugoscilem dwie osoby, co po tygodniu, czy dwoch stwierdzily, ze miedzynarodowka dla dziada z polski, albo jazda dla niemca im sie bardziej oplaci. Niestety dobre czasy dla UKej juz sie dawno skonczyly.

Nie pchaj sie tez w sposob platnosci "Umbrella", czy "LTD". Tylko i wylacznie "PAYE". LTD kiedys bylo dobre, ale sie to niestety skonczylo i bedzie ci wychodzilo mniej niz na kontrakcie. Ludzie dostaja moze o 10% wiecej na LTD (samozatrudnienie) niz ludzie na kontrakcie, ale nie biora pod uwage, ze nie maja platnego urlopu. Bylo wiele zmian w VAT, odliczaniu wydatkow i dywidendach, wiec juz sie w to nie pchaj.Tylko PAYE z "Holiday on TOP".

Jak przeczytales, to gratuluje, jakies pytania, to wal smialo. Siedze dzisiaj w domu.

Bez kitu, napisze chyba jeden wielki poradnik dla nowych kierowcow i bede go sprzedawal za 1.99£. Do konca zycia nie bede musial pracowac z ta iloscia nowych polakow chetnych do pracy w UKej.

  • Strona
  • 1

Katalog firm