Serwisy tematyczne
Strona głównaSpołecznośćFora tematycznePraca › Dyskryminacja w pracy w ciąży
PolHire - Wypożyczal... PolHire - Wypożyczalnia narzędzi w UK
Cała Wielka Brytania
Wypożyczalnia narzędzi w UK - Doskonałe ceny - najlepsze marki!
Best Show Best Show
Cała Wielka Brytania
Organizacja koncertów w Wielkiej Brytanii
Nikiel SAT-TV Nikiel SAT-TV
Glasgow, Edynburg
Sprzedaż i montaż TV satelitarnej w Glasgow, Edinburgh,Hamilton

Zaloguj się i dodaj komentarz

Dyskryminacja w pracy w ciąży

Anusia0171
71
Anusia0171
09.02.11, 21:15

Hej chciałam się zapytać czy ktoś miał kiedyś do czynienia z dyskryminacją w czasie ciąży??Niebardzo wiem co mam robic ...chodzi mi po głowie wizyta w Ctizens Advice Bureau ale to ostateczność...nie będe sie rozpisywać bo to szeroki temat ale jeżeli ktos mial taką sytuację albo znacie kogoś kto przechodził przez to to proszę o odpowież.

Pozdrawiam

Anusia0171
71
Anusia0171
#31 | 21.02.11, 11:50

A skoro nie mam takich samych praw to chyba sie nazywa własnie dyskryminacja nieprawdaż????
Poza tym jezeli ktos jest w zupelnie innej sytuacji ma lzejsza prace to skad moze wiedziec z czy musze sie borykać???
jak to napisałam w 1 poście liczę na wypowiedzi kogoś kto miał lub ma podobna sytuację albo mi pomoże...nie potrzebuję wypowiedzi jakiejs poni X ze ona to pracowala do 38 tyg. ciązy tylko nie napisała do tej pory jaką miaal pracę...;/ takieCOŚ jest mi niepotrzebne więc nastepnym razem oleje te wypowiedzi...

slbieganski
41
slbieganski
#32 | 21.02.11, 12:36

Naprawde szczerze polecam isc do CAB.
To nie jest podawania do sadu pracodawcy.
Tam na poczatku pomagaja, podpowiadaja.
Wydaje mi sie, ze to najlepsze wyjscie.
Moj kontakt ma Pani na mojej stronce:
www.biegal.w.interia.pl
Tam ma Pani kontakty.
NIE BIORE ZADNYCH PIENIEDZY ZA POMOC.
NIE OCZEKUJE WDZIECZNOSCI.
Poprostu jesli moge pomoc - pomagam.

ania.ania
958
ania.ania
#33 | 21.02.11, 13:16

Jak dziewczyna siedzi na dupie w domu i bierze benefity to jest zle, a jak zaraz po urodzenia dziecka w ciazy pracuje to jeszcze gozej...

Pracowalam w housekippingu jakies 9 lat temu przez rok majac 20 lat i uwazam ze to ciezka praca, pracowalam tez na farmie przez 3 miesiace przy zbieraniu ziemniakow i wydaje mi sie ze w hotelu byl wiekszy zapierdziel niz na farmie. Po 7miu latach pracy w biurze nie wybrazam sobie ze mialabym sprzatac a co dopiero robic to bedac w ciazy.

Iwo , Kama taka z was burzuazja gnoicie dziewczyne bo sprzata a ktos to przeciez robic musi, nie kazdy mial szanse w zyciu skonczyc studia i zdobyc taak wysokie kierownicze stanowiska jak wy...

aaarszenik
Londyn
13053
aaarszenik
#34 | 21.02.11, 13:20

szanse mial kazdy.
nie kazdy ja wykorzystal.

iwoooooooooooooooo
4384
iwoooooooooooooooo
#35 | 21.02.11, 14:06

pierdu pierdu, gdzie ja ja gnoje, ze sprzata? dzieci sie planuje, czasami przychodza nieplanowane, ale chyba jest tyle prac na swiecie, ze mozna sobie zmienic na jakas "sensowniejsza" skoro uwazasz, ze praca sprzatacza w hotelu jest za ciezka. myslenie chyba nie boli?

wez dziewczyno napisz list (o ile potrafisz zlozyc kilka slow po angielsku) ze w zwiazku z ciaza o ktorej poinformowalas tego i tego dnia, prosisz o przeniesienie cie do innego departamentu, bo uwazasz ze obowiazki, ktore teraz wykonujesz moga miec negatywny wplyw na twoja ciaze..

Napiszesz list, zostaw kopie, poczekaj na odpowiedz (oficjalna- listem) i tyle w temacie...

Liryczna
Wielka Brytania
7487
Liryczna
#36 | 21.02.11, 15:05

To jest zwykła hipokryzja. Świadomie zachodzić w ciążę więdząc jaką wykonuje się pracę, a potem biadolić :/
Miejcie dzieci, nikt nie broni, to ważna decyzja, dlaczego zatem brak konsekwencji i pretensje do świata.
Jeśli dziecko nie było planowane, a tak bywa, mogę zrozumieć, że ktoś czuje się zdołowany, bo praca fizycznie ciężka etc.
Jeśli jednak wszystko jest świadome, "z premedytacją", to podchodzi mi pod mentalność wyniesioną rodem z polskich gabinetów ginekologicznych, czytaj L4.
I nie piszcie mi, że nie wiem jak czuje się kobieta w ciąży, bo wiem. Dziwi mnie zatem chęć zachodzenia w ciążę ze świadomością wykonywania w niej tak ciężkiej pracy.

Anusia0171
71
Anusia0171
#37 | 21.02.11, 15:58

W pierwszej ciązy miałam lżejsze obowiązki niz teraz a pracuje caly czas w tym samym miejscu...co do studiów to akurat indywidualna sprawa dla \waszej wiadomości jestem po studiach i w naszym hoyelu pracowało duzo osób po studiach i nawet z językiem.......sprzatały tak samo jak ja. Nie każdy ma farta znaleśc fajna prace w UK nawet z językiem wiec trzeba doceniać co sie ma bo żadna praca nie hańbi chociaż nie planuje kariery w tym hotelu.
tak więc nawet ze wykształceniem czasem trzeba zacisnąc zęby jak nie ma nic innego do roboty.........tym bardziej ze ja naprawde chce pracować a to czego usiłuje dokonac to jedynie godniejsze traktowanie przez szkotów i i zrozumienie faktu,że skaro jestem w ciązy to powinni mnie traktować chociaż troche lepiej ...

iwoooooooooooooooo
4384
iwoooooooooooooooo
#38 | 21.02.11, 16:14

apisalam ci co zrobic, ktos zasugerowal CAB wiec wiesz co robic

kama79_79
Glasgow
22934
kama79_79
#39 | 21.02.11, 16:14

Ania ania, ja przy pierwszej ciazy siedzialam 8 godzin za biurkiem, w drugiej ciazy nauczalam gimanazjalistow.Kolejne 8 godzin pracy glownie stojacej.Ale ja do szkoly w tym celu chodzilam.
O jakiej dyskryminacji dziewczyno mowisz?
Jestes w ciazy, nie jest to jeszcze na tyle zaawansowana ciaza, skoro nie mozesz odejsc na urlop macierzynski?
Ktory to tydzien?Na zwolnienie lekarskie lekarz zdrowych kobiet nie wysyla.Kazda bola plecy, kazdej puchly nogi, kazda miala albo mdlosci...itd.
Chcesz siedziec i nic nie robic, bo jestes w ciazy i pracodawca ma ci zapewnic stanowisko pracy, takie, ktore pozwoli ci na relaks w pracy, do przynajmniej 38 tygodnia ciazy.Pracodawca ma ci placic, za nic, za siedzenie, zebys nie przemeczala sie, bo oskarzysz go o dyskryminacje?
Zmien prace, na siedzaca, z mozliwoscia wstania od biurka co kilka godzin, z przynajmniej jedna przerwa co 2 godziny na siusiu.
Nikt ci nie kazal tam pracowac, od momentu jak dowiedzialas sie, ze jestes w ciazy, moglas zmienic prace, na lzejsza, po to, zeby otrzymac chociazby Maternity Allowance.Wiedzialas w jakich warunkach bedziesz pracowac.

Nikt jej nie gnoi, za to ze jest sprzataczka.Ona z siebie cierpietnice robi, z pracodawcy skurwysyna, ktory zneca sie nad ciezarnymi, ale na macierzynskie nie odejdzie wczesniej, bo to sie kloci z jej planami.Ona chce siedziec i pachniec teraz do 38 tygodnia ciazy, brac za to pensje i pozniej siedziec kolejny rok w domu, a przez 39 tygodni brac pieniadze od tego, co ja teraz ponoc dyskryminuje.Nie odejdzie na urlop macierzynski wczesniej, mimo, ze uwaza ze praca jest dla niej za ciezka, z obawy o dziecko, ale oskarzy pracodawce o dyskryminacje, bo ten nie ma dla niej innego zajecia, nie ma wolnego etatu, nie jest w stanie zaoferowac jej nic innego, nie moze sobie pozwolic na wyplate pensji komus, kto jest bezuzyteczny.
Iwo, wierzysz w ten list?To jej druga ciaza, w czasie gdy jest tam zatrudniona...Pewnie przy pierwszej ciazy takowy napisala...:D

Jako pomoc kuchenna?Taak, i za 3 tygodnie powie, ze musi garnek podniesc...I znow bedzie o dyskryminacji za plecami pracodawcy buczec...
Szkotki maja lzejsza prace?Tez sprzataczki?Czy maja moze doswiadczenie w innej pracy, na innym stanowisku?Znaja biegle jezyk angielski, zeby pracodawca mogl im cos innego zaoferowac?

kama79_79
Glasgow
22934
kama79_79
#40 | 21.02.11, 16:26

"Witam nie chodzi o to ze chcą mnie zwolnić tylko widzę ze szkotki mają inne prawa polki inne a ja musze pracowac tak ciezko jak polki nie mam zadnej taryfy ulgowej jak w poprzedniej ciązy...chciałąbym sie dopiedziec czego moge sie domagac od mojego pracodawcy w sprawie lzejszych obowiazków bo za kazdym razem gdy daje im cos do zrozumienia ze jest mi juz ciążko to słysze głupie tłumaczenia ze przeciez pracuje w hotelu i musze miec tyle pracy tymczasem szkotki mówiąc brzydko "opieprzają się" i siedzą na facebooku podczas pracy i mnijednokrotnie ich obowiązki to my polki musimy robic...mowilam dziewczynom zeby cos z tym zrobic ale one sie boją wiec dlatego pisze tylko w swoim imieniu bo boje sie o moje dziecko ....pierszą ciążę znosiłam dobrze teraz nie jest tak lekko a o zwolnieniu nie ma mowy bo tu nie dają."

Twierdzisz, ze przy pierwszej ciazy mialas taryfe ulgowa.Skad, jak, kto ci ja dal, kogo prosilas, skoro za chwile dodajesz "chciałąbym sie dopiedziec czego moge sie domagac od mojego pracodawcy w sprawie lzejszych obowiazków bo za kazdym razem gdy daje im cos do zrozumienia ze jest mi juz ciążko to słysze głupie tłumaczenia ze przeciez pracuje w hotelu i musze miec tyle pracy"?

Idz na urlop macierzynski, albo do Jobcentre i szukaj innej pracy, lzejszej, skoro jestes ta" z jezykiem", to powinnas znalezc lepsze zajecie.
Lekarz jest od tego, zeby stwierdzic, czy ciaza jest zagrozona, czy ty jestes zdrowa.

e.burgh
8
e.burgh
#41 | 21.02.11, 16:55

Pracodawca ma obowiazek przeprowadzic tzw ''risk assessment'' dla kobiety w ciazy, poardz managerowi, zeby sobie przypomniala ''health and safety at work'', bo moze byc w problemie, ona a nie ty.

Poczytaj sobie ponizsze informacje na
http://www.direct.gov.uk/en/Parents...

Jeszcze jedno...badz asertywna, mysl o sobie i dziecku przede wszystkim. Powodzenia.

Satya
377
Satya
#42 | 21.02.11, 17:06

walcz o swoje i nie słuchaj tego jadu co sie z co niektórych wylewa! Pracowałam w hotelu i jest to jedna z NAJCIĘŻSZYCH prac!!! Jak ktoś tego nie wie niech zamknie jadaczke najlepiej. Niedaj sobie wmawiać! Ja jako zdrowa i silna kobieta ledwo dawałam rade. Nie daj wykończyć siebie i dziecka, żądaj lżejszej pracy np na kuchni, albo w pokojach tylko odkurzając itp. W hotelu jest w ch...j lżejszych zajęć które możesz robić! Masz do tego pełne prawo kobieto i nie musisz rezygnowac z pracy do końca tylko dlatego że ktoś Cię robi w ch..ja i każe pracować równo z innymi!

Satya
377
Satya
#43 | 21.02.11, 17:09

Zadzwoń do CAB'u poproś o polskiego tłumacza (darmowy!) umów sie na wizyte i dowiesz sie wszystkiego jak działać! Tylko sie umow na wizyte.

SolAngelica
1526
SolAngelica
#44 | 21.02.11, 17:20

Anusia- mialas risk assesment??? Rozmowe z pracodawca co mozna, co Ci sparawia trudnosc???? Powinnas miec 1 po poinformowaniu ich o ciazy (na pismie!!!), a potem najlepiej co miesiac kolejne. Zwolnenia lekarskiego nie dostaniesz, mowiac ze masz ciezkie warunki pracy (na koncowce mozesz juz wziadc sobie zwolnienie na nogi, kregoslup..... albo tak jak mnie kaza wziasc Tobie self certificated zwolnienie).
Rozumiem ze jest Ci trudno. Dla mnie scielenie lozek to koszmar (jak mam zmienic posciel w domu), nie nawidze tej czynnosci.
Jedynie rozmowa z pracodawca moze Ci pomoc... zaproponuj sama... np ze na recepcje pojdziesz albo cokolwiek innego. Nie staraj sie robic niczego na zcas, jak przed ciaza... zwolnij tempa...... jak zrobisz mniej to im powiesz ze jestes w ciazy przeciez. Albo wymien ktore czynnosci sa najbardziej uciezliwe. CAB to ostateczne rozwiazanie moim zdaniem. Jezeli nie ejstes w stanie z managerami sie dogadac to udaj sie tam.
Moze wczesniej popros GP albo polozna by Ci wypisali jakich czynnosci nie powinnas wykonywac.
Kurcze to takie moje rady. Sama jestem w koncowce ciazy i szlag mnie trafia na wszystkich w kolo a najbardziej na wspolpracownikow. Najwazniejsze- nie narazaj siebie i dziecka, walcz. Masz prawo do godnych warunkow.

SolAngelica
1526
SolAngelica
#45 | 21.02.11, 17:24

Kama, kto zatrudni ciezarna????
Ty przechodzilas ciaze w PL.... tam byly inne realia niz tu., chcialas pracowac to pracowalas z brzuchem, nie musialas - lekarze daja zwolnienia w kraju od reki.

Satya
377
Satya
#46 | 21.02.11, 17:24

Dlaczego CAB to ostateczne?? Przeciez tam moga jej pomóc choćby pismo sformułować odpowiednie i powiedzieć jak dzialać najskuteczniej, co powiedziec pracodawcy żeby nim ruszyło, powiedza jakie ma prawa (co moze na pismie przedstawic jako argument) żeby w pracy wiedzieli że zna swoje prawa!

SolAngelica
1526
SolAngelica
#47 | 21.02.11, 17:42

jakby kazda ciezarna chodzila do CABU.... to by bylo......uwazam po prostu ze bedac w tym kraju pare latek, powinno sie byc w stanie wyegzekwowac od managera lepsze traktowanie i godziwe warunki samemu.

Satya
377
Satya
#48 | 21.02.11, 17:45

Ale chyba piała ze ją zlewają? A jakby każda cieżarna chodzila do CAB'u to by pracodawcy przestali je traktować jak śmieci może??

aaarszenik
Londyn
13053
aaarszenik
#49 | 21.02.11, 17:47

Nie pojdzie, za daleko ma, w ciazy nie mozna daleko chodzic :/

Satya
377
Satya
#50 | 21.02.11, 17:47

Na co ma czekać?? Aż poroni (odpukać)? Słyszałam juz o takim przypadku.

SolAngelica
1526
SolAngelica
#51 | 21.02.11, 17:48

Niech najpierw napisze czy miala risk assesment.

SolAngelica
1526
SolAngelica
#52 | 21.02.11, 17:58

Satya... ciagle walcze z moimi pracodawcami o posznowanie moich praw. Musze im wiele rzeczy przypominac. Ale nie chce zaslaniac sie jakas instytucja, bo uwazam ze jestem sobie sama w stanie poradzic. Jest ciezko, bo dochodza hormony. Ale nie myslalam nawet by z czyms kiedykolwiek isc do CABU. Wszystko, cala korespondencja z managerami jest na pismie i co ustalamy wszystko jest spisane. Nauczylam sie ze takie podkladki pisemne lepiej funkcjonuja i pomagaja obydwu stronom, rozmowy wywiazac sie ze swoich obowiazkow.

SolAngelica
1526
SolAngelica
#53 | 21.02.11, 17:58

Satya... ciagle walcze z moimi pracodawcami o posznowanie moich praw. Musze im wiele rzeczy przypominac. Ale nie chce zaslaniac sie jakas instytucja, bo uwazam ze jestem sobie sama w stanie poradzic. Jest ciezko, bo dochodza hormony. Ale nie myslalam nawet by z czyms kiedykolwiek isc do CABU. Wszystko, cala korespondencja z managerami jest na pismie i co ustalamy wszystko jest spisane. Nauczylam sie ze takie podkladki pisemne lepiej funkcjonuja i pomagaja obydwu stronom, rozmowy wywiazac sie ze swoich obowiazkow.

Satya
377
Satya
#54 | 21.02.11, 18:04

Wszystko pięknie jeśli da sie coś wywalczyc samemu i 2ga strona jest skłonna do ugody. Niewiem gdzie pracujesz, może na jakimś wyższym stanowisku, aczkolwiek realia sa takie, ze ze sprzataczką raczej nikt negocjował nie będzie tym bardziej słabo znającą język. Taka jest smutna prawda, dlatego tutaj trzeba z grubej rury, inaczej nie dotrze.

Satya
377
Satya
#55 | 21.02.11, 18:07

Na jakiej pozycji jest dziewczyna w ciąży, z nie najlepszyma językiem, sprzątaczka, do tego szykanowana przez pracowników również? Kto ja potraktuje poważnie? Powiedz mi? Ona musi pokazać że ma wsparcie! Że nie boi sie kożystać z prawa i instytucji do tego powołanych!

aaarszenik
Londyn
13053
aaarszenik
#56 | 21.02.11, 18:13

sataya kolezanka jest po studiach.

SolAngelica
1526
SolAngelica
#57 | 21.02.11, 18:14

Anusia nie pisala ze ma klopoty z jezykiem przeciez!!!
Na macierzynski mozna odejsc na poczatku 29 tygodnia ciazy juz. Sama dziewczyna pisze ze chce jeszcze sprobowac dogadac sie z pracodawca.
Nie uwazam ze jest szykanowana......tu niestety "ciaza to nie choroba" i kazdy walczy o swoje. mam wrazenie ze managerowie maja satysfakcje w "meczeniu" ciezarnych. To moja druga ciaza w tej pracy, w miedzyczasie innych 7 dziewczyn w ciaze zaszlo i kazda miala podobne problemy.
U niej to nie jest kwestia, ze nie ma kto zrobic pracy, tylko ze sa dupska ktore nic nie robia , a inne (jak pisze Polki) robia to za nie.
Najpierw jak juz niech idzie do lekarza, ktory wystawi zaswiadczenie co wolno a co nie. Chodzi o dzwiganie, praca w pozycji stojacej, zmiana poscieli. Lekarz da jej zwolnienie z tych obowiazkow. Nie da zwolnienia z pracy moze, ale z ciezkich obowiazkow na pewno.

Satya
377
Satya
#58 | 21.02.11, 18:25

No ok, a czy to że Szkotki maja lżejsze obowiązki niz Polki to nie dyskryminacja?????? To właśnie JEST DYSKRYMINACJA NA TLE RASOWYM Tutaj sie też rozchodzi o RODZAJ pracy. Praca w hotelu jest wyjatkowo ciężka i niewdzięczna. Mam pytanie, czy pracowałaś w hotelu w ciąży?

ItakFigurowicz
New Zealand
18841
ItakFigurowicz
#59 | 21.02.11, 18:29

Ale kto Wam powiedział, że jako pracownicy najemni ze wschodniej europy mamy TAKIE SAME prawa jak tubylcy? Ok. w teorii jak najbardziej...w teorii. Życie jest zupełnie inne. Tylko nieliczni mają szczęście pracować dla NORMALNYCH pracodawców ( podobnie jak w Pl zresztą )

SolAngelica
1526
SolAngelica
#60 | 21.02.11, 18:35

Satya... nie nigdy nie pracowalam w hotelu, ale nie pracuje tez za biurkiem.
Tylko odbiegamy od tematu. Jezeli Szkotki pracuje mniej niz Polki, to cos jest nie halo i te sprawe tzreba zalatwic na miejscu wspolnie. Bo gdy wszystko jest niby ok i Polki pracuja wiecej i w momencie gdy sa w ciazy dopiero to zauwazaja.... ze tamte robia a one nie, to cos jest nie tak.
U siebie w pracy nigdy nie spotkalam sie z tym zeby Szkoci byli forowani, bo sa Szkotami. Kazdy jest oceniany na podstawie wlasnej pracy nie wazne kim jest (jestem tu prawie 6 lat). Nie zamierzam pracowac za kogos. Co innego, jak ktos jest nowy i sie uczy a co innego jak ktos jest leniwy. Akurat dla takich osob nie ma w mojej pracy miejsca i managerowie sami to widza.


Zaloguj się i dodaj komentarz
© 2014 Emito.net
O nas Reklama Kontakt Partnerzy Wytyczne dla społeczności Prywatność Regulamin
Information in English: About Advertise Post a free classified ad Contact