Gdziekolwiek toczy sie akcja : jak sie korzysta ze zwolnienia lekarskiego, to sie - bedac chorym - nie idzie pracowac tylko dlatego, ze pracodawca straszy i bluzga. Sie leczy i slucha zalecen lekarza.
Po popisach i grozbach pracodawcy nalezy sobie pogratulowac, ze sie czlowiek stamtad ewakuowal, bo zadna praca nie jest warta utraty zdrowia. Zadna.
POLSKA... Dzieki za zainteresowanie. Ale z tego co wiem to chyba nie powinien szukac osoby na moje miejsce poki nie skoncze byc na zwolnieniu i albo sie nie zwolnie po powrocie lub on mnie nie zwolni? Co z dniami wolnymi od pracy i nadgodzinami, moge cos z tym zrobic? Nie zamierzam tam wrocic ale chcialabym zeby nastepne osoby mialy normalne godziny pracy i nie byly wykorzystywane.
Witam, potrzebuje pomocy, porady... Pracuje w sklepie u osoby prywatnej od października 2011r. Umowę dano mi dopiero w styczniu tłumacząc się tym ze nie mieli czasu, ze muszą mnie przygotować do pracy itp. Bardzo potrzebowałam pracy wiec czekałam bo się bałam ze mnie wyrzuca i pracowałam dalej. Teraz już mając umowę pracuje od poniedziałku do soboty 8h dziennie i co druga niedziele tez 8h czyli na miesiąc mam dwa dni wolnego. Co wychodzi miesięcznie około 200-225h/msc. Wypłatę na umowie na czas określony mam 1500zl brutto. Moje obowiązki w pracy: zajmowanie się fakturami, zamawianie towarów, praca na magazynie w tym dźwiganie skrzynek pełnych piw, sprzątanie w sklepie i przed, łącznie z koszeniem, pamiętanie o tym by każdy przedstawiciel rozliczał się za dana półkę, promocje czy miesiąc. Ta praca mnie przerastała ponieważ miałam za dużo obowiązków i za dużo ode mnie wymagano. Niejednokrotnie prosiłam o wyrozumiałość bądź pomoc, lecz co bym nie robiła za każdym razem było źle w końcu się podłamałam, przestałam normalnie sypiać w nocy, moje myśli krążyły i krążą w okol pracy, nie ma ze mną innego tematu. Poszłam wiec do lekarza powiedzieć ze źle się czuje,ciągle się obwiniam ze coś jest źle, zaczęłam mieć myśli samobójcze. Internista wypisał mi 2tyg zwolnienie i przepisał leki, mam się zgłosić po tym czasie i powiedzieć czy coś się zmieniło. W dniu kiedy dostałam zwolnienie zadzwoniłam do szefostwa mówiąc o zwolnieniu, usłyszałam; zapie**laj do roboty, co Ty ku**wa myślisz ze kto będzie za Ciebie robił. Byłam z polecenia mojej rodziny która ma zakład, wiec mój pracodawca powiedział; jak nie przyjdziesz do roboty to rozp**dolę cały zakład kowalskiego i wszyscy pójdziecie na zwolnienie, nie mogąc wydusić z siebie ani słowa przerażona stałam w uliczce przypominając sobie słowa szefa ze jak mnie spotka to rozjedzie. W tym samym dniu zostawił w urzędzie pracy ogłoszenie ze szukają pracownika. Czyli jak mam rozumieć zostaje zwolniona? Nie wiem co robić i proszę o poradę.