Do góry

George Osborne nie zna tabliczki mnożenia!

Temat zamknięty
Polonus
Admin grupy
7 734
Polonus 7 734
04.07.2014, 23:22

Brytyjski minister finansów George Osborne nie odpowiedział "na wizji" na pytanie 7-latka: "Ile jest 7 razy 8". To kompromitujące dla brytyjskiego rządu wydarzenie miało miejsce 3 lipca 2014 w studiu SkyNews. Więcej informacji i film znajdziecie tutaj:

The Independent

The Telegraph

BBC News

Sky News (Youtube)

Wybrane komentarze Brytyjczyków na kanale SkyNews Youtube: "What a shame." , "Another out of touch politician." , "incompetent t**t!" oraz mój ulubiony komentarz: "bullshit detected" :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3106.07.2014, 23:08

* wykształciuchów, albo zwykłych wiejskich głupków-cwaniaków. :/

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3206.07.2014, 23:11

Taka "pierwsza twarz RP" na przykład, potrafi się podpisać i być może zna tabliczkę mnożenia, ale z ojczystym językiem w pismie nni chu-chu sobie nie radzi. ;)
Polonus, ja też bywam idealistą, tak więc potrafię Ciebie zrozumieć, ale zycie to trochę inna bajka. ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3306.07.2014, 23:19

Może nie interesują Cie problemy posklich prezydentów, ale dobrze jest mieć jakis punkt oniesienia, aby w swoim idealizmie , nie zapędzić się za daleko- tak, aby stał się kamieniem u szyi... własnej, lub czyjejś. ;)

Profil nieaktywny
Bebej
#3406.07.2014, 23:21

Polityk z honorem? Reymont ustami Antka Boryny (?) żekł - są pono i białe wrony, ale czy kto widział taką?
Taka "drobnostka" jak przegrane starcie z kilkuletnim chłopcem, nie jest w stanie poruszyć sumienia polityka. Co prawda słyszałem o dymisjach honorowych. Nawet współczesnych. Ale wiem też o innych, których nikt i nic nie ruszy ze stołka. Tych jest tak dużo, że trudno porównywać oba zachowania. Te pierwsze porównam do białej wrony. Drugie do... Prozy życia. Idąc dalej, zaryzykuję stwierdzenie - jego popularność wzrośnie, wszak wykazał, że nie jest doskonały.

Polonus
Admin grupy
7 734
Polonus 7 734
#3506.07.2014, 23:25

@Esha_ - nie uważam się za idealistę, ale może... zanim będziemy kontynuowali tę zajmującą dyskusję, a dokładniej polemikę, to może najpierw zajrzysz do podręcznika polskiej historii...

Czemu akurat polskiej? No, bo z uporem maniaka ;) ciągle nawiązujesz do polskiej sceny politycznej w temacie o brytyjskim ministrze finansów. Na początek proponuję postać Władysława Grabskiego, cytuję za Wikipedią:

"Władysław Dominik Grabski (ur. 7 lipca 1874 w Borowie nad Bzurą w obecnym powiecie łowickim, zm. 1 marca 1938 w Warszawie) – polski polityk narodowej demokracji, ekonomista i historyk, minister skarbu oraz dwukrotny premier II RP. Znany powszechnie jako autor reformy walutowej."

Polonus
Admin grupy
7 734
Polonus 7 734
#3606.07.2014, 23:33

@Esha_ - wskazałem w swoim poprzednim wpisie odpowiedni punkt odniesienia (minister skarbu/finansów) i nadal uważam, że należy wymagać "wyrównywania do najlepszych", a nie... wybacz za obrazowe porównanie... rżnąć Osiołka z Kubusia Puchatka!

Polonus
Admin grupy
7 734
Polonus 7 734
#3706.07.2014, 23:38

Bebej - polityk z honorem, proszę bardzo, może być nawet współczesny - wystarczyły mi 2 (dosłownie - dwa) kliknięcia w necie.

Yukio Hatoyama - premier Japonii od 16 września 2009 do 8 czerwca 2010. Cytuję za Wikipedią:

"2 czerwca 2010, po 8 miesiącach sprawowania rządów, premier Yukio Hatayoma ogłosił swoją rezygnację ze stanowiska. Powodem decyzji było niespełnienie obietnic wyborczych dotyczących likwidacji lub przeniesienia amerykańskiej bazy wojskowej na wyspie Okinawa, a także zobowiązań dotyczących poprawy sytuacji gospodarczej kraju."

kijevna
18 460
kijevna 18 460
#3906.07.2014, 23:44

o i to ładny przykład - nie wywiązał się odszedł - prawidłowo, ale jeśli potknięcie z tabliczką mnożenia nie przeszkadza mu realizować programu (a chyba nie przeszkadza), to o co halo?

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4006.07.2014, 23:52

Polonus, ale co ma do tego historia? Mam uważać, że ktos powinien podac się do dymisji, ponieważ tak uwazasz TY i historia?
To nie jest kwestia, którą mozesz rozstrzygnąć jakimikolwiek argumentami, gdyz jest to raczej sposób patrzenia na swiat, a tego nie zmienisz wstawaami z historii, chociazby dlatego, ze juz na to jestem za stary. ;)
Czy szpitalem musi prowadzic lekarz? Czy może raczej bardziej wskazany byłby dobry manager, który niekoniecznie musi znać łacinę i wiedzieć, jak wypisać receptę?

Sposób myslenia o pewnych sprawach, poziom abstrakcji, niekoniecznie musi być związany ze znajomością tabliczki mnożenia. Poziom kultury osobistej czy czyjaś gruboskórność nie musi oznaczać, ze nie jest sie fachowcem w swoim fachu... poza tym lubię charakterystycznych bohaterów. ;)

Profil nieaktywny
Bebej
#4106.07.2014, 23:54

Polonusie :)
Dalej można wspomnieć o polityku ze Szwecji. Pewna pani zapłaciła za swe zakupy służbową kartą. W efekcie, podałą się do dymisji. Inny japoński polityk płakał przed kamerami. To wszystko prawda. Jednak, ilu takich jest? Dlatego też, nie chcę poszukiwać innych. Skupię się na tym, który nie wykonał zadania. Nic mu nie będzie. A i on sam zbagatelizuje zaistniałą sytuację.

Polonus
Admin grupy
7 734
Polonus 7 734
#4207.07.2014, 00:01

@kijevna - proszę Cię bardzo... przeczytaj artykuły w prasie brytyjskiej i koniecznie obejrzyj ten filmik, i zobacz jak zareagował, i w jaki sposób "odpowiedział" roztropnemu 7-latkowi brytyjski minister finansów George Osborne na banalne pytanie ucznia pierwszych klas szkoły podstawowej.

Nadmieniam, bo o tym wspomniałaś poprzednio... Nie było tam żadnych błyskających po oczach fleszy, żadnego stada "czyhających na jakiś błąd" reporterów, bowiem to spotkanie z młodzieżą odbywało się w kameralnej atmosferze. To nie było jakieś tam potknięcie. To była próba "wybrnięcia z twarzą" z "konfrontacji" z 7-latkiem (!) w temacie jak najbardziej odpowiednim dla urzędującego ministra finansów. Mnie tak bardzo "nie oślepia" fakt, że George Osborne potknął się na tym banalnym pytaniu, bo każdy ma prawo się pomylić, nawet w najprostszych kwestiach, ale poraża mnie jego styl wypowiedzi - w jaki sposób "wybrnął" z tej niewygodnej dla siebie sytuacji.

IMHO - George Osborne powinien podać się do dymisji - natychmiast! Ale zapewne tego nie zrobi, bo nie ma honoru, w przeciwieństwie do japońskiego polityka Yukio Hatayoma.

Profil nieaktywny
bobr.bobrownik
#4307.07.2014, 00:04
Polonus
Admin grupy
7 734
Polonus 7 734
#4407.07.2014, 00:04

Esha_ - niestety widzę, że nadal nie rozumiesz, o co w tym wszystkim chodzi, więc dla ułatwienia proponuję przeczytać mój poprzedni wpis (#42), którym odpowiedziałem Koleżance kijevna.

Polonus
Admin grupy
7 734
Polonus 7 734
#4507.07.2014, 00:06

Bebej
#41 | Wczoraj - 23:54
Polonusie :)
Dalej można wspomnieć o polityku ze Szwecji. Pewna pani zapłaciła za swe zakupy służbową kartą. W efekcie, podałą się do dymisji. Inny japoński polityk płakał przed kamerami. To wszystko prawda. Jednak, ilu takich jest? Dlatego też, nie chcę poszukiwać innych. Skupię się na tym, który nie wykonał zadania. Nic mu nie będzie. A i on sam zbagatelizuje zaistniałą sytuację.

----------

Bebej - ależ właśnie o TO mi chodzi, aby "równać do najlepszych" i TEGO WYMAGAĆ od każdego, kto "ma ambicję dowodzić jakimś krajem". Jeśli tego nie będziemy robić MY, obywatele lub rezydenci, to kto ma TO za nas zrobić, Marsjanie ???

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4607.07.2014, 00:27

#44: niestety, nadal nie rozumiesz, o co w tym wszystkim chodzi. ;)
To, co o tym myślę, wyłuszczyłem w #40.
Twoja definicja honoru nie musi pokrywac się z czyjąs definicją. Teatralne gesty dobre były przed wojną. Takie, kurka, romantyczne.
Niech piekarz piecze chleb, a esha trolluje na emito.
Ok, mozemy przyswoic sobie ten japoński etos, ale w całości a nie wybiorczo- łacznie z oddaniem swojego życia matce-firmie, skróceniem urlopów, sypianiem w jakichś kapsułach gdzies w połowie drogi pomiędzy pracą a firmą- nie wybierajmy tylko tego, co w danej chwili jest dla nas wygodne. ;)

Jacys ochotnicy?
;)

Polonus
Admin grupy
7 734
Polonus 7 734
#4707.07.2014, 00:46

@Esha_ - przyznaję ze smutkiem w sercu, ba, nawet jest mi przykro, iż nawet nie obejrzałeś tego bardzo krótkiego filmiku, no i nie przeczytałeś (chociaż pobieżnie) artykułów, które poleciłem....

Niestety, widzę także, że kompletnie jest Ci obce pojęcie honoru, bo piszesz o "teatralnych gestach"...

Widzę także, że nie "brylujesz" w tematach japońskich, bo mylnie łączysz "industrialną rzeczywistość Tokio" z pracowniczą lojalnością dla firmy i (jednocześnie) firmową lojalnością w stosunku do pracowników.

Czekam teraz tylko na Twój argument w sprawie "karoshi", ale to chyba jest poza Twoim zasięgiem... :)

By the way - nie ma żadnej "mojej definicji honoru", po prostu uważam, że im wyższe ktoś piastuje stanowisko, to tym większa spoczywa na nim odpowiedzialność za WSZYSTKO co robi, czy mówi, a nie tylko same przywileje i zamiast "honorowego zejścia ze sceny", ślizganie się po niej w stylu tłustego węgorza.

Ponieważ nie zamierzam z Tobą dyskutować w proponowanym przez Ciebie demagogicznym stylu, więc z mojej strony EOT.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4807.07.2014, 00:55

A ja widzę, ze uzurpujesz sobie prawo do narzucania innym swojego postrzegania świata, jako tego jedynego właściwego, probujesz uciekać w autorytarny ton i nie bardzo rozumiesz definicję etosu czy uwarunkowań kulturowych- ale to chyba jest poza Twoim zasięgiem. ;)

Ze smutkiem stwierdzam, że odpaliłem jeden z linków, tracąc kilka bezcennych sekund mojego zycia. Rezcz w tym, że nie odnosze się do linku, lecz do słów rozmówcy- ale zrozumienie tego jest chyba poza Twoim zasięgiem. Usprawiedliwa Cie tylko późna godzina. ;)

...byc może mnie również. Ale ja nie uważam, że jestem alfą i omegą, wiem natomiast, że inni mylą sie nie rzadziej ode mnie. ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4907.07.2014, 00:58

Następnym razem nie omieszkam poklepać po ramieniu, jezeli taki styl bardziej odpowiada.
A najlepiej, gdy wszyscy patrzą na wszystko w ten sam sposób... tylko o czym i po co wtedy rozmawiać? ;)

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm