| Zaloguj się i dodaj komentarz | |
Ksiazka,ktora Cie uwiodla |
|
Spodziewalabym sie raczej"Przygod konika Garbuska",to tlumaczyloby wybor nicka ;))
hej
Mam kilka takowych pozycji, ale wymienie moze tylko, ta najswiezsza. Czytalem ja tak z rok temu, z polecenia znajomej, ale mimo wszystko pamietam doskonale te pozycje -Anna Gavalda 'Po prostu razem' - wbrew tytulowi nie jest to jakas lzawa powiastka - polecam.
Hrabia Monte Christo, kazdy z trzech tomow czytany w okrelonym nastroju i okolicznosciach...Alchemik Paulo Coelho czytany "na okraglo"...
ostatnimi czasy, hmmmm ....."Pachnidlo". Usiadlem, przeczytalem, a dzien zlecial i czulem sie dosc glodny....
Wlasnie,"Pachnidlo"..:)Zupelnie o nim zapomnialam:)A jak podobal ci sie film?
Mam taką książkę, a właściwie całą serię, od której nie mogłem się oderwać zanim nie przeczytałem do końca. Proszę się nie śmiać, ale naprawdę byłem wtedy bardzo małym chłopcem :) Najpierw była książka "Mały Bizon" Arkadego Fiedlera, a pózniej inne tego autora: Orinoko, Bialy Jaguar, Wyspa Robinsona...
yosarian,koniecznie musisz zobaczyc:)To jeden z najlepszych,najbardziej dzialajacych na wyobraznie filmow,jaki kiedykolwiek widzialam,poza tym idealnie oddaje klimat powiesci
Argentum,nie ma sie z czego smiac,ja jako dziecko pochlanialam np powiesci indianskie niejakiego pana Okonia;)a z Fiedlerem tez w sumie bylam za pan brat i tez chcialam zostac podroznikiem:)
Super ! Ja też zaczytywałem się w powieściach o Tecumsehu Longina Jana Okonia. Miałem całą trylogię: "Tecumseh", "Czerwonoskóry generał", "Śladami Tecumseha". Czytałem ją tyle razy "pod kołdrą" :) że aż się rozpadła zupełnie :)
Byl jeszcze "Zolty lisc" ,pamietasz ta ksiazke?:)Ryczalam przy niej jak bobr;)
w mojej pamieci dlugo pozostanie"Forrest Gump" Grooma...
wracam i bede wracac do tej pozycji.
Filonek Bezogonek jakiejs szwedzkiej pisarki
Przeczytalem dziesiatki razy Polecam wszystkim waszym dzieciom
Bobry ? A może pamiętasz "Sejdżio i jej bobry" i "Pielgrzymów puszczy" autorstwa Szarej Sowy (Grey Owl / Wa-Sha-Quon-Asin) ? Piękne opowieści, chyba kiedyś do nich wrócę :)
Czytalam troche Szarej Sowy,ale nie pamietam dokladnie tytulow:)ogolnie po serii lektur tego typu zainteresowalam sie dosc mocno kultura Indian i pokusilam sie nawet o przeczytanie kilku pozycji non-fiction:)najbardziej w pamieci utkwily mi "Imiona",ksiazka o pochodzeniu i znaczeniu imion indianskich,ale niestety nie pamietam juz autora...
Italo Calvino
Baron Drzewolaz
<> (Baron mieszkal na drzewach i wysmiewany przez wszystkich cale zycie pisal utopijna konstytucje)
"Forest Gump" też mi się podobał i film także, chociaż zabrakło w nim kilku "pikantnych szczegółów" z książki :)
Pawel,to moze byc ciekawe,chyba mam ochote przeczytac;)
Italo Calvino
Baron Drzewolaz
"Kiedy Baron Drzewolaz przekonal wszystkich ludzi na planecie do zycia wsrod konarow drzew, zszedl na opustoszala ziemie"(Baron mieszkal na drzewach i wysmiewany przez wszystkich cale zycie pisal utopijna konstytucje)
Książka,którą pochłonęłam niesamowicie szybko i która dała mi (za!)dużo do myślenia był "Norwegian Wood" Haruki Murakami...I od tamtej pory wiele rzeczy pamiętam i często o nich myślę...
alluvial-Co do "Cień wiatru Zafona".Zaczęłam...Pod wpływem nalegań mojej drugiej połowy,tak samo jak Ty zachwyconej lekturą.Zobaczymy...:)
Mam tylko "Czwarty K" Mario Puzo na półce.Muszę przeczytać:)
Ja tez,bo tego akurat nie mialam okazji przeczytac;)ale jestem pewna,ze nie pozalujesz,Puzo to Puzo:)
Szczerze polecam książki rosyjskiej współczesnej pisarki Ludmiły Ulickiej.Nie jestem pewna czy wszystkie zostały już przetłumaczone na polski.Na Merlinie znalazłam tylko dwie.
Jak zaczne czytac wszystko,co proponujecie to nie wykopie sie spod ksiazek do Gwiazdki;)Ale nie mam nic przeciwko,bo czytanie to jedna z najwiekszych przyjemnosci(przynajmniej dla mnie i pewnie jeszcze paru osob;))
może nie jedna książka, a cały cykl.... Lian Hearn "Opowieści Rodu Otori"
A propos cyklu,przypomniala mi sie wlasnie saga Stephena Kinga"Mroczna Wieza"-dotarlam na razie do 5-tego tomu i juz nie moge doczekac kolejnych:)
witam. Ja osobiście polecam "Spóźnieni kochankowie" Williama Whartona. Zrtesztą ogólnie lubię jego książki. Jeśli ktoś lubi fantasy to polecam Tolkiena- od "Sillmarilliona" po "Władcę pierścieni". Co do Pachnidła- książka super ale film mnie zawiódł. Dla oderwania się od problemów polecam "Samotność w sieci". Proste przyziemne a wciąga. Coelho- Diabeł i Panna Prym:) Dla wspomnienia dawnych czasów-"Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" Sergiusza Piaseckiego. no i oczywiście jeśli ktoś lubi szybko i kryminalnie to wszystkie książki Agathy Christie.:)
witam. Ja osobiście polecam "Spóźnieni kochankowie" Williama Whartona. Zresztą ogólnie lubię jego książki. Jeśli ktoś lubi fantasy to polecam Tolkiena- od "Sillmarilliona" po "Władcę pierścieni". Co do Pachnidła- książka super ale film mnie zawiódł. Dla oderwania się od problemów polecam "Samotność w sieci". Proste przyziemne a wciąga. Coelho- Diabeł i Panna Prym:) Dla wspomnienia dawnych czasów-"Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" Sergiusza Piaseckiego. no i oczywiście jeśli ktoś lubi szybko i kryminalnie to wszystkie książki Agathy Christie.:)
@ skociu mnie też ostatnio "uwiodła" pisarka Lian Hearn swoją 5-tomową sagą "Tales of the Otori (Opowieści Rodu Otori)" i przymierzam się właśnie do przeczytania kolejnej, czwartej części: "Harsh Cry of the Heron (Krzyk Czapli)
", bo poprzednie 3 przeczytałem już po 3 razy :) a czeka na mnie jeszcze ostatnia, 5-ta część tej fascynującej sagi: "Heaven's Net is Wide (polska wersja w przygotowaniu)".Bardzo ciekawa jest historia "warsztatu literackiego" Pani Lian Hearn. Otóż, każda z jej powieści powstaje najpierw na papierze, spisana własnoręcznie, notatnik po notatniku, a dopiero później zostaje wklepana do komputera jako wersja ostateczna dla wydawcy... a dzieje się to w dobie wszechobecnej komputeryzacji :)
Lian's handwritten notebooks containing Tales of the Otori

| Zaloguj się i dodaj komentarz |
02.07.08, 18:51
Kazdy z nas ma taka ksiazke(i),ktora podzialala na niego w sposob szczegolny-poruszyla,zaszokowala,dala powaznie do myslenia lub po prostu taka,w ktorej zakochal sie od pierwszego przeczytania.Dla mnie taka ksiazka byl "Cien wiatru" Zafona.Od pierwszej strony wiedzialam,ze bede do niej wracac i wracac...Poza tym uwiodl mnie Mario Puzo i jego"Ojciec Chrzestny".Nie przepadam za historiami o mafii itp,ale Puzo w tak niesamowity sposob oddaje rzeczywistosc Sycylii,jej klimat,koloryt,mentalnosc Sycylijczykow,ze "Ojca.." i jego dalsze czesci po prostu pochlonelam...no i zamarzylam o podrozy na Sycylie;)A jakie ksiazki w ten sposob podzialaly na Was?