Do góry

Wiersze wybrane

Temat zamknięty
Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
11.07.2015, 17:39

te z którymi się utożsamiacie, lub te, na które gdzieś się natkniecie i was poruszą... wasze ulubione :)

w moim barbarzyńskim języku
kwiaty nazywają się kwiaty
i o powietrzu mówię powietrze
i stąpając po kostkach bruku
obcasami wystukuję
bruk bruk bruk
i mówię kamień tak miękko
jak gdyby kamień był aksamitem
i wtulam twarz w twoją szyję
jak gdyby rosło tam ciepłe futro kota
i kocham
mój barbarzyński język
i mówię: kocham

- H. Poświatowska

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#3116.07.2015, 20:05

Jednego serca! tak mało, tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi,
Co by przy moim miłością zadrżało,
A byłbym cichym pomiędzy cichemi.
Jednych ust trzeba, skąd bym wieczność całą
Pił napój szczęścia ustami moimi,
I oczu dwoje, gdzie bym patrzał śmiało,
Widząc się świętym pomiędzy świętymi!
Jednego serca i rąk białych dwoje,
Co by mi oczy zasłoniły moje,
Bym zasnął słodko, marząc o aniele,

Który mnie niesie w objęciach do nieba.
Jednego serca! Tak mało mi trzeba...
A jednak widzę, że żądam zbyt wiele!

- A. Asnyk

Profil nieaktywny
Bebej
#3216.07.2015, 21:04

TANIEC W SŁOŃCU

Słońce, tyś dla mnie źródłem wszelkiej radości
Spojrzenie radosne i oddech łagodny
Dotyk rozkosznie ciepły a wzrok pogodny
Dla Ciebie na twarzy mej uśmiech dziś gości

Tańczę radośnie z uczuciem miłości
Do Ciebie, promień Twój jest jak dotyk, to godny
Królów dar wielki i tegom wszak dziś głodny
Dotknij mnie proszę, nie zniszczysz swej godności

Smutek zawsze mnie dręczy, gdy Ciebie brakuje
Gdy jesteś dostojne i czułe, oddycham
Spokojnie, bo przecież siłę twą czuje

Tchnij we mnie moc swą, bo do tego dziś wzdycham
Z daleka tylko czasami widuje
Blask Twój, czy dla mnie on? Codziennie się pytam

oktarynka
20 045
oktarynka 20 045
#3316.07.2015, 22:27

ŚMIERĆ
Jak brzytwą masło, tak przetnie mózg;
Jak kamień w wodę – cicho: plusk…

/J. Tuwim/

harrier
9 749
harrier 9 749
#3417.07.2015, 00:33

Jan Lechon. Slodkie, sztambuchowe troche.

Na niebo wypływają białych chmurek żagle
Od twojej płynie strony niebieska fregata
Nie do mnie, nie do ciebie. I poczułem nagle,
że już nigdy nie będzie, jak zeszłego lata.

Noc przyjdzie księżycowa i w twoim ogrodzie
Na srebrnej trawie cienie ułoży ogromnie.
A później będzie koła rysować na wodzie
Gdy będziesz szła ogrodem nie ze mną, nie do mnie

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#3517.07.2015, 08:55

Z listu do Małgorzatki

Czym jest nieszczęście doskonałe? Nie wiem. Czym nie jest nieszczęście doskonałe? Nieszczęście doskonałe nie jest już nieszczęściem.

Bo jest doskonałe.

J. Podsiadło

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#3617.07.2015, 08:57

Z listu do Małgorzatki

Czym jest nieszczęście doskonałe? Nie wiem. Czym nie jest nieszczęście doskonałe? Nieszczęście doskonałe nie jest już nieszczęściem.

Bo jest doskonałe.

J. Podsiadło

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#3717.07.2015, 08:58

sorki za bis :)

Profil nieaktywny
arabski
#3817.07.2015, 14:32

List do syna

Jeżeli zdołasz zachować spokój,
chociażby wszyscy go stracili, ciebie oskarżając;
Jeżeli nadal masz nadzieję, chociażby wszyscy o Tobie zwątpili,
licząc się jednak z ich zastrzeżeniem;
Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia,
jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
jeżeli nie odpłacasz na nienawiść nienawiścią,
nie udając jednakże mędrca i świętego;
Jeżeli marząc - nie ulegasz marzeniom;
Jeżeli rozumując - rozumowania nie czynisz celem;
Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę,
traktując jednakowo oba te złudzenia,
Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy przez Ciebie głoszonej,
kiedy krętacze czynią z niej zasadzkę, by wydrwić naiwnych
albo zaakceptujesz ruinę tego, co było treścią twego życia,
kiedy pokornie zaczniesz odbudowę zużytymi już narzędziami;
Jeśli potrafisz na jednej szali położyć wszystkie twe sukcesy
i potrafisz zaryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę,
jeśli potrafisz przegrać i zacząć wszystko od początku, bez słowa,
nie żaląc się, że przegrałeś;
Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły, by nie zawiodły,
choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie,
byleby wytrwać, gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu;
Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości
lub spacerować z królem w sposób naturalny,
Jeżeli nie mogą Cię zranić nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele;
Jeżeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając;
Jeżeli potrafisz spożytkować każdą minutę,
nadając wartość każdej przemijającej chwili;
Twoja jest ziemia i wszystko, co na niej
i co - najważniejsze - synu mój - będziesz Człowiekiem.

Rudyard Kipling

Profil nieaktywny
raytoo
#3917.07.2015, 17:28

rozstanie,
chwytajac za slomki,
zeby nie pasc
(Basho)

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#4017.07.2015, 21:31

Wiem, że miłość jest udręką
Bo się wszystkiego od niej chce
Ja pragnę mało, malusieńko
A właściwie jeszcze mniej
Ździebełko ciepełka
W codziennych piekiełkach
W wyblakłym na szaro obłędzie
Różowa perełka, ździebełko ciepełka
Znów wiem, że jakoś to będzie

Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
I biedne się czuje, niczyje
Ciepełka ździebełko
Ździebełko ciepełka
Wystarczy i wszystko przemija

Ździebełko ciepełka
Diamencik ze szkiełka
Czułości kropelka na listku
Ciepełka ździebełko
Tkliwości światełko
W twych oczach wystarczy za wszystko

Nie chcę wichrów, burz, nawałnic
Uczuć, w których spalę się
Jesteśmy przecież łatwopalni
Dla mnie najważniejsze jest:

Ździebełko ciepełka...

- Jonasz Kofta

Profil nieaktywny
Bebej
#4117.07.2015, 22:50

TANIEC W SŁOŃCU - To ja napisałem. Podobają mi się sonety. A wiersze niekoniecznie :)

Profil nieaktywny
raytoo
#4217.07.2015, 23:08

no wlasnie, szukalem tego w wiki, ktory z noblistow to stworzyl a to bebej:)

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#4319.07.2015, 14:40

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

- K. Ildefons Gałczyński

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#4419.07.2015, 14:51

Dziękuję ci, serce moje,
że nie marudzisz, że się uwijasz
bez pochlebstw, bez nagrody,
z wrodzonej pilności.
Masz siedemdziesiąt zasług na minutę.
Każdy twój skurcz
jest jak zepchnięcie łodzi
na pełne morze
w podróż dookoła świata.

Dziękuję ci, serce moje,
że raz po raz
wyjmujesz mnie z całości
nawet we śnie osobną.

Dbasz, żebym nie prześniła się na wylot,
na wylot,
do którego skrzydeł nie potrzeba.

Dziękuję ci, serce moje,
że obudziłam się znowu
i chociaż jest niedziela,
dzień odpoczywania,
pod żebrami
trwa zwykły przedświąteczny ruch.

- W. Szymborska

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#4519.07.2015, 14:54

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.
Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było jakby róża
przez otwarte wpadła okno.
Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.
Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

- W. Szymborska

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#4619.07.2015, 14:58

Są tacy, którzy sprawniej wykonują życie.
Mają w sobie i wokół siebie porządek.
Na wszystko sposób i słuszną odpowiedź.

Odgadują od razu kto kogo, kto z kim,
w jakim celu, którędy.

Przybijają pieczątki do jedynych prawd,
wrzucają do niszczarek fakty niepotrzebne,
a osoby nieznane
do z góry przeznaczonych im segregatorów.

Myślą tyle, co warto,
ani chwilę dłużej,
bo za tą chwilą czai się wątpliwość.

A kiedy z bytu dostaną zwolnienie,
opuszczają placówkę
wskazanymi drzwiami.

Czasami im zazdroszczę
- na szczęście to mija.

- W. Szymborska

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#4721.07.2015, 19:07

Wyszedł Romek
Przed domek
Szukać w sadzie poziomek.
Znalazł jedną - zjadł,
Znalazł drugą - zjadł,
Sprzykrzył mu się sad,
Na kamieniu siadł
W cieniu drzewa
I ziewa,
I ziewa,
I ziewa.

- Oj, ziewadło, ziewadło,
Co cię dzisiaj napadło?

- A tak sobie poziewuję,
Bo dostałem aż trzy dwóje:
Pomyliłem rzekę Biebrzę,
Powiedziałem "koń" o zebrze,
Rozmawiałem na algebrze.
A gdy miewa się złe stopnie,
Wtedy ziewa się okropnie.

- Ze zmęczenia, proszę lenia?
- Ze zmęczenia, ze zmartwienia...

- Oj, ziewadło, ziewadło,
Wszystko spać się pokładło
I na ciebie też już czas.

- Czemu mnie pan tak pogania?
Ziewnę sobie jeszcze raz,
Będę piątkę miał z ziewania.

J. Brzechwa

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#4830.07.2015, 19:14

Gdyby nie ludzie, gdyby nie istnieli
tak natrętnie, ze swoim łupieżem, paranoją,
wystrzępionymi spodniami, antysemityzmem,
kłopotami w pracy, trwałą ondulacją, skłonnością do uproszczeń i zadyszki,
gdyby wcale nie trzeba ich było poznawać,
przecierających zamglone okulary, wycierających zamaszyście buty
"straszne dziś błoto", ocierających bezsilną łzę,
gdyby nie otwierali przed każdym tak od razu
swoich otłuszczonych serc i wyszmelcowanych teczek
z przetartymi na zgięciach papierami
"chwileczkę, gdzie ja podziałem to zaświadczenie",
gdyby w ogóle ich nie było, tych zanadto takich samych
i nadmiernie odmiennych światów z podwyższonym ciśnieniem,
z wygórowanymi żądaniami "panie musisz pan mi pomóc",
zbyt głośno mówiących, zbyt naocznie żywych,
zbyt dotkliwie ludzkich,
o ile łatwiej by się mówiło "nic co ludzkie nie jest..."

- S. Barańczak

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#4930.07.2015, 19:18

- Pokaż mi drzewo.
- Jestem niewidomy.
- Gdzie jest prawo i lewo?
- Jestem niewidomy.
- Gdzie jest światło i ciemność?
- Jestem niewidomy.
- Powiedz mi! Jestem jasnowidzem!
Czy trzeba kochać? - Tak. Widzę.

- W. Broniewski

Amitorybka
11 764 57
Amitorybka 11 764 57
#5008.11.2015, 20:37

A przecież mam w pamięci te łąki zielone
W spojrzeniu twoim po horyzont niemal rozciagnione
I ten punkcik w oddali co chwytał za serce
Mówiąc mi podświadomie
W niepewnej rozterce

Czy to ona
Czy ona
Czy oko nie myli
Czy daleko czy blisko do spełnienia chwili
Kiedy już się spotkają
W tęsknej odległości
Łąki twoje zielone i słowo zagości

Tym banalnym
Cześć
Witaj
Skinieniem kochanym
Że to jednak nie miraż przybył na spotkanie
Nie Venus z marmuru
Nie dama z romansów
I nie jedna z tak wielu tych licznych awansów
Jakich mogłem doświadczać
Gdybym zboczył z drogi
A ciebie nie zobaczył
W owy dzień kwietniowy

Dlatego co wygrane
A com przegrał głupio
W swym życiu co toczyło się po tamtych chwilach
Nie podkreślam w pamięci
I nic nie naginam
By nie utracić tego co dzisiaj wspominam

Przeto gdy wiersz ten dotrze na łąki zielone
I jeśli ci przypomni chwile rozmarzone
Wiedz
Że one ciągle
Dla mnie wiele znaczą
Jako wsparcie na drodze
W tym padole płaczu

A jeśli i ty czasem wspomnisz owe chwile
I jeśli zobaczysz
Na łące motyle
To wiedz
Że to myśli moje właśnie tam zostały
By nigdy nam nie uciekł tamten czas wspaniały

- A.Lisiak

Profil nieaktywny
Bebej
#5108.11.2015, 21:44

Pierścień dla Ciebie

Po drodze życia chętnie idę do Ciebie
pierścień spoczywa w łódce moich dłoni
moja myśl za Tobą każdego dnia goni
dla ciebie ten klejnot by było jak w niebie

ja jestem dla ciebie w każdej potrzebie
me serce ochotne twe troski odgoni
gdy nie potrafi z żalu łzę uroni
rozpal ogień już dziś gotowe zarzewie

czekam na iskrę ty ją do mnie przyniesiesz
ma dusza zziębnięta a oczy wpatrzone
wierzę że gdy upadnę ty mnie podniesiesz

wygnasz smutki prawdziwe lub urojone
myśli potargane radośnie uczeszesz
odpocząć przy tobie chce ciało zdrożone

Bebej :)

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm