Do góry

Impresjonizm w muzyce - co polecacie?

Temat zamknięty
Anna
625
Anna 625
03.06.2008, 15:41

Znam troszke Poulenca, Iberta, Ravela, ale mialabym ochote posluchac wiecej tego typu muzyki - nieskomplikowanej, ale przy tym nie ckliwej - takiej, przy ktorej mozna po prostu sie wyciszyc. Jesli zatem znacie wykonawcow, ktorzy w tym nurcie tworzyli i macie jakies ulubione utwory, podzielcie sie tym, prosze :) Zwlaszcza o konkretne utwory mi chodzi.

Janusz
4
Janusz 4
#104.06.2008, 08:07

Czy muzyka Poulenca, Iberta, Ravela jest nieskomplikowana? To ciekawe, bo "nieskomplikowana" kojarzy mi się trochę ze słowem "prosta". Tak czy owak nie pasuje mi to do muzyki wymienionych kompozytorów. Poulenc jeszcze trochę może sie w tym mieścić. Muzyka jego jest stosunkowo przejrzysta w budowie, harmonii, ale czy nie ckliwa? Ckliwa czyli co, wzruszająca chyba, tak? Dla mnie jest jak najbardziej, przynajmniej momentami:) Ale ok zostawmy Poulenca. Muzyka Ravela już znacznie bardziej skomplikowana a właściwie zaawansowana. To nie ulega wątpliwości. Dla mnie mocno ckliwa, wzruszajaca, wizualizujaca wiele obrazow i zdarzen, chociaz zdecydowanie taka, przy ktorej mozna sie wyciszyc:)
Ciekawe jest to jak kazdy czlowiek inaczej postrzega sztuke i jak wiele dzieki temu nabiera ona znaczen.
Jesli moge cos zaproponowac. Nie wiem jak postrzegasz tworczosc Debussyego, ale z pewnoscia wiele utworow znalazloby Twoje uznanie. Polecam Morze, oczywiscie muzyke fortepianowa: Suite Bergamasque, Estampy, Preludia (wielkie dzielo, ogromny kunszt kompozytorski, ale tez nielatwe w odbiorze), wczesny bardzo zabawny cykl Children's Corner no i moze liryke wokalna? Jest tego wiele, ale naprawde warto.

Nie bylbym soba gdybym nie wspomnial o Szymanowskim. To moj ulubiony kompozytor. Wprawdzie poczatkowo tworzyl pod zdecydowanym wplywem romantyzmu (np. Preludia op.1, Wariacje, Sonata skrzypcowa d) , ale juz w 1 dekadzie XX wieku zaczal inspirowac go wlasnie impresjonizm (np. Metopy, Maski, Koncerty Skrzypcowe, III Symfonia, Opera Król Roger - fenomenalne nagranie z Simonem Rattle), po 1920 roku mocno naznaczony folklorem Podhala (IV Symfonia, Mazurki). Niestety w wiekszosci pisal muzyke trudna w odbiorze, ale z tym trudnym obiorem jest troche tak, ze jak sie przeslucha cos 1o-ty raz, to zaczyna sie dostrzegac detale wczesniej niewidoczne, zaczyna sie chwytac kontekst, rozumiec intencje. Czemu nie sprobowac? Szymanowskiego bardzo polecam tez z tego wzgledu, ze to jest wciaz moim zdaniem niedoceniony, i nie dosc odkryty i zglebiony kompozytor. Trzeba przede wszystkim nam - Polakom dolozyc wszelkim staran, by poznac i zrozumiec te muzyke.

Co myslicie o Szymanowskim i o jego myzyce? Bardzo jestem ciekaw.

Anna
625
Anna 625
#204.06.2008, 09:33

Dziękuję, Januszu, za uwagi. No i odwieczny problem przelozenia muzyki na slowa sie znow wylonil... Pisząc nieskomplikowana, chciałam zaznaczyć, że inna niż np. Szostakowicz - taka nienarzucająca się, "nieatakująca" (ale to znów niejednoznaczne pewnie...), a nie, że prosta - Boże broń! A co do ckliwości - chodziło mi właśnie o taką melancholię nieco głębszą... Dla mnie to nieco inne niż muzyka choćby Czajkowskiego, choć żadnego z wymienionych tutaj i wcześniej Panów nie chciałabym urazić ;)

A Debussy'ego nie wymienilam - tak, tak, jak najbardziej, choć braki pewnie mam tu duże, co jednak zamierzam wkrótce nadrobić. Szymanowskiego też sie postaram "podsłuchać" (o właśnie - trudna w odbiorze - to dobry synonim "skomplikowania" - ja w muzyce szukam jednak raczej intelektualnego odpoczynku, a nie zmagan interpretacyjncyh) i odezwe się ze swoimi wrażeniami.

Pozdrawiam :)

Epiktet
Admin grupy
2
#306.06.2008, 23:08

Witam serdecznie wszystkich melomanow!

Pierwszy watek i od razu impresjonizm – fascynujacy nurt w muzyce ale za rzadko zglebiany poza Ravelem i Debussym! Zanim jednak zaproponuje cos w tej materii, zgodze sie z Januszem w jego uwagach na temat Szymanowskiego. Nasz rodak to kompozytor zdecydowanie za malo propagowany choc zasluguje na uwage. Wprawdzie jego muzyka, mam wrazenie tak jak w przypadku Skriabina, jest wysoce subiektywna w odbiorze – inaczej mowiac: albo kocham albo nie znosze! :) Ja akurat jeszcze sie do Szymanowskiego nie przekonalem, ale na pewno jeszcze do niego bede wiele razy powracac. Co ciekawe w angielskojezycznych recenzjach muzycznych eksperci uzywaja czasem okreslenia ‘w stylu Szymanowskiego’ co zwykle ma oznaczac – subtelne, zmyslowe i wymykajace sie latwym opisom.

Wracajac do impresjonizmu – poza dwoma tytanami – Ravelem i Debussym (bez watpienia geniuszami, ktorzy zmienili oblicze muzyki klasycznej) warto zapoznac sie jeszcze przynajmniej z kilkunastoma kompozytorami, ktorzy ucierpieli znacznie na popularnosci, a ich wina bylo tylko to, ze urodzili sie w czasie takich mistrzow jak Prokofiew, Strawinski, Bartok czy Rachmaninow.
Zaczne moze od dwoch kompozytorow, ktorych Ania wymienila powyzej: Poulenca oraz Iberta. O ile pierwszego z nich uwielbiam i uznaje za prawdziwego mistrza kameralistyki oraz formy sonatowej (przecudowne sonaty: skrzypcowa, wiolonczelowa, fletowa oraz klarnetowa! bardziej chyba jednak Poulenc nalezy do nurtu neoklasycznego niz do impresjonizmu :), to Ibert jest kompozytorem, ktoremu wg mnie brakowalo tej szczegolnej ‘iskry bozej’ – niewatpliwie warto dac mu jednak kilka szans ;)

Gdy juz ‘rozprawilem sie’ ze wspomnianymi mistrzami pozwole sobie na kilka sugestii plynacych z wielu lat maniakalnych poszukiwan. Po pierwsze - jesli pasuje Ci kameralna muzyka Faure, ale z nuta impresjonizmu koniecznie wybierz fenomenalna plyte nieco zapomnianego juz kompozytora belgijskiego Josepha Jongena – http://www.musicweb-international.c...
Nie byl moze Jongen geniuszem na miare Ravela (o Ravelu nawet ogromnie zarozumialy, krytykujacy doslownie wszystkich sobie wspolczesnych Prokofiew odnosil sie z wielka estyma), ale pomyslowoscia mu nie ustepowal, a gama jego muzycznej palety jest doprawdy olsniewajaca! Przykladem jego nieprawdopodobnej inwencji moze byc otwierajacy plyte ‘Concerte a cinq’ – dzielo, ktore powinno byc wrecz symbolem impresjonizmu w muzyce obok slynnego ‘Popoludnia..’. Dlaczego nie jest? Mysle, ze tak jak w przypadku Szymanowskiego – niezbadane sa wyroki losu :)

Kolejny ciekawy kompozytor godny sprawdzenia to Jean Cras. Jego muzyka rowniez nosi pewne cechy stylu Faure oraz Francka. Ten ciekawy człowiek łączył wielką pasję do komponowania z zawodem marynarza - dosluzyl sie nawet stopnia admirala! Nie moze zatem dziwic, ze elementy zywiolu morskiego sa u niego niemal wszechobecne. Proponuje na poczatek jego muzyke kameralna na fortepian i smyczki (http://www.timpani-records.com/1c10...) oraz duet fortepian z towarzyszeniem skrzypiec (http://www.musicweb-international.c...)

Na koniec tego chaotycznego, ale mam nadzieje dosc pozytecznego postu jeszcze dwie nieslusznie marginalizowane postacie z ubieglego wieku:
J.-G. Ropartz – tu polecam przede wszystkim pelne pasji, mieniace sie tysiacami odcieni morza trio fortepianowe (http://www.timpani-records.com/1c11...) oraz pelne finezji sonaty skrzypcowe (http://www.pavane.com/fiche.php?ref...)
P. Le Flem to dla mnie przede wszystkim piekna Pierwsza Symfonia (http://www.timpani-records.com/1c11...), a takze Kwintet fortepianowy (http://www.timpani-records.com/1c10...)

Dodalbym jeszcze kilka uwag, ale basta! rozpisalem sie juz i tak ponad miare :) Zycze Wam pasjonujacych poszukiwan i fascynujacych odkryc, nie tylko w impresjonizmie!

PS: Zajrzyjcie jeszcze na ponizsza strone poswiecona impresjonistom – wprawdzie tylko czesc jest przetlumaczona na angielski, ale mimo to warto spedzic tam troche czasu i zanotowac rozne bardzo cenne uwagi http://www.geocities.co.jp/MusicHal...

radekone
2 583 10
radekone 2 583 10
#419.06.2008, 21:52

a btw. to krol roger bedzie w tym roku na edinburgh international festival

Pawel
223
Pawel 223
#521.08.2008, 23:20

Epiktet.
Jestem pod wrazeniem.
Skad Ty mieszkasz? Kim Ty jestes?
Sam jestem plastykiem ale pozostaje w bliskich stosunka z muzykami klasycznymi (studentami AM Chopina i tych juz magistrow).
Takze tylko ocieram sie o muzyke klasyczna.
Sam nieco slucham.
Ale Twoja swiadomosc muzyczna rodzi we mnie ciekawosc czy sam jestes profesjonalista w dziedzinie muzyki?
Czy kims zupelnie innym?
Do tej pory spotkalem tylko jednego czlowieka, ktory sam nie byl muzykiem a mial tak bogata wiedze na temat muzyki klasycznej.
Jestem CIEKAW odpowiedzi. :D
Pisz smialo. Tutaj nikt nie zaglada.

Profil nieaktywny
Bebej
#621.08.2008, 23:44

A właśnie ze zagląda, oto jestem. Niestety brak mi obycia i raczej nic twórczego nie wniosę ale chętnie skorzystam. Jedno co mogę napisać to ze w przeciwieństwie do Japończyków nie lubię Chopina. jeśli chodzi o szeroko pojętą muzykę klasyczna to lubię i to bardzo. Dlatego tez będę śledził ten watek aby czegoś sie dowiedzieć.

  • Strona
  • 1

Katalog firm