Do góry

przychodzi michnik do wojewodzkiego...

Temat zamknięty
mieciel27sic.
6 016
03.11.2010, 22:59

Przychodzi Michnik do Wojewódzkiego

Trzeba się przyznać: to nasza wina, że Adam Michnik przyszedł do programu Kuby Wojewódzkiego. Jak na wizji podkreślił gospodarz, natchnęła go lektura artykułu Piotra Zaremby w „Rz”, w którym autor wieścił koniec Polski Łuczywo i Michnika, a nadejście Polski Lisa i Wojewódzkiego.

Michnik pochwalił się, że także zalecał Wojewódzkiemu lekturę „Rz”, by ten dowiedział się co nieco o swym gościu. Wychodzi na to, że we wtorkowy wieczór w TVN obaj panowie wzięli udział w nieplanowanej wcześniej przez naszą redakcję debacie „Rz”, za co wypada podziękować choćby i ułomnie: bez słów użytych w tej debacie, takich jak fellatio, zaje…ście i k….wa.

Debata ta była śmieszna, straszna, nijaka i smutna, choć nie zawsze akurat w tych momentach, które bohaterowie zaplanowali. Wojewódzki pomstował, że Polska jest chora psychicznie na patriotyzm disco polo i przesycona nienawiścią, ale ku jego zdumieniu Michnik nie chciał wziąć udziału w seansie nienawiści do nienawiści, bo jak rzekł „nienawiść oszpeca”.

Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” nie dał się też wciągnąć w dyskusję na temat swych seksualnych podbojów, a i jego ciepłych słów o Jaruzelskim czy Urbanie za sensację uznać nie sposób. Wtedy było nijako, choć miało być strasznie. Wojewódzki zapewnił Michnika, że „nie robi mu fellatio”, Michnik udawał, że nie zna tego słowa. Były żarty ze wzrostu Jarosława Kaczyńskiego i próba ustalenia, co Adam Michnik uważa za zaje….ste. Wtedy było strasznie, choć miało być śmiesznie.

Michnik tęsknił za premierem Millerem, bo to „był taki premier, że jak ja dzwoniłem, to odbierał telefon”. Albo kiedy tłumaczył, że wskutek afery Rywina oraz bratania się z komunistami nie stracił twarzy, bo „ja bym stracił twarz, gdybym uważał, że straciłem twarz”. No i gdy wyznał, że „nie dał d…” przy Okrągłym Stole, bo przedsięwzięcie to było „kolektywnym dawaniem d…”. Wtedy było po prostu śmiesznie. Wojewódzki zasugerował Michnikowi, że to on stworzył Palikota, a Michnik trzeźwo odparł, że jeśli już, to on sam i Palikot stworzyli Wojewódzkiego. „Pan jest naszym produktem mentalnie” mówił. I gdy pytany „co go naprawdę wzrusza” Michnik na serio odpowiadał, że brak mu Jacka Kuronia, Leszka Kołakowskiego, Czesława Miłosza. „Zostałem panu ja” z rozbrajającą szczerością odrzekł Wojewódzki. Wtedy było po prostu smutno – ale prawdziwie.

zrodlo:Rzeczpospolita

  • Strona
  • 1

Katalog firm