Do góry

pomocy

Temat zamknięty
sylwia
39
sylwia 39
04.06.2008, 13:40

samotnosc zabija!!!!!!!!!! pomocy, bo sama ze soba skoncze!!!!!!!!!

PsychoPatek
Edinburgh
1 503
#104.06.2008, 15:25

Nie daj się.... Na pewno masz jakiś przyjaciół, albo chociaż dobrych znajomych... Mam nadzieję, btw, że to nie prowokacja...
Napisz coś więcej...

Elros
121
Elros 121
#204.06.2008, 17:14

no wlasnie mamy nadzieje ze nie prowokacja napisz cos wiecej;po prostu sie odezwij;

Magdalena
16
#304.06.2008, 17:23

ja też z Wami jestem, pozdrawiam

Elros
121
Elros 121
#404.06.2008, 20:51

dobranoc wszystkim tym smutnym ,mniej smutnym,niesmutnym i usmiechnietym; na razie pa

Elros
121
Elros 121
#504.06.2008, 20:55

aha Sylwia odezwij sie i trzym sie cieplo!

Elros
121
Elros 121
#606.06.2008, 16:48

czemu cisza??

PsychoPatek
Edinburgh
1 503
#706.06.2008, 17:30

No właśnie, Sylwia, napisz do nas...

Elros
121
Elros 121
#807.06.2008, 08:55

wiem ze samotnosc jest straszna,wiele osob jej doswiadczylo;ja rownież;ważne by sie nie poddawać;spróbować kogoś poznać wartego poznania;czasem przychodzi to łatwo czasem b trudno;pisze tak choć sam mam z tym problem;znam może parę osób ciekawych, wartych by znać; reszta to ludzie "którzy czegoś chcą" kiedy jest źle odsuwają sie od ciebie;sa po prostu fałszywi;
Sylwia jesli niechcesz pisac otwarcie na forum;sprobuj na priva do kogoś z tej grupy;dodaj do znajomych czy cos takiego klikając na daną osobę;świat nie jest warty samotności;otwórz się do kogoś, nazwij rzeczy po imieniu,napisz z czym masz problem;zawsze jest ktos kto doradzi;
pozdrawiam

rafalgo_35
880
#905.10.2008, 22:10

i, co sie dzieje z Sylwia ?

.
4 597
. 4 597
#1005.10.2008, 22:21

Sylwiu, nie jestes sama samotna, ja od stycznia tego roku jestem sam jak palec... samotnosc zabijam internetem i sluchaniem muzyki. staram sie znalesc bratnia dusze, ale to nie takie proste... czy jestem zbyt wymagajacy?? czy moze wybredny?? najwazniejsze, ze postawilem sobie za cel znalezinie drugiej polowki i wiem, ze w koncu ja znajde, wiem ze przestane byc samotny i zycie potoczy sie zdecydowanie innym torem. najwazniejsze w zyciu jest postawic obie cele i dazyc do nich, okreslic ramy naszej przyszlosci i szukac kto bedzie pasowal. ja nie zadowalam si epolsrodkami, nie interesuje mnie kobieta na jedna noc, interesuje mnie kobieta na cale zycie...

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#1101.12.2008, 20:30

"Samotność to taka straszna trwoga ogarnia mnie przenika mnie..."
nic dodać nic ująć

urko
19 402 56
urko 19 402 56
#1212.12.2008, 21:43

Ująć może się i nie da, ale można dodać.

Wspomnienia byłego więźnia, skazanego niewinnie za gwałt (przesiedział 23 lata):

'Na początku jest potworny strach. Nikt, kto sam tego nie doświadczył, nigdy nie pojmie, co to naprawdę znaczy być samotnym. Bez ratunku znikąd. Nie ma Boga, nie ma rodziny, nie ma człowieczeństwa. Jesteś chodzącym przerażeniem. Potem się przyzwyczajasz i strach przechodzi w złość, włączasz tryb 'przetrwanie'".

Inny, zwolniony po 19 latach (skazany na podstawie zeznań jednej osoby, pomimo, że miał mocne alibi) opisał swoje przeżycia tak:

"Całą pierwszą noc leżałem na łóżku z szeroko otwartymi oczyma. Trząsłem się ze strachu i płakałem. Nigdy nie zapadła cisza. Wrzaski, jęki i gwizdy nie ustały. Przez długie lata byłem przekonany, że umrę w więzieniu. Nie miałem marzeń, nie miałem planów, nie miałem myśli. Jadłem, srałem i myłem prysznice, bo tak mi kazali. Byłem posłuszny."

Wiem, że to skrajne przykłady, ale podaję je celowo - samotność, o której tu piszecie, przy takiej skali, wydaje się zwykłym biadoleniem. A może się mylę?

darek
264
darek 264
#1314.12.2008, 08:58

mylisz sie.
Jak nadepniesz nastepnym racem gołą nogą na gorące żelazko, to pamietaj: zamiast krzycec z bólu pomysl sobie ze to maly pryszcz w porownaniu z cierpieniem ludzi skazanych na gilotynę...
Kumasz?

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#1415.12.2008, 10:37

dokładnie

Mirel
2 666
Mirel 2 666
#1515.12.2008, 12:57

samotnosc jest piekna.. tworcza.. nigdy sie sama ze soba nie nudze.. moze wykorzystaj ten czas samotnosci, towarzystwo sie w koncu znajdzie..

JoanAberdeen
4 140
JoanAberdeen 4 140
#1615.12.2008, 13:02

Mirel to nie takie proste dlakogos w depresji. w tym przypadku to destrukcja i rodzaj zamknietego kola.
natomias zgadzam sie ze trzeba walczyc. kazda bron jest dobra.

Profil nieaktywny
anusia1967
#1715.12.2008, 13:12

Samotnosc czy odosobnienie?
Odosobnienie to dobrowolne usuniecie sie ze spolecznosci ludzkiej;samotnosc przychodzi wowczas,gdy jestesmy zmuszeni do egzystowania w pojedynke.Odosobnienie moze byc doswiadczeniem odswiezajacym,regenerujacym sily,przyjemnym;samotnosc jest bolesna,wyczerpujaca i nieprzyjemna.Odosobnienie rozpoczyna sie i konczy zaleznie od woli czlowieka;samotnosc ogarnia nas niezaleznie od nas i pomimo naszych wysilkow by ja przerwac.

Profil nieaktywny
anusia1967
#1815.12.2008, 13:15

zapomnialam dopisac ze to zerzniete z jakiejs encyklopedi ale podpisuje sie pod tym

JoanAberdeen
4 140
JoanAberdeen 4 140
#1915.12.2008, 13:26

40+ tak. podpisuje sie tez. :-)

Mirel
2 666
Mirel 2 666
#2015.12.2008, 13:45

joan,
a czy myslenie o samotnosci, czyli o czyms, co spotyka Cie w Twoim zyciu, zle nie poglebia przypadkiem depresji?? czy nie byloby nam lepiej, gdybysmy akceptowali to, co nam sie przytrafia?? osobiscie wierze, ze nic sie nie dzieje z wnaszym zyciu bez przyczyny, dlatego nawet kiedy jest mi w danej chwili zle, wiem, ze to ma swoj sens.. myslenie o samotnosci jako o czyms dobrym bardzo by pomoglo.. wiem, ze nie kazdy potrafi, ale staram sie pomoc.

pawel
312
pawel 312
#2115.12.2008, 15:35

Samotnośc jest fajna pod warunkiem że jest twoim własnym wyborem, gorzej gdy doswiadczysz jej wbrew swojej woli.http://pl.youtube.com/watch?v=n6r4KT8-VX0

Mirel
2 666
Mirel 2 666
#2215.12.2008, 15:43

sztuka akceptacji i dostrzegania pozytywnego w pozornie negatywnym. rozumiem, ze nie rozumiecie.

Profil nieaktywny
kartel
#2315.12.2008, 15:55

"Najpierw musisz odnależć przyczynę swojego przyzwyczajenia.(...) Korzeniem każdej błędnej konkluzji jest błędne mniemanie.
Następnie znajdż skazę,błąd w swoim rozumowaniu i w tym miejscu przerwij tok myślenia.Jakie to proste".

Deepak Chopra

Profil nieaktywny
rockwino999
#2415.12.2008, 16:13

tak latwo sie wam o tym wszystkim dyskutuje... i z niektorych wypowiedzi wynika, ze to wszystko takie proste i latwe....
ale niestety nie jest!!

Profil nieaktywny
kartel
#2515.12.2008, 16:30

Jak kazdy miewam hustawke nastrojow...Kiedy zdaje sobie sprawe,ze moja bujawka stara sie mnie z siebie zrzucic...tym bardziej trzymam jej sie kurczowo...To Ja na niej siedze,a nie ona na mnie...

Mirel
2 666
Mirel 2 666
#2615.12.2008, 16:52

Param Pam
'Jak kazdy miewam hustawke nastrojow...Kiedy zdaje sobie sprawe,ze moja bujawka stara sie mnie z siebie zrzucic...tym bardziej trzymam jej sie kurczowo...To Ja na niej siedze,a nie ona na mnie...'- dokladnie.

999,
nie doceniasz sily podswiadomosci. to wszystko jest proste i latwe, tylko jeszcze do tego nie doszedles ;]

Profil nieaktywny
rockwino999
#2715.12.2008, 17:04

jasne Mirel;
nie zrozum mnie zle, ale chyba nie wiesz o czym piszesz
...i nie chce sie sprzeczac. ale ludzie sa rozni

Mirel
2 666
Mirel 2 666
#2815.12.2008, 17:15

999,
nie sprzeczam sie. wiem o czym pisze. ludzie sami siebie doprowadzaja do stanow depresyjnych poprzez negatywne myslenie. nie kazdy to zrozumie..

Profil nieaktywny
rockwino999
#2915.12.2008, 17:34

Mirel,
chyba jednak nie wiesz o czym piszesz. co gdy zawsze myslenie jeST POZYTYWNE W 1000% a nagle przychodzi moment, w ktorym sobie uswiadamiasz ze nic nie ma sensu i swiat jest 'do dupy'?....
jak uwazana za najbardziej pozytywnie do swiata nastawiona osobe przez otoczenie I SIEBIE SAMA stwierdzasz ze nie warto tak dalej... to nie takie latwe jakby sie wydawalo jak juz wczesniej pisalem
naprawde nie chce mi sie o tym rozpisywac...

Katalog firm