Do góry

Drugi kot w domu

Temat zamknięty
iwand
1 942
iwand 1 942
22.09.2010, 15:01

Planuje adopcje drugiego kota, czy ktos ma jakies doswiadczenie w tym temacie? Mam mojego dopiero 2 miesiace, ale mysle ze towarzysz bardzo by mu sie przydal. Wiem ze rozne koty reaguja roznie, ale ciekawi mnie wasza opinia. Czy lepiej miec jednego czy dwa koty?

dysmonn
14 659 2
dysmonn 14 659 2
#122.09.2010, 17:20

2 to wiecej roboty, czestrze sprzatanie w kuwecie, wiecej wariuja i rozwalaja. Alez drugiej strony wtedy ten pierwszy nie bedzie taki samotny. Przyzwyczaic- przyzwyczaja sie do siebie z czasem na pewno, tego sie nie obawiaj. w moim rodzinnym domu zawsze byly 3 koty. Ja teraz mam jednego, chyba z lenistwa ;>

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#222.09.2010, 22:42

u na sa 2 koty, pierwszy był ponad rok temu, drugi od kilku miesiecy, z poczatku ten starszy nie tolerowal mlodego i jak chodzilismy do pracy zamykalismy ich w osobnych pomieszczeniach, po kilku dniach sie przyzwyczaily do siebie i widok szalenstw bezcenny, czasami ubrania z szuszarek pozdejmuja :)

Ashera
1 306
Ashera 1 306
#322.09.2010, 23:04

rowniez mam 2 kotki,jedna miala 9 miesiecy jak do naszego domu przyszla druga .akceptacja trwala ok. 2 tyg.starsza tukla nowego przybysza strasznie...
w koncu zyja w jako takiej symbiozie:)jak to kotki.
ja wzielam druga tylko dlatego bo starsza zrobila sie osowiala i potrzebowala towarzysza swojego gatunku:)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#422.09.2010, 23:07

tez wzieliśmy drugiego kotka, bo jak wychodziliśmy do pracy czy gdzieś na wycieczkę to żeby jeden nie był samotny :)

Freya
1 654
Freya 1 654
#524.09.2010, 17:43

ja mam 2 kotuszki :) w tym samym wieku. mysle ze lepiej miec wiecej niz 1 - nie nudza sie, maja zawsze towarzystwo pozatym im wiecej tym lepiej ;)

JoannaCho
91
#610.11.2010, 16:09

A ja mam kota, psa i czekam na drugiego kociaka. Pies akceptował kotkę od razu ale kotka psa nie. Zobaczymy jak to będzie z maluchem.

miskaa
746
miskaa 746
#701.03.2011, 16:12

Mnie sie raz zdarzylo, ze dwa koty sie nie zaakceptowaly. Mlodsza ciagle irytowala starsza, wiec w koncu poszlam do zaufanego wetrynarza i spytalam. Powiedzial, ze jesli po miesiacu do poltora sie nei zaprzyjaznily, to sie nie zaprzyjaznia. I faktycznie rok pozniej starsza nadal nienawidzi mlodszej. Rozdzielilam je, bo starsza kicia dostala nerwicy (according to mr vet) i odkad starsza znow jest sama wreszcie jest znow sobia i zrobila sie weselsza.
Ponoc to sie rzadko zdarza, ale sie zdarza, wiec uwazajcie :)

iwand
1 942
iwand 1 942
#802.03.2011, 16:16

No wlasnie, po rozwazeniu wszystkich za i przeciw, choc to cholera a nie kot bo mi sie na kolana nie laduje a glaskac za dlugo tez sie nie pozwala, zdecydowane zostalo ze jeden kot w domu ma byc i koniec. Jak sobie bedzie chcial kolege znalezc to sobie znajdzie, tego u nas mnostwo po ulicy lazi. Na brak towarzystwa wiec moj kicio nie narzeka, na podworko wychodzi kiedy chce, nie widac zeby mu sie nudzilo.

  • Strona
  • 1

Katalog firm