Do góry

Poznajmy sie

Temat zamknięty
Opium
Admin grupy
1 996
Opium 1 996
05.06.2014, 06:58

Pochwalmy sie naszymi pupilami :)

Opium
Admin grupy
1 996
Opium 1 996
#105.06.2014, 07:01

Poznajcie Nelsona, na zdjeciu ma 10 tygodni, obecnie 12 tygodni.

http://imageshack.com/a/img844/5434...

takase
157
takase 157
#213.06.2014, 12:21

Oto Reksio ma 3 lata i miesiac
http://www.myalbum.co.uk/Photo-UCKZ...

Profil nieaktywny
maciej1980
#320.06.2014, 10:11

a tu moja krwiozercza bestia w ataku:

https://www.youtube.com/watch?v=gro...

Profil nieaktywny
maciej1980
#420.06.2014, 10:12

9 tydzien idzie,staffordshire bull terrier

takase
157
takase 157
#520.06.2014, 12:08

9 tydzien to lekki okres zaraz zacznie pokazywac rogi i sprawdzac na ile mu wolno. Widze, ze juz zaanektowal lozko.

Profil nieaktywny
maciej1980
#620.06.2014, 12:16

juz pokazuje,ale stopuje stanowczym glosem,zaczyna lapac ;) a Ty juz uczysz na podworko zeby sie zalatwiala?

takase
157
takase 157
#720.06.2014, 12:35

My Reksia wzielismy jak mial 6 tygodni i od ok 8 tygodnia wynosilismy go na dwor aby zrozumial do ok 14 tyg zdarzalo mu sie z domu narobic. Ale im wczesniej zaczniesz tym wczesniej pojmie ze nalezy informowac i wychodzic za potrzeba. A i postaraj sie go juz teraz socjalizowac z innymi psami bo to odegra duza role w pozniejszym czasie.

Profil nieaktywny
maciej1980
#820.06.2014, 13:38

juz zaczalem ja wyprowadzac ale wiesz jak to sie konczy...pol godziny dreptania z nosem w sianie i nic a w domu zrzut chyba z calego tygodnia ;) narazie w szoku jak widzi obce osoby jak ida z psami jeszcze nie bylo okazji,nie wychodzilem na dwor od niedzieli bo zapoznawalem ja z domem,teraz zaczynamy spacery i delikatne ruchy w kierunku dominacji bo juz pokazuje ze latwo mi nie pojdzie ...

Profil nieaktywny
maciej1980
#920.06.2014, 13:41

a powiedz ile razy dziennie karmisz , jakim jedzeniem i w jakich dawkach ? Ja powiem Ci jak ja karmie

takase
157
takase 157
#1020.06.2014, 14:00

Reksio dostaje swoja dzienna porcje suchej karmy rano i jest nauczony ze do wieczora juz nic nie dostanie. Wyjatkiem jest jak zmieniamy karme i widzimy, ze sugerowana porcja to za malo wtedy dostanie troszke na gorke. W naszym przypadku to jest ok 2,5-3 kubkow dziennie. Karme zmieniamy co jakis czas bo jak za dlugo jest na jednej to dostaje wysypki (takie krostki mu sie robia kolo pyska i przy uszach) ale nie jest wybredny i zje wszystko poza Pedigree.
Sam zobaczysz ile jej bedzie potrzeba i jak bedzie reagowala na pory karmienia. Wiem, ze niektorzy karmia psy o okreslonych porach u nas w domu niestety to by nie zdalo egzaminu.
Na poczatku zobaczysz, ze bedzie robila w domu ale jak bedziesz bral ja na trawnik i chwalil za zalatwianie na zewnatrz to szybko pojmie. Staffordy sa z regoly dosc madre ale uparte i moze byc tak, ze zawsze bedzie kombinowac jak to zrobic aby wyszlo na jej. Nasz Reksio po mimo 3 lat wciaz kombinuje czy sie nie da po jego mysli. Musisz jej dac po rowna milsci i silnej reki do prowadzenia i jak dobrze pojdzie bedzie bardzo ulozona.

Profil nieaktywny
maciej1980
#1120.06.2014, 14:20

Ja karmie mokrym jedzeniem,roznych smakow konserwy,saszetki dla puppies,mam karme Iams,uwazam ze jest dobra,suczka ja je chetnie z mokrym jedzeniem,w kazdym badz razie je chetniej niz purine czy eukanube.uwazam ze daje za duzo jesc ale to sie zmieni we wtorek mamy wetetrynarza wiec zapytam o stosowna diete.Ja rowniez mam luzne podejscie do psa,tzn.nie ustalam godzin jedzenia,spaceru.Juz mam chrupki treningowe,wiec zaczynam tresure,spacery etc.Ja zawsze w domu rodzinnym mialem psy,z tego powodu iz wujek mial hodowle bokserow w mlawie,znam sie na roznych rasach nieskromnie mowiac i wiem jak chowac psa,myslalem zawsze ze pozostane wierny bokserom ale los tak chcial ze staffik stanal na mojej drodze i jest super,po 5 dniach juz wiem ze jest za mna,wloczy za mna krok w krok,wyglada to komicznie,zwlaszcza jak podwinie te uszka i zrobi mine jak ten kot ze shreka ;)jest inteligentym psem,probuje sil w kazdym kontakcie,no i systematycznie pokazuje mi gdzie w/g jej powinny znajdowac sie rozne rzeczy,demolujac moj swiat niczym wsciekly byk,ale potem idzie spac i ...gazy ma masakrycznie wonne;))))))

takase
157
takase 157
#1220.06.2014, 15:02

Z gazami sie zgodze te ciche sa najgorsze. Poczekaj az zacznie chrapac. Mozna to porownac do chrapania doroslego faceta. Oczy ze shreka moga jej zostac, nasz tak zuli jedzenie ze stolu i przeprasza w podobny sposob. Na poczatku moze byc problem z demolka ale jak jej pokazesz, ze co twoje to nie rusz to sie nauczy. Ja stracilam tylko 2 torebki i mielismy lekko naznaczona rame od lozna nim sie nauczyl nie niszczyc naszych rzeczy. Teraz mozna zostawic wszystko i niczego nie tknie. ale swoje to niszczy na potege. Staffordy sa bardzo rodzinne i szybko przywiazuja sie do domownikow.
Ja wczesniej mialam owczarka i w domu byl jamnik ale zawsze jakis pies sie paletal. U meza bylo tego wiecej i jakos tak wyszlo na to, ze to on jest samcem alpha a ja jestem druga w kolejnosci. Aczkolwiek slucha sie nas obojga.
My z djeta dostsosowywalismy sie pod wage i wiek. My przeszlismy przez Iamsa (teraz jest na nim), Purine, Chappie, Bakersa i pewnie troche innych. Ale glowna dieta jest sucha karma plus mieso na kosci od czasu do czasu jako nagroda. Nasz chrupki bral na poczatku potem suchy chleb okazal sie skuteczniejszy. Z czasem zauwazysz zmiany w jej zachowaniu i sam bedziesz potrafil okreslic co chce.
Staffordy sa tez bardzo wytrzymale wiec jakies przypadkowe krwawienie z jezyka czy inne male ranki ich nie ruszaja.

Profil nieaktywny
maciej1980
#1320.06.2014, 16:06

a jak wygladala sytuacja gdy jeszcze byl szczeniak tak jak moj,gdy musial pozostac sam,narazie przerazajaco piszczala gdy ja zamknalem w klatce na ok 4 minuty,sasiedzi mnie zabija albo gdzies zadzwonia hehe i w sumie nie wiem jak to rozwiazac,nie chce zostawiac jej samej bo boje sie ze przegryzie kabel od pradu,klatka prawie 7 dych a tu sie okazuje ze nie mam serca jej tam zamykac ...

MAGDA
392
MAGDA 392
#1420.06.2014, 18:09

Ja swojego nie zamykalam w klatce. Tam ma malo miejsca I moze czuc sie nie komfortowo. Jak chcesz go zamknac to moze spróbuj tylko w 1pokoju. Wyjdz z domu na 2min I nadsluchuj co sie dzieje. Potem na 5 min go zostaw na 20 min a na koncu na godzine. Stopniowo go przyzwyczajaj bo przeciez cale zycie nie bedziesz w s t anie przy nim siedziec.

MAGDA
392
MAGDA 392
#1520.06.2014, 18:11

Moj raz przegryzl kabel od suszarki podlaczonej pod prad. Niby nic mu sie nie stalo ale do dzisiaj kable omija szerokim lukiem nawet kolo nich juz nie przejdze

takase
157
takase 157
#1620.06.2014, 18:26

Maciej jak pisze Magda my zamykalismy naszego w kuchni bo tam bylo najmniej do zniszczenia w razie jakby mu przyszlo do glowy demolowac. Tak powoli go nastawialismy, ze zostaje sam. W wieku ok roku juz go nie zamykalismy tylko zostawialismy luzem na mieszkaniu.
My na poczatku kupilismy taka rozkladana klatke "play-pen" ale niestety on jako kilkutygodniowy szczeniak przestawial go jak chcial. Na dzien dzisiejszy wiemy, ze w razie czego moze zostac sam w domu do ok 11h i jest dobrze. Jednak nie zdarza sie to czesto.

Profil nieaktywny
maciej1980
#1720.06.2014, 18:50

ja mam naprawde wielka klatke,weszlo by tam ze sto takich maluchow,po pierwszym zamknieciu piszczala i gryzla chociaz widziala ze siedze obok,mysle ze za wczesnie jeszcze na taki krok,zostawiam nieraz ja sama i jest ok,piszczy chwile po czym idzie pod lozko spac,ale tak jak mowie,boje sie ze przegryzie jakis kabel a schowac ich bardziej juz nie moge

Profil nieaktywny
maciej1980
#1820.06.2014, 18:59

tak wlasnie zrobie,kuchnia jest wielka,zostawiam tam miche z jedzeniem i piciem,znosi to jakos a w pierwszy dzien przerazila sie ogromem mieszkania hehe,a do klatki wrzuce ze dwa kroliczki ;)

takase
157
takase 157
#1920.06.2014, 22:01

Mozesz jej dla pocieszenia dac jakis stary koc ktory pachnie toba. ale z tym ostroznie bo moze dzialac takze lekko depresyjnie. no a klatki jesli nie bedziesz uzywal to albo wsiadz w nia jakies towarzystwo dla suni albo ja pchnij coby jej sie zle nie kojarzyla. Mozesz tez sprobowac wlozyc tam jakis koc albo poduche i zostawic ja otwarta moze sama sie przekona i bedzie tam lezala. Ja wiem, ze Reksio w zyciu by mi nie usiedzial w klatce zawylby sie z bolu i zalu nie wiedzac co sie dzieje.

MAGDA
392
MAGDA 392
#2021.06.2014, 09:31

Tak jak mowisz. Moj czesto siedzi przy dzwiach albo w oknie na parapecie I obserwuje co sie dzieje jak nas niema. Troche smiesznie wyglada pies siedzacy na parapecie I obserwujacy ulice ale co zrobic jak tak lubi. Juz sie do tego przyzwyczailismy

Profil nieaktywny
maciej1980
#2121.06.2014, 10:23

nie no ta klatka to niewypal,zostawiam drzwi do pokoju otwarte,juz nie ucieka nie chowa sie tylko biega i wariuje,klatka bedzie na sprzedaz,wystawie ja na dniach,jak cos to taka klatka : http://www.petsathome.com/shop/en/p...

Opium
Admin grupy
1 996
Opium 1 996
#2223.06.2014, 10:03

Super, dzieki za zdjecia. Jak karmicie swoje zwierzaki?

Opium
Admin grupy
1 996
Opium 1 996
#2323.06.2014, 10:05

Moj Nelson od 7 tygodnia zycia jest na diecie BARF i jestesmy obydwoje bardzo zadowoleni :)

takase
157
takase 157
#2423.06.2014, 15:14

Opium jak wspomnialam w #10 my Reksia trzymamy na suchej karmie ale jest to spowodowane nasza wygoda, ze w czasie naszych wyjazdow kiedy inni sie nim opiekuja nie maja problemu z karmieniem. A i po mokrej karmie jakos tak wydawalo nam sie ze jego gazy sa bardziej wonne.

takase
157
takase 157
#2504.07.2014, 12:51

Jak wam ida postepy w ukladaniu uparciuszkow?

Profil nieaktywny
maciej1980
#2604.07.2014, 13:10

moje szczescie na 4 lapkach rosnie w oczach,jeszcze jedno szczepienie za 4 dni,apetyt ma za dwoch,bardzo lubi jak sam gotuje np kasze z kurczakiem i warzywami ale jada i sucha(Iams),roznej masci konserwy dla szczeniat, jest uparta ale rozumie juz ze sie zloszcze jak narobi kupke w domu ale wtedy robi te swoje oczeta i musze sie odwracac zeby nie pocalowac hehe,pieknie sie bawi z piesalami,malymi i duzymi,podlatuje do ludzi i wywoluje wielka euforie bo urodziwa jest niezwykle,wychodzimy po 4,5 razy dziennie,wie ze jestem dumny jak zrobi na dworze,czasami dostaje szalu jak chodzimy z pol godziny i nic,kupy nie ma,a tuz pod brama przypomina sobie i lup-klocek ;)zauwazylem ze chodzi tam gdzie w pore deszczowa na nia nie pada,to sie schowa pod drzewo i zapiera sie jak ja wyciagam spod niego,a jak ma chodzic po mokrej ziemi to robi mine jakbym jej niezwykle meczarnie zadawal

amortyzatory
31 4
#2706.07.2014, 13:04

witam

od niedawna jestem posiadaczem staffika zdjecia w albumie w profilu

zastanawiam sie moze ktos z was bardziej z doswiadczonych z rasa ma jakis pomysl z czym on moze byc skrzyzowany?

obecnie ma ok 7 miesiecy na wielkosc jest jak dorosly staffik tylko ma mniej kwadratowa glowe i bardziej "sportowa" sylwetke zreszta widac na zdjeciach.

nie jestem w stanie zweryfikowac jego rodzicow bo kupilem go od szkota ktory mial go przez kilka misiecy ale z "osobistych" powodow musial go sprzedac.

jedyny problem jaki z nim mam to strasznie panikuje jak musi zostac na chwile sam, czy w samochodzi czy w domu, najpierw piszczy potem glosno szczeka.

co do karmy to zauwazylem ze po mokrej w puszcze ma mneijsze gazy niz po suchej wiec jest na puszkowej diecie

pzdr

jesli macie pomysly z czym moze byc skrzyzowany lub jakies wskazowki jak oduczyc szczekania i oswoic go ze jak czesem na chwile zostanie sam to nie koniec swiata bede wdzieczny :)

Profil nieaktywny
maciej1980
#2806.07.2014, 16:34

nie mam pojecia co to za krzyzowka,dalbym glowe ze to staffik,one nabieraja ksztaltow do trzeciego roku,ze panikuje jak ma zostac sam nie dziwie sie,ktos juz mu raz zlamal serce bo jak pisales wczesniej wlascicielem byl szkot.Dla zwierzaka to trauma,byl ktos od malego i nagle go nie ma...duzo wody w rzece musi uplynac jeszcze zanim pies sie przekona do Ciebie i przestanie odbierac probe pozostawienia go samego w domu jako kolejny rozlam z wlascicielem.Jedzenie musisz dobrac sam,ja gotuje sam,konserwa to tylko dodatek,uwielbia makarony,kasze z warzywami i kurczakiem,drobiowe serca ,watrobka ale ma taki apetyt ze zje sucha karme,co do szczekania to w sumie dziwne,staffiki z reguly malo szczekaja,jesli tu nie znajdziesz pomocy,w sieci jest kilka dobrych portali o staffach,mozesz tam sie wiele dowiedziec,chocby tu : http://www.staff-bull.info/

takase
157
takase 157
#2906.07.2014, 16:58

@amortyzatory jak na 7 miesiecznego szczeniaka wyglada jak staffik. musisz pamietac, ze ich glowy rozrastaja sie jakos dopiero w okolicy 1 roku zycia. Moze byc tak, ze masz crossa staffordshire bull terier z Irish bull terierem. Albo czyms pomiedzy z rodziny bullowatych. Jezeli masz jakies watpliwosci mozesz porozmawiac ze swoim weterynarzem, ktory was prowadzi. Ja wiem, ze my mamy crossa staforda z bullowatym ale wg weterynarza nie jest to pit bull ani nic czym musielibysmy sie martwc. Pamietaj tez, ze staffordy moga miec "lzejsza" budowe skoczkow lub "ciezsza" wszystko zalezy od genow.

@maciej nasz przestal sie rozrastac w okolicy 2,5 lat ale juz w wieku 2 lat zatrzymal sie jego rozwoj w zwyz potem juz tylko miesnie mu sie rozbudowywaly.

amortyzatory
31 4
#3007.07.2014, 08:34

hej

dzieki za odp

@28
co do panikowania to chyba masz racje i nie patrzylem na to w ten sposob, bo od kiedy go mam to zawsze jest z kims w domu, lub zabieram go do pracy, i myslalem ze moze ja popelnilem blad przez to ze zawsze jest z kims i bedzie trudniej mu sie teraz przestawic ze czasem moze pobyc sam.
fakt ze moze miec urazy z przeszlosci bo np obawia sie ciemnosci np jak wracam do domu nie chce wejsc az zapale swiatlo nie zawsze ale dosc czesto jest takie zachowanie, ogolnie jest pelen energii i non stop chetny do zabawy, ma swoja pilke i takie gumowe cos nie wiem jak to opisac ale jedynie to jest nie zniszczalne :) przynosi zeby mu rzucac ale potrafi tez sam sie tym zajmowac sam sobie rzuca itd :)
mialem rozne psy w przeszlosci ale ten to wyjatkowa indywidualnosc :)
co do karmy to to co piszesz tez sie zgadza, tez lubi to co ja gotuje ale bardzo lubi puszki, sucha karme je ale to gwarancja puszczania gazow a po gotowanym lub puszkach jest praktycznie zero. dzieki za linka napewno poczytam. na tym etapie mysle ze sie z nami juz oswoil i jest posluszny, sygnalizuje potrzeby wyjscia etc, jestem pod bardzo duzym wrazeniem jego inteligencji. co do szczekania to on szczeka :) slyszy listonosza szczeka, slyszy inne psy w sasiednich domach szczeka, w sasiednim domku sasiad ma colie (tego od pilnowania owiec) i jak sa w ogrodzie "przez plot" dopoki tamten z nim sie wacha i biegaja razem jest ok jak tamten odpuszcza zaczyna sie szczekanie :) najgorsze jest to ze moj juz przymierza sie do przeskakiwania plotu wiec niedlugo mozliwe ze bede musial go odbierac od sasiada :) naszczescie sie lubi z tamtym psem, ogolnie jest pokojowo nastawiony do wsyztskich psow jakie poznal :)

@29
wszytskie psy ktore mialem wczesniej rosly do okolo roku i moze dlatego myslalem ze powinien juz bardziej wygladac jak inne staffiki, nie pomyslalem zeby zapytac weterynarza ale to w sumie idealny pomysl i zrobie to przy nastepnej wizycie. ciekawy jestem czy pojdzie jeszcze w gore bo jesli tak to by bardziej przypominal "polskie" amstaffy niz szkockie staffiki czas pokaze.

jeszcze raz dzieki za odp

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm