Do góry

Artykuły

Wykiwać królową

Czy da się żyć na Wyspach teoretycznie nie istniejąc? Czy można latami oszukiwać system, przebywać tu bezprawnie i grać na nosie królowej?

Tak. W państwie Wielkiego Brata, z chwalonym na świecie systemem policyjnym i milionami nowoczesnych kamer, nielegalnym imigrantom i uciekinierom z innych krajów żyje się całkiem nieźle.

Czyja ta Anglia?

"Brytyjska praca dla wszystkich tylko nie dla Brytyjczyków" – głosi slogan na oficjalnej stronie internetowej BNP, czyli Brytyjskiej Partii Narodowej. To parodia słów premiera Gordona Browna, który nieustannie obiecuje zlikwidować bezrobocie na Wyspach. Recesja zmusza Brytyjczyków do walki o miejsca w pracy, której wykonywanie jeszcze kilka lat temu nie przyszłoby im nawet do głowy.

13 pensów więcej za godzinę

W październiku płaca minimalna w Wielkiej Brytanii wzrośnie o 2.2 proc, do poziomu 5.93 funta za godzinę dla osób powyżej 21 roku życia.

Wzrost National Minimum Wage (NMW) rząd brytyjski zapowiedział 24 marca. Zwiększone zostanie również wynagrodzenie najmłodszych pracowników. Od jesieni osoby w wieku 18-21 roku życia zarobią 1.9 proc. więcej niż dotychczas, a szesnasto i siedemnastolatkowie o 2 procent więcej. Stażyści mogą liczyć na 2.5 funta za godzinę pracy.

Kanada jest inna

Szybki wzrost gospodarczy, niskie bezrobocie i wysokie dochody kuszą imigrantów. Ale szanse na dłuższy pobyt w Kanadzie mają nie ci, którzy przyjeżdżają w celach zarobkowych, lecz osoby chcące rzeczywiście osiedlić się w kraju klonowego liścia – przekonuje pani Alicja Bakalarski, która wyemigrowała do Kanady 17 lat temu, a od ponad 9 lat współpracuje z biurem imigracyjnym "Worker Canada" w Toronto.

Polish taxi driver

Przeciętny Polak z "taryfy" korzysta w szczególnych sytuacjach. W Wielkiej Brytanii, gdzie zarobki są nieporównywalnie wyższe, taksówka to popularny środek transportu. Sprawdźmy więc, jak zostać taxi driverem.

Jak ważne są związki zawodowe?

Przez ostatnie półtora roku związki zawodowe Unison wraz z oddelegowanym pracownikiem polskiego OPZZ, starały się pomóc naszym rodakom. Finansowały biuro porad prawnych w POSK-u, namawiały do tego, żeby włączyć się w ich szeregi i walczyć o swoje prawa.

Zrozumieć Polaka

Polak to dla brytyjskich instytucji i firm trudny klient – wymagający i niecierpliwy, czasem opryskliwy. Tak widzą nas między innymi przedstawiciele brytyjskiej organizacji pozarządowej – Citizens Advice Bureau. Menadżerowie CAB-u z północnej Anglii dyskutowali ostatnio o swoich polskich klientach, a także zasięgali rady polskiej agencji consultingowej.

Etapy emigracji

Każdy emigrant ma inny start, cele, zdolności adaptacyjne i podejście do trudności. Ilu emigrantów, tyle historii. Istnieje jednak kilka łączących je etapów.

Te dzieci pracują... na nasze prezenty

Zabawki, markowe ubrania, komputery, telefony komórkowe, iPody, iPhony, telewizor plazmowy… Co wybrać? Świąteczna gorączka już się zaczęła. Mityczny Mikołaj przegląda listy od dzieci, szykuje sanie i ćwiczy przed lustrem prawidłową wymowę Ho, Ho, Ho! Prawdziwi pracownicy Mikołaja zwiększają zaś swoją wydajność dwu albo nawet czterokrotnie. Pod czujnym okiem kamer i brygadzistów. Za 2 euro dziennie. Albo jeszcze mniej. Wielu z nich ma 10 lat. Wesołych Świąt!

Wspólnymi siłami łamiemy stereotypy

28 i 29 listopada odbyła się w Falkirk konferencja polonijna pod nazwą "Our New Home". W tym niewielkim mieście zebrali się przedstawiciele kilkunastu aktywnie działających na rzecz Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii organizacji. Na spotkaniu tym roiło się od ciekawych pomysłów i entuzjazmu, który wyrosnąć mógł chyba tylko właśnie z pracy z ludźmi.

Gośćmi na otwarciu Konferencji byli: szkocki minister sprawiedliwości - Kenny McAskill (pierwszy rząd od lewej), a także przedstawiciele związków zawodowych.