Do góry

Praca wakacyjna - informacje

Temat zamknięty
Dorotka
10
Dorotka 10
05.01.2006, 11:35

Witajcie! Mam zamiar przyjechać z moim chłopakiem do Edynburga w wakacje do pracy. Chciałabym pracować jako kelnerka, albo przy zmywaniu naczyć czy coś takiegom, w każdym razie w jakimś pubie, barze czy restauracji. Mam pytanie czy ktoś z Was mógłby się podzielić doświadczeniem - np. jaki poziom języka angielskiego trzeba mieć, czy trudno zrozumieć Szkotów, jak oni traktują Polaków, czy naprawdę pracuje się za 5F/h, jak wygląda sprawa z napiwkami - czy są jakieś no i czy trzeba płacić podatek jeśli będę pracować tylko 3 miesiące a moje zarobki nie przekroczą 3000 F. Aha - jeszcze powiedzcie jak to wygląda z Home Office - trzeba, czy można ominąć? Bo w zasadzie to tylko 3 miesiące więc jako staż pracy nie potrzebuję.  Proszę - odpowiedzcie na te pytania i pomóżcie :) Nie proszę o pomoc w znalezieniu pracy! Chcę tylko informacji!

poli
3 676
poli 3 676
#105.01.2006, 12:21

Ohhh - w wakacje to raczej masz male szanse - chyba ze przyedziesz tutaj w Maju, najpozniej poczatek czerwca.
Edinburgh to male miasto - 3/4 wielkosci poznania i dwa razy mniejsze niz np. Krakow. wbrew pozorom nie ma tutaj pracowniczego raju. Glowny przemysl to turystyka - jest praca w cateringu - ale jak wpadniecie tu w Lipcu to raczej nie wiele jej zostanie - Edinburgh jest juz dosc mocno nasycony polska sila robocza - i wydaje mi sie ze jest juz na granicy chlonnosci.
W Glasgow mozecie miec troche wiecej szczescia - to najwiesze miasto w Szkocji - duzo wieksze niz Edinburgh.

Dorotka
10
Dorotka 10
#205.01.2006, 16:22

No ja planuję raczej znaleźć przez internet, a nie jechać w ciemno. Zobaczę jak to wyjdzie. Może być Glasgow. Bardziej chodzi mi o te infromacje które wymieniłam, zwłaszcza o podatek :)

poli
3 676
poli 3 676
#305.01.2006, 16:31

Ojj - przez internet to jeszcze gozej - takie miejsca jak hotele, puby, restauracje i inne - gdzie wlasnie pracuje sie wakacyjnie - szukaja pzredewszyskim lokalnie - a i bez pojawienia sie uprzednio na interview cie nikt raczej nie zatrudni.
Sa pewnie rozne 'organizowane' wypady z polski gdzies do farm, plantacji, gospodarstw czy tez hoteli - ale bym odradzal.

poli
3 676
poli 3 676
#405.01.2006, 16:39

Co do reszty twoich zapytan.
Poziom angielskiego musi byc komunikatywny - inni powiedza ci ze mozna nic nie mowic po ang - fakt - statystycznie kazdemu moze sie poszczescic. Co nie zmienia faktu ze dobra znajomosc napewno zwieksza twoje szanse.
Jak traktuja Polakow? Jak wszedzie - zalezy od pracodawcy i atmosfery w firmie - ludzie sa rozni i tak jest na calym swiecie. Generalnie sa przyjazni o bardzo okej.
Stawka minimalna wynosi L5.05 - NI - podatek
Napiwki zaleza zupelnie od miejsca pracy, stanowiska i godzin w ktorych pracujesz. W kiepskim hotelu na sniadaniach nie masz co liczyc na wiecej niz 5 na miesiac. W najlepszym hotelu w Edin w eksluzywnej restauracji na wieczory nawet 200-300 na miesiac.
Suma zwolniona od podatku to 4895L - jednakze MUSISZ ZAPLACIC PODATEK W POLSCE.
WRS (rejstracja w Home Office) nie jest wymagana na prace tymczasowe do 3 miesiecy.

poli
3 676
poli 3 676
#505.01.2006, 16:40

Co do napiwkow - sa i takie miejsca gdzie wyrabiasz w napiwkach drugia pensje a czasem wiecej.

Dorotka
10
Dorotka 10
#605.01.2006, 16:46

Czyli jak z tym podatkiem? Tam nie muszę ale tu muszę? Jaki podatek muszę w Polsce?

poli
3 676
poli 3 676
#705.01.2006, 17:58

dorocia8 przez definicje - w Polsce placisz taki podatek jaki okresla polskie prawo podatkowe - tzn. normalnie wypelniasz PITy i inne takie jak bys zarobila to w Polsce - nie mam pojecia o prawie podatkowym w Polsce wiec trudno mi cos wiecej powiedziec. Wiadomo mi jedynie to ze, poniewaz progi podatkowe w PL sa o wiele nizsze niz w UK, przyjdzie ci zaplacic wiecej podatku mialo by to miejsce w UK.

poli
3 676
poli 3 676
#805.01.2006, 17:59

zgubilem tam 'niz' pomiedzy 'podatku' a 'mialo'

Dorotka
10
Dorotka 10
#905.01.2006, 20:42

Nie rozumiem. Progi w Polsce są niższe więc zapłacę więcej? Chyba mniej! Albo są wyższe... Ehhh.. w każdym razie miałam nadzieję, że ten podatek jakoś da się ominąć, ale trudno. Czekam na dalsze posty - podzielcie się doświadczeniem z pracy w barach itp. :)

poli
3 676
poli 3 676
#1006.01.2006, 00:33

Nie myl 'progow' ze 'stawkami' podatkowymi.
'progi' podatkowe to sumy przy ktorych zmienia sie wartosc podatku - np od 1 do 1000, 0%, od 1001 do 10000, 20% i te de, gdzie przedzlay to progi a % to stawki. Wiec im wieksze progi tym placisz mniej podatku bo wieksze sumy meiszcza sie w pzredzale gdzie panuje mniejsza stawka.
Przykladowo jesli w UK jest prog zwolnienia od podatku do L4895 to znaczy ze do tej kwoty placisz stawke 0%. Nie znam polskich progow - ale nie wydaje mi sie zeby suma rzedu 28000zl byla z zwolniona z podatku.

Dorotka
10
Dorotka 10
#1106.01.2006, 20:07

Dzięki - teraz rozumiem :) Ale jeżeli nie muszę się rejestrować w Home Office, to w zasadzie ten podatek chyba można by pominąć? :) Mam pytanie - czy ktoś z Was był tu krótko i harował dla większych pieniędzy? Tzn. chciałabym wiedzieć czy naprawdę da się zarobić jeżeli się mocno oszczędza i dużo pracuje. Robiliście tak? Poza tym jak to jest z tą pracą w wakacje? Jak w ogóle jest teraz? Tzn. chodzi mi o to czy jest. Tylko nie odsyłajcie do starszych postów, bo wiadomo że sytuacja się zmienia i coraz więcej Polaków przyjeżdża. Wiem, że znając język i specjalnie nie wybrzydzając pewnie coś znajdę, ale jak jest w wakacje? Duży napływ studentów? Czy mimo wszystko da się coś znaleźć?

poli
3 676
poli 3 676
#1207.01.2006, 00:30

dorcia8 podatek w UK odlicza ci od pensji pracodawca. A w polsce jesli urzad skarbowy dostanie informacje ze mialas dochody z ktorych sie nie rozliczyals, co moze sie zdarzyc nawet za kilka lat, wlepi ci takie odsetki ze bedziesz tu musiala na 3 lata przyjechac zeby je splacic ;].
Jak sie sprezysz, bedziesz mieszkac w purytanskim zakwaterowaniu i jesc tanio to spoko nawet 1600 funtow odlozyszw 3 miechy. Jednak jak pisalem przyjezdzajac tu w wakacje - czyli koniec czerwca/lipiec trafisz na wielka fale i twoje szanse zmaleja drastycznie. Najlepiej przyjecac w Maju - najpozniej na poczatku czerwca.

Dorotka
10
Dorotka 10
#1307.01.2006, 09:19

Że najlepiej to ja wiem. Tylko że ja studiuję i najwcześniej będę w połowie czerwca :/ No ale pisaliście wcześniej, że dobry język i dużo chęci = duże szanse na znalezienie pracy. :) Na angielski mam jeszcze czas więc myślę, że się uda.Czyli ten podatek mi odliczają, ale słyszałam że mogę potem wypełnić P85 czy coś takiego i załatwić 100% zwrotu w Szkocji, a nie płacić w Polsce. Tu gdzieś na forum tak wyczytałam. Jeżeli mówicie, że rejestracja w Home Office nie jest konieczna przy tak krótkim okresie, to nie wiem jak nasz US miałby się dowiedzieć :) Chociaż z nimi to nie wiadomo :) A jaka tam jest pogoda latem? mokro?

poli
3 676
poli 3 676
#1407.01.2006, 18:10

dorocia8 tak - mozesz wypelnic P85 i zwroca ci caly podatek. I mozesz tez w Polsce nie zaplacic - ale popelnaisz wtedy pzrestepstwo. Polskie parwo podatkowe kaze ci zaplacic - mozesz je zlamac - moze ci sie udac mize ci sie nie udac. US nie bedzie ci scigal, nic ci nie przysle - ale jak sie zainteresuja - co moze stac sie nawet za dobre 3-5 lat po tym jak sobie popracowalas w UK to wlepia ci kary i odseteki. Pytanie czy warto ryzykowac. Wystarczy ze ktos na ciebie podtakbuje, albo losowo sie zainteresuja - wpalcisz ta kase gdzies an kata, zalozysz lokate, kupisz sobie cos brdziej trwalego - bedziesz musiala sie z tego tlumaczyc w US.

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis