wiesz kropek1, napisales, ze chcialby popracowac w zawodzie, wiec radnor mial prawo pomyslec, ze chce od razu ludzi obcinac... szczerze mowiac ma racje - poszedlbys do fryzjera, ktory mowilby tylko po chinsku? jak wytlumaczylbys mu jaka chcesz fryzure? (szczegolnie gdybys byl kobieta)... nie zawsze wystarczy machnac 2 razy reka i pokazac zdjecie...
problem czysto akademicki, i tak bym nie zmienił, bo mojego lubię. :)
nie chcę nikomu źle życzyć, ale naprawdę przyjazd tutaj bez żadnej
znajomości języka, przy obecnym zalewie polaków (z których jednak sporo
chociaż trochę się dogada) to naprawdę objaw albo skrajnej odwagi, albo
głupoty, trudno przewidzieć. ;) życzę powodzenia, może akurat się uda.
jest juz na miejscu tz w glasgow! super fachowiec ze swoim sprzetem! ale nie zna wcale angielskiego! a chcialby popracowac w zawodzie! jest ktos w stanie pomoc? no ew jakies inne propozycje dla niego! dzieki z gory za niego!