odnośnie miłości można napisać całe epopeje albo przemilczeć, wszystko będzie prawdą:( kochałam długo, cierpliwie, idealizowałam miłość..., co mi z tego przyszło? "zranione noce kochanków"? czy "samotność w sieci"? sama nie wiem, wiem, że większość boli:( i nie ważne dla mnie komentarze na emito, czuję się źle:(
dorocina :)
#41 | Dziś - 02:22
a kochać chciałby każdy i nikt nie wmówi mi, że nie
pewnie ze bym chcial
ale doszedlem do wniosku, ze chyba nie umiem i nie zaprzatam sobie tym juz wiecej glowy :)
prawda tez, ze zawsze jedna strona kocha bardziej, bardziej sie stara, wklada wiecej serca w zwiazek, a druga strona wiecej otrzymuje niz daje
Maciek -sam fakt że wchodzisz w takie tematy,że kokietujesz poniekąd-odrobina szczerosci ,
ładną polszczyzną.......odwagą w mowieniu w swoim imieniu, nie wulgaryzujesz, nie sprowadzasz do anatomii
obchodzisz sie z ta materia jak z czyms waznym i kruchym, świadczy o tym ,że jak dla wszystkich ludzi miłość może byc celem ,marzeniem , zrodlem inspiracji, ale i warukiem pelnego, dobrego życia.Skąd wiem ?Bo tez tak mam , bo ludzie tak maja......
Jak okazujecie sobie miłośc? jak chcielibyście widziec siebie w miłości?
Czasem gdy idę zatłoczoną ulicą przedzierając się przez tłum ludzi,przez zatłoczone i tętniące życiem miasto,gdy widzę ludzi biegnących przed siebie by zdązyc przed następnym dniem niezwracajac uwagi na innych czuję się strasznie samotna.Czy wogóle istnieje prawdziwa miłosc miedzy dwojgiem ludzi? Mnie się wydaje,że tak tylko trzeba ją odnalesc wśród tego ogromnego tłumu.Odnalesc tą osóbkę,która również w tym tłumie wypatruje i Ciebie.Ja nadal szukam.A wy ? czy znaleźliście już swoją drugą połówkę ? Czy wierzycie w miłośc?