tygrys7879
#13 | Dziś - 12:30
Czesc Esha ,
Nie , nie bylem w Afryce.
Musialem troche odetchnac od Was :)
_______________________
Cześć. A pod jakim nickiem odpoczywałeś? Siedzę tu dzień i noc, czekam na Ciebie, od niewyspania wory pod oczami mam po same jajca, nie mam się kogo czepić- mamuśki na benkach z nudów zaczęły na angielski chodzić i już nie przesiadują na emito. :/
co wy tu pieprzycie o religii podczas gdy murzynska bandyterka kradnie i morduje nawet w bialy dzien. Mam znajomą z SA, która mówiła, że tam jak trzyma się psa to już takiego, który zagryzie potencjalnego Intruza. W nocy przyjeżdżają trzy ciężarówki, dziesięciu chłopa wchodzi z karabinami do domu. Zabierają wszystko nawet okna. Ma się szczęście jeżeli się przeżyje.
znajoma z sa. pewnie bys wolal z ss? nie gadaj tych pierdol autorytarnie, bo to wszystko jest poklosie lat apartheidu w rpa. zepchniecie czarnej spolecznosci na margines, pozamykanie ich w bantustanach, braki w edukacji stworzyly te potwory ktorych teraz jedynym celem jest zabierac bialym, to co im sie nalezy. buta i arogancja europejskich osadnikow za ktora musza teraz placic ich potomkowie. poczytaj zanim klapniesz cos dziobem na forum, bo znajoma mi mowila.
Znajoma jest czarna i mieszkała tam od małego. Po drugie osadnicy nie rugowali czarnych oni po prostu brali ziemię niczyją bo tereny te były bardzo słabo zamieszkane. Nie zastanawiałeś się kiedyś dlaczego pomimo tak okropnego systemu jakim był apartheid ludzie z innych części Afryki masowo uciekali na to rasistowskie południe? Pewnie woleli tam niż dać się zabić komunistycznej partyzantce. Ok, czarni mogli się wkurzyć i zrobić pogrom lub dwa ale po jakimś czasie wszystko powinno wrócić do normy. Tymczasem nic nie przemawia za tym, że pogrom kiedyś się skończy. Rozumiem, że nie popierasz tych działan.
Informacji o tej masakrze próżno szukać w mainstreamowych mediach. Sąd w Vereeniging uznał trójkę czarnoskórych winnych brutalnego mordu dokonanego 1 października 2011 roku w miejscowości Walkerville na południe od Johannesburga.
Ostateczny werdykt ma zapaść 6 września br. Jako że kara śmierci w RPA została zniesiona, oskarżeni otrzymają prawdopodobnie kary długoletniego więzienia, z możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 5-10 latach.
Przypomnijmy fakty. Petrus Radebe (24), Sipho Mbele (21) i Sphiwe David Motaung (20) wdarli się do domu należącego do białej rodziny – małżeństwa Tony’ego (53) i Geraldine (42) Viana oraz ich synka Amaro Jose (12). W tym czasie nikogo nie było w posiadłości. Pierwszy powrócił do domu ojciec. Został od tyłu zaatakowany maczetą i kijem golfowym, zmuszony do otwarcia domowego sejfu, a następnie związany. Matka i syn po powrocie zostali również związani i umieszczeni w osobnych pokojach. Następnie czarni zwyrodnialcy wielokrotnie zgwałcili Geraldine w obecności jej męża. Po tym przyłożyli jest pistolet do głowy i zastrzelili. Podobnie postąpili z jej mężem. Obawiając się, iż 12-letni chłopiec może ich rozpoznać i donieść na policję, nalali do wanny w łazience gorącej wody i trzymając go z nogi powoli opuszczali głową w dół. Po chwili dziecko nie żyło.
Powodem zbrodni miało być „złe traktowanie” – wszyscy trzej mordercy pracowali jako ogrodnicy w posiadłości rodziny Viana.
Morderstwa białych stały się codziennością w Południowej Afryce. 4000 samych farmerów straciło życie po roku 1994, czyli od upadku apratheidu. W RPA codziennie notuje się ok. 56 morderstw, co czyni ten kraj jednym z najbardziej niebezpiecznych na świecie. W obawie o bezpieczeństwo kraj opuściło ponad 800 tysięcy Afrykanerów – o sytuacji tych, którzy pozostali pisaliśmy już na naszym portalu.
Czarni rasiści nie przebierają w środkach. Obojętność rządzącego Afrykańskiego Kongresu Narodowego oraz popularność wśród jego zwolenników haseł „zabij farmera – zabij Bura” dodatkowo pogarsza sytuację Afrykanerów i innych białych mieszkańców. Autentyczny rasizm skierowany przeciwko białym jest rzeczywistością nie tylko w RPA, ale także na ulicach europejskich miast, gdzie w wyniku polityki demoliberalnych reżimów i wielkiego kapitału nielegalni imigranci czują się jak u siebie, a rdzenni mieszkańcy zbierają „owoce” w postaci mordów, napadów rabunkowych i gwałtów.
Wbrew temu co próbują nam imputować środowiska liberalne i lewicowe, ci wszelkiej maści „antyfaszyści” i „antyrasiści”, odrzucamy rasizm będący jednym z przejawów materializmu, niezgodnego z narodowo-radykalnym poglądem na świat. Obrona tożsamości nie jest rasizmem – to znaczy jest nim jedynie w głowach adeptów „anty”, osób ubogich duchem i intelektem. W obliczu zjawisk znanych z Europy, nie możemy milczeć na temat powolnej eksterminacji białej ludności Afryki Południowej przy obojętności tzw. światowej opinii publicznej. (WT)
republika Radia WNET