Hej! Strasznie dużo czasu minęło od mojego ostatniego pobytu na emito, tak jakoś wyszło. Widzę, że same ciuchy cieszą się małym zainteresowaniem, chociaż każdy na co dzień musi się przyoblekać w dowolne sukno dla ochrony przed zimnem, tudzież zakrywaniem sromotnej nagości :)
Odnośnie męskiego stroju nie toleruję stanowczo dresów i ortalionów. Nie znam ani jednej osoby, którą dresy zdobią.
Oczywiście sam listek figowy nie zawsze wchodzi w grę.
Więc?