A ja sobie mysle, ze mam za duzo ciuchow w szafie! Slyszalyscie o czym takim jak targi czy spotkanie gdzie ludzie wymieniaja sie swoimi ciuchami. Od tak ciuch za ciuch? Sa tu takie miejsca, albo moze chcialybyscie spotkac sie w mniejszym gronie na tak zwanym grzebaniu w cudzej szafie (dodam mojej) ? Co o tym myslicie zdalo by to examin...
Pozdrawiam A.
Wiem tylko, że czasami organizowane są tzw. pchle targi w bagażnikach samochodowych. Jednak ani miejsce ani czas tychże nie jest mi znany. Podobno na stronie City Council można znaleźć takie informacje. Jest też wielki rynek ze wszystkim przy Fort Glasgow, nie pamiętam nazwy. Byłam tam raz i chyba mi wystarczy.
Lubicie stare, czy też raczej stylowe ubrania? Od roku obserwuję wybuch zainteresowania ciuchami po babciach, które są masowo wyprzedawane w okolicznych butikach, niekiedy za koszmarne ceny. W samym Glasgow prym wiodą chociażby Vintage Guru, Vintage, Watermelon, Isabella's Wardrobe oraz inne. Jakiś czas temu na Uniwersytecie Glasgowskim miała miejsce fantastyczna wyprzedaż szmat, w tym futer. Niektóre rzeczy naprawdę były warte uwagi, niestety... sam fakt wydania np. 50-100 funtów na znoszone przecież ubranko, po niezliczonej ilości poprzednich właścicielach, budzi mój wewnętrzny sprzeciw. Co innego skóry. Płaszcze czy marynarki skórzane dla mnie są ponadczasowe.
Ten niezamierzenie długi wstęp zagaiłam w celu zachęcenia Was do wpisywania własnych obserwacji na temat tego co się dzieje w Glasgow, chociażby na bazie mody, miejsc "wyprzedażowych", czy po prostu innych, ciekawych miejscach, które warto nawiedzić.
Tymczasem zdaje się, że spaliłam murzynka :|