Do góry

co robicie z swoim zwierzakiem jak wyjeżdzacie

Temat zamknięty
mama
97
mama 97
26.10.2010, 15:20

z Szkocji? macie kogoś zaprzyjaźnionego ??? może ten ktoś mieszka niedalkeo Edynburgha? zabranie psa na tydzień do PL nie wchodzi w gre!

OSHA.G
16
OSHA.G 16
#3122.03.2011, 12:37

a kotem też byś się zajęła?

OSHA.G
16
OSHA.G 16
#3222.03.2011, 12:38

bo widzisz ja mam psa i kota :)

xlady
2 676
xlady 2 676
#3322.03.2011, 12:59

Osha.G dokładnie mam to samo z psem a mianowicie, ludzie się jej boją, taka rasa, taki wygląd co więcej nie jest to pies który został by z kimś obcym nie demolując chaty. Petsitter jest ok pod warunkiem ze, jest po szkoleniach psów obronnych i wie jak postępować w przypadku ataku, bo w momencie ataku, swojego Pana moze pies posłucha, obcą osobę potraktuje jak przeszkodę. Ja znam możliwosci swojego psa i dlatego nawet z rodziną beze mnie nie puściła bym jej na spacer. Co innego mały piesek co innego potężne nie raz niebezpieczne zwierze. Mieliśmy tu juz raz okazję o takim jednym poczytac.
Tak ze niestety, z dużymi psami jest kłopot. Dobrze ze z kotem i swiniakiem nie mam takich zmartwień bo zawsze są u znajomych.

xlady
2 676
xlady 2 676
#3422.03.2011, 13:03

Tak przy okazji, masz dzieci czy sama nie masz ukończonych 18 lat ?

xlady
2 676
xlady 2 676
#3522.03.2011, 13:03

To było pytanie do wika1977

wika1977
56
#3622.03.2011, 13:03

Dla mnie i mojej 6 letniej córeczki to żadna przeszkoda czy on jest chory czy zdrowy warzy 5 czy 60 kg my na prawde kochamy zwierzątka mieliśmy w Polsce yorkshire terriera, świnkę morską ,szczurka, kotka ,rybki ,Labrador retriever który miał problemy z sercem i nadwagą warzył 50kg i dawaliśmy sobie radę wszystkie zwierzątka były traktowane tak samo i objęte miłością dzięki tym zwierzątkom moja córka inaczej paczy na świat dlaczego to piszę ponieważ moja córeczka ma problemy ze słuchem przez tą chorobę była zamknięta w sobie mało się śmiała nie rozmawia z ludźmi dla nie nikt nie musiał istnieć a od kiedy dostała te zwierzątka to paczy inaczej na świat i jest duża poprawa.A jeżeli chodzi o tego pieska to przykro mi z miłą chęcią bym się podjęła opieki ale jak nielubi kotków to jest problem bo kupiliśmy małego kotka, ale kotkiem z miłą chęcią się zajmę .

wika1977
56
#3722.03.2011, 13:07

Mam dzieci córeczkę 6-lat syn 14-lat i mam wystarczająco lat .wika1977 to imię mojej córeczki i mój wiek.

xlady
2 676
xlady 2 676
#3822.03.2011, 13:24

No to się dziwię bo ja nawet znając swojego psa nigdy nie zostawiam go sam na sam z moimi dziećmi a juz na pewno nigdy nie wzięłabym do domu odcego dużego psa bo jakby wspaniał nie był to nadal tylko zwierze. Co wiecej, tylko wychowane w domu gdzie są dzieci, potrafi je tolerować, tak, tak tolerować a nie kochać matczyną miłością. Szkoliłam psy obronne tak ze dlatego mam też wobec nich nstynkt samo zachowawczy bo różne żeczy w życiu widziałam i nawet majac spore doświadczenie nie ufam w 100% żadnemu. Tak ze radziłabym uważać dla dobra dzieci.

OSHA.G
16
OSHA.G 16
#3922.03.2011, 13:47

"wika1977" nie zrozumiałaś mnie: mój pies toleruje koty i nie robi im żadnej krzywdy, bo mieszka z kotem pod jednym dachem. Problem pojawia się mianowicie wtedy kiedy jest na spacerze bo jak wyżej wspomniałam jest jeszcze szczeniakiem więc chce się bawić i gdy zobaczy kota to ciągnie do niego i nawet ja nie jestem wstanie go utrzymać a co dopiero obca osoba. Generalnie rzecz biorąc mój pies nie należy do grożnej rasy, wręcz przeciwnie, ale biorąc pod uwagę jego wielkość i siłę to nie pozwalam mojej 13-letniej córce samej wyprowadzać go na spacer. Więc tak jak wcześniej pisałam, czasami lepiej jest oddać psa do hotelu :) co innego jak się ma Yorka, wtedy go można podrzucić komukolwiek bo jest mały,łagodny,nie zajmuje dużo miejsca....itp.

wika1977
56
#4022.03.2011, 13:50

"NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM CZŁOWIEKA JEST PIES"

OSHA.G
16
OSHA.G 16
#4122.03.2011, 13:52

Taaaa... i kot indywidualista ;)))

wika1977
56
#4222.03.2011, 13:57

Każdy robi tak jak uważa.Moje dzieci nie wychodzą same z pieskiem na spacer bo wiadomo że nie mają na tyle siły wygląda to tak że ja albo mój mąż prowadzi pieska na smyczy a dzieci idą z boku chyba że to jest malutki piesek.

xlady
2 676
xlady 2 676
#4322.03.2011, 14:08

Tylko ze jak pies atakuje to najczęściej niestety w domu. Sama jestem matka i dlatego narpawde, radze uważać.
Osha.G moja kocica jest ułożona jak pies az się ludzie dziwią :))

OSHA.G
16
OSHA.G 16
#4422.03.2011, 14:15

no właśnie..."chyba że jest to malutki piesek".Wika ,to nie jest tak że zachwalam hotele dla psów. Pewnie, że wolałabym zostawić psa u odpowiedzialnych przyjaciół bo psu byłoby wtedy rażniej ale decydując się na jedna z największych ras brałam pod uwagę to ,że mały piesek-mały problem,duży "piesek"-większy problem. Nie chcąc sprawiać kłopotu znajomym zdecydowałam się na hotel dla psów. Pies po pewnym czasie przyzwyczaja się do hotelu i wie, że za chwilę jego ukochana pani po niego przyjedzie i wtedy mu to wynagrodzi :)

OSHA.G
16
OSHA.G 16
#4522.03.2011, 14:18

"xlady" mój kocur też jest ułożony jak pies hehe. Jak ide na spacer z moim psem to kot idzie za nami łapka w łapkę. Ludzie mają wtedy ubaw po pachy.

xlady
2 676
xlady 2 676
#4622.03.2011, 14:27

Moja kocica jest nie wchodząca. Z ogrodu raz zwiała i teraz chyba jest kotna ... albo ten jej koci amant kastrowany był :> Wiesz, mam dzieciaki poza tym sama nie mam przeciw ciał na toxo więc wolę zeby mi niczego nie przytargała a tutaj to nawet Ci badan krwi na toksoplazmoze kotu nie zrobią bo juz szukałam kliniki i niestety. Generalnie jestem zaprzeczeniem tego jak "łatwo" to swiństwo zlapac bo od urodzenia w domu miałam psa i kota a potem to juz sama stworzyłam dom tym czasowy dla zwierzaków tak ze miałam nieraz w domu 8 psów :D Byłam w szoku jak się dowiedziałam ze nigdy nie chorowałam na toxo :) Tak ze Kicia siedzi w domciu z reszta to ksiezniczka ona nawet nie lubi towarzystwo innych kotów. Jak do mnie przynosili koty do opieki to powachała i sobie szła :D

OSHA.G
16
OSHA.G 16
#4722.03.2011, 14:57

Ja i moja córka od 10 lat żyjemy w towarzystwie kotów wychodzących,na szczęście też nigdy nie chorowałyśmy. Mój obecny kot zawsze był włóczykijem i nie dał się zamknąć w domu. Na początku był kotem niewychodzącym ale zwiewającym przy każdej nadarzającej się okazji, więc po zmianie mieszkania dałam za wygraną i pozwoliłam mu legalnie wychodzić :) Jaki on jest teraz szczęśliwy...ja też bo nie używa kuwety i nie muszę jej sprzątać hehe.

Sspidersky
790
#4822.03.2011, 15:12

wika1977 - czesto opiekujesz sie zwierzetami... Masz do tego warunki ? tzn. nie oczekujmy cudow, ale roznie to bywa- wiadomo, ze jesli ktos ma ogrodek, to mozesz psa tam 'wyrzucic' i niech sobie lata. Moj pies w zasadzie tez jest jeszcze szczeniakiem i zdarza jej sie zdemolowac cos w domu - raczej w gre wchodza tutaj piloty, czy telefony zostawione na sofach,jak i roznego rodzaju papierki - bardzo lubi sobie je poszarpac :D Tak wiec nie wiem, czy masz jakas selekcje, czy nie... Ja osobiscie tez moglabym wziac psa pod opieke, ale nie chcialabym przy tym stracic swojego dobytku :)

wika1977
56
#4922.03.2011, 17:41

Sspidersky zwierzętami opiekuję się często właśnie przywieźli mi kotka i jest słodziutki mam ogródek i jest ogrodzony ale nie ma bramki aby zamknąć więc siedzę z pieskiem i pilnuje. Nie zdarzyło mi się żeby mi jakiś piesek zdemolował mieszkanie ale ktoś jak podejmuje się opieki nad pieskiem to liczy się z tym że mogą być jakieś szkody .

xlady
2 676
xlady 2 676
#5022.03.2011, 19:25

Moja kocica jak chciałam ją kiedyś zabrać na dwór to tak wyła ze odpuściłam sobie a teraz jak mam dom z ogrodem i pies otwiera sam drzwi jak chce wyjść, to Kicia korzysta z tego jak tylko może.Wysoki płot niestety nie jest dla mniej żadną przeszkodą. Nie wiem, bałabym się ze mi kota samochód potrąci albo cudzy pies zaatakuje. Jestem 100% mieszczuchem więc podchodzę do tego tematu jak mieszczuch :D

Sspidersky
790
#5107.09.2011, 22:42

Podepne sie tutaj.
Bylam w "przechowalni" psow, zeby sprawdzic jak i co tam sie dzieje, bo bede zmuszona zostawic psa. Nie wiem, czy moja reakcja wynika z "niedoswiadczenia" w pozostawianiu psa w takich miejscach, czy cos jest nie tak.
boxy malutkie- jak na moje oko bylyby ok dla psa malej rasy, jak west, no moze spaniel. Spacer jeden w ciagu dnia, z tego co kobieta pokazywala (o trase sie rozchodzi) jest to spacer na 10 minut + 3 razy dziennie wypuszczaja psa do ogrodu, ktorego rozmiar nazwalabym przyzwoitym. Jedzenie dla psow maja zapewnione ;/
Cena przystepna : mala rasa - 6.50, srednia- 8.00, duza- 9.50 ; tzn. tak mysle, ze przystepna, zadnych innych nie porownywalam...
Moze ktos mnie oswieci, czy wszystko sie zgadza, czy takie sa tutejsze realia, bo kompletnie zielona jestem...

Dobry_Grzech
1 169
Dobry_Grzech 1 169
#5207.09.2011, 22:59

Sspidersky, a na długo psiaka zostawisz? I w jakim terminie? Może mógłbym się nim zaopiekować?

zartowalem
24 300 48
zartowalem 24 300 48
#5307.09.2011, 23:21

I ja sie dopisze do tematu :). Niedlugo jade na 3 dni i zostawiam kota w domu pod opieka a psa wywoze do znajomych. Choc wolabym, zeby sie ktos do mnie wprowadzil..

Dobry_Grzech
1 169
Dobry_Grzech 1 169
#5407.09.2011, 23:23

ja się do nikogo nie wprowadzę, co najwyżej zwierzaki do mnie xd

Sspidersky
790
#5507.09.2011, 23:24

Dobry_Grzech dzieki, ale TEN pies musi miec kogos, kto jest z nim ciagle- jesli idzie o opieke kogos obcego. Wczesniej brala ja kumpela, ktora na urlopie macierzynskim byla, wiec mogla siedziec z nia i dzieckiem. Suka jest duza i niesforna, a pod nieobecnosc potrafi niezle zaszalec :) Dlatego, jesli nie mam kogos sprawdzonego, czy po prostu kogos, kogo znam, wole zostawic psa w jakims hotelu...

Sspidersky
790
#5607.09.2011, 23:24

...ano i do Glasgow mi nie po drodze ;)))

Sspidersky
790
#5707.09.2011, 23:26

zartowalem, a jakiego masz psa? ;> Bo jak cos, to ja chetnie... za free :D

Sspidersky
790
#5808.09.2011, 17:35

no to up.

Sspidersky
790
#5908.09.2011, 17:35

no to up.

paprykarz.
2 584
paprykarz. 2 584
#6021.09.2011, 20:30

Chetnie poznam psie srodowisko w stirling i okolicach?

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis