Olga Sawicz 01:00, 28.05.2008
fot. Jacek Hubner

W środę 21 maja w teatrze Tron w Glasgow odbyła się premiera sztuki „As you always do”, najnowszej produkcji polskiej grupy teatralnej Gappad. Już po raz drugi Changing House, kameralna sala teatru TRON, stała się świadkiem zmagań grupy młodych polskich artystów. Teatr Gappad zaistniał w świadomości polsko-szkockiego widza w ubiegłym roku, prezentując swój premierowy spektakl „Re-id”. Sztuka ta wywołała wtedy sporo kontrowersji i komentarzy szczególnie wśród polonijnej części widowni.
Jak było tym razem? Czy zgodnie z opiniami i sugestiami części widzów Gappad zdecydował się „zrobić coś wesołego”? Nic z tego! Nazwisko Andżeliki Kluk, obecne w zapowiedziach spektaklu, odebrało wielu potencjalnym widzom nadzieję na obejrzenie barwnego wodewilu. Z drugiej strony pojawiła się obawa, czy nie jesteśmy świadkami narodzin kolejnej produkcji mającej za zadanie wzbudzić tanią kontrowersję, budując swój PR na tragedii i cierpieniu innych? Na szczęście, jak się okazało, zespół niezwykle umiejętnie i subtelnie odniósł się do poruszanego przez siebie problemu. Nie pozwólmy się jednak zwieść tej subtelności, bo „As sou always do” jest spektaklem pełnym niezapowiedzianych zwrotów, usypia naszą czujność po to, żeby chwilę później uderzyć ze zdwojoną siłą.
Pierwsza część spektaklu jest utrzymaną w konwencji reportażu prezentacją historii osób zaginionych. Różni je wszystko – wiek, płeć, miejsce zamieszkania i status materialny, łączy jedno – każdy z nich został uznany za zaginionego. Wszystkim historiom towarzyszą krótkie sceny, obraz tego, co mogłoby spotkać każdą z tych osób. Równe tempo i refren w postaci regularnie opowiadanych historii pozostawiają widza nietkniętym, pozwalają mu poczuć się bezpiecznie i śledzić miarowy bieg wydarzeń z dystansu swojego miejsca na widowni. Jego jedynym zadaniem jest przyglądanie się krótkim historiom, które przecież wcale go nie dotyczą, bo przydarzyły się komuś obcemu, bardzo daleko stąd…

Z aktorskiego punktu widzenia Gappad wybiera jedną z trudniejszych form wyrazu. Aktorom na scenie nie towarzyszą rekwizyty, scenografia, czy muzyka, a jednolite i proste kostiumy nie skrywają i nie dodają – wszystko zależy od gry aktorów. Punktowe oświetlenie wyostrza każde najmniejszy błąd, czy niedociągnięcia warsztatowe, nie ma więc miejsca na pomyłki. Wszystkie sceny mają charakter fizyczny, momentami wręcz cielesny. Rozkład energii i akcentów w spektaklu poprowadzony został z dużym wyczuciem. Widz nie pełni roli świadka cudzego bólu, czy powiernika cierpiącego rodaka. Dostaje obraz drugiej strony, którego sam być może często nie dostrzega. Może to pozostawić w nim lekkie uczucie niesmaku, czy dyskomfortu, ale za to daje szansę na obronę tym, którzy w innych warunkach już jej nie otrzymają.

„As you always do” ma w sobie kilka elementów przyciągających uwagę i wartych zastanowienia. Jak wiele spektakli opowiada ważną historię. Jego siłą ponad to jest przeniesienie na scenę pewnego fragmentu rzeczywistości widzianej oczami „naszych” w obcym jednak miejscu. W ostatecznym rozrachunku Gappad każe nam zatrzymać się nad zakończoną już historią i wysłuchać jej od nowa.
http://www.gappadtheatre.co.uk/
Spektakl „As you always do” na Leith Festival w Edynburgu
Duncan Place Centre, 4 Duncan Place
6 – 8 czerwca 2008, 20.30
Bilety: £8/£6
0845 458 9709
http://www.leithfestival.co.uk/
| Wyślij znajomemu Zgłoś błąd | Więcej Dodaj do:Nasza-KlasaFacebookGadu GaduWykop |