Otoz moj maz zaufal pewnemu panu imieniem Piotrek,ktory przedstawial sie ze jest meganeger w pewnej szkockiej agencji.Zwabia polakow na budowe.Daje prace akordowa stawianie scianek dzialowych i sufitow.Pierwsza tygodniowke obcieta zaplacil ale drugiej juz nikt nie widzial i rzekomo pojechal tylko na pogrzeb mial wrocic uregulowac,ale niestety zniknal bez sladu.Nie odbiera telefonow,a poszkodowanych jest wiecej (tych ktorych znam).Dlatego zanim nawiazecie wspolprace z polskim posrednikiem dowiedzcie sie wszystkiego o tej firmie,bo bedziecie szukac wiatru w polu.Pozdrawiam.
Otoz moj maz zaufal pewnemu panu imieniem Piotrek,ktory przedstawial sie ze jest meganeger w pewnej szkockiej agencji.Zwabia polakow na budowe.Daje prace akordowa stawianie scianek dzialowych i sufitow.Pierwsza tygodniowke obcieta zaplacil ale drugiej juz nikt nie widzial i rzekomo pojechal tylko na pogrzeb mial wrocic uregulowac,ale niestety zniknal bez sladu.Nie odbiera telefonow,a poszkodowanych jest wiecej (tych ktorych znam).Dlatego zanim nawiazecie wspolprace z polskim posrednikiem dowiedzcie sie wszystkiego o tej firmie,bo bedziecie szukac wiatru w polu.Pozdrawiam.