Do góry

Rak piersi! Przeczytajcie prosze,WAZNE!!!

Temat zamknięty
Amitorybka
11 815 57
Amitorybka 11 815 57
01.11.2007, 14:24

"Jak bardzo ja kochasz?


Jesli jestes kobieta jestem pewna, ze Cie to zainteresuje.....Jestes mezczyzna.... na pewno znasz kobiete ktora jest kims waznym dla Ciebie.Poswiec wiec chwile zeby to przeczytac i postaraj sie zeby ona tez to przczytala:


Dostojny mezczyzna w srednim wieku wchodzi do kawiarni i zajmuje miejsce.Zauwaza mlodych mezczyzn,ktorzy dziwnie na niego patrza.Domysla sie,ze ich uwage przyciagnela rozowa wstazka na jego kolnierzu.....Poczul sie nieswojo ale spojrzal im prosto w oczy i wskazujac rozowa wstazke zapytal;" Czy chodzi o to?" I tu wszyscy zaczeli sie smiac......Jeden z mezczyzn powiedzial:


-"Wybacz ale wlasnie zauwazylismy,ze ladnie wygladasz z ta rozowa wstazka"


Mezczyzna w srednim wieku bardzo spokojnym glosem powiedzial:- "Nosze ta wstazke aby zwrocic uwage na niebezpieczenstwo jakie niesie rak piersi.Nosze ja na czesc mojej matki"


-Przykro mi przyjacielu czy ona zmarla na raka?


-Nie,jej piersi karmily mnie gdy bylem dzieckiem i chronily gdy sie balem lub bylem smutny.Jestem wdzieczny ze sa zdrowe.Nosze ja rowniez na czesc mojej zony,


-Z nia rowniez wszystko w porzadku?


-Tak,jej piersi sa czescia naszej milosci.nimi wykarmila nasza wspaniala 23-letnia corke.Jestem im bardzo wdzieczny.


-Nosisz ja z szacunku dla swojej corki?


-Nie,dla mojej corki jest juz za pozno.zmarla miesiac temu na raka piersi....Uwazala ze jest za mloda zeby zachorowac na raka piersi.Gdy pojawil sie guzek nie przejela sie tym.Nie czula bolu i nie przeszkadzalo jej to,wiec pomyslala,ze to nic groznego.


-nieco zawstydzony mezczyzna powiedzial:"Przykro mi prosze pana"


-Gdy wrocisz do domu porozmawiaj o tym ze swoja zona, corkami, siostrami,przyjaciolmi....


Mezczyzna wyciagna rozowa wstazke z kieszeni i dal mlodemu. Ten zapytal; "Zechcialby pan ja wpiac?"  niech ta rozowa wstazka przypomina kobietom zeby przynajmniej raz w roku robily mammografie.....


To nie jest jakis przyjemny temat.Nie.To jest powazne.Rak piersi to wrog!!!

TataJasia
34 810 87
TataJasia 34 810 87
#105107.08.2014, 20:35

...up...

rodzynek74
1 997 31
rodzynek74 1 997 31
#105209.08.2014, 08:14
rodzynek74
1 997 31
rodzynek74 1 997 31
#105311.08.2014, 22:36
Przygoda
102
Przygoda 102
#105415.08.2014, 22:53

Witam,
Proponuję metodę niekonwencjonalną. Można wyleczyć i raka piersi, nie koniecznie pozbawiając się chorej piersi. napisz na [email protected] dowiesz się więcej. Pozdrawiam.

Fado
4 406
Fado 4 406
#105516.08.2014, 00:55

- Przygoda - (nomen,omen) - jeśli proponowana przez Ciebie metoda jest taka dobra, zbadana, uniwersalna i skuteczna, to dlaczego info o niej wysyłasz prywatną pocztą... ? Masz na raka skuteczną modlitwę, zbierasz kasę za zwykłe placebo, czy chcesz się bawić ludzkim zdrowiem, ...?

- Rak to nie jest schorzenie typu grypa...! Praktycznie każdy przypadek należy traktować indywidualnie... Czasem bywa tak, że nie ma innego wyjścia i wtedy odjęcie piersi jest niestety jedynym słusznym zabiegiem ratującym życie...! Decyzji o tym nie podejmuje się z błachych powodów. Proponowane przez Ciebie kompletnie niesprawdzone środki metody, niekonwencjonalne próby 'leczenia' kończą się w sposób dramatyczny... ! Nie baw się w to !

- Tu pseudo 'Doktor Wilczur', propagator metod niekonwencjonalnego leczenia, deczko utajniony przy pomocy okularów słonecznych... ! Pewnie oczka mu za bardzo biegały jak nie po kątach, to po podłodze i nie był w stanie ludziom spojrzeć prosto w oczy...!!!

https://www.youtube.com/watch?v=i23... - Klip też delikatnie utajniony, na życzenie tfurców !

- A tu skutki działania metod niekonwencjonalnych :

Śmiertelne odchudzanie. Dziewczyna "ugotowała się"

Tuż przed śmiercią dziewczyna wysyłała sms-y do swoich najbliższych
Prokuratura poszukuje osoby, która przez internet sprzedała 20-letniej Martynie z Warszawy preparat DNP. Dziewczyna kupiła go, bo chciała szybko schudnąć. Po kilku dniach z objawami zatrucia trafiła do szpitala, gdzie zmarła.

- Dziewczyna przez tydzień zażywała produkt o nazwie dinitrofenol. Stosowała go jako środek odchudzający - mówi Dariusz Ślepokura, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak dodaje, z dotychczasowych ustaleń wynika, że jest to silnie trujący herbicyd - rodzaj pestycydu, wykorzystywany do zwalczania chwastów w uprawach.

20-latka musiała zażywać maksymalną dawkę substancji, bo po tygodniu z 50 tabletek w opakowaniu zostało tylko kilka.

"Była cała spocona"

Jak mówią lekarze, dziewczyna trafiła do szpitala w stanie ogólnym średnim, jednak w ciągu kilku godzin jej stan zaczął się pogarszać. - Leżała pod aparaturą, była cała spocona, mokra. Rozmawiała z nami normalnie, ale za każdym razem musiała brać powietrze - relacjonuje jedna z jej koleżanek.

Kiedy lekarze dowiedzieli się, że 20-latka zażyła DNP było już za późno, by jej pomóc. Zmarła z powodu rozległej niewydolności krążeniowo-oddechowej.

Przed śmiercią dziewczyna wysyłała najbliższym dramatyczne sms-y: "W kółko mi gorąco, brakuje mi powietrza", "ledwo oddycham i mam 39,6 temp.", "chyba nie dojdę do szpitala, padnę gdzieś po drodze".

Szybkie spalanie, śmiertelny efekt

Jak tłumaczą specjaliści, DNP gwałtownie przyspiesza przemianę materii w komórkach, a zamiast energii produkuje ciepło. Tak zaatakowany organizm zaczyna w niekontrolowany sposób wydalać wodę. Dziewczyna, choć źle się czuła, po kryjomu przyjmowała tabletki, będąc już w szpitalu i po prostu "ugotowała się".

Prawie tysiąc zarzutów za nielegalne odchudzanie
943 zarzuty...

- Środek powoduje, że spalane są większe ilości glukozy i innych substancji kalorycznych, co może prowadzić do utraty masy ciała, ale jednocześnie skutkuje ciężkim zatruciem organizmu - tłumaczy dr Marek Wiśniewski z Pomorskiego Centrum Toksykologii w Gdańsku.

Jak trafił na polski rynek?

Krajowa Rada Suplementów i Odżywek podkreśla, że dystrybucja DNP jest nielegalna. Środek mógł trafić na polski rynek jako efekt tzw. "importu walizkowego" - jest przywożony w paczkach zwolnionych z cła ze względu na ich niską wartość. Takie paczki nie przechodzą kontroli sanitarnej, nie są też sprawdzane certyfikaty jakości zdrowotnej.
Ciśnienie przed wakacjami

To, że coś jest w internecie, a nie w normalnej sprzedaży oznacza, że do takiej sprzedaży nigdy nie zostałoby dopuszczone. Nigdy legalnie tego typu środki nie mogłyby być sprzedawane.

Jan Bondar, rzecznik GIS

Osoby, które liczą na szybki efekt odchudzania tuż przed wakacjami, ratunku szukają nie tylko na siłowni, ale i w internecie. A tam nie brakuje kuszących ofert, np. "schudniesz połykając tabletki z tasiemcem".

Główny Inspektorat Sanitarny przestrzega przed podobnymi ogłoszeniami. - To, że coś jest w internecie, a nie w normalnej sprzedaży oznacza, że do takiej sprzedaży nigdy nie zostałoby dopuszczone. Nigdy legalnie tego typu środki nie mogłyby być sprzedawane - podkreśla Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Tomasz Krawczyk z Krajowej Rady Suplementów i Odżywek tłumaczy, że należy weryfikować, czy sprzedawane w internecie produkty są rzeczywiście żywnością i czy firma, która je sprzedaje przy imporcie uzyskała świadectwo jakości zdrowotnej.
Szukają sprzedawcy

Prokuratura zabezpieczyła już komputer dziewczyny, by sprawdzić od kogo kupiła trujący specyfik. Sprzedawcy tego produktu grozi zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#105616.08.2014, 23:05
Przygoda
102
Przygoda 102
#105717.08.2014, 11:22

Fado: witaj,
Szkoda, że tak na początku zaatakowałaś/eś i stwierdziłaś/eś, że coś sprzedaje itd. Każda zła emocja wywołuje jakąś chorobę. Nie pisałam nic o sprzedaży żadnych specyfików. Podałam prywatną skrzynkę bo być może, że na forum nie każdy chce się tym dzielić ze wszystkimi. Poza tym wiedza jest ogromna i nie sposób wszystkiego napisać na forum. Jeśli ktoś zdecyduje sie na tą metodę, zadawanych mu jest mnówstwo pytań z życia osobistego jej i jej rodziny, włącznie z informacjami na temat dolegliwości jej babć, dziadków, prababć, pradziadków itd. im dalej tym lepiej, czyli całego rodu. Czy chciałabyś na forum to opisywać ?. Opisuję to na swoim blogu, ostatnie dwa wpisy. Jeśli chcesz to poczytaj: http://przygoda-z-duchowoscia.blog...., tylko nie pisz, że się reklamuje :), bo smama do tego doprowadziłaś :).

Tak masz rację mam skuteczną modlitwę. Nie sprzedaję żadnych specyfików. Rak piersi jest wynikiem przywiązania do ziemskiego inaczej mówiąc, obrażania się na miłość, ciagłego niezadowolenia z powodu sytuacji finansowej, niezadowolenia z sytuacji w jakiej dany człowiek się znajduje, nie koniecznie w tym wcieleniu, ale mogło to być przeniesione z innego wcielenia danej osoby lub jej rodu. Do tego dochodzi przepracowanie karmy przez daną osobę i jej ród. I faktycznie żadne specyfiki nie pomogą na raka piersi. I ta metoda jest zbadana, tylko niewielu ludzi chce się jej podjąć, ponieważ dużo zależy od tej właśnie samej osoby. Po prostu musi nad sobą mocno popracować, a to zawsze łatwiej zastąpić lekami niż pracą nad sobą, a w razie niepowodzenia zwalić na kogoś innego. Nie mówię, że wszyscy tak robią, ale niestety większość ludzi.

Jeśli zaś chodzi o odchudzanie, to osobiście stosuję od wielu lat sprawdzoną dietę i nie narzekam. Trzymam się w swoich kg. i nie potrzebuję żadnych specyfików i suplementów żeby schudnąć. I tu znowu kłania się wytrwałość, cierpliwość i praca nad sobą. Do tego trzeba dołączyć jeszcze trochę ćwiczeń. Ot cała filozofia.

"Prawie tysiąc zarzutów za nielegalne odchudzanie" - dobre. Te wiadomości to z tv, czy radia ?

Pozdrawiam

Fado
4 406
Fado 4 406
#105817.08.2014, 13:25

- Wywołanie autosugestii u pacjenta (generalnie) do walki z chorobą to potocznie znane zjawisko pod nazwą 'wola walki' z chorobą... Osiągnąć to można różnymi metodami i masz rację, że postawa taka wobec choroby potrafi wyraźnie wspomóc leczenie. Modlitwa, o której piszesz, o tyle potrafi być niebezpieczna, że pozwala uwierzyć w oczekiwany przecież w tej sytuacji... cud, który zadarza się z częstotliwością około 1 na 10 milionów ! Tu automatycznie rodzi się pytanie : jak długo trzeba się modloć, żeby wymodlić ten cud...? No i czy pacjent - doczeka...? Wybacz,ale w mojej ocenie i chyba nie tylko - nie jest to żadna metoda prowadząca do czegokolwiek, a już napewno do jakiegokolwiek wyzdrowienia !!! Gdyby tak było stosowano by tą metodę we wszystkich przechodniach, szpitalach i klinikach zamienionych na modlitewne cele, a świat oszalałby z radości... ! Stąd moje zdanie we wcześniejszym wpisie, że 'Masz na raka skuteczną modlitwę, zbierasz kasę za zwykłe placebo, czy chcesz się bawić ludzkim zdrowiem, ...?' i potem 'Nie baw się w to'

- Próbujesz budować w ludziach przekonanie, że możliwa jest walka z chorobą - to dobrze, ale nie możesz przy tym wymagać danych osobistych, do entego pokolenia wstecz, nie podając jednocześnie gdzie i w jaki sposób te dane będą przechowywane, w jakich celach użyte, komu udostępniane i jak chronione....!!! Bez informacji na temat placówki, którą mam nadzieję reprezentujesz, bez podania info o zabezpieczeniu serwera na którym przechowywane są te dane i w jaki sposób można te dane trwale usunąć Twoja akcja ( czy raczej inicjatywa obywatelska) jest mocno nielegalna !!!

- Wsponinasz również o odchudzaniu i zadowalających Ciebie skutkach sprawdzonej diety... To bardzo prawdopodobne, w końcu nie znam Twojego genotypu - wiesz coś na ten temat...? Nie oznacza to jednak, że to co Tobie pomaga, pomoże także innym osobom z innymi schorzeniami oprócz nadwagi....!!! Taki jeden 'lokalny uczony' zastosował ostatnio bardzo radykalna dietę u noworodka - dzicko zmarło z głodu... !!! Zdaje się, że nie zdajesz sobie sprawy w jak ektremalnie durne rzeczy, ludzie są w stanie uwierzyć. Mam nadzieję, że masz abonament telewizyjny i radiowy i stosowne odbiorniki, by mieć kontakt ze światem zewnętrznym... Nie chcę pytać jakie masz zestawy ćwiczeniowe i na jakiej podstawie zostały opracowane dla osób np z astmą, po zawale, przebytą gruźlicą i usuniętym płucem, czy osteoporozą... ? Ja nie pytam, ale pamiętaj, że ktoś może Cię o to zapytać...

- Nie wtrącam się do tego co piszesz Agnieszko na swoim blogu, bo to Twój blog. Pisz sobie tam wszystko co uznasz za stosowne, ale nie proponuj ludziom żadnych działań, czy zaniechań, nie proponuj metod, takich siakich, czy owakich, bo po prostu do tego nie masz żadnych uprawnień... Prekonanie o własnej misji niczego, ani nikogo nie usprawiedliwia ! Zgodnie z prawem do wypowiedzi możesz tam pisać co chcesz, ja Cię jedynie przestrzegam, że to bardzo śliska droga i możesz być pociągnięta do odpowiedzialności za spowodowane, a raczej wywołane skutki, nawet bez złego zamiaru, czego w gruncie rzeczy Ci nie życzę....

czarnadama
554
#105917.08.2014, 19:52

-Dlaczego mu nie powiedzialas?-spytala mnie z oburzeniem przyjaciolka
Czego?
-Tego,ze jestes chora.Ja myslalam,ze on dlatego odszedl od Ciebie,dlatego,ze dowiedzial sie prawdy...
Nie,nie dlatego.Odszedl,bo tak chcial,bal sie mnie kochac.Nie powiedzialam mu,poniewaz sie balam.Widzisz te miesiace z nim sprawily,ze mialam sile zyc,walczyc z przeciwnosciami.
A teraz juz go nie ma,nie ma nic.

Fado
4 406
Fado 4 406
#106017.08.2014, 20:55

- Stawiam na 'Przeminęło z wiatrem'.... :)

- Wiesz Czarna, tak patrzę na ten Twój awatar i myślę sobie, że świat potrafi jeszcze być piękny.... :)

- Kłaniam się... :)

Przygoda
102
Przygoda 102
#106118.08.2014, 00:03

Fado, a jak masz na imię ? Moje już znasz :)

Dziękuję za przeczytanie mojego bloga i ten komentarz.

"Modlitwa, o której piszesz, o tyle potrafi być niebezpieczna, że pozwala uwierzyć w oczekiwany przecież w tej sytuacji... cud" - A o jakiej modlitwie ja piszę ? Możesz napisać treść tej modlitwy ?

"Jak długo trzeba się modloć, żeby wymodlić ten cud...". Oczywiście nie zaspokoję Twojej ciekawości, choćby z tego względu, że w to nie wierzysz, więc nie wiem po co byłaby Ci ta informacja. Możesz się z tym nie zgadzać - Twoja wola. Nie planuję Cię do tego przekonywać. W końcu nie musisz z tego korzystać, ale dlaczego obrzydzasz to innym, tego już nie rozumiem.

Nie pozostaje Ci nic innego jak zaskarżyć wszystkich księży, że proszą wiernych o to, żeby się modlili. :)

"ale nie możesz przy tym wymagać danych osobistych, do entego pokolenia wstecz" a znasz tą metodę, że tak twierdzisz ?

"Wybacz,ale w mojej ocenie i chyba nie tylko".... no własnie "chyba" nie masz pewności ?.

"Nie chcę pytać jakie masz zestawy ćwiczeniowe i na jakiej podstawie zostały opracowane dla osób np z astmą, po zawale, przebytą gruźlicą i usuniętym płucem, czy osteoporozą... ? Ja nie pytam, ale pamiętaj, że ktoś może Cię o to zapytać...". A to ciekawe, bo tym zdaniem, to aż dopraszasz się odpowiedzi. Nie odpowiem Ci choćby dlatego, że nie pisałam nigdzie o żadnym zestawie ćwiczeń dla osób z chorobami jakie wymieniłaś.

Właśnie dlatego tej metody nie stosują ani szpitale, ani przychodnie, bo nie mogliby wciskać ludziom leków i olbrzymie korporacje farmaceutyczne, nie mogłyby zarabiać gigantycznych pieniędzy na ich sprzedaży. Tak właśnie działa tv i radio. Wmówić, że leki są niezbędnie potrzebne do życia. Nic bardziej mylnego. Poza tym ludzie zatruci tv i radiem nie są wstanie jak to napisałaś oszaleć z radości, wszystko jest ze sobą ściśle powiązane.

"Mam nadzieję, że masz abonament telewizyjny i radiowy i stosowne odbiorniki, by mieć kontakt ze światem zewnętrznym". No właśnie nie truję się tym gawnem telewizyjnym i radiowym. Wyobraź sobie, że nie mam czegoś takiego jak tv i radia i strasznie się z tego cieszę. Wywaliłam to świństwo ze swojego domu już dawno temu. Nic nie zatruwa mi życia.

Wszystko u Ciebie jest na "nie". Czy jest coś na "tak" ?

"Wsponinasz również o odchudzaniu i zadowalających Ciebie skutkach sprawdzonej diety" o kurcze nigdzie nie napisałam o odchudzaniu ? - a tak swoją drogą skąd wiesz jak zadziałałaby na innych ? Znasz tą dietę,?. Jeśli tak to napisz mi proszę na czym ona polega.

"Taki jeden 'lokalny uczony' zastosował ostatnio bardzo radykalna dietę" - co robią inni to już ich sprawa i nic mi do tego i oczywiście ich karma. Oni sobie będą to potem odpracowywać.

"Nie wtrącam się do tego co piszesz " - to wtrącasz się, czy nie, bo dla mnie samo słowo "nie wtrącam się", powinno pozostać bez komentarza, w przeciwnym razie świadczy jednak o wtrącaniu się.
"Pisz sobie tam wszystko co uznasz za stosowne... ale nie proponuj ludziom żadnych działań....". No proszę, nie zaprzeczaj sama sobie w jednym zdaniu. To mam sobie pisać czy nie ? Bo proponowanie czegoś to jest właśnie pisanie o czymś.

"nie proponuj metod...." - a jakie ja tam metody proponuję ? możesz mi je opisać ?.

Czy Ty aby czytałaś mojego bloga ?????????

Fado wiele w Tobie złości i agresji. Twój strach jest też ogromny, czuję go aż przez komputer. Twoja dusza aż woła o pomoc, ale to co w sobie nosisz ją zagłusza. To "coś" w Tobie, neguje wszystko co pozwoliłoby Ci uwolnić się od tego strachu, złości i agresji. Pozbądź się proszę tego jak najszybciej, bo zatruwa Ci życie. Bez tego poczujesz się znacznie lepiej.

Absolutnie nie proponuję Ci swojej pomocy. Idź do księdza niech "to coś" z Ciebie "wyciągnie", a poczujesz się lżej. Twoja dusza będzie szczęśliwsza i podziękuje Ci za to. Będzie radośniejsza.

Pozdrawiam Cię serdecznie i cieplutko życząc miłej nocy, choć wiem, że to co w sobie nosisz nie da Ci spokoju, dópki się tego nie pozbędziesz.

Fado
4 406
Fado 4 406
#106218.08.2014, 07:55

- Agnieszko,

znam Twoje imię, bo razem z nazwiskiem podajesz je na blogu, na który mnie zaprosiłaś. Czy są prawdziwe, to Ty o tym wiesz i niech tak zostanie. Jeśli chodzi o moje imię, to zaproś mnie do swoich znajomych, ja Twoją prośbę zaakceptuję i tym samym uzyskasz dostęp do komunikatorów przy pomocy których, będziesz miała okazję osobiście mnie o to zapytać. Napewno udzielę Ci odpowiedzi o ile zaakceptujesz warunki mojej prywatności. Jeśli uznam, że nie mogę Ci powiedzieć, to podam przyczyny swojej decyzji.

- Cytując mnie, pytasz :

"Modlitwa, o której piszesz, o tyle potrafi być niebezpieczna, że pozwala uwierzyć w oczekiwany przecież w tej sytuacji... cud" - A o jakiej modlitwie ja piszę ? Możesz napisać treść tej modlitwy ?

- Może odpowiem od końca... :) Nie napiszę Ci treści Twojej modlitwy,bo nie znam treści Twoich modlitw. Natomiast o jakiej modlitwie piszesz... ? Już cytuję Twoją wypowiedź : "Tak masz rację mam skuteczną modlitwę".

- Kolejny cytat z mojej wypowiedzi i Twój komentarz :

"Jak długo trzeba się modloć, żeby wymodlić ten cud...". Oczywiście nie zaspokoję Twojej ciekawości, choćby z tego względu, że w to nie wierzysz, więc nie wiem po co byłaby Ci ta informacja. Możesz się z tym nie zgadzać - Twoja wola. Nie planuję Cię do tego przekonywać. W końcu nie musisz z tego korzystać, ale dlaczego obrzydzasz to innym, tego już nie rozumiem.

- Odpowiadam :

Agnieszko, chciałbym wiedzieć z jaką szybkością działa modlitwa, żeby stosownie wcześniej zacząć się modlić w przypadku mojego zdiagnozowania. Obiecuję, że skorzystam skwapliwie z Twojej wypowiedzi, wykorzystam udzieloną informację. Jeśli już proponujesz skuteczną modlitwę , to chcąc być wyleczonym chciałbym byc do tego przez Ciebie przekonany - w końcu wiara czyni cuda i góry przenosi - czyż nie...? Piszesz, że 'obrzydzam to' innym, ale już nie cytujesz jakimi to słowami dopuszczam się tej śmiałości.... ? Hmmm, przecież dajesz radę mnie zacytować... ! Popróbuj, może znajdziesz, to zacytuj...

- Dalej piszesz :

Nie pozostaje Ci nic innego jak zaskarżyć wszystkich księży, że proszą wiernych o to, żeby się modlili. :)

- Komentuję :

Agnieszko, masz rację, że najchętniej bym to zrobił, poczytaj może historię KK i jeśli potrafisz być wnikliwa i obiektywna nie tylko przyznasz mi rację, ale dostrzeżesz, że dzisiejsza organizacja KK niczym się nie różni od tej krzyżackiej z Malborka, cynizm, zakłamanie, wyrafinowanie i zachłanność te same...! Dzisiaj nie bujają się na koniach, tylko w eleganckich i wygodnych limuzynach. ! Krzyżacy z Malborka, to zakon Marianitów...! Jak pamiętasz w 1410 roku zostali pobici przez Jagiełłę i Księcia Witolda w bitwie pod Grunwaldem. Wyobraź sobie, że ostatni rycerz mieczowy tego zakonu zmarł w Wiedniu w 1982r. Natomiast zakonnicy pozostali i funkcjonują po dzień dzisiejszy...!!!

- Proszą wiernych, by się modlili, bo jak się modlą to myślą o pacierzach, a nie o racjonalnych argumentach, które przecież tępili od poczatku tej wtedy nowej wiary... Na dzień dzisiejszy wolałbym, by księża nie prosili o modlitwę, tylko sami zaczęli się modlić pod figurą, by mieć mniej diabła pod skórą, no i dodam delikatnie : precz z łapami i innymi członkami od dzieci płci obojga....!!! Znasz może gorsze przestępstwa i zwyrodnienia i potrafisz podać coś bardziej obrzydliwego...? Jeśli o mnie chodzi, to nie pałam sentymentem do żadnej organizacji przestępczej i do tej też NIE...!!! Powiem więcej - przyglądam się także kooperantom, w szerokim tego słowa znaczeniu.... :)

Dalej cytujesz moją wypowiedź, komentując :

"ale nie możesz przy tym wymagać danych osobistych, do entego pokolenia wstecz" a znasz tą metodę, że tak twierdzisz ?

- Pozwól, że przypomnę i odwdzięczę się cytatem z Twojej wypowiedzi :

Jeśli ktoś zdecyduje sie na tą metodę, zadawanych mu jest mnówstwo pytań z życia osobistego jej i jej rodziny, włącznie z informacjami na temat dolegliwości jej babć, dziadków, prababć, pradziadków itd. im dalej tym lepiej, czyli całego rodu.

- Tak więc Agnieszko czytam o metodzie i próbuję ją poznać zanim powiem moje sakralne 'TAK' - bo bardzo chcę, lubię i muszę...!

- Kolejny cytat to moje zdanie :

"Wybacz,ale w mojej ocenie i chyba nie tylko".... no własnie "chyba" nie masz pewności ?.

Odpowiadam :

Agnieszko, wtrąciłem to 'chyba', bo nie chciałem być bardzo kategoryczny w tonie wypowiedzi i dlatego może uznałaś to za brak pewności z mojej strony. Pozwól w takim razie, że nadam temu zdaniu prawidłową wartość logiczną i napisżę je w wersji ostatecznej tak :

"Wybacz, ale w mojej ocenie i nie tylko - czego jestem pewien..."

- Mam nadzieję, że to rozwiewa Twoje wątpliwości co do mojej pewności, jak i przenoszonej treści w tym zdaniu. Swoją drogą trochę to tak wygląda jak u tonącego, który się brzytwy chwycił, mając w zamiarze ratunek swojego jestestwa.... :)

- Kolejny cytat z komentarzem :

"Nie chcę pytać jakie masz zestawy ćwiczeniowe i na jakiej podstawie zostały opracowane dla osób np z astmą, po zawale, przebytą gruźlicą i usuniętym płucem, czy osteoporozą... ? Ja nie pytam, ale pamiętaj, że ktoś może Cię o to zapytać...". A to ciekawe, bo tym zdaniem, to aż dopraszasz się odpowiedzi. Nie odpowiem Ci choćby dlatego, że nie pisałam nigdzie o żadnym zestawie ćwiczeń dla osób z chorobami jakie wymieniłaś.

- Agnieszzko, oto co napisałaś : "Do tego trzeba dołączyć jeszcze trochę ćwiczeń. Ot cała filozofia". To dlatego zapytałem bardziej szczegółowo, bo te 'trochę ćwiczeń' w tych przypadkach, o których piszę może być bardzo, średnio, czy mało szkodliwe, bo nie wiem co mam sądzić będąc np po przeszczepie nerki...? Wiesz jak jest - jakoś dupsko mi się rozrosło i przybyło parę falbanek... :)

- Dalej piszesz :

Właśnie dlatego tej metody nie stosują ani szpitale, ani przychodnie, bo nie mogliby wciskać ludziom leków i olbrzymie korporacje farmaceutyczne, nie mogłyby zarabiać gigantycznych pieniędzy na ich sprzedaży. Tak właśnie działa tv i radio. Wmówić, że leki są niezbędnie potrzebne do życia. Nic bardziej mylnego. Poza tym ludzie zatruci tv i radiem nie są wstanie jak to napisałaś oszaleć z radości, wszystko jest ze sobą ściśle powiązane.

"Mam nadzieję, że masz abonament telewizyjny i radiowy i stosowne odbiorniki, by mieć kontakt ze światem zewnętrznym". No właśnie nie truję się tym gawnem telewizyjnym i radiowym. Wyobraź sobie, że nie mam czegoś takiego jak tv i radia i strasznie się z tego cieszę. Wywaliłam to świństwo ze swojego domu już dawno temu. Nic nie zatruwa mi życia.

- Odpowiadam :

Agnieszko, nie mogę ustosunkować się do każdego napisanego powyżej zdania, ale byłoby tego zbyt wiele, by w jednym wątku wszystko zmieścić. I tak się obawiam, że to co już napisałem rozrosło się w sposób, określany zasadą im głębiej w las, tym wiecej drzew... W kontekście traktowania przez Ciebie mediów, zwrócę uwagę na ostatnie zdanie : "Nic nie zatruwa mi życia" !!! Myślisz, że jak schowasz głowę w piasek to pupy też nie widać...? O takich ludzi właśnie chodzi kościołowi, biednych, z głową w piachu, nie pytających, nic nie wiedzących, donoszących w niedzielę ofiarę i tkwiących w niewiedzy, biedzie, ale głębokiej wiary w słowo przez księdza głoszone... Zapałka wrzucona w nurt rzeki, też płynie jedynie na fali, bo brak steru ma łebek tylko pełen siarki....!

- I dalej twierdzisz i pytasz :

Wszystko u Ciebie jest na "nie". Czy jest coś na "tak" ?

- Żeby nie było zbyt poważnie, odpowiem żartobliwie : nie znasz mnie, bo byś wiedziała, że w ciągu nocy, kilka razy jest na 'tak', a rano żądam śniadanie do łóżka.... ! :)

- Dalej cytujesz i komentujesz :

"Wsponinasz również o odchudzaniu i zadowalających Ciebie skutkach sprawdzonej diety" o kurcze nigdzie nie napisałam o odchudzaniu ? - a tak swoją drogą skąd wiesz jak zadziałałaby na innych ? Znasz tą dietę,?. Jeśli tak to napisz mi proszę na czym ona polega.

- A proszę bardzo i to pełnią Twojej wypowiedzi :

Jeśli zaś chodzi o odchudzanie, to osobiście stosuję od wielu lat sprawdzoną dietę i nie narzekam. Trzymam się w swoich kg. i nie potrzebuję żadnych specyfików i suplementów żeby schudnąć. I tu znowu kłania się wytrwałość, cierpliwość i praca nad sobą. Do tego trzeba dołączyć jeszcze trochę ćwiczeń. Ot cała filozofia.

- Pytam o innych, bo dobrze wiedzieć, czy to działa, czy szkoda czasu, pieniędzy i abonamentu, a pozwól, że dopytam : kiedy możesz mi podrzucić pierwszą tygodnióweczkę i co z efektem Jo-Jo...?

Kolejny Twój cytat z komentarzem :

"Taki jeden 'lokalny uczony' zastosował ostatnio bardzo radykalna dietę" - co robią inni to już ich sprawa i nic mi do tego i oczywiście ich karma. Oni sobie będą to potem odpracowywać.

- No teraz to już wypisujesz mi tu bzdury...!!! Nawet jak taki idiota będzie pracował w kamieniołomach do końca swoich dni, to życia dziecku nie zwróci... !!! Może jednak kup jakie radyjko i jednym uszkiem posłuchaj i maciupeńki telewizorek, co by jednym oczkiem troche się orientować o czym mowa....? Co...?
- A może przyjdą jakieś wnioski, krzyk potępienia, czy łza.... ? Doprawdy nie wiem ile z tego co mówię trafi do głowy, skoro wolisz trzymać ją w przysłowiowym piachu.... Smutno mi za Ciebie...!

Następny cytat z komentarzem :

"Nie wtrącam się do tego co piszesz " - to wtrącasz się, czy nie, bo dla mnie samo słowo "nie wtrącam się", powinno pozostać bez komentarza, w przeciwnym razie świadczy jednak o wtrącaniu się.
"Pisz sobie tam wszystko co uznasz za stosowne... ale nie proponuj ludziom żadnych działań....". No proszę, nie zaprzeczaj sama sobie w jednym zdaniu. To mam sobie pisać czy nie ? Bo proponowanie czegoś to jest właśnie pisanie o czymś.

"nie proponuj metod...." - a jakie ja tam metody proponuję ? możesz mi je opisać ?.

Czy Ty aby czytałaś mojego bloga ?????????

- Odpowiadam :

Zdanie, o którym mowa - pełne brzmienie : Pisz sobie tam wszystko co uznasz za stosowne, ale nie proponuj ludziom żadnych działań, czy zaniechań, nie proponuj metod, takich siakich, czy owakich, bo po prostu do tego nie masz żadnych uprawnień...

- Agnieszko, przeczytaj jeszcze raz w całości i chwilkę się zastanów, bo cały czas mowa o tym samym ! Podarłaś zdanie na kawałki i odwracasz kota ogonem...! Oto co piszesz : Witam,
Proponuję metodę niekonwencjonalną. Można wyleczyć i raka piersi, nie koniecznie pozbawiając się chorej piersi. napisz na [email protected] dowiesz się więcej. Pozdrawiam.

I odpowiadam na ostatnie pytanie w tym wpisie : Zadzwonię kiedyś jak mi się znudzi używanie mojej łepetynki, ale wątpię w to bardzo... :)

I już ostatnia część Twojej wypowiedzi Agnieszko :

Fado wiele w Tobie złości i agresji. Twój strach jest też ogromny, czuję go aż przez komputer. Twoja dusza aż woła o pomoc, ale to co w sobie nosisz ją zagłusza. To "coś" w Tobie, neguje wszystko co pozwoliłoby Ci uwolnić się od tego strachu, złości i agresji. Pozbądź się proszę tego jak najszybciej, bo zatruwa Ci życie. Bez tego poczujesz się znacznie lepiej.

Absolutnie nie proponuję Ci swojej pomocy. Idź do księdza niech "to coś" z Ciebie "wyciągnie", a poczujesz się lżej. Twoja dusza będzie szczęśliwsza i podziękuje Ci za to. Będzie radośniejsza.

- Odpowiadam, kompletnie bez złości i najmniejszej agresji : Moja droga, wierz mi, że mogłaś trafić dużo gorzej, gdybyś popełniła delikany błąd i wyskoczyła z temacikiem na forum ogólnym...! Wszędzie gdzie mogę wywieszam transparent z napisem : Jeśli chcesz coś wiedzieć - pytaj, ale nie próbuj wiedzieć lepiej niż sam/a zainteresowana/y... !!! Nie pytasz, nie znasz, przychodzisz i próbujesz mnie oceniać, nauczać, ustawiać i powiedzieć, że Ty razem ze swoją propozycją jesteście 'cacy', a ja z moimi argumentami 'be'....! I niech tak będzie, jeśli to pieści Twoje alter ego - na zdrowie ! Cóż Ci mogę podpowiedzieć na przyszłość...? Znajdź chwilę dla siebie, wydrzyj głowę z tego piachu, uczesz, ubierz się ładnie i wybierz się na długi spacer...! Porozmawiaj ze sobą i dowiedz się gdzie znajduje sie Twój Arrarat ! Wybierz się tam bez lęku i obaw, usiądź i siedź tak długo, aż się odnajdziesz ! Wróć do świata, między ludzi i spędź Twoje życie godziwie... :)

- To tyle tytułem życzeń wzajemnych, posyłam moje serdeczności, dziękuję za wszystkie Twoje wpisy - dyskusję uważam za zakończoną.... :)

Przygoda
102
Przygoda 102
#106318.08.2014, 11:46

Fado no przynajmniej wiem, że rozmawiam z facetem. Ty się czegoś boisz ? Masz jakieś wstydliwe imię ? Przepraszam za formę kobiecą.

"Pisz sobie tam wszystko co uznasz za stosowne"... no i właśnie to piszę, bo to mój blog, a co piszę to pozostaw już mnie. Przecież nie zmuszałam Cię do czytania tego bloga, a tym bardziej nie prosiłam Cię o jego komentarz. Wiesz akurat ja wiem o czym piszę i co pomaga ludziom wierzącym, jak sam zauważyłeś - jak jesteś innego zdania to już wyłącznie Twój problem :).

"- Pozwól, że przypomnę i odwdzięczę się cytatem z Twojej wypowiedzi :
Jeśli ktoś zdecyduje sie na tą metodę, zadawanych mu jest mnówstwo pytań z życia osobistego" - a wiesz jakie to pytania, bo nie napisałam jakie i czego dotyczą.

Piszesz, że ja Cię osądzam, gdzie to miało miejsce ? A tak swoją drogą, to nie Ty czasem to robisz ? Jest takie przysłowie - nie sądź innych według siebie.

Żeby nie było zbyt poważnie, odpowiem żartobliwie : nie znasz mnie, bo byś wiedziała, że w ciągu nocy, kilka razy jest na 'tak' - to mi wszystko wyjaśnia. Też odpowiem zartobliwie teraz się cieszę, że nie znam Cię osobiście ufffff, aż mi ulżyło.

Podarłaś zdanie na kawałki i odwracasz kota ogonem - a to nie Ty to właśnie robisz ? To co napisałam jest prawdą, a Ty starasz się to zinterpretować wg swoich słów. Żeby to stwierdzić, czy ma ktoś rację, czy nie trzeba tego spróbować, ale to co w Tobie "siedzi", za bardzo się boi, dlatego nie spróbujesz. Chyba, że do głosu dojdzie Twoja dusza, poczujesz to. Wtedy zrób to zanim dojdzie do głosu duch.

Porozmawiaj ze sobą i dowiedz się gdzie znajduje sie Twój Arrarat - no i odkryłeś sedno i dałeś odpowiedź sobie, co masz ze sobą zrobić, brawo wreszcie sam do tego doszedłeś. Ja już dawno mam to za sobą. A Ty znasz swój ?

"pytaj, ale nie próbuj wiedzieć lepiej niż sam/a zainteresowana/y" - no tu Ci przyznam rację, ale tylko tu: powinnam napisać "czy wiecie, że". Pytają ci, co chcą wiedzieć i to jest normalne. A podanie maila było właśnie do zadawania pytań, jakbyś nie wiedział :)

Nie napiszę Ci treści Twojej modlitwy, bo nie znam treści - i tego się trzymajmy.

"Agnieszko, chciałbym wiedzieć z jaką szybkością działa modlitwa, żeby stosownie wcześniej zacząć się modlić w przypadku mojego zdiagnozowania". Już Cię zdiagnozowałam w poprzednim poście, jakbyś nie zauważył i polega to na mojej modlitwie, a nie na Twojej. Jakbyś dobrze wczytał się w bloga, to byś o tym wiedział i nie zadawał pytań.

Fantastycznie mi się z Tobą rozmawia bezimienny Fado. Uwielbiam takie rozmowy.

"gdybyś popełniła delikany błąd i wyskoczyła z temacikiem na forum ogólnym...!" - to co byś zrobił ?

Zadzwonię kiedyś jak mi się znudzi używanie mojej łepetynki - to już nie Twoja łepetynka niestety, ktoś inny nią rządzi - ja to już wiem, a Ty może kiedyś do tego dojdziesz sam (lub dokładnie wczytasz się w to, co piszę na blogu), czego z całego serca Ci życzę. Nie wątp. Tylko gdzie zadzwonisz ? Nie podałam tam nr telefonu ups.

Nie pytasz, nie znasz, przychodzisz i próbujesz mnie oceniać, nauczać, ustawiać.. że Ty razem ze swoją propozycją jesteście 'cacy', a ja z moimi argumentami 'be'....! - a gdzie ja Cię próbuje ustawiać, oceniać, nauczać ? Czyż to nie Ty rozpocząłeś tą rozmowę ? Napisałam, że masz wiele złości i agresji. To nie ustawianie, ani nic z tych rzeczy co napisałeś, tylko stwierdzenie faktu. W końcu Ty na początku zaatakowałeś czyż nie ?. To Ty masz jakieś argumenty ? - no te, o których piszesz jakoś do mnie nie przemawiają, słabo się starasz :).

"Wróć do świata, między ludzi" - to jeśli nie jestem w świecie ludzi to znaczy, że rozmawiam z duchem i to w dodatku kobiety. No przecież pisałam Ci już to w poprzednim poście, a Ty mi nie wierzyłeś.

Fado przemawia przez Ciebie duch bardzo złośliwej i wrednej kobiety, to właśnie z nim rozmawiam. Dobrze nad tym się zastanów. Pozbądź się go, im szybciej tym lepiej, szkodzi Ci tylko.
Do ducha - nie wychylaj się bo Cię przeprowadzę, do Fado - pozbądź się go, bo chciałabym porozmawiać z Twoją duszą, a nie z Twoim duchem, który tam jest i właśnie dał o sobie znać.

Gdybyś chciał porozmawiać nie koniecznie na forum napisz, adres mailowy znasz.

Wierzysz w to o czym piszę na blogu ?

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie życząc miłego dnia, żeby nie tylko noc, ale i dzień stał się na "tak".

Przygoda
102
Przygoda 102
#106418.08.2014, 13:12

Nie dopisałam jeszcze jednego, ale sie poprawiam:), ale nie będę już wracać do Twojego listu, chyba, ze coś nowego dopiszesz :).

A o diecie mojej dalej nic nie wiesz, tylko się dopytujesz. A słowa moje znam i jeszcze raz mogę Ci to napisać. Stosuję dietę, w której nie ma efektu jo-jo. Przypuszczam, że jakbyś nie oglądał za dużo tv, tylko poszperał w internecie, to nie musiałbyś płacić za dietę.

"- Pytam o innych, bo dobrze wiedzieć, czy to działa" - teraz może i pytasz, poprzednio raczej nie było to pytanie.

"Do tego trzeba dołączyć jeszcze trochę ćwiczeń". - tak myślałam o tych podstawowych.

"Myślisz, że jak schowasz głowę w piasek to pupy też nie widać" - właśnie dlatego, że nie oglądam tv, nie muszę chować, głowy w piasek.

"- No teraz to już wypisujesz mi tu bzdury...!!!" - tym, że nie oglądam tv ? Żartujesz prawda ? Jak chcesz zatruwać sobie tym życie to zatruwaj. I nie namawiaj mnie do złego, bo Ci się to nie uda. Fuj. A tak swoją drogą oprócz złości na tego kogoś, to jaki pożytek masz z tej informacji ? Masz na to jakiś wpływ ? Ustrzerzesz kogoś przed następną katastrofą ? Pomyśl zanim napiszesz jak to nazwałeś słusznie "bzdury".

- A może przyjdą jakieś wnioski - wnioski to zaczniesz wyciągać poprawne, jak przestaniesz oglądać to gawno i się nim zatruwać, zapeniam Cię. Spróbuj zająć się czymś innym oprócz oglądaniem tv.

Co do księży. Nie generalizuj. Znam takich z prawdziwego powołania i znam takich, o których piszesz. Temat rzeka i dużo i długo by o tym pisać. Nie rozumiem tylko dlaczego tak tępisz modlitwę. Przecież modlisz sie dla siebie, a nie dla księży i od Ciebie zależy jak to robisz, a nie od nich. Nie stoją Ci nad głową z karabinem i nie mówią "no módl się". Księża to też ludzie, faceci tacy jak Ty. Nie ucinają im przyrodzenia jak składają święcenia. Nie każdy z nich jednak potrafi panować nad naturą, Ale to potrafią tylko Ci wysoko rozwinięci duchowo i tylko ci potrafią przekierowująć to gdzieindziej, a inni nie i to wykorzystują w taki a nie inny sposób. Zgadzam się z Tobą, że nie powinni zostać księżmi, ale to ich wybór i ich karma. Sami za to odpowiedzą przed Bogiem i nie nam to osądzać. Też się z tym nie zgadzam, ale nie mam na to wpływu. Dlatego w krajach islamskich przechodzi to z pokolenia na pokolenie, a na księdza (imama w ich kulturze) idzie nie jak na zachodzie jak kto chce i jak mu wygodnie. Do tego trzeba mieć powołanie i rodzinę, w której pradziadek, a następnie, dziadek potem ojciec, a potem syn jest imamem, przechodzi to z pokolenia na pokolenie mówiąc inaczej są z takiej kasty i nikt inny nie może wykonaywać tego "zawodu" oprócz nich.

"Jeśli o mnie chodzi, to nie pałam sentymentem do żadnej organizacji przestępczej i do tej też NIE...!" - nie tylko Ty.
Też musiałam kiedyś oczyszczać księdza z duchów, bo uwierzył w swoje możliwości.

"O takich ludzi właśnie chodzi kościołowi, biednych, z głową w piachu, nie pytających, nic nie wiedzących," - i co nie oceniasz ? Wiesz o mnie tyle ile napisałam na blogu i na forum, to niewiele nie uważasz ? Nie uważam się ani za biedną (wręcz przeciwnie), ani nic nie wiedzącą (wręcz przeciwnie), ani o nic nie pytającą (wręcz przeciwnie). Wbrew pozorom dlatego mam tą wiedzę jakiej, Ty nie chcesz poznać (lub może znasz, ale nie chcesz się do tego publicznie przyznać), że dużo czytam, dużo pytam i nie chowam głowy w piasek. Pudło nie trafiłeś z żadnym z tych argumentów.

"Smutno mi za Ciebie...!" - no jak lubisz się smucić to się smuć, ja nie mam zamiaru, znam lepsze uczucia od smutku RADOŚĆ i też radzę zaminić smutek na radość. Właśnie tv powoduje smutek, smutne rzeczy oglądasz to i Ci smutno.

"to tak wygląda jak u tonącego, który się brzytwy chwycił" - ja bym raczej powiedziała, że wytrącaniem argumentu z ręki.

"- Tak więc Agnieszko czytam o metodzie i próbuję ją poznać zanim powiem moje sakralne 'TAK' - bo bardzo chcę, lubię i muszę...!" - a gdzie czytasz ? To chcesz, lubisz czy musisz ? O wreszcie na tak i to nie w nocy, jak miło :). A tak poważnie, jeszcze żadnej kobiecie nie powiedziałeś sakralnego TAK ?. No tak, sakralne niemożliwe, bo KK bu.

Cudownie mi się z Toba rozmawia.

A tak z ciekawości, skoro jesteś facetem, to co robisz na temacie o raku piersi ?

Dalej pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na maila.

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#106518.08.2014, 14:45
MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#106601.09.2014, 14:32
Amitorybka
11 815 57
Amitorybka 11 815 57
#106702.09.2014, 20:44
MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#106810.09.2014, 03:42
Fado
4 406
Fado 4 406
#106910.09.2014, 08:32

- Bo do TANGA, trzeba dwojga...

Profil nieaktywny
raytoo
#107010.09.2014, 08:38

no tu chyba fado przesadziles, dwojga piersi?

Fado
4 406
Fado 4 406
#107110.09.2014, 11:07

- Myślisz...?

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#107217.09.2014, 02:23
MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#107317.09.2014, 02:28

'Bo do tanga trzeba dwojga
Zgodnych ciał i chętnych serc'
-----------------------------
- otóż to ! - dawno powinno to być zrozumiałe ...!

orletka
4 535 18
orletka 4 535 18
#107417.09.2014, 18:36

Czy sa jakies wiesci od Asik?

Amitorybka
11 815 57
Amitorybka 11 815 57
#107517.09.2014, 19:45

juz dawno się nie odzywała...

rodzynek74
1 997 31
rodzynek74 1 997 31
#107617.09.2014, 20:00

Ostatnio chyba jakoś w lutym...

rodzynek74
1 997 31
rodzynek74 1 997 31
#107717.09.2014, 20:00

Ostatnio chyba jakoś w lutym...

rodzynek74
1 997 31
rodzynek74 1 997 31
#107817.09.2014, 20:00

Ostatnio chyba jakoś w lutym...

zwyczajna_ja
1 985 1
zwyczajna_ja 1 985 1
#107918.09.2014, 10:28

Taki maly guzek a zajmuje wszystkie Twoje mysli..

rodzynek74
1 997 31
rodzynek74 1 997 31
#108026.09.2014, 20:10

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis